Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Szkoda, że ludzie tak często o tym zapominają - że są odpowiedzialni za to, co oswoili. Przykre. Ale Ty nie zapomniałaś! I sercem patrzyłaś! I Hektor na pewno to czuł. Pamiętaj o tym. To taka Twoja prawda do zapamiętania, na te trudne chwile.
  2. Namiar zmieniony :)
  3. Link podmieniony. A namiary na opiekuna mogę prosić?
  4. Opis zmieniony. link podmieniony :)
  5. Jestem. Wiele więcej nie mogę. Ale jestem. I przytulam wirtualnie.
  6. Nie wiem jak to się stało, ale gdzieś mi umknął Wasz wątek, to chyba po tych zmianach na dogo... Bardzo mi przykro :( Trzymaj się... Wiem, że żadne słowa nie będą teraz pocieszeniem, wiem co przeżywasz, wiem że po prostu musisz przejść żalobę po ukochanej istocie, przetrawić wszystkie żale do siebie samej, "przeżyć" w głowie parę sytuacji z kilka, kilkadziesiąt a może i kilkaset razy, ale powiem Ci (choć wydaje się to teraz kompletnie niemożliwe), że przyjdzie taki moment, że będzie Ci lżej. Tęsknić będziesz wciąż mocno, ale będzie się dało żyć. A nawet myśleć i wspominać Przyjaciela bez tek wielkiej guli w gardle i morza łez. Dalaś Hektorowi cudowne życie! Dbałaś o niego odkąd do Ciebie trafił, aż do ostatnich Jego chwil i na pewno robiłaś wszystko, co mogłaś w danym momencie zrobić. Boli i będzie boleć jeszcze długo. Długo i blisko byliście razem. Twoje serce musi się zabliźnić, daj mu czas. Przytulam! Hektorku, śmigaj po zielonych łąkach wolny od wszelkich dolegliwości. Pozdrów Bazylka. I czekaj na swoją Panią. Kiedyś na pewno się spotkacie!
  7. Jesli chodzi o FB to ja jestem zupełnie zielona, nie korzystam ;) I szczerze mówiąc nie wiem co będzie lepiej widziane przez facebookową społeczność...
  8. Dzięki za tekst. Jak będę miała numer, wrzucę Leo na stronę schroniska. Dzwoniłam do schronu, ale mają awarię telefonu, niczego się nie dowiedziałan...
  9. Melduję się na wątku. Xibalba, przekopiuję z katowickiego wątku: gdybyś dowiedziała się jaki jest numer schroniskowy Leo i podrzuciła gotowy opis (wiek, charakter, wszystko co o nim wiadomo), to wrzuciłabym go już teraz na schroniskową stronę. Jeśli Leo ma aktualne szczepienia i właścicle przyznał się, że jest właścicielem i oddaje swojego psa to Leo nie będzie na kwarantannie. Od razu będzie do adopcji.
  10. Dzięki :) Jasne, że możesz zadzwonić! A gdybyś dowiedziała się jaki jest jego numer i podrzuciła gotowy opis (wiek, charakter, wszystko co o nim wiadomo), to wrzuciłabym go już teraz na schroniskową stronę. Jeśli Leo ma aktualne szczepienia i właścicle przyznał się, że jest właścicielem i oddaje swojego psa to Leo nie będzie na kwarantannie. Od razu będzie do adopcji.
  11. Wako znów w schronisku. Jego numer to 281/15. Schron będzie się próbował skontaktować z właścicielem. Może psiak się zgubił?
  12. Też tak czasami sobie myślę ;) Że On jest tutaj, obok nas. Cały czas. Lepiej mi wtedy :) Dziękuję!
  13. Dzięki za info :) Cieszę się, że wszystko się dobrze skończyło!
  14. Macie rację, psiak 281/15 to Wako. Schronisko będzie próbowało się kontaktować z jego właścicielem. Może się zgubił?
  15. Aaaaa, ja sem e debil :P Popierdzieliłam psy. Sorry, już poprawiam!
  16. Jaki dumny Bolesław! Choć mina z 2 zdjęcia nie wróży niczego dobrego ;) Jak ta Fazy, z 1 fotki :P
  17. Ech, Alu.... :( Niby to wszystko normalne. Przemijanie. Odchodzenie. Starzenie się. Czas płynie. Życie się zmienia. Tylko tak trudno z niektórymi rzeczami się pogodzić... Mam kilka zdjęć Bazylka, których nie zdążyłam tu wrzucić. Może kiedyś je wkleję. Teraz jeszcze nie potrafię... A dogo? Dogo już od dłuższego czasu pada. Ludzie uciekają. A zmiana wyglądu forum i wszystkie kłopoty jakie to pociągnęło to był chyba tylko gwóźdź do trumny.
  18. Rzeczywiście jest psiak bardzo, bardzo podobny do Wako. Pracownicy schroniska też jak go zobaczyli to pomyśleli, że to on. Ale czy to możliwe, żeby aż tak się postarzał od czasu adopcji? Ten psiak, który jest w schronie wygląda jakby miał z 10 lat... Ta cisza oznacza zapewne, że nikt sie nie kontaktował.
  19. A to już niech aniah opowie co i jak, od niej się dowiedziałam. Ja nie znam szczegółów. Wiem tylko (od aniah), że "Podobno strasznie szaleje i od razu się zaaklimatyzował ;)"
  20. Heban w nowym domu :) Edit: To Hermes, nie Heban... Ja sem e debil i psy popierdzieliłam :P
  21. No to wygląda na to, że Zenek ma jakieś problemy ze słuchem. Może niech jeszcze go wet oglądnie.
  22. Nie ma za co :) Na razie to nie bardzo jest tam co focić. No chyba, że zmieniony kolor ;) Lawenda to raptem kilka gałązek. Inne roślinności jeszcze w domu rosną, bo na zewnątrz nieco za zimno na wysadzanie. I tylko bratki ładnie rosną. Bo upitwany przeze mnie debilnie winobluszcz nie bardzo chce się ratować :( Jak posadzimy roślinki na balkonie, porobię zdjęcia. Naokoło pięknie się zazielenia. Pod NOSPRem, wokół MCK. Zdemontowali płot, można już tam chodzić na spacery. I serce mi pęka. Tak mi przykro i tak okropnie mnie to boli, że Bazylek nie doczekał możliwości obejścia terenu swojego ukochanego Spodkowego zbocza, które Mu zabrano pod MCK... Czasami jak wychodzę na balkon to oczami wyobraźni widzę jak tam spacerujemy. Ale to tylko marna namiastka :( On tak bardzo by się cieszył, spacerował dziadorkowym krokiem, wąchał to tu to tam, czasem gdzieś siknął, a potem znowu coś tam sobie obwąchiwał, chodząc po zielonej, miękkiej trawce... Jest jeszcze kilka rzeczy, z którymi muszę się pogodzić :(
  23. Świetne to zdjęcie z Reksem!
  24. A co z królikiem? I co to w ogóle za królik, skąd się wziął? Edit: Już doczytałam w Bazylkowej galerii co z długouchym, ale nadal nie wiem skąd on ;)
×
×
  • Create New...