-
Posts
3099 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yorija
-
Oborniki Wlkp. - schroniskowe piękności. Dwa dalmatyńczyki na str 149
Yorija replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Byłam w schronisku przez chwilę i taką biedę wypatrzyłam. Gdyby jej się natychmiast znalazł jakiś DT, DS miała by szczeście - a tak ... [IMG]http://lh6.ggpht.com/kamila.szczepaniak/SNs8lM2u32I/AAAAAAAAJA8/CrLwDWRAxfc/s800/CIMG4384.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/kamila.szczepaniak/SNs8psxFdBI/AAAAAAAAJBI/SnQlPNr-_4A/s800/CIMG4385.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/kamila.szczepaniak/SNs6U9vDP1I/AAAAAAAAI9Q/Nzd5tSbE6kw/s800/CIMG4356.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/kamila.szczepaniak/SNs6du4RHzI/AAAAAAAAI9k/dELyC7nGxE8/s800/CIMG4358.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/kamila.szczepaniak/SNs63o5CjNI/AAAAAAAAI-c/JLgS0lPaKEo/s800/CIMG4364.JPG[/IMG] -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
Przepraszam. Paskudna jestem. Ale tak to wyglądało. Leżał tak jak mu zdjęcie zrobiłam. I nie mogłam go dobudzić. Bo sobie spał twardo. Powiem Wam jeszcze coś gorszego. Jak już stamtąd pojechałam to się poryczałam kolejny raz z bezsilności. I dzwoni do mnie TŻ i pyta jak tam. No to mu coś bąknęłam przez łzy. A na to on się wkurzył i powiedział, że ma dość i że mam go brać i przywozić do Krakowa. No i jeszcze się bardziej poryczałam. Bo on by mi chociaż nie utrudniał. Teraz się zgadza. No i kurcze co z tego - nadal pozostają te wszystkie inne NIE, które znam. Nie wiem czy to dobrze czy źle ale wyjeżdżalam o 14 a o tej zamykają to schronisko. Dzwoniłam do Oli z Toz-u powiedziała mi że nie ma szansy. Tam nikogo nie ma, kierownik nie jest z tych, którzy by przyjechali specjalnie psa wyadoptować. Nie mówiąc juz o tym, ze ja małym Clio slużbowym - bez jakiegokolwiek koca, smyczy, czegokolwiek. Ale to tylko techniczne kwestie, które by się dało załatwić. Tylko jak ja mam 3 wielkiego psa wpakować do małego mieszkania i do tego sprawić żeby Metro go nie pogryzł. ALbo żeby nie zdołował się że kolejne zwierze. On przeżywa to że już nie jest jedynakiem. Jak wyjeżdżałam stamtąd słońce zakryły ciemne chmury. A ja mu szepnelam przed wyjściem ze schronu że go wyciągnę stamtąd. I wyciągnę Też myślałam, że jak uda mi się z nim to się z tego wypisuję - nie mam siły. Ale zobaczcie tę resztę psów tam. Tu jest trochę zdjęć. Ta mała foksterierowata babcia jest kolejnym moim wyrzutem sumienia. [URL]http://picasaweb.google.pl/kamila.szczepaniak/Schron2409[/URL]# -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
[URL]http://video.google.pl/videoplay?docid=-6336350490606989842&hl=pl[/URL] -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
[URL]http://video.google.pl/videoplay?docid=8168781534699409834&hl=pl[/URL] -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://lh6.ggpht.com/kamila.szczepaniak/SNs9cHIeSjI/AAAAAAAAJC0/TUkG-y-bxIM/s800/CIMG4344.JPG[/IMG] -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
Zaczełam to leżące szturchać bo nie mogłam uwierzyć. I nic. A potem nie wiem co - zmarchwychwstanie czy jak. Ten bandyta otworzył ślepia i się na mnie gapił wzrokiem nieco rozepanym. On tam tylko spał. I to jak mocno. A potem wstał i ogonem machał. Łapkę podawał i ucieszył się. I stał na tej budzie w boksie. Ja stałam w boksie obok i się poryczałam. Gnojek jeden nastraszył mnie porządnie. kochany gnojek. No ale z wyjściem z boksu gorzej. Pełno psów innych. jak tylko widziały, ze go głaskam to się na niego z warczeniem rzucały a Kozak uciekał do środka. [IMG]http://lh6.ggpht.com/kamila.szczepaniak/SNs7AXv5G5I/AAAAAAAAI-w/u3FfN-jLJq4/s400/CIMG4366.JPG[/IMG] -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
Byłam od niedzieli do wczoraj w Poznaniu. I dopiero wczoraj udało mi się wyrwać na tyle wcześnie (12 w południe) że pojechalam do Obornik. Słoneczko było piękne. Okropne korki. Chciałam z nim iśc na spacer ale dotarłam ok 13:20. Schronisko do 14 otwarte. Juz nie mogłam go zabrać. Ale mi otwarła Pani Hania i weszłam tam do środka. I doznałam szoku. dotarłam do jego boksu i zobaczyłam że [SIZE=4][COLOR=red][B]KOZAK NIE ŻYJE!![/B][/COLOR][/SIZE] I się załamałam. Takie piękne słońce. A on tam leży i nikt by go pewnie nie znalazł do jutra. I że najgorszy z moich horrorów wię wydarzył. [B][SIZE=4][/SIZE][/B] [IMG]http://lh3.ggpht.com/kamila.szczepaniak/SNs9yDD_yaI/AAAAAAAAJDk/UC8X7LW4y84/s800/CIMG4339.JPG[/IMG] -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Kozaczku, wciąż nie tracę wiary, że znajdziesz domek przed zimą.[/quote] Bo jak nie znajdziesz to... mam propozycję - podzielimy się nim. Trochę u mnie trochę u Ciebie -
Mobik zapuszkowany - nieco. Znaczy się zaopatrznowy w puszki. Dzięki cioteczce Lidian :-) I dostał fajne gryzaki - czy się nimi zajmie to nie wiadomo :-) A ja podjechałam z nienacka do nich. Bramka zamknięta. Na dole pokój Mobika otwarty - Mobik może wchodzić i wychodzić. A zastałam go w środku spał sobie i to baardzo głęboko. Ale on śliczny jest teraz. O 7 rano pobudkę robi i trzba go wypuścić, zeby się mógł załatwić. Gosia zupełnie przeszła na jedzonko naturnale - gotowane - tylko jak wyjeżdża to puszki dają - bo jak mówi wygodnie tak jest. Mobik miał 4 michy w swoim pokoiku - w dwóch były resztki kaszy chyba do tego w inej sucha karma i woda. Co jeszcze... Gosia chciała go zabrać do kuchni gdzie jest cieplutko bo w piecu palą. Ale Mobik był wystraszony obecnością swoją w górnej partii domu. Nie czuje sie tam pewnie. Gosia go zniosła do dolnej czesci i już zadowolony.
-
o 17:30 wracałam tą stroną po której go widziałam Na jego szczęście w zasięgu wzroku nie było go w rowie czy na poboczu - biegajacego też go nie widziałam. Dokładniej to było w okolicy zjazdu na Oświęcim i wiadukt Sidzina - czy jakoś tak.
-
Dla osób, które chcą - moga - pomysł - propozycja. Jest Pan skupujący książki nawet w większej ilości używane - nowe. Może macie takie, które na bazarku sprzedawały by się ciężko - może nie macie czasu ich wystawić. Pan daje za książki albo cenę za całosć albo może wycenić poszczególne. Ceny jednostkowo może i "śmieszne" bo od złotówki w górę. Ale przy 10 , 20 to już jest pewien "grosik" :-) Pan jest z Jasła - przyjeżdża do Krakowa - książki odbiera osobiście. Płaci gotówką. tel. 510 - 251 - 860 P.S Można sobie porządki przy okazji zrobić :-)
-
14-letni SZNAUCER ŚREDNI już za TM :(
Yorija replied to maciaszek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no tak - niedziela to już jutro - jadę jutro do Poznania :-) Mogę lustrację jakąś zrobić. Gdyby Benek chciał się przejechać to też zapraszam. A może jakaś cioteczka ma ochotę na kilka dni w stolicy Pyrlandii? Zabrać Benjika i na wyprawę zapraszam :-) -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
banalne to nie są - to napewno gdyby były to myślę, że nawet nie zastanawiałabyś się nad tym czy Kozaka brać czy nie bo on byłby już dawno u mnie Metro też jest wielkim cilaczkiem - spokojnym i kochanym i chyba mu sprawiłam, że jest mu gorzej. Bo najpierw był jedynakie. Potem się kotka pojawiła. Włazi mu na głowę ale on to ze stoickim spokojem przyją. Potem się jazda zaczęła. Bydełek, który do łóżka nie właził - przed czterema piszczącymi gnomami uciekał po mieszkaniu aż wreszcie sie w łóżku znalazł. Ale gnomy były tylko przez chwilę. Potem staruszka Dusia - ktora łóżko odkryła po 10 latach w budzie schrniskowej. Pierwszej nocy jej pobytu Metro w łóżku. A potem