-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
[quote name='Pani Profesor'] a powiedzcie - półzacisk to ma być tak jak na zdjęciach? :razz: bo mu uregulowałam tak pi razy drzwi, wiem, że normalnie ma wisieć luźno, ale zaciskać się ma jakoś ekhym, bardzo mocno? bo on na normalnej potrafi wyrwać na granicy podduszania się, np. do psa, a nie widzi mi się opcja przepchnięcia łba przez obrożę i ucieczki :razz:[/QUOTE] witam się po raz pierwszy, chociaż podczytuję od dłuższego czasu:oops:. Z obroży będziesz na pewno baaardzo zadowolona - ja też ma dwie od jakichś 2 miesięcy i reszta obróżek poszła w odstawkę:lol:. Uwielbiam je - mam również półzaciski (pierwszy raz i innych już chyba nie będę kupować, są mega wygodne). U mnie zaciski są wyregulowane tak "w sam raz", żeńcie podduszają tylko po zaciśnięciu dopasowują się do szyi, ale można chyba regulować wg potrzeb;). Patryk pięknie wygląda w Batmanach:loveu:.
-
Mnie również bardzo przykro:-(... Śledziłam Wasze relacje ze szlaków jak żadne inne...
-
Tak jak zostało już napisane - po pierwsze szczepienie zarobaczonego psa mija się z celem. Po drugie - ok. 3 tygodnie po podaniu tabletek powinnaś zanieść kał do badania. Tabletki zadziałają na rozwinięte już postaci, ale mogą nadal pozostać jaja... Zatem po 2-3 tygodniach marsz z kupą do weta i szczerze powiedziawszy to gdyby było czysto to mimo wszystko i tak poprosiłabym weta o jeszcze jedno odrobaczenie.
-
[quote name='evel']Wiesz co, nam kiedyś facet ze schroniska powiedział, że jak [B]złapiemy i przytrzymamy[/B] półdziką maliniaczkę to on przyjedzie i ją weźmie. Więc kompetencje niektórych pracowników, których, kurde, zadaniem jest m.in. odławianie zwierząt stoją czasem na bardzo profesjonalnym poziomie jak widać ;)[/QUOTE] Mam identyczne doświadczenia z naszym schronem. Kilka lat temu na starym terenie spacerowym znalazłam suczkę ONka. Ewidentnie została wyrzucona z auta, bo biegała w amoku z jednego miejsca w drugie, byłam akurat z Sajanem, więc odprowadziłam go do domu i wróciłam na miejsce już sama, z kiełbasą w kieszeni. Niestety ONka nie chciała w ogóle podejść, więc po ok. godzinie prób zadzwoniłam do schronu. Co usłyszałam od pana odpowiedzialnego za wyłapywanie zwierząt? Że skoro ja nie dałam rady psa złapać, to on też nie będzie umiał:megagrin:. Wpienił mnie strasznie, zwyzywałam go przez telefon, chyba poszło mu w pięty, bo w końcu przyjechał, psa złapaliśmy razem...
-
[quote name='a_niusia']ej dobra:)) ja tam troche pomieszkalam sobie na "zachodzie" i wiem, ze nie jest tam tak zajebiscie, zeby piac o tym na forum. chcialabym jednak wypowiedziec sie o domach tymczasowych, malych kotkach i innych poruszanych tu kwestiach. przede wszystkim strasznie mi sie nie spodobaly niegrzeczne i niemile posty skierowane do ulv-przynajmniej ja odebralam niektore z nich jako takie, ktore sa bardzo, bardzo nie na miejscu. ja np. "znam" ulv i niektore jej zwierzeta oraz zwierzeta, ktore miala w domu tymczasowym z poczekalni u weterynarza i gdyby wszystkie zwierzeta z dogomanii byly diagnozowane u takich specjalistow jak jej zwierzeta to nie byloby wiekszosci postow w dziale weterynaria. serio. sama bym sie tam dala zdiagnozowac i pokroic. juz pomijajac wszystko: malo kto robi zwierzetom tomografie czy rezonans. widzialam tez krakse w pieluszce i to pelnej, bo moja ronja byla zainteresowana tematem. a potem widzialam te sama krakse jak wbily na mete na olesnickim rajdzie z psem. tylko ja z ludzi, ktorzy ze mna byli, widzialam tego psa wczesniej. wszyscy zareagowali mega pozytywnie i jeszcze niedawno moj kumpel komus opowiadal historie "siedzimy na trawie a tu nagle wbija laska z psem na wozku i z czilala":)) sadze, ze kraksa jest zajebistym ambasadorem wszystkich niepelnosprawnych psow. nawet jesli nosi pieluche. jesli zas chodzi o kotki i inne zwierzeta, ktorych ktos tam zdaniem kogos ma nadmiar, to pamietajmy, ze kazdy ma wlasna moralnosc i kazdy sam decyduje, komu chce pomagac i w jaki sposob to robi. nikt nie musi pomagac bdt, jesli nie chce, nikt nie musi brac udzialu w bazarkach itd. nie ma takiego obowiazku. ale jezeli ktos chce pomagac, to nalezy mu pozwolic samodzielnie zdecydowac, komu chce pomagac. i nie mowie tu o sytuacjach skrajnych typu pies agresywny czy 25letni pies z rakiem wszystkiego-nawet nie chce mi sie o tym dyskutowac, a wiem, ze zaraz teksty sie na ten temat pojawia:))) dlatego tez jesli ktos chce pomagac zwierzetom, ktorych nikt by inaczej nie zechcial, to ma do tego prawo. ma prawo tez prosic o pomoc. a wy macie prawo tej pomocy mu nie udzielac jesli wasza moralnosc tak wam podpowiada. to wszystko sprowadza sie tylko do tego. Genialnie ujęłaś tą dyskusję. Nic dodać, nic ująć. Strasznie dziwna tendencja panuje ostatnimi czasy na dogo - nie widzieć na oczy kogoś i tego, jak żyje, a oceniać jak wyrocznia... Nikt Was nie zmusza do pomagania osobom takim jak Ulv, ale też nikt nie dał Wam prawa do ferowania takich wyroków i ustalania zasad, kto ile zwierząt powinien ratować. Prosta zasada: nie pasuje mi - nie pomagam.
-
Gops mi się bardzo podoba:loveu:. P.S. Chyba będę się pozbywać moich 4cm lisków z Rogza:diabloti:...
-
[quote name='Martens']Rozcięcie a skórna infekcja bakteryjna i/lub grzybicza to dwie różne rzeczy... :evil_lol: Ranki to i ja bandażowałam ;) No ale ważne, że psu lepiej ;) A jak on tego się w ogóle dorobił? Podrażnił sobie czymś i rozlizał? Bo u nas to było wtórne przy alergii, ale wtedy to jest we wszystkich łapach w mniejszym lub większym stopniu (z przodu zwykle gorzej, bo wygodniej rozlizywać). Gdyby zdarzyło się jeszcze kiedyś, i coś by się tam sączyło, super jest fiolet gencjanowy, ładnie wysusza, można kupić w aptece bez recepty za kilka zł ;)[/QUOTE] Zdaję sobie z tego doskonale sprawę:roll:, ale skoro Gops rozważa opcję buta, to jednak z dwojga złego ciut lepszy jest taki oddychający bandaż, czyż nie?
-
Gops, ja mogę Ci polecić ze spokojnym sercem taki bandaż: [url]http://allegro.pl/5-szt-bandaz-samoprzyczepny-fizjokob-7-5cmx4-5m-i3677958341.html[/url] tu akurat zestaw, ale pojedyncze rolki też można kupić. Jest świetny, bo nie musisz go niczym zapinać, trzyma się "sam siebie" ;). Przepuszcza powietrze i jest mocno elastyczny, no i dość cienki. Zara 2 tygodnie temu bardzo mocno rozcięła sobie łapę, miała ją szytą, więc chodziła w takim bandażu. Rana praktycznie już jest wygojona, myślałam, że będzie się goić dłużej, a poszło ekspresowo.
