-
Posts
3445 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by truskawa144
-
Cudowny,młody *ZORRO* mix Mastifa Tybetańskiego -MA DOM!!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='clo']truskawa za to mam pania w wawie chetna na kotka a slyszalam ze ty ktoami sie zajmujesz:)pani ma juz jednego wykastrowanego rocznego kocura i jamnika:)prosila o zdjecia jest zdecydowana obojetnie czy kot czy kotka:) [/quote] A w jakim wieku ma być ten kot? Ciachany? W tej chwili mamy chyba tylko kilka dorosłych kotów,ale wiem,ze na dniach ma być u nas więcej kotów. Może nawet już są,nie wiem,nie dzwoniłam do kierownika nawet bo jestem chora i nie mam siły (co pewnie widać choćby po tym,że na dogo 2 dni nie byłam:oops:) Jedna taka mega fajna kotka jest u nas,młodziutka,ciachana: [url=http://www.schronisko.klomnice.pl/gallery.php?img=YWRvcHR1al9rb3RhLzEwLw==#_self]Galeria[/url] Ją mogę szczerze polecić,garnie się do ludzi,świetny zwierzak (Fiziu pamiętasz ją? Jak u nas byłas ostanio (przedostatnio?) to akurat była po zabiegu,trzymałam ja na rekach). -
*GRINGO* prawie BIAŁY OWCZAREK SZWAJCARSKI -MA DOM!!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Super allegro:loveu: Gringo faktycznie jest wyjątkowy,kochanym psem,uwielbia się przytulać,jest bardzo żywiołowy,chętnie by się bawił,biegał. Przeuroczy pies. -
Cudowny,młody *ZORRO* mix Mastifa Tybetańskiego -MA DOM!!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Tak to jest z tymi ogłoszeniami,raz jest 50 telefonów a raz są 2. Ciężko wyczuć. Bo szczerze mówiąc psy dużo mniej urodziwe cieszyły się nie raz ogromnym zainteresowaniem. Trzeba trafić. Zorro też w końcu trafi. -
Cudowny,młody *ZORRO* mix Mastifa Tybetańskiego -MA DOM!!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Myślę,że dom warto sprawdzić. Przez tel. to zawsze co innego niż na żywo. Jednak nie jestem przekonana że Zorro powinien mieszkać na dworze. Moim zdaniem podjęcie decyzji powinno zależeć od przebiegu wizyty przedadopcyjnej. -
Cudowny,młody *ZORRO* mix Mastifa Tybetańskiego -MA DOM!!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Cieszę się,że się Zorro tak dobrze spisuje:loveu: Mądry chłopak. -
Cudowny,młody *ZORRO* mix Mastifa Tybetańskiego -MA DOM!!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Ja mu raz kiedyś dredy wycinałam,przy okazji robienia zdjęć,ale niestety nieczesany regularnie się mechaci. Nie wymaga oczywiście codziennego czesania,jego futerko pielęgnowane regularnie będzie przepiękne. -
[quote name='fizia'] - Jeśli Truskawa się zgodzi przyjąć morelkę, trzeba znaleźc Jej transport i nadal szukać sponsorów na leczenie. [/quote] Jeśli Pati nie będzie mogła jej zatrzymać to nie widzę innego wyjścia. Fakt,ze w Warszawie pewnie więksi specjaliści są - szczególnie jeśli wziąć pod uwagę ew. operacje oka. Ze względu na brak czasu nie jest mi to tak do końca na rękę ale rozumiem,że Pati może się obawiać o swoje zwierzaki i nie mieć ochoty na chorego psa w domu. A innego wyjścia nie widzę. Pati decyzja należy do Ciebie,jeśli możesz ją u siebie zatrzymać my postaramy się zorganizować pieniądze na jej pobyt i leczenie.
-
Poniekąd się nie dziwię bo każdy chce mieć zdrowego zwierzaka (no, prawie każdy). A już szczególnie świnka morska jest uważana za zwierzątko dla dzieci:roll: A tego malucha musi przygarnąć dorosły,odpowiedzialny człowiek. Poza tym nie jedno dziecko,nawet najwrażliwsze i najdelikatniejsze w stosunku do zwierząt,mogło by się wystraszyć nietypowej świnki. Robisz mu jakieś papki owocowo - warzywne? Czy on np. sam zje kawałek jabłka? Jak to "uszkodzonego neurologicznie"? Ile Ty masz tych prosiaczków Bianko?