jeszcze kotfur Agatka - despota co to w nos wali i ponton okupuje (pod spodem ciepła rura idzie) No to Metro co raz częściej spotykany jest w łóżku. TŻ to samo - ma więcej rozumu i mówi NIE - kolejnemu psu. Ma rację, oczywiście. Ale gdybym chciała Metrowi oszczędzić wszystkiego nadal byłby jedynakiem. Ale jestem wredna i ma trochę gorzej. Ale za to chodzimy czasem na takie spacery tylko dla nas. Jaki on wtedy szczęśliwy. Ale drugi duży samiec to fakt dla niego byłoby za dużo. Ale to z punktu Metra. Ale jak popatrzeć od strony Kozaka to dla niego bylaby to gigantyczna poprawa. I z tej perspektywy to że u mnie go jeszcze nie ma to tak jak bym się bała i nie chciała pewnych wygód się pozbyć. Tak mam wrażenie że masz podobnie. I co z tego (ja o sobie mowię) tyle psów w schronach czy innych miejscach i na nie się "uodporniłam" ale na Kozaka nie mogę. Byłam u niego, głaskałam go, ślepki jego widziałam, spacerowaliśmy. No kurcze nie mogę go zapomnieć i sie uodpornić. I jestem bezsilna. I niech ktoś mi powie - obiektywnie - co jest dla niego dobre - bo co do tego co najlepsze to nie mam wątpliwości (własny człowiek-domek). Zostawić go tam - zna to miejsce, ludzi, psy od lat. Zabrać do hotelu? Zamknać w kojcu - z budą - też na dworze i z dwoma spacerami dziennie? Dać go komukolwiek? Kto powie - mam ogródek i budę i miejsce w szopie, piwnicy, komórce - gdyby zimno było - wezmę bo w schronie taki biedny. Wpakować do 45m ze stadem autochtonów, zniechęconym TŻ-tem, mną pracującą 14h dzienie i jeżdżącą po delegacjach? Do dupy -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
kurde - ja grzeje tyłek a temu łyżewkowi zimno Przez chwilę wyglądało tak obiecująco. Wyglądało, że naprawdę ktoś chce go stamtąd wyciągnąć. Wiecie co, są różne sytuacje. Ktoś najpierw może, potem się coś zmienia. Ktoś psa bierze, potem się coś dzieje i musi go oddać. Nie jest to miłe. Czasem nie jest proste dla człowieka. A mnie dobija jak najpierw się rozpływamy nad kimś jaki jest cudowny i wspaniały. A gdy się coś niepowiedzie to czasem jak ktoś wpisze chamskie i obraźliwe uwagi na jego temat to ja odpadam. I pewnie są sytuacjie gdy mają racje ale jakoś nie o to chodzi. Spuścić kogoś i już. Bo nie spełnil oczekiwań. I to właśnie jest najgorsze. Jak czegoś od kogoś, po kimś oczekuję a on tego nie robi to wtedy czuje się rozczarowana, zawiedziona, zła. Więc najlepiej nic nie oczekiwać od nikogo? Ale nie w tym przypadku. Tym razem naprawdę oczekuję, że stanie się coś dobrego i on tej zimy nie spędzi w budzie. Kurcze. Zastanawiam się z czego mogłabym zrezygnować, żeby on miał dom. Z czegoś poważnego i wmiarę prostego. I wiecie co. Wychodzi mi na to, że mogłabym nawet auto sprzedać i kasę temu komuś oddać albo w podzięce jakiejś organizacji od zwierzaków. Koni, psów, kotów. Ale oczywiście po tym jak bym go zawiozła do jego nowego domku. Jestem cholerną egositką. Sama bym chciała być dla niego domkiem. I z tak przyziemnych powodów nie mogę. A może mogę - tylko mówię sobie nie bo to nie jest łatwe? za małe mieszkanie? za dużo w nim zwierząt?, za mało czasu jestem w domu? bo Metro by się z nim niezgadzał? bo na trzecim piętrze? bo nie mam trzeciej ręki do spacerowania? Bo TŻ mówi nie? Czy to nie są banalne powody? Ja to mam doła za dołem -
U Mopka nic nowego nic starego. Jedna z Cioteczek ma dla niego kilka puszek - tylko ja zła i paskudna nie mogę się zsynchronizować i pojechać po puchy i do Mobika. Ale co się odwlecze to nie uciecze. Głupio mi tylko, że Ciotka się angażuje, lata po sklepach za puszkami a potem pewnie ma wrażenie jak bym jej pomocy nie doceniła albo nie potrzbowała. Ja Przepraszam - napewno się odezwę - puszki zabiorę 0 jeżeli się uda to Cioteczkę również i Mobika pojedziem odwiedzić.
-
Chyba jednak w tej tak miłej atmosferze będę musiała napisać to co myślę o Paniach z Fundacji. A to miłe nie będzie. Ja przepraszam ale albo niedoczytałam albo taka jest niestety smutna rzeczywistość. Czy któraś z Pań z Fundacji zajęła się na powaznie KLONOWANIEM obecnych Pań od Rebitka? Pewnie nie!!!:mad: A gdybyście tak się za to zabrały jakiś czas temu :mad:to na dziś może byłyby już ze dwa komplety takich Pań :loveu:. To chyba przez jakieś zawirowania. Proszę zabrać się za KLONOWANIE i relacje tu pisać. :evil_lol: A p za Tym dobra robota - należą się pokłony każdej osobie, która się przyczyniła do tego psego szczęścia.
-
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
miałam być dziś jutro w niedzielę o właśnie - w niedzielę mam być jeżeli nic nie napisałam wcześniej to dlatego, że same wulgarne słowa mi się na usta cisną po mi firma plany moje rozpi... jak może a ja jestem idiotka i się na to zgadzam -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']A masz jakiś lepszy pomysł? Kozak, mykamy na spacer.[/quote] Do Łodzi go!!!! Przynajmniej popływa a nie zmoknie :-) -
[Bytom]pudelka DOLLY,słodka babcia-znalazła! JUŻ W NOWYM DOMU!!! :)
Yorija replied to wiq's topic in Już w nowym domu
czyli ta niedziela odpada? Szkoda - ale śledzę Wasz wątek i jak tylko pojawi mi się kolejna sposobność dam znać. Narazie wiem, że jade do Łodzi 28.10 ... -
[Bytom]pudelka DOLLY,słodka babcia-znalazła! JUŻ W NOWYM DOMU!!! :)
Yorija replied to wiq's topic in Już w nowym domu
[quote name='BoUnTy']Tylko, że my jesteśmy z Bytomia...hmmm... to by tzeba było Dolly transportować jeszcze do Krakowa? Ile by wynosiły koszty transportu ewentualnego do Łodzi?[/quote] Nie do Krakowa :-) Ja dojadę do Katowic i tam skręcam na Częstochowę gdyby się tam dało ją podrzucić - ustalić jakiś punkt a koszty transportu dla Was żadne i tak tam jadę więc jeżeli mogę pomóc to to jest moja "zapłata" -
[Bytom]pudelka DOLLY,słodka babcia-znalazła! JUŻ W NOWYM DOMU!!! :)
Yorija replied to wiq's topic in Już w nowym domu
W niedzielę jade z Krakowa do Poznania przez Łódź. Być może będę miała kotka w kontenerku. Jeżeli chciałybyście z takiego transportu skorzystać dajcie znać potwierdzić termin będę mogła na 100% jutro -
Następna? Tu to może skarpeta imieniem :-)
-
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
już nic nei wiem. Jade nie jade w sobote chyba nie pojade jednak poniedziałek -
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Yorija replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Wyżełki kochają poranne spacerki. Nocnymi też nie pogardzą. Wyżełki kochają spacerki o każdej porze.[/quote] Kozak z dostawą do domu - komu komu - jadę w niedzielę do Łodzi z Poznania jakaś chętna Cioteczka? :diabloti::evil_lol: