-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Czekunia replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Luzia']naucz się któraś Ty czytać ze zrozumieniem a nie unosić bez sensu ;) Bo tym zdaniem ubawiłaś mnie przednio :evil_lol: Nie wiem czy to kwestia naszego miasta i ogarniętych ludzi, ale widziałam wiele psów na cmentarzach a [B]nigdy żadnego psiego gówna - za to ludzkich od groma[/B] :roll: Więc zabrońmy ludziom wchodzić na cmentarze :grins:[/QUOTE] O to to! Boleśnie tego doświadczam, odkąd mam Zarę:roll:. Jest mistrzem wyszukiwania ludzkich gówien, i to w takich miejscach, że głowa mała. Moje doświadczenia są takie, że mamy wokół siebie tyle samo gówien ludzkich, co psich. -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Czekunia replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Chciałam tylko rzec, że mebelki bardzo w moim typie:loveu:, zwłaszcza kredens w kuchni. Widać od razu, że to prawdziwy mebel, a nie kawał dykty. Mogę zapytać, czy za tą firanką w kuchni jest kącik dla niegrzecznych psów:evil_lol:? Bardzo ładnie się urządziłaś:). -
[quote name='motyleqq']ja też mam wujka Waldka. a jak szukałam imienia dla Tosi, to właśnie wszystko, co mi się podobało, to się zaraz okazywało, że ktoś w rodzinie się tak nazywa... :evil_lol: no i w końcu została Tosią. a jak brałam Zosię, to sobie umyśliłam, że tak będzie fajnie pasować... oczywiście non stop się myliłam :evil_lol: tylko że jak nazwiesz świnkę ludzkim imieniem, to trochę inaczej, niż psa, którego potem tym imieniem wołasz na spacerze :evil_lol:[/QUOTE] Do Zosi Gosia będzie pasować jak ulał :D mówię Ci:diabloti:.
-
Aaalbo Małgosia? Gosia :) też fajne.
-
[quote name='Majkowska']Grazyna jest dobre :D a Bogusia? :cool3:[/QUOTE] Marysia:loveu:
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Czekunia replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Właśnie, o co kaman z tymi żyrafami? :evil_lol:[/QUOTE] i teraz sama będziesz musiała wymienić Zu na żyrafę:eviltong: Ja nawet nie pytam, o co biega:diabloti:. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Czekunia replied to omry's topic in Foto Blogi
Jak się publicznie przyznasz, że zamieniłaś Kurkę na żyrafę to od razu galeria zyska na popularności:evil_lol:. -
Poczytałem troszkę wątek i chciałabym Was wszystkich uspokoić... to ja założyłam wątek na PWP, do którego dziewczyny wkleiły Lupusa. Przeprowadzka Lupusa trwa tyle, ponieważ z domu dopiero wyprowadzają się obecni lokatorzy, Angela (moja znajoma, dla której założyłam wątek) na codzień jest sama, gdyż Jej mąż pracuje w Niemczech i do Polski zjeżdża co 3 tygodnie. Załatwianie formalności związanych z kupnem, przygotowanie boksów, miejsca dla Lupusa - to wszystko trwa (tym bardziej jeśli musi to robić sama), więc nie dziwcie się, że Lupek musi czekać. W chwili obecnej Angela mieszka w malutkiej kawalerce, więc jak sami widzicie, warunki dla Lupusa byłyby średnio dobre. Jednak zapewniam Was, że domek się nie rozmyślił i wyprawka już na Lupusa czeka:).
