Jump to content
Dogomania

truskawa144

Members
  • Posts

    3445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by truskawa144

  1. [quote name='clo'] czy cos juz wiadomo z kastracja gringo?i z tymi ludzmi z bielska?[/quote] Z kastracją będzie problem. A pani chyba nie dzwoniła,miałam jakiś telefon ale nie mogłam odebrać. Jeśli jej zależy to zadzwoni jeszcze raz.
  2. U nas tak samo. Pogoda straszna.
  3. Jak na linii Radomsko-Częstochowa to ma do wyboru albo nasze schronisko albo to w Radomsku. U nas jeśli to samo powie to nie sadze,że mu ktoś w ogóle psy pokaże,poza tym nie mamy ani pół szczeniaka,tzn mamy ale same już wyrośnięte albo takie które będą dużymi psami,nic miniaturowego. W każdym razie dam jutro znać kierownikowi ze może się taki przyplątać.
  4. Prześliczne fotki. Reksik wygląda super,szczęśliwy pies. Trafił idealnie:loveu:
  5. Postaram się,mimo,ze mam z milion "zamówień" na fotki innych psów a do tego masę zaległości. Poza tym u nas jest tak okropna pogoda,że nie wiem w ogóle kiedy będę w schronisku,raczej nie w tym tyg.
  6. Pani miała się odezwać do czwartku więc spokojnie. Jak się odezwie to dam znać.
  7. Na 100% to nie wiem,w tej chwili się cała rodziną decydują,bardzo im się podoba ale chcą podjąć świadomą decyzję. Przedyskutować to na wszelkie sposoby itd. Nie wiem skąd się pani dowiedziała,powiedziała,że dzwoni z ogłoszenia ale nie pytałam z jakiego portalu. Pani ma zadzwonić do mnie jutro lub w środę,więc na razie jeszcze nic nie odwołujmy,wiadomo jak to jest,nawet ktoś kto się wydaje zdecydowany może zmienić zdanie czy się wycofać.
  8. [quote name='clo']truskawa wspomniala o jakiejs chetnej pani na zorra z wawy nadal aktualne? [/quote] Pani dzwoniła do mnie z zapytaniem o jedną suczkę której już u nas nie ma i zaczęła też się pytać o inne psy i wpadłam na to ze skoro jest z Wawy to może zobaczy Zorra,zobaczyła i napisała mi maila,że jej się podoba i gdzie przebywa,odpisałam i podałam Twój nr Clo więc pani może dzownić. Nie wiem czy maila już odebrała czy nie.
  9. Słuchajcie jest zainteresowana pani z Bielska . Gringo bardzo się całej rodzinie podoba,państwo mieszkają w okolicach BB,maja domek z ogrodem,nie mają budy ani kojca,Gringo mieszkałby w domu z pełnym dostępem do ogrodu,pani bardzo sympatyczna. Ich poprzedni piesek umarł ze starości,pani czytała dużo na temat Owczarków Szwajcarskich,zadawała rzeczowe pytania. Państwo nie uznają takich rzeczy jak budy,pies ma być ich przyjacielem i mieszkać w domu. Co Wy na to?
  10. Witamy :) Rodzeństwo pojechało do nowych domów,jedna suczka po miesiącu (mniej więcej) druga zdążyła u nas dorosnąć i jako ze jest wyjątkowo bystra,spostrzegawcza i szczekliwa, mieszkała w domku dla pracowników,miała zostać u nas jako pies "bezboksowy",trochę pilnujący,potrafiący narobić hałasu jak coś się dzieje a jednocześnie niegroźny ale tak się spodobała odwiedzającym schronisko,że została przez nich adoptowana. Podobno bardzo fajnie im się mieszka :) A ta sunia adoptowana jako pierwsza mieszka u nas w Kłomnicach i jest pacjentką naszego kierownika przy okazji szczepień itd. Wygląda bardzo dobrze i też wszystko u niej ok. Całe rodzeństwo doskonale trafiło:loveu: Prosimy tylko koniecznie o fotki pieska. Pozdrawiamy :)
  11. Clo - Jutro (a w sumie to już dzisiaj) zadzwonię do kierownika i dam znać.
  12. Fantastyczne fotki,ale się tej Lunie trafiło,jak ślepej kurze...:evil_lol:
  13. [quote name='dorcass']jak wy wybieracie psiaki, ktore pozniej oglaszacie? ich tyle tam jest ze nie wiadomo na ktoremu pomoc najpierw:shake: wiecie cos o suni 793?[/quote] Przeważnie to one nas same jakoś wybierają i zwracają na siebie nasza uwagę. [quote name='dorcass']tak ta, wyglada na mega wystraszona i jeszcze ma cos na szyi:([/quote] To jest fotka zrobiona chyba dzień po tym jak do nas trafiła. Teraz już jej się wszystko pozarastało,tzn łyse placki,nie jest już tak wystraszona ani tak przeraźliwie chuda. Historia jest taka: pan miał 3 psy,umarł,spadkobierca chętnie przepisał na siebie ziemię i dom a potem wrócił do siebie a psy olał. Psy nie dostawały jedzenia (bo faceta nie było) dokarmiali je sąsiedzi,codziennie tez nasi pracownicy tam jeździli i je karmili,nie mogliśmy tych psów zabrać od razu (prawo) i musieliśmy chyba czekać ok 2 tyg zanim się udało je odebrać. Do tej pory nie opisywałam tego bo nie bardzo było wolno bo sprawa była w toku ale z tego co wiem to już się skończyła,poza tym psy przeszły "na własność" schroniska. A to są "towarzyszki niedoli": [URL="http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzkxLw==#_self"]Galeria[/URL] [URL="http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzkyLw==#_self"]Galeria[/URL] [URL="http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvNzkzLw==#_self"]Galeria[/URL] Nawet jak wejdziecie na nasza stronę to wszystkie 3 mają napis "Kwarantanna" bo nie mogliśmy ich wydać dokąd były dowodem w sprawie. Wszystkie 3 suczki wyleczyliśmy i odkarmiliśmy i już dużo lepiej wyglądają. Ta sunia z tego co wiem jeszcze jest,ta czarna tez,co do żółtej nie mam pewności. Musiałabym to sprawdzić. Clo - Daj mi znać w jakiej miejscowości mieszka Zorro ponieważ mam zainteresowaną panią z Warszawy.
  14. [quote name='Gosiapk']Może będziemy zbierac pieniądze na jej sterylizację najpierw?[/quote] Nie ma potrzeby,w tej chwili pieniądze mamy,tylko tak jak pisała Fizia organizacyjnie jest to ciężkie do przeprowadzenia,co najmniej do końca miesiąca.
  15. No i wychodzą na jaw (że tak powiem) nowe,korzystne fakty. Najlepiej jednak doprowadzić do tej wizyty,upewnić się,że jest tak jak ta pani mówi,zobaczyć ten ogród,budę,pomieszczenie gospodarcze. Przekonać się na własne oczy jacy to ludzie i jakie mają warunki. Jeśli faktycznie będą się nim zajmowali,chodzili na spacery to to się może udać. Chociaż nie ukrywam,że ja nadal bym widziała Gringo na kanapie. Ale z drugiej strony w jego głowie nie siedzę i nie wiem co tam na prawdę on by wolał. Zrobimy tak: jeśli ktoś się tam przejedzie i się okaże że wszystko jest ok i że to jest odpowiedni dom dla psa to Gringo może jechać. Jeśli nie uda mi się załatwić kwestii kastracji (będę na ten temat rozmawiała w poniedziałek) to wtedy odstępujemy od opłaty adopcyjnej a nowi opiekunowie będą już mieli co najmniej połowę sumy na kastracje którą oczywiście wtedy muszą już zorganizować u siebie sami. Ciężko jest u nas w tym miesiącu z kastracjami bo było bardzo wiele spraw urzędowych a kierownik się nie rozdwoi. Może tak być? [SIZE=1]Opłata adopcyjna niby "co łaska" jest ale za takie pieski standardowa opłata to od 40 do 100 zł - oczywiście my nie ustalamy ile to ma być konkretnie,ani nie sugerujemy żadnych kwot,dolna granica to 20 zł,wierzcie mi że z adopcji mamy grosze które przeważnie idą na drobne zakupy różnych środków medycznych. Właśnie ten przedział 40-100 to jest to co nam ludzie wpłacają za duże,młode psy w typie jakiejś rasy,ale to nie są sumy narzucone,tak się jakoś utarło.[/SIZE]
  16. Biedny Puszek. Całe szczęście,że ma taki super dom i doskonałą opiekę.
  17. Nie ten sam pies:crazyeye: Coś pięknego:loveu:
  18. Może zanim się zdecydujemy to ktoś powinien sprawdzić ten dom. Bo może być wszystko pięknie ale nie musi. Ja nie jestem przekonana czy on się nadaje n dwór,czy jeśli będzie miał bardzo ograniczony kontakt z człowiekiem to nie będzie wariował przy każdym kontakcie z nim. Myślę,że najpierw na własne oczy trzeba się przekonać jak to wygląda. Clo myślę,że dokładanie im się do budy tylko po to żeby wzięli drugiego psa jest trochę bez sensu. Jak ktoś bierze psa to niestety musi się liczyć z pewnymi wydatkami,to są 2 duże psy,które będą dużo jadły,będą wymagały szczepień,odrobaczeń i innych. Jeśli ich nie stać na to to jeden pies im powinien wystarczyć. Poza tym u nas w schronisku istnieje coś takiego jak opłata adopcyjna,której jak na pewno zauważyła Clo (bo odbierała od nas psy) nie naliczaliśmy za psy od nas zabrane do DT,bo trudno żeby komuś za dobre serce jeszcze "kazać" płacić ale kiedy psy idą do DS to opłata powinna być naliczona. Także jeśli nie stać ich na budę (wiem,że wcale nie jest to mały wydatek) to obawiam się trochę czy oni sobie zdają sprawę z kosztów utrzymania 2 dużych psów czy z koniecznością wniesienia za nie opłaty (mimo,że nie są to jakieś duże sumy). Z kastracją "na już" niestety będzie problem. Tak się po prostu nie da. Muszę się skontaktować z kierownikiem i dowiedzieć się kiedy ew. będzie taka możliwość. Poza tym sądzę,że z tych dwóch psów,bardziej psem takim podwórkowym jest jednak Łajka. Trzeba sprawdzić ten dom a potem to jeszcze raz przedyskutować,kiedy będziemy znać więcej faktów.
  19. Dogaduje się,tylko woli takie spokojniejsze psy. Bo takich wariatów się trochę boi.
  20. O ile tamta suka jest wysterylizowana. Bo Gringo wykastrowany nie jest więc nie powinien mieszkać z suką. Ja go jakoś bardziej widzę w domu niż w budzie. Więc może się jeszcze wstrzymajmy,może się ktoś z allegro odezwie.
  21. On się bardzo garnie do ludzi więc nie wiem czy mógłby sam siedzieć w ogrodzie. Wydaje mi się,że by mu się nudziło. Ale to zależy dużo od tego jak by to miało wyglądać i ile by miał kontaktu z człowiekiem.
  22. Clo ja mam tylko to foto kotki które Ci podałam w linku. Kotka ma mniej więcej do 1,5 roku.
  23. Dzięki:loveu: Już mi lepiej,chyba za bardzo wiosnę poczułam (bo kilka dni było ładnych) i się za lekko poubierałam i mnie dopadło.
  24. Właśnie odwiedziłam :) Dzięki wielkie,nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła:loveu: Szczególnie kiedy,tak jak teraz,jestem chora i nawet nie mam siły na dogo siedzieć (mimo włączonego komputera:oops:).
×
×
  • Create New...