-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
[quote name='barbarasz49']Dobrą i niedrogą suchą karmą jest karma Ontario oraz Puffins.[/QUOTE] Czy Ty w ogóle wiesz, w jakim wątku się udzielasz, czy klepiesz byle klepać?? Osoby się tu udzielające szukają KONKRETNEGO typu karmy na KONKRETNE problemy swoich psów, a Ty wyskakujesz jak Filip z konopii z niedrogą i dobrą karmą:roll:. Wysil się trochę i przeczytaj, jakie warunki karma ma spełniać... Co za beton.
-
Ufff... Pocieszyłyście mnie:evil_lol:, myślałam, że tylko ja mam wyrzuty sumienia jak zostawiam psy na dłużej w domu:eviltong:. U mnie 8h samotności to max jaki (bardzo rzadko) mają psy. Całe szczęście TZ pracuje jako fizjoterapeuta, więc jego etat to 5 godzin, po przychodni przyjeżdża do domu, bierze burki na spacer, potem pędzi do pacjentów prywatnych, a niedługo wracam ja. Jeśli wiem, że nie mogę inaczej zaplanować dnia i psy będą musiały siedzieć same ok. 10 godzin czy dłużej, to wtedy najczęściej jadą do moich rodziców. Ja mam spokojne sumienie, że nie muszą wstrzymywać, a rodzice mają ciekawy dzień:evil_lol:.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Czekunia replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Ooo witam się, bo dość długo nie zaglądałam i dopiero nadrobiłam zaległości:evil_lol:. Dorzucę swoje trzy grosze do tematu odrobaczania, jako że byłam ostatnio mocno na czasie: Zara trafiła do nas ponad rok temu i już wtedy była mocno wychudzona, wystające żebra, kości miednicy, jednym słowem chodzący szkielet. Oczywiście pierwsze, co zrobiliśmy, to zaliczenie wizyty u weta, odrobaczenie i wszystkie standardowe badania, które zawsze robiłam psom na DT. Wyniki pokazały, że wszystko jest z nią ok, poprostu potrzebuje czasu na odzyskanie prawidłowej wagi. Przerzuciłam psy na BARF, niestety Zara nic nie tyła, dodatkowo zaczęła mieć notoryczne sraczki, poza tym żadnych innych, typowych objawów dla zarobaczenia... Ponieważ mój ówczesny wet był mocno niezadowolony z faktu, że chcę karmić psy BARFem, wykorzystał moje zaniepokojenie niepoprawiającym się stanem Zary i oczywiście zawyrokował, że to NA PEWNO przez ten BARF, a ja głupia mu uwierzyłam (ponieważ Zara została przez niego odrobaczona, nie przeszło mi przez myśl, że to jednak robale są głównymi winowajcami i że należy odrobaczenie powtórzyć) i wróciłam do karmy. Całe szczęście w tym samym czasie zaprzyjaźniona właścicielka sklepu zoologicznego po tym, jak jej się wyżaliłam, dała mi namiary na młodego weta, o którym wcześniej nie słyszałam. No i to był strzał w dziesiątkę: od razu miał gotowy plan działania = uformowanie kału przez zmianę karmy na RC (wiem, że nie ma dobrej opinii, ale u Zary rzeczywiście pomogła - dosłownie po 3 dniach kupa była na tyle zbita, że można było zanieść ją do badania) i badanie. No i co się okazało?? Że Zara była potężnie zarobaczona, inwazja włosogłówki, a przy tak potężnym zarobaczeniu jedno odrobaczenie nie dało poprostu efektu i należało je powtórzyć (Sajan oczywiście też miał lokatorów, bo jeśli macie więcej niż jedno zwierzę w domu, zawsze należy odrobaczać wszystkie, ponieważ jest duże prawdopodobieństwo, że jedno drugiemu robale przekazało). Poprzedni wet niestety nie wpadł na tak prosty pomysł, a ja, szczerze powiedziawszy też nie pomyślałam o tym, no bo przecież Zarę odrobaczyliśmy... Z zarobaczeniem walczyliśmy dość długo i badania kału, a potem odrobaczanie powtarzaliśmy w sumie jeszcze 2 razy. No i teraz kwestia samego odrobaczania: U nas badanie kału kosztuje ok. 10 zł, więc nie jest to majątek;). W obecnej rzeczywistości pies robalami może się zarazić tak naprawdę wszędzie: przecież multum ludzi nadal po swoich pupilach nie sprząta, a nasze psy biegają po zasranych trawnikach. W moim wypadku mogło być też tak, że przyniosłam coś ze schroniska, Sajan to złapał (zanim trafiła do nas Zara, udzielałam się trochę), a potem przekazał Zarce, a ponieważ była wycieńczona tułaczką, więc podatność miała dużą. Natomiast cała ta historia nauczyła mnie jednego: że będę swoje psy badać regularnie, co ok. 3 m-ce (chociażby sama kupa do badania to nie jest duży koszt) i jeśli okaże się, że kupa nie jest czysta, będą dostawać tabsy. -
