-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by maciaszek
-
Super wieści :) Dziewczyny zdjęte!
-
Rozważam taką opcję. Oczywiście że nie! Każda wylana przeze mnie łza i każde serca szarpnięcie jest potrzebne. Bazyl jest wart nawet morza wylanych łez. Dziękuję. Ja Ciebie również :)
-
Nie przepraszaj, nie ma za co. Chciałabym, żeby wszyscy zaglądający w to miejsce czuli się swobodnie i pisali co czują, myślą. Dziękuję... Czas wcale nie leczy ran, g... prawda. Czas pozwala się przyzwyczaić do "nowej" sytuacji, nie myśleć tak często. Ale ból jest taki sam. Od 3 dni mam zniżkę formy. Wszystko wraca z wielką siłą - tęsknota, pretensje do siebie, żal, smutek ogromny, obrazy chorego Bazyla i wszystko, co wtedy czułam. Jest mi źle. Nie mogę się pozbierać, ryczę. Tak cholernie chciałabym, żeby wrócił... Nie umiem tego wytłumaczyć, sama się sobie dziwię, bo zawsze myślałam, że będzie inaczej. Że kocham psy, zawsze kochałam wszystkie bardzo. I że następny pies szybko pojawi się w naszym życiu. Że będzie miejsce dla kolejnego. Ale nie potrafię. Nie umiem wykrzesać z siebie nic więcej, ponad lubię. Jakby coś mi się stało, coś się zmieniło. Tak cholernie chciałabym, żeby Bazyl wrócił. I myślę, że właśnie to blokuje mnie przed kolejnym psem.
-
Pozmieniane gdzie trzeba. Link też :)
-
Zrobione :)
-
Rulon, Wspaniały Psie, bądź szczęśliwy, tam po drugiej stronie, i czekaj na swoją Dużą. Kiedyś na pewno się spotkacie. Pozdrów ode mnie Bazylka. Duża, tak mi przykro... :( Trzymaj się jakoś. Wiem jak cholernie Ci teraz ciężko i że żadne słowa nie są, i pewnie długo nie będą, pocieszeniem... Jeśli jakoś Ci to pomoże to bądź tu z nami. Bardzo Ci dziękuję za dom, jaki dałaś Rulonowi - cudowny, kochający, opiekuńczy do granic, odpowiedzialny. Szkoda, że nie udało się Wam być razem dłużej...
-
Bidny Ozzulek, pewnie się zestresował. Trzeba mieć nadzieję, że to jednorazowe było! Pamiętam jak Bazyl miał kiedyś podobną systuację, tylko że u niego jeszcze wymiotowanie doszło. Też był taki speszony jak wróciłam. Serce mi pękało. Widać było jak głupio się czuł :(
- 78403 replies
-
Miejsca w sercu mam pełno. Choć i dziura w nim ogromna. Bardziej chodzi o miejsce w głowie chyba...
-
Reks już w hotelu! Szukamy wyjątkowego domu dla wyjątkowego psa.
maciaszek replied to ewes's topic in Już w nowym domu
Zawiozłam dziś do schronu obiecane fanty na bazarek :) -
Inka - skrzywdzona przez człowieka SZUKA DOMU!!
maciaszek replied to Konrad01998's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja. Inka powędrowała na katowicki wątek i na stronę Fundacji. -
MILO- uroczy, radosny, przyjazny- MA DOM!!!
maciaszek replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Super :) Uffff. -
Trzymam kciuki za kontrolę!
-
No właśnie... ten "remis"... Wiem o czym piszesz. I też dochodzę do wniosku, że dopóki ktoś mi psa nie sprezentuje to sama się nie zdecyduję. Tęsknota i trudność wpuszczenia innego psa na miejsce Bazyla mnie blokują.
-
Zdjęcie zmienione :)
- 49 replies
-
- pies
- schronisko
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Szlag by tego właściciela... Biedne psy :( Ludzie są porąbani. Ale nasz następny pies nie może być DA. Nie tylko dlatego, że DA był tylko jeden - Bazyl, ale też dlatego, że musi być mniejszy. Choć serce rwie się do molosów, bo molosy to moja miłość, to maksymalna waga naszego przyszłego psa to może być ok. 30 kg. Z różnych względów, racjonalnych. Powinniśmy go też mieć od szczeniaka albo od dość młodego wieku - musi się dogadać z psem moich rodziców (a dorosłego, większego rozmiarem od siebie, ten nie zaakceptuje).