-
[quote name='motyleqq']nastąpił podział psów :evil_lol: ponieważ ja już wstałam, a TŻ dalej śpi, to poszłam sobie siedzieć do salonu. Timi leży ze mną, Etna z Piotrem :cool3: okazało się też, że na kanapie w salonie trudno się zmieścić we czwórkę.. ale jest to możliwe :evil_lol: wczoraj na samym wstępie psy podczas wyścigu na kanapę potrąciły moją rękę z herbatą, jeszcze się dobrze nie wkurzyłam, a TŻ do mnie 'sama chciałaś mieć dwa psy' :diabloti: z minusów to woda w kranie jest niezrównoważona i raz parzy, a raz leci lodowata, bez kręcenia kurkami :roll:[/QUOTE] Samodzielne mieszkanie jest super:)!! Pamiętam jak my zamieszkaliśmy razem 4 lata temu:) byłam strasznie podekscytowana. U nas też jest podział psów:evil_lol:, wiadomo, że Sajek jest maminsynkiem, więc jak zdarzy się, że Zara leży przy mnie w jego ulubionym miejscu (on uwielbia spać ze mną na "łyżeczkę", tzn. ja leżę na boku, a on włazi pod kołdrę/koc i zawija się w rogalika na wysokości mojej klatki piersiowej) to jest strasznie niepocieszony i patrzy na mnie z wyrzutem sumienia i miną zbitego psa:eviltong:. Przynajmniej jak psy są dwa to jest sprawiedliwość, bo każdy ma swojego:). Motyl, lepiej pokaż jak mieszkacie:loveu:.
-
Mnie wystawy w ogóle nie interesują, więc co do zasadności nowego zapisu w regulaminie odnosić się nie będę, jedno tylko mi się nasuwa: piszesz Kasiu o agresji wobec innych psów, a ten zapis mówi przecież o agresji w stosunku do ludzi :)
-
[quote name='lilacly']U nas tasiemki - Superman i Troskliwe Misie - po mało intensywnym użytkowaniu również zaczęły mieć takie rysy jak na zdjęciu powyżej.[/QUOTE] Kurczę, ja właśnie ostatnio na naszych Batmanach zauważyłam podobne kreski (narazie delikatne) tylko pionowe, wygląda to tak jakby materiał był ciut za mocno naciągnięty? Powstają takie białe prześwity, zwłaszcza w miejscu szwów. To moje ulubione obroże, używamy ich codziennie, mam nadzieję, że jaki się zużyją to tasiemka jeszcze będzie dostępna, bo na pewno zamówię kolejne:).
-
[quote name='Agnes']Ta flexi maxi jeszcze nie tak dawno byla dostepna, wiec nie jest to wersja "archiwalna" ;)[/QUOTE] Chyba jednak "archiwalne" ;) Pytałam jakiś czas temu w zoologiku, bo chciałam drugą Flexi Maxi (jedną mam już 4 lata i działa bez zarzutu), to pani mi powiedziała, że już nigdzie nie dostanę. Na Allegro też nie ma...
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Czekunia replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Victoria']jest taka apka, cos w stylu skejpa, tylko na samo gadanie bez kamerki, że jak masz internet to możesz gadać do woli ;) Viber się zwie ;)[/QUOTE] Albo WhatsApp:) można fotki też wysyłać. -
[quote name='Wojtek7']Potwierdzam, Lupus już w nowym domu, wreszcie, czekał na wyjście w małym boksie ponad 3 lata... niech się teraz spokojnie aklimatyzuje:)[/QUOTE] Powoli, powoli... Małymi kroczkami:) Angela opowiadała, że podróż autem do nowego domu przebiegała w towarzystwie stęków, jęków, wycia, szczekania, drapania i innych takich:diabloti:. Na spacerze jednym już byli: Lupus wyprowadził swoją pańcię, uradziłyśmy razem, że póki Lupus się nie uspokoi, będzie cały czas na lince, nawet na podwórku. No i będzie chyba lonżowany jak mały konik:evil_lol:, żeby para z niego zeszła. Jednak Angela nie wytrzymała i Został na chwilę spuszczony z linki na podwórku, z rozmowy telefonicznej wynika, że biega i biega, i biega... Trochę interesował się bramą, ale póki co wszystko pod kontrolą. Musi zrozumieć, że to jego dom i że zostaje.
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
Czekunia replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
[quote name='marmara_19']Masz 5 lat czy wiecej? :)[/QUOTE] Cy i pół:megagrin: Niektórzy powinni zacząć używać mózgów, chyba że ich nie posiadają. Nie dziwota, że nadal o TTB krążą takie opinie jakie krążą, skoro mają za właścicieli ludzi bez wyobraźni (cisnęły mi się inne słowa, ale ponieważ to forum publiczne to nie wypada). -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Czekunia replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Okamia']Samotne matki na co dzień radzą sobie z takimi problemami a i zapewne też tęsknią by mieć kogoś nawet na odległość ;) Omry dacie radę ja z TZtem mieliśmy okres że się prawie wcale nie widywaliśmy (ja szkoła daleko od domu on dodatkowo praca ;)) A mój ojciec miał i ma taką pracę, że przez większość życia mojego go nie było ;) Z macochą żyją już tak ponad 13 lat.[/QUOTE] Wiesz, tylko dla mnie tęsknić za tym, żeby mieć kogoś, a tęsknić za KONKRETNĄ osobą to trochę różnica. Poza tym opisuję swoje subiektywne odczucia co do tematu;). No i nie gadamy tu o samotnych matkach, bo to jednak trochę inny kaliber. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Czekunia replied to omry's topic in Foto Blogi
Powiem Wam szczerze, że baaardzo takie osoby podziwiam - za siłę, za wytrwałość... Moja najbliższa kumpela żyje tak ze swoim mężem od jakichś 3 lat i jest dla mnie wzorem twardej baby, serio. Ze wszystkim tutaj musi radzić sobie sama, z zepsutym autem, z chorym psem czy koniem, z cieknącym kranem. Brzmi to pewnie prozaicznie, ale trzeba mieć mnóstwo siły wewnętrznej i hartu ducha, żeby radzić sobie z taką codziennością samemu, jednocześnie tęskniąc za tą swoją połówką. Także, Omry, podziwiam również Was, że świadomie się zdecydowaliście na taką rozłąkę. Dacie radę :)! -
[quote name='Aneta Nowak']Nie,na pewno zle smaka podawal. Jeszcze jedno do laski od galeryjki-nie wiem jak ty,ale ja jakos nie lubie "kupowac" sobie czy to szczeniak czy psa doroslego karmieniem z reki,jesli nie ma ku temu wyraznych wskazan. Żarcie w misce w porze posilku,a nie z łapy na zawołanie.analogicznie do przykladu dzieckiem-nie musze karac psa biciem.a wychowywanie dziecka i psa-to porownanie-jest dla mnie osobiscie lekko...nieprawidlowe..dla mnie czlowiek to czlowiek,a pies to...pies.wiem,wiem-pies na poziomie dwulatka-tyle,ze dwulatkowi nie dajesz cukierka za kazdym razem jak cos dobrze zrobi,pieciolatkowi i starszemu tez nie.wiec takie porownania sa dla mnie chybione.[/QUOTE] Ja mam tylko jedną prośbę - pisz trochę bardziej"przejrzyście"... Naprawdę ciężko się czyta Twoje posty i muszę mocno wysilać mózgownicę, żeby zrozumieć, co autor miał na myśli;).