[quote name='motyleqq']ładna? :cool3:[/QUOTE] Wygląda jakby jakiś marny fryzjer włosy jej przedłużył :evil_lol: Słodka :loveu:
-
[quote name='Amber']A Cortina ma kaganiec :loveu: :evil_lol: Btw widzę, że pudelek, aniusia i czekunia (mogę po nickach, łotewer) jednak nie chcą kontynuować wątku zlotu w odpowiednim do tego miejscu. Ach, niech żyją offtopy, niech każdy nas zobaczy :multi:[/QUOTE] Gdybyś nie zauważyła (a widzę, że masz z tym spore problemy) to ja sobie odpuściłam jakąkolwiek dyskusję, szczególnie z tobą. Wyjaśniłam w jednym poście, dlaczego nie mam ochoty na twoje towarzystwo, ale może w takim razie powinnaś się do niego cofnąć i przeczytać raz jeszcze, a jak nadal nie zrozumiesz to jeszcze raz? Natomiast mistrzynią offtopów jesteś ty i akurat w tej dziedzinie cię nie doścignę, nie mam potrzeby, w przeciwieństwie do ciebie, żeby ktokolwiek musiał mnie "zobaczyć" na wątku.
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Widziałam na FB - Kung Fu Kotałka :loveu:. Wygląda jakby lewitowała :eviltong:.[/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Unbelievable']nie :grins:[/QUOTE] Ja też nie uważam, żeby coś było tylko białe albo czarne. Skoro ludzie nie są idealni, to tym bardziej psy i moim również zdarza się za czymś pogonić. Natomiast twierdzenie, że gonienie gołębi jest be, ale Beagla od tropu odrywać nie wolno - no sory:eviltong:.
-
[quote name='maartaa_89']proszę zacytować gdzie napisałam, że jak pogna za tropem to spoko :) poserdukszujemy sobie razem :) napisz mi do czego zostały stworzone wyżły proszę :) bo chyba nie dostrzegam żadnego związku między ich pracą a praca gończych, ale z chęcią nadrobię braki![/QUOTE] A ja dostrzegam i to duży :) ale skoro uważasz odwoływalnego gończego za upośledzonego, to ja nie mam ochoty tłumaczyć Ci podstaw, w których faktycznie masz braki. Podsumowując: skoro nie powinno się odwoływać gończego jak podejmie trop (a tak właśnie napisałaś), to idąc tym tokiem rozumowania ja też nie powinnam przeszkadzać moim psom w pracy.
-
[quote name='motyleqq']o, czyli jak piesek przegania ptaszki to źle, ale jak leci nie wiadomo dokąd za tropem, to spoko, bo do tego został stworzony :loveu:[/QUOTE] Się wie:loveu: W takim razie chowam gwizdek do szuflady i pozwalam moich wyżłom na wszystko, do czego zostały STWORZONE. Jaka ja głupia byłam:evil_lol:.
-
[quote name='Golson']Odwołanie gończych? Od pogonienia gołąbków może i tak... ale jak złapie trop życia to i święty boże nie pomoże...[/QUOTE] A jednak da się:cool3: Trzeba tylko chcieć.
-
[quote name='motyleqq']o takie coś [URL]http://www.youtube.com/watch?v=ipT5k1gaXhc[/URL] ogólnie sprawia, że pies się trochę uspokaja i skupia na zadaniu a jak mi się tak piesek wykłada, to zabieram smaczki i sobie idę i wracam za chwilę, zwykle wtedy zdziwiony pies postanawia pracować :evil_lol:[/QUOTE] Kurczę, Motylek, dzięki za ten filmik :) Muszę spróbować tego z Zarką, bo nie dość, że jest mocno najarana na jedzenie i ciężko się uspokaja, a po drugie jest mega śmieciarzem i wszystko, co mohery wyrzucają pod blokami, wciąga jak odkurzacz. Może takie ćwiczenia nauczyłyby ją niepodejmowania jedzenia z ziemi?
-
[quote name='dog193']Heh, nic. Ja nikogo nie mam zamiaru przekonywać. Zwyczajnie śmieszy mnie, że postrzegacie cały zlot (i ta drwina, gdy o zlocie mówicie :roll:) przez pryzmat kilku osób, z którymi się nie zgadzacie. Prosty przykład - Martyna i Amber. Nie zgadzają się ze sobą w wielu tematach, a jednak nie ma czegoś takiego "nie jadę, bo ona tam będzie, a się kłóciłyśmy na forum". Kończę OT.[/QUOTE] Nie drwię ze zlotu czy z ludzi, którzy tam jadą (mylisz osoby, bo to nie ja jestem na tym forum mistrzem drwienia z innych). Mogę się z kimś nie zgadzać i często tak mam, ale obłudy nie cierpię i nie chcę przebywać w towarzystwie osoby, która potrafi np. durne zdjęcie jakiejś rudery skomentować żenująco: "prawie jak u Ulv". Resztę dopowiedziała Motyl. EOT.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='dog193']Na zloty nie jeżdżą 3 osoby, wiesz.[/QUOTE] Wiem, i co w związku z tym? Skoro nie odpowiada mi takie towarzystwo, to się poprostu nie pcham i tyle. Nie mam ochoty mieć potem obrabianego tyłka, bo ktoś ma nudne życie i interesuje się czyimś. Wystarczyło, że byłam na spacerze z A_nusią i już kilka osób z Dogo spać nie mogło, a chyba nie powinno ich to obchodzić, nie sądzisz?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='FredziaFredzia']Żałuj. ;)[/QUOTE] Wiesz... nie mam czego żałować, jakoś nie rajcuje mnie towarzystwo osób, które myślą, że pozjadały wszystkie rozumy i uważają, że kundelkom nie wolno ćwiczyć WP, a psom na wózkach nie wolno próbować swoich sił w IPO, bo na pewno jest to na POKAZ ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='motyleqq']zawsze możesz pojechać na zlot :diabloti:[/QUOTE] Yyy... Niech się zastanowię... NIE, DZIĘKI:evil_lol:.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='A&L'] Ja też nie znam dużo osób z dogo, ale wystarczająco, żeby mieć takie wnioski. Kilka poznanych osób rozminęło się z prawdą dość mocno. Anusia i jej suki mnie nie obchodzą i to czy jest Twoim mentorem też nie. Nie trzeba węszyć kłamstw, żeby być w stanie je zauważyć.[/QUOTE] Może poprostu źle trafiłaś ;) gdybym mieszkała bliżej to może udałoby mi się odczarować ten urok:evil_lol:.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Amerykański dżentelmen i biszkoptowy potwor, czyli Blues & Frodo :)
Czekunia replied to katasza1's topic in Foto Blogi
[quote name='FredziaFredzia']Blues! Najlepiej. ;)[/QUOTE] A mnie do tego małego kajtka Bono pasuje :). Genialny jest! -
Całe szczęście mam zupełnie inne doświadczenia z ludźmi z Dogomanii niż niektórzy tutaj. Może znam tylko kilka osób w realu, ale psy mają całkiem ogarnięte i wcale nie rozmijają się z rzeczywistością, pisząc o swoich pupilach (zaraz zapewne zostanę posądzona, o to, że A_nusia jest moim mentorem, ale co mi tam - Jej suki są świetne i nie tylko ja mogę to potwierdzić). Swoją drogą to musi być straszne - węszyć wszędzie kłamstwa i spiski.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='A&L']Wydawało mi się, że masz wyżły, a nie psy, które aktywność średnio interesuje. Ja po kilku spotkaniach z psiarzami z dogo patrzę mocno z przymrużeniem oka na to, co się tutaj piszę, bo dogo sobie, a życie sobie. Skoro Wy macie inne doświadczenia, to fajnie, pozazdrościć ;)[/QUOTE] Mówimy chyba o czymś troszkę innym. Nie myślałam, że należysz do grona osób, które uważają jakąkolwiek aktywność z psem (np. wycieczki z tą nieszczęsną cziłką) za pokazówkę. Masz rację: dogo sobie, życie sobie. Szczęśliwie mam w swoim gronie kilkoro psiarzy, którzy stanowią wyjątek od reguły, którą niektórzy tu na Dogo wyznają.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='BBeta']Bo tak naprawdę wszyscy użytkownicy tego forum wychodzą ze swoimi psami na 15 minutowe spacery, a jeżeli ktoś wychodzi na dłużej to robi to tylko na pokaz, nie wiedziałaś? :diabloti:[/QUOTE] Ja myślałam, że robię to z zamiłowania i dlatego, że mam niezłą frajdę, przebywając w towarzystwie moich psów, ale dobrze, że wyprowadziłaś mnie z błędu:evil_lol:.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='A&L']Niestety niektórym nie mieści się w małych móżdżkach, że są różne rasy z różnymi potrzebami. O ile west aktywność lubi i chętnie będzie spędzał czas aktywnie dłużej niż te godzinę dziennie, to nie widze sensu ciągać np. [B]cziłki na maratony po polach tylko po to, żeby móc się tym pochwalić na dogo[/B]. Podejrzewam, że większość osobników tej rasy woli jednak wylegiwać się w łóżeczku, niż biegać przy rowerze. Też pisałam o tym, że nie wierze, że wszyscy Ci, którzy tutaj się przekrzykują kto więcej km robi dziennie, rzeczywiście to robią. Prawdę z dogo doskonale weryfikuje się w życiu, na spotkaniach czy spacerach z użytkownikami (tudzież zlotach :D). Okazuje się, że ten teoretycznie ułożony pies z dogo w praktyce jest nieogarniętym pajacem i takie tam różne ;) Dla Ciebie Golson ode mnie EOT, nie chcę mi się brudzić mojej pięknej klawaturki na przepychanki na takim poziomie.[/QUOTE] A tego to już w ogóle nie rozumiem? Skoro Kaśka napisała, że wśród spokojnej rasy może się trafić osobnik aktywny, to dlaczego nie może to dotyczyć cziłki? Czy fakt bycia cziłką nie pozwala psu być aktywnym i latać "na maratony po polach"? To, że większość lubi się wylegiwać na kanapie, nie oznacza, że któryś tam przedstawiciel rasy nie będzie lubił długich spacerów. No i skąd wiesz, że taka osoba robi to po to, żeby móc się pochwalić na dogo:crazyeye:? Doprawdy... Dziwne rozumowanie.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='asiak_kasia']nie martw się, za chwile zjawi się spec od legawców i wszystkim po ran enty wyjaśni na czym polega praca takiego pieska i dlaczego to rasa dla aktywnych :diabloti: Ja rozumiem, ze inna rasa, inna specyfika "pracy", inny poziom zmęczenia. Ale kurde bez przesadyzmu. Dla takiego wescika to jest w sam raz, nawet przy owczarku czy rocie dałoby rade tak funkcjonowac. A nie wiem czy ktoś zwrócił uwage, na to, że pies bedzie z właścicielem do roboty chodził. Także to tez jest jakas forma spedzania czasu mimo wszystko. [B]No i jestem ciekawa ile osób, które tutaj tak głośno pieją o tym ile to one km i godzin spedzają z psami faktycznie tak robi :cool3: Obawiam się, że jednak rzeczywistość jest dużo mniej kolorowa niz ta na forum prezentowana [/B]:roll:[/QUOTE] A ja nie jestem tak sceptycznie nastawiona jak Ty;). Jak już pisałam, należę do takich osób - uwielbiam długie marsze, wycieczki "krajoznawcze" i inne rodzaj aktywności fizycznej, więc dla mnie nie jest to coś wyssane z palca. Wiadomo, że zimą w związku z krótszym dniem i pogodą na zewnątrz tych opcji jest mniej, ale latem zdarza się, że wracam do domu późno wieczorem:) Natomiast podkreślę, że taki styl "włóczykija" miałam odkąd pamiętam, więc psy się poprostu w to wpasowały. Ciekawi mnie, dlaczego zakładasz, że ludzie mogą w tym temacie koloryzować?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='asiak_kasia'][B]Ja nie wiem jak wyglądają te wasze 2-3godzinne spacery (i nie mowie tu o wyżłach czy seterach)[/B], ale dla psa nastawionego na człowieka, godzina spaceru z ćwiczeniem komend, aportem, i luźnym pobieganiem to nie jest jakoś strasznie mało. No chyba, że spacer polega na bezcelowym łażeniu i wachaniu zapaszków, to moje psy nawet po 5 godzinach nie są zmęczone. Wiec dla takiego westa, godzinny spacer po południu plus spacerki na fizjologię, przy pojsciu do psiego przedszkola i uczeniu sztuczek to nie są zle warunki. A ponadto nawet w rasie spokojnej może się trafić osobnik mega aktywny. I co wtedy? Wiekszość włascicieli potrafi wygospodarować te 30min wiecej dla psa. Tutaj nikt nie podaje sztywnych ram czasowych, tylko orientacyjne. I zakładam, że jeżeli do wymęczenia westa bedzie potrzebna godzina i 15 min to tyle pies dostanie, a nie "mineło 60min idziemy do domu, bo twój czas się skończył" :evil_lol: Pieska trzeba uczyć wyciszania się w domku, bo wiele problemów z pasami aktywnymi polega własnie na tym, że pieski nie potrafią odpoczywać. A właściciele często serwujac im jeszcze wiecej ruchu i jeszcze więcej zajeć tylko pogłębiają problem. :roll: Golson-serio wrzuć na luz ;)[/QUOTE] Uff:diabloti: Czyli nie muszę się wypowiadać?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Golson']I chwała im za to. Sęk w tym, że ja wcale "nie znosze sprzeciwu" lecz zwyczajnie "nie znoszę bzdur" wypisywanych przez niektórych "doradców"... Mało tego, lepiej nawet lekko "na wyrost" poinformować trzech potencjalnych zainteresowanych niż po fakcie pomagać jednemu oddane psu, który nie spełnił oczekiwań "bo miał być kochany, a okazało się, że wymaga więcej czasu niż możemy poświęcić". [B]Opowieści o tym jak to kilka miesięcy pies zadowala się w tygodniu 15 minutowymi spacerami[/B] i jest z tego powodu szczęśliwy traktować mogę wyłącznie z lekkim uśmiechem. Poopowiadaj o tym spike'u jeszcze, urzekające to się robić zaczyna [IMG]http://www.autocentrum.pl/gfx/mordki/a/rozpacz.gif[/IMG][/QUOTE] Zawiesiłeś się czy jak? Z całym szacunkiem dla A&L to nie Ona i Jej pies są tematem wątku, więc odpuść sobie. Powinno Cię ryrać, ile Jej pies ma spacerów i jak długie one są.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Amber']No, ale jak zwykle na dogo myli się wątki. Co innego jest mieć psa potrzebującego dużo ruchu, a co innego psa o mniejszym temperamencie. Mnie nie dziwi, że można z westem wyjść na 15 min spacer bo sama mam w domu psy, które nie potrzebują 2 godz. spacerów, bo po 2 godz. to się najwyżej na drugi bok przekładają :lol: Teraz szczególnie jak jest -15, wychodzą tylko na fizjologię. Doberman natomiast fiksuje bez ruchu i tu chcąc czy nie chcąc wychodzę na dłużej, jednak nie mam zamiaru ciągnąć jamnic ze sobą, bo nie ma to najmniejszego sensu. Dlatego to, że ktoś wychodzi codziennie na długie spacery bo ma rasę aktywną, nie znaczy, że to samo ma robić osoba z westem czy jamnikiem. Każdy chyba przed zakupem wie co sobie wziął na głowę, a jak nie to się prędzej czy później dowie :eviltong:[/QUOTE] Nie wiem, czy to do mnie i moich aktywnych psów:eviltong:? Jeśli tak to ja to, o czym piszesz, doskonale rozumiem i zgadzam się. Również nie dziwi mnie fakt, że przy takich temperaturach west może najzwyczajniej w świecie nie chcieć wychodzić na długie spacery, szczerze powiedziawszy to moja weimarka rano musi być ściągana siłą z łóżka na poranne siku, a na mrozie stawia takiego irokeza na grzbiecie, że parodia. Odniosłam się tylko do postu A&L, ale napisałam również, że moje psy, mimo że są bardzo aktywne, maja CZASAMI dni przestoju. One znoszą to bez większego bólu, gorzej ze mną:evil_lol:.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: