Wiecie, że jak patrzę na niektóre Bazylkowe zdjęcia to gdzieś tam z tyłu głowy, "z tyłu" palców, z "tyłu" dłoni czuję jakbym go dotykała? Dziwne to... ale przyjemne. Tak jakby ze mną był...
Ciekawe zjawisko, coś na kształt bólu fantomowego, taka jakby "pamięć" ciała.
Oby została ze mną jak najdłużej, na zawsze. Chciałabym bardzo.