-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by maciaszek
-
Jestem i ja. Zaraz dodam Aresa na katowicki wątek. Na stronę Fundacji już powędrował, ma też nową kartę na stronie schroniska.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jasza, jak zawsze, w ratowaniu zwierzynek niezawodna! :) Brawo! Kolejna akcja zakończona sukcesem!!!! -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jaka Kruszynka! Skąd ją wytrzasnęłaś? Biegała samotnie? Co z nią dalej? -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
maciaszek replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Obyście się jeszcze spotkali... Tego Ci życzę! A steryd, jeśli ma pomóc, choć na chwilę, to może warto podać? -
Jeśli miałabym przekzać to jedzonko dla schroniskowych psów konkretnych to wolałabym przekazać je opiekunom. Bo w przeciwnym wypadku trafi do gara razem z innymi rzeczami, które są gotowane i zniknie w czeluściach mięsno-kostno-kiełbasianej brei ;). Druga kwestia to, że nie bardzo mam to jak do schroniska dowieźć... Troszkę to waży, a ja do schronu jeżdżę na rowerze. Nie wiem czy wszystko mi się pomieści w sakwach ;)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jaka Misia zadowolona :) A Reks dumny ;) I ta trawa piękna. Wysoka. Soczysta. -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
maciaszek replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
:( Trzymajcie się... -
Mam w domu, w zamrażalniku, 2,5 kg ugotowanego żarełka: kurczak + ryż + warzywa. A do tego jeszcze z jakieś 2 kg albo i nieco więcej samych warzyw i ryżu. Może jakiś dom tymczasowy by reflektował? A może jakiemuś konkretnemu schroniskowemu psiakowi by się przydało? Albo jeszcze jakiemuś innemu? Macie jakieś propozycje, pomysły? Trzymać tego w nieskończoność nie mogę, bo w końcu przestanie się nadawać do jedzenia. Szkoda by było wywalać...
-
Ja sem e debil :D I to do kwadratu ;) W zeszłym roku posadziłam winobluszcz pięciolistny, szybko się rozrósł, wspiął się po ścianie i za balkon prawie zaczął wyłazić. Wiosną, latem zielony, jesienią piękny ciemnoczerwony. Na zimę pogubił liście. Zabezpieczyłam go, żeby nie przemarzł. Podlewałam od czasu do czasu. Na wiosnę odkryłam i czekałam aż się zazieleni. Niestety nic się nie działo. Tylko jedna mała odnoga zaczęła wypuszczać listki. Reszta ani drgnęła. U siostry wszystkie winobluszcze (z tych samych sadzonek) zaczęły wypuszczać pąki, a nasz nic. Dwa dni temu wyszłam na balkon, spojrzałam od niechcenia, pąków brak, łyse łodygi. Pomyślałam, że trze będzie uciąć i usunąć to, co w zeszłym roku wyrosło, żeby zdrewniałe puste łodygi nie szpeciły balkonu. Więc dziś poszłam na balkon, bez zastanowienia upitwałam łodygi tuż przy ziemi, a potem zaczęłam jedną z nich po kawałku odcinać, żeby wyplątać z żyłek. I jak spojrzałam w górę to omal mnie szlag nie trafił. JA SEM E DEBIL... Okazało się bowiem, że u góry pąki jak malowane... Niepotrzebnie ucięłam zdrową, pączkującą roślinę. Tylko dlatego, że 2 dni temu, patrząc na nią od niechcenia, niczego nie zauważyłam, a dziś - bezmyślnie - nie ogarnęłam wzrokiem całego winobluszcza przed wycięciem, tylko na sam jego dół spojrzałam. Ech... Poszatkowaną część, w kawałkach, posadziłam do ziemi. Tą, której poszatkować nie zdążyłam też w ziemi osadziłam. Może się zakorzenią? To silna i łatwo rosnąca roślina, ponoć i z takich kawałków się ukorzenia. Mam nadzieję, że się uda. Człowiek uczy się na błędach. Następnym razem zanim coś potnę, utnę, zetnę, będę dokładnie oglądać ;) A przy okazji, siłą rozpędu balkonowego działania, pomalowałam cały balkon :). TZ wychodząc do pracy zostawił balkon biały (a raczej brudno-biały...), wracając zastał jasnooliwkowy (a może oliwkowo-żółtawy? zależy od światła). Fajnie wygląda :)
-
Leon vel Rubik wrócił do swoich właścicieli :)
maciaszek replied to pela112's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja. Leon powędrował gdzie trzeba :) -
GACUŚ CZEKA NA DOM JUŻ DWA LATA....
maciaszek replied to majamachlajewska's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja :)- 15 replies
-
- Psy w potrzebie
- Psy do adopcji/znalezione
- (and 3 more)
-
Reks już w hotelu! Szukamy wyjątkowego domu dla wyjątkowego psa.
maciaszek replied to ewes's topic in Już w nowym domu
Opis zmieniony :) -
Doris, sunia w typie ONka znalazła swojego człowieka!
maciaszek replied to Patrycja*'s topic in Już w nowym domu
Wspaniale się to czyta :) Cudownie!!! -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
maciaszek replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Dobrze chłopak wygląda! -
Melduję się i ja :)
-
Miłości nie kupisz, ale możesz przygarnąć... Zenek znalazł dom!
maciaszek replied to Natka28's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja. Zenek powędrował na katowicki wątek i na stronę Fundacji. Jeśli chcesz sprawdzić jego słuch to - za jego głową (ale tak, by tego nie widział) - zapstrykaj palcami, poszeleść woreczkiem (ale nie pachnącym czymś smakowitym), zadzwoń kluczami, zaklaszcz. Jeśli w ogóle nie zareaguje to jest duże prawdopodobieństwo, że nie słyszy. -
Melduję się na wątku :)
-
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
maciaszek replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Boluś pewnie będzie miał lepsze i gorsze chwile. Oby jak nadłużej z Wami był, w dobrym samopoczuciu! -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
I nawet leży tak, jak owieczki się często kładą :) -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jaki łysol :D Chyba bardzo milutka w dotyku jest, co? Tylko taka troszkę za grubiutka nieco.... :P -
Przesadzone bratki się przyjęły i pięknie kwitną. Lawenda na razie dość kiepska. Tylko jeden krzaczek ożył i jako tako wygląda. Ale za to pomidorki zaczęły wyrastać. Najpierw nieśmiało, pojedynczo. A teraz jak szalone :) Naokoło robi się zielono. To dobrze. Będzie łatwiej. Codziennie, gdy wychodzę z domu, żegnam się z Bazylkiem - tak, jak robiłam to zawsze. Pomaga :)