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']możesz pozgadywać :cool3: na razie pudło :diabloti:[/QUOTE] Czeka, najpierw zdejmę moje ubłocone po 3.5godzinnym pląsaniu po polach gumiaki:diabloti:... -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
Królewna Śnieżka i 20 krasnali ogrodowych :megagrin: (czy ile ich tam masz) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']ja tylko dodam tyle .... że powstające tu dydrymaly , na temat życia obcych dla siebie psow .... są tylko iście na zasadzie ktory diabel starszy ... tylko rożnica z koleżankami musimy naspacerami jest taka , że np moje psy w czasie jak tu powstaje tworczość ... są wybiegane , nawąchane świeżego powietrza , zaaopiekowane - bo ja pisam w między czasie , gdy psy oddech lapią i wodę spożywają a Wy musicie odpiąć kompa , nadziać gumiaki i śmigać :diabloti: po czym wrocić by udowadniać swoje racje - że piesek tnie żyly jak nie ma spacerkow :hmmmm: więc może zamiast tracić czas , na moraly w życiu innych , lepiej zebrać zad i ruszyć poki pogoda piękna :evil_lol:[/QUOTE] Rozmowa (aż do w/w posta) była całkiem przyjemna i nie widzę jakoś, żeby ktokolwiek próbował drugiej stronie udowadniać swoje racje, wręcz przeciwnie - każdy przedstawia swoje argumenty i jest całkiem przyjemnie:loveu:. Edit: no i skoro Ty uważasz nas za koleżanki musimy naspacery to chyba my możemy uważać Ciebie za kransala podwórkowego:eviltong:? -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Martens'][B]Obama[/B], bo Ty masz bulteriera, a to kosmita nawet wśród TTB :evil_lol: A fiksacja terrierów, bullowatych też jak najbardziej, też wg mnie jest czymś normalnym, bo tego wymagała od nich praca: 100% skupienia i determinacji na celu. I ciężko wyczuć, w którym momencie ta fiksacja jest jeszcze normalną cechą rasy, a w którym patologią. W bullterrierach w USA opisano chyba swego czasu jakiś neurologiczny syndrom związany ze złą gospodarką cynkiem czy miedzią, i objawiający się właśnie takimi kompulsywnymi fiksacjami jak gonienie swojego ogona czy czegoś innego, czub na punkcie jakiegoś przedmiotu, itd. Z tym, że takie psy nie dawały się odwołać, wyciszyć, zająć czymś innym; one robiły to non stop, dopiero wyciszanie farmakologiczne pomagało. [B]Wg mnie dopóki pies potrafi w porze odpoczynku się wyciszyć i odpoczywać, a przerwanie jakiejś czynności i zabawy nie powoduje armageddonu, to jest ok. No ale ta granica jest cienka i elastyczna[/B].[/QUOTE] No i mnie tylko o to właśnie chodzi. Dzięki. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='dog193']Musisz zrozumieć, że jest różnica między "kocham piłeczki", a faktyczną terierową fiksacją na coś. Sajan może ma to samo co Jupi z szarpakami, albo piłkami tenisowymi. Po prostu je lubi, lubi się ze mną bawić i jak powiem "koniec" to czasem liczy, że może jednak, ale bez wielkiego ciśnienia. To, co robi Jupi z jednym rodzajem piłek to jest już fiksacja i myślę, że powiedzielibyście, że niezdrowa. Jeśli piłkę zostawię gdzieś na ziemi, psu powiem "koniec" - nie ma szans, że pies pobiegnie zająć się sobą. Nie chwyci tej piłki, bo wie, że nie może, ale nie ma takiej siły, która zmusiłaby go do odejścia i zapomnienia, że tam jest ta piłka. I tutaj granice, które mu wyznaczam nie mają większego znaczenia, ale to trzeba poznać teriera, żeby zrozumieć. On będzie chodził wokół tej piłki, siadał, kładł się, trącał łapą. Jak każę mu przyjśc do mnie - przyjdzie, pójdzie ze mną gdzie mu będę kazała, ale on w głowie cały czas będzie miał tą piłkę. To nie jest patyk, którym się super fajnie bawimy (a podkreślę, że zabawa piłką i patykiem w zasadzie niczym się u nas nie różni, a nawet patykiem fajniejsza, bo przeciągać się lepiej da) i kiedy powiem koniec - patyk rzucam w krzaki, psa ewentualnie powstrzymuję jeszcze raz i idziemy dalej, zapominamy o sprawie. Z tą piłką to nigdy nie zadziała w ten sposób. Wykorzysta pierwszą lepszą okazję, żeby po nią pobiec. Inne zabawki mogę wyrzucać w krzaki, zakończyć zabawę i będzie zapomniane. Ale nie piłeczka (jeden jej rodzaj). Z czego to się bierze? Ano z tego, że norowiec