-
Posts
3099 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yorija
-
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
[quote name='anek_b']a po plaży może na spacerek po krakowskich plantach? co ty na to Kozak :cool3:?[/quote] Na Plantach? fuj!!! co tam ciekawego? Jakiś las, rzeczka to jeszcze - ale zasmogowane miasto? :shake: -
Niedoszły właściciel powiedział, że w tym tygodniu - chyba nawet w środę zadzwoni i będzie chciał przekazać pieniądzę na pieski. Żeby jakoś choć się odwdzięczyć. Szczerze to przestaję się nieco dziwić facetowi. Hektor jest dużym psem. Facet na drugi dzień miał wyjechać w podróż. Z ogromnym psem miotającym się po samochodzie. Psem, którego znał dokładnie 1 noc. Psem ktory szczeka i potrafi władowywać się na przednie siedzenie. A gość na super odważnego i hipersupermena nie wyglądał. Z jego opowieści jeździł już z nim w piątek - nie wiem dlaczego nie zostawil go w domu. A tą znajomą wziął po to żeby siedziała z Hektorem z tylu i go uspokajała. I wtedy Hektor zawarczał. To jest jego wersja. Czy zawarczał czy nie pewnie się nie dowiemy. Ja bym jednak nie zakładała, że nie mógł zawarczeć. Dla niego to było dużo nowych wrażeń. I nie ma psa o którym można by powiedzieć na 100% że czegoś nie zrobi bo nigdy dotychczas tego nie zrobił. Nie ma sensu chyba wydawać psa jakiegokolwiek człowiekowi wiedząc, że on na drugi dzień ma wyjechać. A tym bardziej psa z epilepsą. W tak krotkim czasie zmiana miejsca pobytu, podróże... może to za dużo przeżyć na raz. Do tego tydzień wcześniej Hektor miał poważny atak... Może gdyby mieli choć trochę czasu, żeby się ze sobą poznać oswoić taka podróż wyglądałaby inaczej... ale to gdybanie. Ciekawe tylko czy facet poczuje się w obowiazku dotrzymać słowa i zadzwoni do Agi żeby przekazać jej jakieś datki.
-
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hala']No co jest? Po takim okresie w poznaniu oczekiwałam wielu pięknych fotek i przemyśleń. :razz:[/quote] fotki nie są ładne? A z przemyśleń to mam doła -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
Allegro mi się nie chce odblokować :-( Ale jak tylko ruszy to... -
Oborniki Wlkp. - schroniskowe piękności. Dwa dalmatyńczyki na str 149
Yorija replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='weszka']Yorija podesłała mi temat i wrzucam sznaucerowate chłopaki na adopcyjnego sznaucerzego bloga.[/quote] ARON [IMG]http://lh5.ggpht.com/kamila.szczepaniak/SKKSDlEU-kI/AAAAAAAAIoQ/R7u6EfBU4gc/s400/CIMG4093.JPG[/IMG] ZITO [IMG]http://lh4.ggpht.com/kamila.szczepaniak/SKKS7zdGvLI/AAAAAAAAIso/0aIsJfjqhSI/s400/CIMG4125.JPG[/IMG] -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
KOZAk ech..... -
Za leki Dzidzia zaplacone. Co do faktury za hotelik to Pan Tomek prosił o wysłanie mailem albo sms nawet danych fundacji do faktury oraz kwoty.
-
Kraków-doberman dziękuje,ze zyje:)bo ma wlasna kochajaca rodzine:)
Yorija replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='karusiap']no i nie wiem co myslec....dzwonilam do Pani zainteresowanej Kektorem....maja juz 1 dobka i chca drugiego do towarzystwa..nawet dzis go obejrzec chcieli,ale....ma bude na polu,nie lancuch ani te sprawy ale buda.Swobodne wejscie do domu,ale noce i letnie miesiace generalnie w ogrodzie.... Podobno na zime biora swojego dobka do domu...Nie wiem jak Hektor by sie zgodzil poza tym,a kolejny zwrot to nie to.. Sprawdzic mozna ale...nie wiem ta buda....[/quote] Ten drugi pies to samiec? A Pani z Krakowa czy dalej? -
Napewno jest możliwość regulanego czesania. Tylko, że Gosia nad morzem z najmłodszym synem do końca tygodnia a chłopaki jak to chłopaki - sami się pewnie nie czeszą (żartuję oczywiście :lol:) to co tam jeszcze psa będą szczotkować. Im też należą się wielkie podziękowania za to co robią dla Mopka. Michałowi, Kubie, Guciowi :loveu: Mobik nadal w kółko chodzi. Z tym przyjściem na zawołanie to bym była ostrożna - to interpretacja mojego TŻ - ja myśle że mobik po prostu zainteresował się nowym dźwiękiem w otoczeniu i podszedł sprawdzić. Ale i tak super że jest ciekawy i że interesuje się otoczeniem. A jak będzie wyczesany to będzie jeszcze piękniejszy niż jest :loveu:
-
Z rimadylem wiem :-( jak tam byłam ostatnio czyli grubo ponad 3tyg. to Pan Tomek mówił że go kupi a ja że go zfinansuję. Z czego się nie wycofuję i zamierzałam dziś lub przy najbliższej wizycie za ten Rimadyl pieniążka zwrócić :-) Tylko jakoś tak mi się poukładało dziwnie i nie zrobiłam wczesniej - ja paskudna wiem.:mad:
-
Oborniki Wlkp. - schroniskowe piękności. Dwa dalmatyńczyki na str 149
Yorija replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Hala - rozruszaj trochę ten wątek. Tu trochę zdjęc z mojej wizyty w schronie: [URL="http://picasaweb.google.com/kamila.szczepaniak/Oborniki_Azorek"]ZDJĘCIA[/URL] -
[quote name='Hala']widziałm Zdzisia w sobotę w schronie. Ale nie zwracał na mnie uwagi, bo wcinał jakaś kość. :eviltong: mam dwie jego foteczki jak zajada, ale wstawię jutro.[/quote] Wrzuciłam tutaj zdjęcia innych psów ze schroniska. Czy taki jeden przy budzie to Zdzichu? [URL="http://picasaweb.google.com/kamila.szczepaniak/Oborniki_Azorek"]ZDJECIA[/URL]
-
Biję się w pierś. Zapomnieć nie zapomniałam ale wyjechałam - postaram się w najbliższych dniach Borka odwiedzić :-)
-
Myśmy przyjechali późnoo juz wczoraj - mój aparat do dupy - wyładował się - więc te zdjęcia nie są ładne. Chciałam Mobika trochę poczesać ale nie starczyło czasu. No i on mi się wydaje taki jakiś "zanidbany" prze to odrośniete futro :-). Planujemy więc jakiś wypad do nich w porze dużo wczesniejszej żeby trochę tam posiedzieć. Ale powiem Wam, że nawet taki zakudłaczony Mobik naprawdę wygląda i zachowuje się o niebo lepiej niż jak go pierwszy raz zobaczyłam. I chłopacy to potwierdzają. Jest dużo bardziej kontaktowy i rozpoznaje ich i wita. Ale, że go widują codziennie to fizycznej zmiany nie widzą :-)
-
... hmmm to chyba nie tego pieska opis... :loveu: Mobik wygląda jak na zdjęciach :-) - jako że opiekują się nim chłopacy Mobik jedyne czego nie ma to czesania :evil_lol: - nie wiem czy by mu się to spodobało - ale do powrotu Gosi napewno ma od tego urlop :evil_lol:. Potem go raczej ta przyjemnośc nie ominie. Mobik już nie wyje :-). Nie zjada już wszystkiego zachłannie. Zaczyna nawet wybrzydzać. Najbardziej mu smakują wędlinki a nie jakieś tam puchy. Kuba z nim chodzi na spacerki a on ma co raz więcej energii. Nóżki tylne czasem mu drżą, przykuca ale mimo to łazikuje ile chce. Jak wczoraj przyjechaliśmy to podszedł do mojego TŻ na zawołanie. Tak twierdzi TŻ. Mnie ewidentnie omijał z daleka. Coś mu się kojarzę chyba nie fajnie :-). Może on myśli że jak przyjeżdżam to po to żeby go zabrać :-) Mobik ma kolegę (koleżankę) koteczkę malutkiego. Bawią się razem. A dokładniej to kocie zaczepia Mobika i chce się z nim bawić. Widziałam jak wczoraj na posesje jakąś dziurą wlazł piesek obcy i się ładnie przywitał z Mobikiem i powąchały się :-) i piesiek poszedł. Mobik ma budę. Ale tak jak dziewczyny mówiły nie chce tam włazić. Gucio, który budę robił doczytał, że wejście musi być dość wąskie, żeby w środku było ciepło. No i chyba z tego powodu Mobik nie bardzo wiedział jak tam trafić. Ale wczoraj chopacy widzieli jak pierwszy raz tam wszedł :-) Więc może mu się to spodoba. Mobik napewno coś widzi - albo może ma dobrą pamieć - widziałam jak kilka razy podchodził do siatki i stawał tuż przed nią :-)
-
W #2 - drugi post jest Kozak - byłam w schronisku w zeszłym tygodniu. Pies był zrezygnowany, na spacerze apatyczny, kładł się jak tylko się zatrzymywaliśmy, nie chciał mięsa. Jego tylne łapy są słabsze, przykucniety nieco (dysplazja?) - mięśni tam prawie nie ma. Miał krwiaka wielkości bańki w uchu. Okazało się, że ma oba ucha zawalone świństwem - zapalenie w obu. Dostał zastrzyk - antybiotyk i krople do nich. Po tygodniu już dużo lepiej. Wróciła radość, na spacerze zadowolony tarzał się, chrząkał z zadowolenia. Natomiast powrót na wybieg masakra. Psy go gryzą i to całą masą. On jest duży - prawie największy - ale dupa z niego straszna - byle kurdupel go podgryza. Jak tylko poturbowanemu udało mu się dostać do boksu - schował się a potem leżał z łbem opartym o michę z wodą. Strasznie smutny. Tu zdjęcia z tych wizyt i w sumie wszystkie jakie mam: [URL="http://picasaweb.google.com/kamila.szczepaniak/KozakSzukaDOMU"]KOZAK[/URL] Przypominam Kozaka bo boję się, że on następnej zimy może już nie przeżyć. Jest dosć chudy - o tyle dobrze, że te jego łapy nie muszą tyle nosić - ale ma piękną lśniącą sierść. Boję się, że on jest zrezygnowany, że przestanie walczyć o dostęp do michy, że zimno zupełnie go rozloży i nie będzie mógł chodzić, że go w końcu, któryś pies zagryzie. Pomyślcie - może ktoś może go wziąźć.