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Czekunia replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Martens']Wszystkiego najlepszego dla Panicza :) A może ktoś reflektuje na American bully za 40000? :D Nie, nie poleciało mi o jedno zero za dużo :megagrin: [URL]http://alegratka.pl/ogloszenie/american-bully-pocket-hodowla-muscle-23093461.html?h=00497baaf930a44e[/URL] Polecam końcówkę treści, myślałam, że mi się w oczach pie*doli :)[/QUOTE] Ja pier*olę:crazyeye:... wersja "pocket"? To jakieś kieszonkowce czy o co chodzi? Złotówki bym chyba nie dała... -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Czekunia replied to Vectra's topic in Foto Blogi
A nie chcesz temu mniejszemu znaleźć nowego super domku:diabloti:? -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Czekunia replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='omry']Masakra jakaś, jestem sierotą jakich mało, na chwile wyszłam z domu :evil_lol: Jak opuchlizna nie zejdzie to jutro do lekarza.. Coś mnie to prześladuje ostatnio :lol:[/QUOTE] Nie poszłaś z wyrostkiem to pójdziesz z kostką:evil_lol::evil_lol:... -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Czekunia replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='klaki91'][B]Zależy gdzie. [/B] Odkąd zamieszkałam w Poznaniu to rzeczywiście- co rusz na spacerach natykam się na ludzkie gówna. Na ogół są one jednak UKRYTE- po krzakach. Natomiast te psie walaja się po całym osiedlu, krzakach, trawnikach. Ani razu nie natknęłam się na ludzką kupę leżącą centralnie na chodniku. Za to psie- jak najbardziej. Natomiast w mojej rodzinnej miejscowości ludzkie gówna pojawiają się tylko w sezonie gdy cała dzicz z Polski zjeżdża nad morze. I ta dzicz zabiera ze sobą psy, które razem z ta chołotą srają gdzie popadnie i [B]mało kto [/B]po nich sprząta. Jak byk przed każdą plażą stoi "zakaz wstępu dla psów". Oczywiście każdy uważa, że jego psa to nie dotyczy, mało kto sprzątnie, a większość gówna przysypuje piaskiem. Nie wspominając oczywiście o tym jak latają te dzikusy na wydmy i zostawiają tam śmierdzące niespodzianki. No tak ale oni sobie pojada za kilka dni/tygodni a potem ja wczesną jesienią przechadzając się z psami po lesie w okolicy wydm jestem zmuszona wdychać te cudowne opary :loveu: Dlatego ciesze się, że cmentarz w świadomości polskiego społeczeństwa jest jednak miejscem, do którego nie wypada zabierać psów. I mam nadzieję, że długo to się nie zmieni. Ja osobiście byłabym na prawdę zła jakby ktoś sobie stanął z psem koło grobu bliskiej mi osoby i jego pies by nalał na płytę czy walnął sobie kloca. Podobnie zła bym była gdyby na tym grobie imprezę urządziła sobie zgraja pijanych nastolatków czy też jakaś żądna przygód para postanowiła poświntuszyć. Są rzeczy których nie mam namniejszego zamiaru tolerować i to jest właśnie kilka z nich.[/QUOTE] No jasne;) Zgadzam się w zupełności, napisałam to z "lekkim" przejaskrawieniem, bo gówna psie to nadal plaga. Na moim sporym osiedlu osoby sprzątające po swoich pupilach zliczyłabym na palcach jednej ręki. Natomiast ludzkie znalezisko ostatnio Zara wyczaiła między drzewkami w parku... :roll: w centrum miasta. -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
Czekunia replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='omry']Zamówiłam karmę 22.10, ale nie mieli na stanie. Dalej nie mają, więc zmieniłam zamówienie i dzisiaj miała przyjść. Przyszła, ale na stary adres i babcia mi odebrała. Jak już wracałam to zleciałam ze schodów, mam kostkę jak globus, boli jak skurczybyk.. Jeszcze ta sama kostka, co kilka lat temu była skręcona.. Tym razem chyba nie jest, bo mogę ją delikatnie postawić bez większego opierania się, wtedy nawet tego nie mogłam. Jakiś opatrunek mi babcia tż zrobiła z czymś ściągającym opuchlizne, ciekawe co będzie rano :roll:[/QUOTE] Przynajmniej zapomnisz o bólu wyrostka:eviltong: czy co to tam bolało. A tak serio: skręcenia kostek mają to do siebie, że kolejne są coraz mniej bolesne:evil_lol:, ja kostki przez siatkówkę miałam skręcone tyle razy, że teraz np. idę ulicą, podkręcę gdzieś, chwilę poboli i jest ok. Może u Ciebie też tak będzie:cool3:. -
[quote name='Fauka']Co ty pieprzysz? Jak pies warczy a ty dajesz mu strzała, to uczysz go że ostrzeganie nie ma sensu, następnym razem strzeli cię bez ostrzeżenia. Uwierz, to naprawdę miłe z psa strony że mówi ci "spier..." zamiast od razu dać ci wyraźnie do zrozumienia za pomocą zębów. I tak, pies ma prawo czegoś nie chcieć, nie lubić i zasygnalizować to. I nie, ty nie jesteś psem by go dominować, chyba że codziennie szczasz na drzewo na które naszczal twój pies, w końcu to twój teren.[/QUOTE] No co Ty:diabloti: To tak jakby Ciebie rodzice prali za to, że masz własne zdanie... Zajebiście, co nie:loveu:?