-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
Chyba czas wyjść z ukrycia:evil_lol:. Ponieważ przewija się temat aparatów, to pozwolę sobie odpowiedzieć apropos Twojego postu na fotograficznym wątku. Ja mam canona 1000D i do niego właśnie szukam jakiegoś obiektywu (narazie mam zwykły kit). Tak jak pisałam, aparatu używam głównie do pstrykania swoich psów, koni (chciałabym pstrykać trochę więcej na zawodach, Hubertusach itp.). Zależałoby mi na ciut lepszym zoomie, no i chciałabym jaśniejsze szkło, ale to już ceny kosmiczne jak na moje użytkowanie. A tak poza tym to piękne psisko świetne fotki:).
-
[quote name='gops']Akurat to nie było tak . To bardzo długa historia , różne etapy porblemów , różne sytuacje które stopniowo zmieniały mi psa , nikomu nie życzę psa z takimi problemami bo gdyby nie jej wielkość nadawałaby się w pewnym momencie pod igłe. Bo to nie idze tylko o nielubienie piesków . Ale to już EOT .[/QUOTE] Gops, komu Ty się tłumaczysz;)? Nie zniżaj się do takiego poziomu.
-
[quote name='keakea']Pies z hodowli nie spędza w betonowej klatce kilku lat albo całego życia, nie żywi się zlewkami, nie robi pod siebie, bo nie ma nikogo, z kim mógłby wyjść na spacer, nie umiera w męczarniach, bo jest wśród kilkuset innych i zabrakło kasy na weterynarza, nie płacze za ludzkim dotykiem. Pies z hodowli jest zawsze zdrowy, zawsze śliczny, spełnia wszystkie oczekiwania, nie kosztuje znów tak dużo, można z nim jeździć na wystawy i szpanować nim na lewo i prawo. Można też dzielić z nim życie i mieć w nim wiernego przyjaciela i zdusić w sobie świadomość, że gdzieś w betonowym kojcu, w lichej budzie, nad zardzewiałą miską, kolejny rok na próżno czeka na Dom i Człowieka pies, któremu nie dane było być z hodowli...[/QUOTE] A tak tak poza tym dobrze się czujesz?:crazyeye:
-
[quote name='Faustus']Może i a_niusia nie ma doświadczenia, natomiast zauważ jedno: to Ty masz psa który wymaga specjalnej troski ;) Nie ona. Więc wybacz, ale nie ona i nie ludzie z normalnymi psami maja się dostosowywać do tych, którzy posiadają agresory, ale Ty do nich. Gdzieś tam napisałeś później, że jak wchodzisz do parku to ludzie wychodzą. Bardzo to Cię bawi jak widzę. No cóż...Pozostawię to bez słów, bo i nie wymaga komentowania. Swoją droga ciekawe, czy wchodziłbyś tak radośnie do tego parku posiadając np 10 kg bestie ;) z psychiką mastiffa. Obawiam się, że pyszałkowata pewność siebie, by z Ciebie zeszła ;) Widzisz...i aby ukrócić Ci wywyższający nosek piszę to z perspektywy posiadacza molosa i perspektywy posiadacza teriera. Więc to ja Ciebie mogę zapytać filmowo "co ty wiesz o zabijaniu?" ;) Idąc dalej: sorry ale wchodząc do psiego parku liczysz się z tym, że pies może na Ciebie wpaść. Serio nigdy nie zdarzyło się wam, że wasz własny pies was potrącił przebiegając? A co dopiero stado bawiących się psów. Sorry, ale życie boli.[/QUOTE] Wiesz... Jak się ma małe jaja (ewentualnie nie ma ich w ogóle) to trzeba sobie podnieść samoocenę psem lub ubliżaniem komuś, kto nie ma psa rasy bojowej:cool1:.
-
Teza na temat adresówek - Prawdziwa czy fałszywa?