czy dzikarz nie może odpuścić, NIGDY. Choćby się waliło i paliło, on ma działać dalej, bo często od tego zależy jego życie. Tak te psy były hodowane i selekcjonowane. I teraz po prostu musisz mi uwierzyć na słowo, że fiksacja to nie jest to samo, co "lubię piłkę", czy "lubię pogonić dziczka". Ja już to poznaję u mojego psa po charakterystycznym spojrzeniu, napięciu mięśni, maksymalnym skupieniu i braku reakcji na jakiekolwiek bodźce poza moim głosem. Więc naprawdę, nie lubię strasznie uogólniania, że "o, jak pies jest tak zafiksowany, to na pewno coś z nim nie tak, albo właściciel dał ciała, a bo mój pies to jakoś też piłki kocha, a potrafi się przy nich zająć sobą, to jest z nim wszystko ok". Bo kiedy porównać w tym temacie wyżła i teriera (a przynajmniej użytkowego teriera), to to naprawdę nie ma najmniejszego sensu. Teriery się fiksują (całkiem niezdrowo, bo robić coś na śmierć i życie to na pewno nie jest zdrowe) i to jest [B]normalne[/B], tak jak dla wyżła normalne jest poruszanie się galopem. Wiem, że nie miałaś na myśli nikogo personalnie, ale twój post tyczył się wszystkich psów, a z tym, jak widać, zgodzić się nie mogę.[/QUOTE] Przyznaję rację:) uogólniłam, chcąc niechcąc, choć pisząc to terierów wcale nie miałam na myśli, bo prawdę powiedziawszy, jest to jedna z ostatnich grup, które mnie interesują. Podsumowując: w takim razie teriery NEVER EVER. Zwariowałabym z takim psem, a on ze mną:evil_lol:. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']no ja to dosyc czesto bawie sie z psami w ogrodzie, ale nie wyobrazam sobie zycia bez porzadnego spaceru. coz...dobor rasy do trybu zycia. nie wyobrazam sobie spedzania calego zycia na wlasnej posesji, moje psy tez nie:)) nie na darmo mam rase dla ludzi aktywnych. tacy jesesmy, takich psow potrzebujemy.[/QUOTE] Dokładnie:) mój Tz się ze mnie często nabija, że jak psy nie zrobią mi długiego spaceru to jestem nie do zniesienia. [quote name='Martens']Ze staffikami to samo, więc to wcale nie jest tak łatwo, że mam staffiki i działkę/posesję, i psy sie same wybiegują, a ja pierdzę w fotel. Honey zostawiona sama na podwórku albo się opala, albo jojczy o wpuszczenie, albo próbuje [B]rozwalić płotek od ogródka warzywnego, żeby zesrać się w ogórki,[/B] a Cycuś albo beczy pod drzwiami, albo wisi na boomerze, albo próbuje przynosić mi do domu opony i pniaki, z którymi nie zawsze mieści się w drzwiach :evil_lol: Więc to nie jest tak, że kupuje się staffikom hektary i voila, jeszcze trzeba na tych hektarach uprawiać aktywność fizyczną ;)[/QUOTE] W związku z pogrubionym nie jestem w stanie odpisać na resztę posta:evil_lol: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Martens']Kurde, mam wrażenie, że tylko właściciele staffików tak naprawdę łapią, czemu do takiego psa mega przydaje się działka/podwórko, i niekoniecznie równie fajnie czy lepiej jest robić to samo z psem w parku, lesie czy na łące... I czemu ich właściciele ani same psy nie pałają zachwytem nad spacerami, które dla przeciętnego owczarka, psa myśliwskiego czy nawet kundelka są mega ważne ;)[/QUOTE] Niekoniecznie;) ja marzę o domu z conajmniej półhektarowym podwórkiem, na którym mogłabym pobawić się z psami w aportowanie, przeciąganie, szukanie różnych rzeczy, ale jednocześnie wiem, że bez spacerów w terenie się nie obędzie, a z kolei jeśli zostawię psy na podwórku same to będą ślęczeć pod drzwiami domu i jojczyć o wpuszczenie, bo w samotności podwórko nie jest fajne:eviltong:. jednocześnie nie kwestionuję tego, że staffiki mają inne potrzeby;). Po to w końcu jest tyle ras. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='dog193']Jeszcze dodam - to tak jakby napisac ze z twoimi psami jest cos nie tak, bo poruszaja sie tylko galopem. Przeciez normalny pies tak nie robi...[/QUOTE] Co do tego: moje psy na "luźnym" spacerze lub jego części albo galopują, albo truchtają;). No i żeby nie było: te moje przemyślenia o fiksacji nie dotyczą żadnego z psów osób biorących udział w dyskusji. Nie wiem, jak spędzacie czas z psami, więc Was nie oceniam, także nie bierz tego personalnie;). -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='dog193']Uogólnienia nie są dobre. Nigdy. Ja mam takiego psa. Mam psa, który gdy mu zostawię piłkę to nie puści jej i nie pójdzie węszyć w krzakach. Nie pójdzie przywitac sie z psem. Nawet jak schowam pilke i go zwolnię to odbiegnie na metr po czym odwróci sie z miną "a może jednak rzucisz?". Doskonale zdaję sobie sprawę, że mój pies jest zafiksowany. Ale to nie znaczy, ze jest chory psychicznie - chyba ze przyjmiemy, ze wszystkie teriery są chore psychicznie. Bo teriery sie fiksuja i to jest ściśle zwiazane z ich uzytkowoscia - niezafiksowany na dzika pies nie bedzie w stanie byc dzikarzem. Łatwo sie mowi o chorych psychicznie psach mając wyzly, ktore mają zupelnie inny styl pracy i zostaly stworzone do innych rzeczy. Twoje wyzly mogą kochac piłeczki, ale jesli terier zamiast dzika pokocha pileczki to to w ogole nie ma co porównywać tych "milosci". Teriery się fiksują. Jedne na dziki, inne na pilki, jeszcze inne na psy. Naszym zadaniem jest, zeby wlasnie nakierowac go na to, na czym nam zalezy czyli mysliwy na dzika, ja na zabawkę. No bo jesli piesek sam sobie wybierze obiekt i bedzie to inny pies - to mamy duzy problem.[/QUOTE] Dog, ale mój Sajan też tak próbuje: rzucamy piłkę, mówię "Przerwa", no i odchodzi, żeby za chwilkę się odwrócić i sprawdzić, że może jednak? Zrobi tak może ze 2-3 razy, przekona się, że nic tym nie wskóra i odchodzi, żeby zająć się czymś swoim. Czy Jupi też tak robi? Bo jeśli tak to ja nie widzę problemu; Czytam trochę Waszą galerię i wydaje mi się, że umiesz wyznaczyć mu granice. To jest to, co Kasia napisała: że jest cienka granica między dobrą a złą fiksacją. Ja nie mówię, że fiksacja jest zła w ogóle. Uważam poprostu, że jeśli pies wychodzi na spacer już nakręcony na tą piłkę i przez calutki spacer myśli tylko o tym, żeby właściciel mu rzucał i rzucał i rzucał i na komendę nie umie robić czegoś innego, to jest to dla tego psa mocno męczące psychicznie. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Ja tylko piszę, że dla psa i ogółu jego życia nie ma większej różnicy czy startuje w mega super zawodach, wystawach, konkursach itp. i to wszystko można robić zupełnie amatorsko i bez bólu dupy czy wyzywania od debili :evil_lol: Oczywiście są psy, które potrzebują tej pracy więcej, a inne mniej, ale podniecanie się, że dysk rzucony w lewo czy w prawo to taka wielka różnica mnie śmieszy.[/QUOTE] Różnica jest taka, że ja nie biorę udziału w żadnych psich zawodach, wystawach itd., więc się na ten temat nie wypowiadam:lol:. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Czyli uważasz, że pies jednak ma taką świadomość ;) No cóż, widzę, że nie tylko ja jestem amatorem porostów :eviltong:[/QUOTE] Nie zamierzam komentować twoich postów, bo nie ma czego:megagrin: odnoszę się do twojej ogólnej postawy, jaką prezentujesz i do tego, jak próbujesz zdyskredytować to, co Martyna robi z Brum. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Ale ja nie piszę o twoich (tj Brumy) wielkich osiągnięciach sportowych (choć pewnie byś chciała, wyczuwam to noszem), tylko o dorabianiu sobie ideologi do tego wszystkiego, kiedy pies tak naprawdę ma z tego wszystkiego podjarkę, że robisz coś z nim wspólnie. I to tyle. A nie wylewa łzy radości, że zajął pierwsze miejsce czy opowiada innym psom, że są ujowe bo on potrafi robić salta w powietrzu... a Azorek nie. Bruma też nie ma pojęcia, że jest yhm... jednym z najszybszych psów w PL :lol:, mogłaby równie dobrze łapać tę piłeczkę w lesie i też by z tego miała fun. I to może większy, bo nie wydzielało by się jej tyle kortyzolu, co na zawodach :shake:[/QUOTE] Dziewczyno, chyba przedawkowałaś swoje grzybki halucynogenki:megagrin:. A tak serio: kiedyś byłaś super kompanem do rozmów, teraz robisz z siebie pajaca. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']nie mam, nie wiem czemu miałabym mieć, skoro jak na razie startowałam raz, z nie do końca przygotowanym psem, do tego w deszczu :grins: i wierz mi, ten debiut był bardzo udany, nie tylko w moim odczuciu :) ciekawe też, że nie wspomniałaś o flyballu :) bo akurat w tej dziedzinie Brum jest jednym z szybszych psów w polsce, i pewnie w czołówce psów bez awarii i błędów :) ale nie. Dorabiam sobie historyjkę :)[/QUOTE] Martyna, myślę, że nie powinnaś wdawać się w dyskusje z Amber, bo jak dyskutować z kimś, kto nie rozumie, że sport to nie tylko zajęte miejsca na pudle i puchary? A żeby osiągać wyniki i zdobywać lokaty, trzeba najpierw dużo czasu trenować, więc ja uważam, że razem z Brum jesteście na początku super drogi do zwycięstw. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']tiamat tez kocha pilke:))) szczekanie to jeszcze przejdzie. ja znam takiego psa, ktory NERWOWO DYSZY, gdy nie ma pilki.[/QUOTE] Ja miałam sąsiadkę, która adoptowała małą suńkę wraz z jej fiksacją na patyczki. Kiedyś rozmawiałyśmy pod blokiem, a sunia w ciągu ok. 10 minut zniosła kilkanaście patyczków... Nikt mi nie powie, że taki pies jest w pełni zdrowy. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='asiak_kasia']no skoro piesek zafiksowany na piłeczke to piesek chory i nieumiejący odpoczywać, to poczułam się wezwana do odpowiedzi. Szczególnie, że miedzy innymi ja pisałam o tym, że piesek niekoniecznie do szczęścia potrzebuje spaceru. I kurde o kim mam pisać jak nie o swoich psach? O Twoich? Jak zwykle post z dupy. Sory Anusiu, ale z Toba ja naprawde nie zamierzam wiecej wdawac się w dyskusje, bo kończy się totalnie bezsensowną wymianą zdań, z czego Twoje jak zawsze wiele wnoszą do dyskusji.:loveu: Wszak każdy piesek powinien spędzać czas jak seter. I kazdy własciciel powinien byc Twoim odwzorowaniem. No i kazdy ma pieski od szczeniaczka z dobrej hodowli :razz:[/QUOTE] Sajan też uwielbia piłeczki i uwielbia za nimi ganiać. Gdybym rzucała mu cały spacer to nie protestowałby, ale robimy to w seriach: rzucam 10 min, mówię: "przerwa" i psy mają zająć się sobą i nie ma jojczenia przy nodze. Natomiast niejednokrotnie widzę psy,które są tak poschizowane na punkcie np. piłki, że non stop rzucają ją pod nogi właścicielowi, nie potrafią przywitać się z innym psem, a rzuty wymuszają szczekaniem. Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że miałaś lub masz takiego psa? -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Czekunia replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='asiak_kasia']Kurde, ale ja nie wiem skad wy wyciagacie wnioski, że np moj pies nie potrafił się soba zajać? Spacer to był czas, kiedy się coś robiło z psami, one wiedziały ze to jest czas 100% dla nich. Ćwiczyło przywołanie, sztuczki, rzucało piłeczke, bawiło w szukanie nas albo Joko. I taki spacer rota jarał i to było spoko (i to samo mogę zrobić na swojej posesji). Ale jak na spacerze nie robiłam nic- bo mi się nie chciało :diabloti: to pies był znudzony, i czekał tylko na znak z mojej strony, że jednak może coś porobimy? I kurde Aga nie powiesz mi, że mudi nie ma czegoś takiego, że jedno Twoje słowo i on juz jest gotowy się czymś zająć. Dodatkowo, no ja miałam psa z takim a nie innym problemem, i jeżeli spacer był tylko łażący, to 150% pewności, że jak wyjdziemy do "miasta", problemów będzie 3 razy więcej niż przy systemie "robota". Także piesek niejako sam mi narzucał taka a nie inna formę spędzania czasu. On się nie bawił z innymi psami, no chyba, że w zabijanie. On się nie interesował wąchaniem krzaczków, bo ja CHCIAŁAM zeby widział we mnie bóstwo, i zebym mogła go od KAŻDEJ sytuacji odwołac. I przy tym konkretnym psie, nie miałam potrzeby zeby wychodzic poza posesję. Wyłaziłam, bo musiał spotykać inne pieski, ludzi itd. a mi zalezało na tym, zeby jednak nie miał mordu w oczach przy kazdej mijanej osobie. Natomiast pies sam w sobie miał pstryczek on/off i jak wracał ze spaceru, szedł grzecznie spać/odpoczywac. Zajmował się sam soba, albo po prostu był obok. Także w moim przypadku, lepiej ze piesełek był zafiksowany na mnie i na robienie czegoś ze mną niż na zapaszki dookoła, bo dzięki temu sporo piesków przeżyło nieuszkodzone ;)[/QUOTE] Kasiu, nie piszę o Tobie :megagrin: piszę o moich ogólnych przemyśleniach apropos całej dyskusji, która się tu toczy.