-
Cudowny,młody *ZORRO* mix Mastifa Tybetańskiego -MA DOM!!!
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
O kurcze wiedziałam,ze ma dredy za uszami ale coś się chyba powiększyły ostatnio. No i na ogonie niestety też trzeba będzie dużo powycinać. Ale śliczny jest jak zawsze:loveu: -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
truskawa144 replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Skacz do góry maleńki! -
[quote name='pati']napisze tylko tak aby rozpoznac zmiany w uszach Fibi nie tzreba było konczyc weterynarii ani robić żadnych badań. Bo jak odsłaniam malzowine a ze srodka wydobywa sie zielona ropa. smierdzi i wszystko jest tak zmienione ze dziurka jest prawie niewidoczna to chyba oczywiste , ze nie tak wygląda zdrowe ucho. Co do grzyba to nie ma go na pewno. Ma zapalenie skóry spowodowane pancerzem z filca. Łysy placek, z ktorym przyjechała najprawdopodobniej pozostanie już łysy. [/quote] Nie wiem czemu tak się stało z tymi uszami,może nie były oglądane,choroby uszu jednak u nas występują bardzo rzadko. Poza tym wydzielina z ucha sama się nie przedstawia i żeby ją zidentyfikować niestety już trzeba ją zbadać,więc nawet gdybym wiedziała,że ma zawalone uszy to i tak bym nie wiedziała czym. Wyszło by na jedno. Czemu miała by jej nie odrosnąć tam sierść,przecież chyba nie jest to jakaś blizna,nie były usunięte mieszki włosowe? Miałam tak raz z kotem po wypadku, ale jednak futerko odrosło. Sierść właśnie "uwielbia" tak miejscowo wypadać właśnie przy uczuleniu na pchły. A zapalenie skóry po obcięciu tych kłaków to chyba nie jet dla nikogo zaskoczeniem. Pisałam wielokrotnie,że ona jest bardzo zdredowana i zaniedbana. [quote name='pati'] Pies z ktorym jechała pewnie nie ma sie czym martwic. Ti sie nie pzrenosi az tak jak trąd. Nie można jednak zapominac, ze istnieje niebezpieczenstwo zarazenie sie innych zwierząt. [/quote] Psy z którymi miała najbliższy kontakt w tych dniach wszystkie trafiły do nowych domów i wszystkie są zdrowe.
-
[quote name='Equus'] Natomiast dziwi mnie, że schronisko dało Ci taką wiadomość, że sunia "wygląda na zdrową" bo pati mówi, że nie tylko nie trzeba być wetem ale nawet znać się na psach by zauważyć, ze zdrowa nie jest... (Nie dostałysmy też niestety ze schroniska żadnego zaświadczenia o szczepieniu a ponieważ szczepienie na wściekliznę jest wymagane prawem to by się taki papier przydał.) [/quote] Kierownik mi powiedział,że papiery obu psów (Zorra i Morelki) zostały zabrane. Morelka była i szczepiona i odpchlona i odrobaczona. Nie wiem kto odbierał papiery i co się z nimi stało. Mnie przy tym nie było. Luna - suka która mieszkała z Morelką w jednym boksie jest zupełnie zdrowa (wiemy bo jest w nowym domu z którego codziennie są wieści). 2 suczki - obie tez już w nowych domach - z boksu obok również zdrowe. Equus - popatrz na jej fotki - ona wygląda na zdrową aczkolwiek niesamowicie zaniedbaną. Jak już pisałam uszu u nas nie dało się sprawdzić - brak odpowiedniego sprzętu. A skóra według weta jest spowodowana alergią na pchły. Nikt tego nie zrobił celowo,na złość itd. Niestety takie psy do nas trafiają a biedni jesteśmy jak myszy kościelne i nie stać nas na sprzęt i na badania - niestety. Wet Pati był w lepszej sytuacji bo nie musiał psa oceniać "na oko" miał sprzęt i gabinet. Jeśli Pati nie może jej u siebie zatrzymać to absolutnie to rozumiem i chętnie ja przyjmę do siebie,zabiorę do swojej wetki w Częstochowie,wykonam niezbędne badania. Jestem pewna,że Morelkę można wyleczyć i w 100% doprowadzić do formy.
-
Kora była "macana" i nic tam nie wyglądało podejrzanie. Być może miała kiedyś szczeniaki i stąd ten wygląd. A u boksera widać to lepiej bo ma krótką sierść a brzuch prawie łysy.
-
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
truskawa144 replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='iwi10']allegro też już gotowe *GUFI* - Jego Pan w Domu Opieki, a On za kratami. (583037837) - Aukcje internetowe Allegro jak wprowadzić jakieś zmiany to pisać poprawie;) Dzięki :) Tylko zamiast "Jamrozowiźnia" powinno być Jamrozowizna. Przez Z. Niby szczegół ale jakby ktoś na mapie sobie chciał sprawdzić gdzie to jest to nie znajdzie:evil_lol: Niby niżej jest wszystko objaśnione ale wiecie jak to jest z ludźmi:roll: Poza tym aukcja SUPER:loveu: -
Powtarzam: nie mamy odpowiedniego sprzętu,pisze o tym na każdym kroku. Wyglądała na psa bardzo zaniedbanego,którego koniecznie trzeba obciąć itd. Nie była badana bo nie ma u nas takiej możliwości,była oglądana przez weta który stwierdził,że problem ze skórą to uczulenie na pchły (które ona oczywiście przyniosła ze sobą a i w schronisku ich nie brakuje) a uczulenie na pchły nie jest zaraźliwe i ustępuje wraz z wyeliminowaniem pcheł. Przecież my się jej nie chcieliśmy na siłę pozbyć,gdybyśmy mięli świadomość,że czymś zaraża to przecież byśmy tego nie zatajali bo w jakim celu. Poza tym gdyby było takie podejrzenie to sami byśmy się starli jakoś dojść przyczyn żeby nie zarażała też naszych psów. Także,wierzcie mi,że nikt nikogo celowo w błąd nie wprowadzał. Była szczepiona tylko na wściekliznę więc nie mogło jej to zaszkodzić. Schronisko oczywiście w każdej chwili może ją przyjąć z powrotem i podjąć leczenie (zdiagnozowane dzięki Pati). Możemy też my - na dogo,zorganizować zbiórkę funduszy na leczenie i hotelowanie Morelki jeśli tylko Pati zgodzi się/ma możliwość ją u siebie zatrzymać. Equus - Ona nie nadaje się do uśpienia,jest jak najbardziej do wyleczenia,psy z gorszych rzeczy wyciągaliśmy i na dogo i w schronisku. Mogłabym Ci podać przykład mojego tymczasowego pudla znalezionego na trasie. Wyglądał 10 razy gorzej,do tego był połamany,3 razy był usypiany tylko do samego strzyżenia i wyciąganie z ciała ponad 50 kleszczy,opatrywania ran,usuwania i czyszczenia zębów. Przeszedł skomplikowane operacje nogi itd. A miał wtedy już ponad 14 lat. Wszystko to przeżył i wyszedł z tego. Zmarł ze starości wiele miesięcy później. Morelka jest w dużo lepszym stanie,trzeba tylko ustalić co i jak. Oczywiście w tej chwili pierwsze słowo należy do Pati.
-
U nas w schronisku nie ma prawie żadnego wyposażenia medycznego,więc niestety pudelka nie była badana (jak u weta) tylko raczej oglądana. My nie jesteśmy w stanie tych badań przeprowadzić które robi wet. Że pod dredami jest nieciekawie to nawet ja wiedziałam mimo,że pudelka widziałam dosłownie w przelocie,lata zaniedbań musiały się na niej odbić. Ona już w takim stanie do nas trafiła (a nawet gorszym). Ja wiem tylko z rozmowy telefonicznej z kierownikiem,że nie miała sierści na ogonie (czy też w okolicy ogona) i coś na to dostawała. Prawdopodobnie ma uczulenie na pchły. A tego czy pies czymś zaraża czy nie nie jesteśmy w stanie stwierdzić bo nie mamy jak i gdzie zbadać,nie posiadamy odpowiedniego sprzętu. Gdybyśmy wiedzieli,że ona może czymś zarazić to byśmy o tym uprzedzili. Wybacz,nie było to celowe działanie.
-
MISIU mieszka na przystanku, kto go przygarnie? Częstochowa
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Najlepiej było by mu najpierw zorganizować jakiś DT,bo co z tego,że będzie miał ogłoszenia jak może znikną z tego przystanku w każdej chwili. -
Gufiaczek nasz kochany - odszedł za TM :(
truskawa144 replied to fizia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gufi zmykaj do hoteliku! -
MISIU mieszka na przystanku, kto go przygarnie? Częstochowa
truskawa144 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
W takim razie poproszę PW.