Czekunia replied to lucky23's topic in Obroże i smycze
[quote name='Maron86']Nie zauważyłam, a też mi jej mocno brakuje :razz:. Jeśli boisz się że pies ogłuchnie od brzęczenia to załóż na adresówkę gumkę ochronną taką jak przy nieśmiertelnikach. Wtedy adresówki nie brzęczą. Osobiście uważam że psu to nie przeszkadza, mój to nawet nasłuchuje na dworze gdzie to brzęczy. Brzęczenie = pies, skoro on sobie tak wykminił i mu totalnie ten dźwięk nie przeszkadza to dlaczego innym miało by. Poza tym idąc tropem tej teorii to musiałabym wywalić papugę (która ględzi od świtu od wyłączenia lamp), wywalić telewizor, wywalić akwarium (filtr padł i brzęczy 24/7, czekam na dostawę nowego jednak ... święta, paczki mają opóźnienia).[/QUOTE] :evil_lol: papugę zaciukałabym jako pierwszą, a akwarium miałam swojego czasu dość długo i nic mnie tak nie uspokajało jak właśnie chodzący filtr w połączeniu z obserwowaniem rybek:). -
Teza na temat adresówek - Prawdziwa czy fałszywa?
Czekunia replied to lucky23's topic in Obroże i smycze
[quote name='katasza1']No, telewizora tez nie wlaczaj bo ogluchnie.[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol: Jest tu taka ikonka jak FACEPALM :eviltong:? Lucky23... Naprawdę nie masz innych, ciekawszych zajęć? Myślisz, że ktoś będzie "rozważał" x stron nad tym, czy brzdękająca adresówka uszkadza psu słuch? No way... -
[quote name='Olson']Jeśli Tamron 70-300 to tylko wersja VC USD. A jesli ten za drogi (1300zl) no to chyba musisz celowac w co innego ;-) Sigma 70-300 to pomyłka[/QUOTE] możesz rozwinąć myśl apropos sigmy? Co w takim razie polecisz tak do hmmm... powiedzmy 1 tysiączka (skoro do 500 nic fajnego nie ma)?
-
[quote name='Okamia']a nie lepiej jakąś stałkę np 50mm 1.8 bodajże sigmy? znajdziesz już za 500 zł? W domu się raczej żaden z długich obiektywów nie sprawdzi - za długo to raz a dwa za ciemne te szkła ;)[/QUOTE] Okamia, a dla amatora? Głównie aparatu używam przy pstrykaniu psów i koni, chciałabym coś jasnego, ale to już są większe koszty chyba? Ta sigma, którą wkleiłam, się spisze?
-
[quote name='motyleqq']chcemy kupić obiektyw na prezent, do Canona. tatuś foci głównie koty, zarówno w domu gdzie jest dość ciemno, jak i na dworze. koty mają zdolności przemieszczania się w bardzo szybkim tempie :eviltong: niestety mamy mały budżet :diabloti: z tych dwóch: Canon 55-250mm 4-5.6 i Tamron [URL="tel:70-300 4-5.6"]70-300 4-5.6[/URL] co lepiej wybrać? a może coś jeszcze innego w podobnej cenie?[/QUOTE] Motyl, a Sigma 70-300mm? Widziałam gdzieś już za 399zł, ale poszukam jak będę w domu. Ja się nad nią właśnie zastanawiam. Edit: [url]http://www.cyfrowe.pl/aparaty/sigma-70-300-mm-f/40-f/56-dg-macro.html[/url] o ten mi chodzi;) na innej stronie była po 399zł jakiś czas temu, ale widzę, że już nie ma.
-
[quote name='a_niusia']mieszkam w okolicy, gdzie jest dostatecznie duzo ludzkich gowien i zdechlych zwierzat, zeby wiedziec, ze nie wszystkie psy lubia sie w tym tarzac:))[/QUOTE] Zdecydowanie się zgadzam (kurde, znowu:evil_lol:). Mój pierwszy pies nigdy w niczym się nie wytarzał, obecny Sajan - również ANI RAZU (nawet nie jest takimi wynalazkami zainteresowany), natomiast moja weimarka wykorzysta każdą sytuację i tak naprawdę dzięki niej dowiedziałam się jakimi ludzie są kocmołuchami i gdzie potrafią nasrać, za przeproszeniem:diabloti: (w gównach się nie tarza... tylko degustuje, z czym walczymy...). Ponadto nie przepuści żadnej padlinie, o zdechłych rybach nie wspominając. Z trzech psów, które miałam na tymczasie, również jeden uwielbiał (i do tej pory uwielbia, bo z właścicielami mam bardzo ciepły kontakt) się we wszystkim tarzać.
-
[quote name='Vectra']jak 13 dniowy ? dopiero parłaś[/QUOTE] To samo chciałam pisać:crazyeye: Jak ten czas ucieka... Dopiero czytałam relację na "porodówce", a tu już dwa tygodnie jak maleńtas jest na świecie. Cudna jest:loveu:, ale przeżyć przy porodzie nie zazdroszczę, ja bym się nie nadała. Jak mała będzie miała na imię:razz:?
-
[quote name='Rastenna']weterynarz mówił o odrobaczaniu, ale na razie Aleks jest tak słaby że boją się go wykończyć[/QUOTE] Mówił o odrobaczaniu:roll:, ale nawet nie zrobił psu badań w tym kierunku, dobrze rozumiem? Na co w takim razie czekacie? Aż pies będzie od sraczek tak słaby, że któregoś dnia nie podniesie się? Moim zdaniem dostałaś jasną informację, co każdy z nas zrobiłby w Twojej sytuacji... Poza tym, nie wiem czy dobrze myślę, ale chyba faszerowanie psa antybiotykami, gdy ma rozwolnienie, chyba nie jest dobrym pomysłem? Przecież to nie zdąży odpowiednio się wchłonąć. Jeśli się mylę, niech ktoś mnie poprawi.
-
[quote name='mozarcik']Jak napisałaś o schroniskowej przeszłości psa, to też od razu przyszły mi do głowy pasożyty. Kiedyś dziewczyna pisała jak przez wiele tygodni walczyli z włosogłówką u psa, bo nie zawsze standardowe odrobaczanie załatwia sprawę.[/QUOTE] Dokładnie - sama walczyłam/walczę z "resztkami" po włosogłówce u mojej przygarniętej ponad rok temu suki. Wet, do którego chodziłam od X lat na sraczki mojej suki stwierdził, że to na pewno przez BARF, na którym wtedy była, więc szybko poszukałam innego lekarza - kupę uformowaliśmy, podając jej (zamiast barfa) RC Gastro, więc może spróbuj kupić chociażby 2kg worek i praktycznie (jeśli to faktycznie robale) kupa po kilku dniach powinna się uformować na tyle, żeby móc ja zanieść do badania. Z płynnego kału faktycznie podobno ciężko jest uzyskać miarodajne badania, ponieważ może on zawierać np. krew utajoną. No i jeśli to faktycznie robale to kurację trzeba powtórzyć, nawet kilka razy. Jeśli to nie pomoże to chyba mogą być to problemy z trzustką, ale wtedy trzeba już zrobić trochę więcej badań. Wyklucz najpierw pasożyty.
-
[quote name='motyleqq']no właśnie. pies nie postrzega tego jako zazdrość, ale trudno inaczej nazwać takie zachowania ;) np moja Etna ma swoje sposoby, by podstępnie skłonić młodszego do zejścia z miejsca obok mnie i natychmiast je zajmuje :evil_lol:[/QUOTE] Zarka też:evil_lol:! Zazwyczaj wchodzi w takich momentach Sajanowi na głowę tak, jakby go nie widziała, a że on uważa ją za gówniarę nie wartą poświęcenia uwagi:diabloti: To szybko oddala się zniesmaczony.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Piękny post, Vectra... I bardzo prawdziwy...
-
Vege* co to za czary:crazyeye:?? Jaka firma robi takie zaciski?
-
[quote name='netheter']Z tym z prętami, pierwszym jakie wstawiłaś, Ada: kadr, rozmycie jest bardzo nienaturalne i wcale nie wygląda dobrze, plama słońca wygląda źle, emocji nie ma, nie widać, że pies wyje, jest tylko pysk z bliska. Takie nic. Wolę na pewno to z brązowym psem z łapami przełożonymi przez kraty, chociaż faktycznie jest za bardzo do gory. Kirinna: [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-jNDyfkyXcuc/UmwOspm8RYI/AAAAAAAABFc/qqyvfFaSPFA/w638-h532-no/DSC00337.JPG[/URL] to fajne, tylko dlaczego jest kwadratowe xDD [IMG]http://fc05.deviantart.net/fs71/f/2013/336/b/c/untitled_by_yadira_szara-d6whpeh.jpg[/IMG] Mały dobermann z wczoraj. :)[/QUOTE] O mamuniu:loveu::loveu: sama rozkosz!
-
[quote name='Faustus']Nie do końca tak.... "Mój piesek (labrador, 4 lata, ok. 40kg) [B]od ok. roku [/B]ma dziwne ataki . powtarzały sie one na początku co ok. 3 miesiące, ale teraz ma już je co ok. 2 tygodnie!" [B]iga1106[/B] Dziewczyno! Ogarnij się życiowo i zajmij się swoim psem. Bo trudno uznać, abyś do tej pory to robiła. Dawanie jedzenia, zabawy, wyprowadzanie na spacer to jeszcze nie wszystko. Pies potrzebuje Cię szczególnie w takich chwilach: a jak widać w takich chwilach zawodzisz. Twój pies ma ataki od około roku a Ty nie zrobiłaś w tej kwestii prawie nic. Więc zamiast szukać wsparcia na forum czy wiedzy u znajomych, zacznij działać w świecie realnym. Póki co jak dla mnie jesteś zwyczajnie: nieodpowiedzialna![/QUOTE] AMEN. Mój pies po JEDNYM takim ataku byłby migiem zawieziony do weterynarza i zdiagnozowany od stóp do głów. Mało tego: gdyby uważała, że ten wet nie robi wszystkiego, co w jego mocy, szybko bym go pożegnała. Ostatnio tak zrobiłam z weterynarzem, do którego chodziłam odkąd pamiętam. Zawiódł mnie kilkakrotnie, więc nie chciałam ryzykować zdrowia moich psów i znalazłam innego. Dziewczyno, obudź się - przestań wypytywać ludzi na forum, tylko pędem do weterynarza!
-
[quote name='a_niusia']ja to bym mogla miec psy roznych ras. nie wiem jak to sie stalo, ze mam 3 psy tej samej rasy:))))[/QUOTE] Mam to samo:) powiem więcej: ras, które z wielu względów mi się "podobają" jest conajmniej 6:evil_lol:, więc mogłabym mieć 6 psów i każdy innej rasy.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='omry']O ile istnieje :razz:[/QUOTE] Żarcik, żarcik...:evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='barbarasz49']Dlaczego mi ubliżasz,czy ja cię czymkolwiek obraziłam? Jestem na tym forum ponad 1,5 roku i nikt nie miał do mnie o nic pretensji,więc o co chodzi,że straszysz mnie modem? Czy paskudne insynuacje izabelli301 uznajesz za prawdę objawioną,to sorry ale jesteś w błędzie.Pozdrawiam![/QUOTE] A jak mam nazywać osobę, która wbija na wątek i od czapy zaczyna ubliżać osobie, o której nie było tu mowy? Jak bardzo trzeba być zakompleksionym? Wpasowałaś się w temat o chamstwie, nie ma co. Jesteś idealnym przykładem:D.
-
[quote name='barbarasz49']Niestety paranoja jest nieuleczalna,przykro mi![/QUOTE] Powiem delikatnie: albo zamilkniesz, albo zgłoszę cię (celowo z małej litery - niektórzy nie zasługują na coś takiego, jak szacunek) do moda i szybciutko wylecisz z forum, wredny trollu.
-
Cudna Fanta:loveu::loveu: Naprawdę strasznie mi się podoba:) i te jej dłuuuugie nogi. Oglądałam Wasze filmiki i na "Dawaj! Dawaj!" aż moje śpiochy się poderwały:lol:, bo też je tak piskliwie wołam, aż TZ się ze mnie nabija. No i postępy są super! Myślę, że jesteś dla siebie zbyt krytyczna:).
-
Ja mam dwójnik, który przy obecnej dwójce się kompletnie nie sprawdza:diabloti: Przez Sajana - Zarka na smyczy idzie pięknie, a ta brązowa menda... co chwilę musi coś powąchać, co chwilę obsikać... Skaranie z nim:eviltong:. Z dwójnika korzystam tylko, gdy mamy do przejścia malutki odcinek. Na jednej, długiej smyczy z dwoma karabińczykami też ich sobie nie wyobrażam, dlatego u nas najlepiej sprawdzają się dwie osobne smycze:).
-
[quote name='Pani Profesor']cześć, nowa cioteczko! :D zapraszam do dyskusji każdego pokątnego podczytywacza :eviltong: mi też póki co ta obroża bardzo gra, Patrykowi to chyba obojętne, co ma na szyi - chodzi tak samo jak w innej, a nie miałam jeszcze okazji przetestować "trzymalności" tej obróżki przy rwaniu w amoku do innego psa, bo dziś było bez wojen :) fajne te batmany strasznie, jeszcze mnie superman kusi :D[/QUOTE] Mnie też superman kusi!:evil_lol: Ale jak kupowałam Batmany to obiecałam TZtowi, że never EVER (w domyśle - do końca roku, ale on o tym nie wie:diabloti:) nie kupię ani jednej obroży, więc... Muszę wytrzymać, ale po nowym roku...:eviltong: