-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
[quote name='Amber']Obroża natomiast ma wielką zaletę, jest tania jak barszcz :lol: Kosztowała mnie 10 zł ;)[/QUOTE] I do tego jest bardzo, ale to bardzo wytrzymała jak na taką cenę. Sajan nosi ją często i jest w ogóle niezniszczona, po praniu wygląda jak nowa. Wiem teraz przynajmniej, gdzie zamówić taką samą dla Zary:evil_lol:.
-
[quote name='a_niusia']ja znam trche roznych wyzloch, ktorych podpiecie pod rower oznacza ryzyko utraty zycia, bo ciagna, wesza, gonia koty, a ich wlasciciele mowia, ze wyzlEm nie da sie jezdziC na rowerze, bo ma ZA DUZY INSTYNKT MYSLIWSKI:)))))))))))))))))))))))[/QUOTE] Utwierdziłaś mnie w takim razie w przekonaniu, że nie mam wyżłów:eviltong:... Jeżdżę dużo na rowerze z dwoma podpiętymi jednocześnie i nadal żyję, więc coś musi być nie tak:evil_lol:.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ania, masz rację :), mi jakoś poprostu tu pasuje wyżeł, bo to, co zainteresowani opisali w wymaganiach, brzmi dla mnie obiecująco. Jakoś pachną mi ludźmi, którzy bardzo szybko staliby się wyżłolubami i zasuwanie w pola nie byłoby dla nich problemem:evil_lol:.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Martens']Wszystkim większym rasom w okresie4 wzrostu odradza się wymuszony wysiłek (a więc również bieganie z właścicielem), ze względu na rozwijający się jeszcze szkielet. Jak jesteś sportowcem amatorem to wiesz też na pewno, że w trening wdraża się psa powoli ;) [B]Ja bym jeszcze zaproponowała jakiegoś wyżła - może węgierskiego[/B]? Wyżły układają się łatwiej niż psy gończe, a są predysponowane do właśnie takiego wysiłku jaki planujesz z psem; są lżejsze od labków czy bokserów, więc nie musisz się tak obawiać o stawy.[/QUOTE] Jak najbardziej wyżeł tu pasuje :) będę się pewnie powtarzać, ale... moje psy (w typie wyżła niemieckiego i weimar) bez problemu dają radę w 2-godzinnym terenie konnym, biegają przy rowerze (i są to trasy ok. 20-kilometrowe, czasami dłuższe, oczywiście z przerwami na odpoczynek). Przy czym zostały do tego odpowiednio przygotowane, tzn. Zaczynaliśmy treningi od krótszych tras, stopniowo zwiększając dystans.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Przecież od razu widać, że ten ANIOŁEK na pewno nie popsułby ringo! Sama może rozerwałaś, a na pieska zganiasz! :diabloti:
-
[quote name='Dioranne']Najpierw miałam suczkę, teraz mam psa. I chyba następny pies to będzie suczka. Denerwujące jest to, że najpierw piesek romantyk liże sucze siki, a później okazuje swą wielką miłość do pańci liżąc ją po twarzy. :loveu: Cieczki da się przetrwać, nie są co tydzień. [B]Natomiast pies ma ochotę na panienki non stop[/B]. Chociaż w mojej okolicy nie latają obecnie tabuny psów, które przez 15 minutowy spacerek zleciałyby się i zaczęły mi sukę molestować.[/QUOTE] Ohoho! A to to już gruba przesada:diabloti:. Mam drugiego psa-samca i ani poprzedni, ani obecny nie był/nie jest najarany na suki non stop. Może akurat takie egzemplarze mi się trafiły, ale nigdy nie miałam problemu, nawet jeśli w sąsiedztwie jakaś suka ma cieczkę, z zachowaniami samców, które nieraz się opisuje. Sajan, jedyne co, to lubi posiedzieć chwilę pod drzwiami balkonu, jeśli akurat widzi spacerującą, cieczkującą suczkę goldena, ale i to odbywa się bez stękania, kwękania i tym podobnych. Zara to moja pierwsza sunia i szczerze powiedziawszy to nie umiałabym się zdecydować: pies czy suka:evil_lol:.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='rudamaruda']Ojj, biedactwo, zobacz, nigdzie nie napisalam, ze ktos nie zna TD i ze ja osobiscie jej holduje. Zwroc uwage, ze nigdzie, w zadnym poscie o tym nawet nie wspomnialam. Napisalam jedynie o tym, ze to ja decyduje co psu wolno a czego nie i on powinien sie tego nauczyc. Nie oznacza to, ze jestem wyzuta z uczuc dziewczyna, ktora daje swemu psu tylko nakazy i zakazy, ale sa sytuacje, w ktorych moj pies nie moze sobie na cos pozwolic, a sa takie, kiedy cos moze zrobic. Proste. Dobrym przykladem jest tu spanie z psem - moj pies nie spi z nami. Nie spi, dlatego, ze nie mamy ochoty budzic sie podrapani, w koldrze pelnej siersci (sypialnia jest jedynym pomieszczeniem do ktorego pies nie ma wstepu), nie spi, bo czesto nocujemy np. u rodzicow, ktorzy moze nie zycza sobie, zeby w ich lozku spal pies, tak samo ze znajomymi, nie spi w naszym lozku, bo kiedy jedziemy do Polski, spi z nami syn mego narzeczonego, ktory na co dzien w domu nie spi z psem w lozeczku i niekoniecznie musi to lubic, nie spi znami, bo za jakis czas moze bedziemy mieli dziecko i nie bedziemy chcieli, by nasz pies spal z takim maluchem. Wiec jesli pozwolimy psu spac w naszym lozku teraz, u nas w domu, to dlaczego mamy mu nie pozwalac na to u rodzicow czy podczas pobytu w Polsce? [B]Albo cos mu wolno albo nie i tyle.[/B] Bardzo nie lubie chamskiego zachowania psiarzy, ktorzy uwazaja, ze tylko ich zdanie jest ok. Ze tylko oni maja racje, a kto inny juz nie. Pozowle sobie zacytowac wypowiedz z innego forum, ktora moze nieco rozjasni Wam to, o czym caly czas mysle, a mianowicie egzekwowanie polecenia. [U][I][B] Nie można traktować psa jak przeciwnika, tylko jak współpracownika którego zachęcamy do pracy. sytuacje, w których pies nie wykonuje polecenia przy dobrze przeprowadzonym szkoleniu zdarzają się bardzo rzadko tak na prawdę. żadnego fizycznego przymusu - jeśli pies nie chce siąść, a dobrze wie co ta komenda oznacza po prostu stoicie w miejscu, aż pies nie siądzie - nie powtarzasz, nie grozisz - po prostu czekasz. w ten sposób pokazujesz psu, że nie ma innej drogi, niż wykonanie Twojego polecenia. [/B][/I][/U][/QUOTE] Niekoniecznie się z tym zgodzę:). Moje psy mogą wchodzić na kanapy, ale mają z nich zejść na moją komendę. Tak samo jest ze spaniem w łóżku: od jakichś 20 lat mam psy, od zawsze mogły spać ze mną w łóżku, bo poprostu to lubię (Tz również), ale jeśli nie mam danej nocy ochoty na towarzystwo psa to najzwyczajniej w świecie mu to przekazuję - komendą "na swoje" i po kłopocie. Dzięki temu jeśli jestem u znajomych, którzy nie bardzo zapatrują się na psa w łóżku czy na kanapie to umiem sobie z tym poradzić i tyle.
-
Witam się wreszcie:loveu: Skrycie podglądam galerię od dłuuugiego czasu, ale jakoś chyba nadszedł czas na oficjalne powitanie:evil_lol:. Zawziełam się i czytam od początku, jestem na 445 stronie, już bliżej niż dalej:eviltong:... Piękne stadko:) a teraz wracam do rozdziału pt. "Pierwsze dni na swoim":diabloti:.
-
U nas można spotkać przed blokiem hity pt. "Sprzątaj po swoim psie. Nie dotyczy mieszkańców". :diabloti:
-
Na drugim wyszedł świetnie:loveu: Dumny taki, że strach podchodzić:evil_lol:.
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Czekunia replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='Dioranne']Oczywiście, że nie. Jednak czy kiedykolwiek widziałaś psa z bazaru czy też wszystkich tworów styczniowych psa, który chociaż przypomina daną rasę? Ja się z takim jeszcze nigdy nie spotkałam. ;)[/QUOTE] A to jest daleko posuniętym uogólnieniem;), bo ja np. widziałam, i to kilkakrotnie. -
[quote name='rashelek']Wędkarze to jest w ogóle jakaś dziwna odmiana ludzi :P U nas w mieście jest jeden fajny staw, podzielony na 3 zbiorniki. Mają debile swój, gdzie ryb jest od groma, to nie - przyłażą tam, gdzie ludzie chcą siebie czy psy kąpać. I drą ryje, że się im ryby płoszy :mdleje: [B]Między sobą też się kłócą i nawalają, bo jeden drugiemu ryby podbiera[/B] :evil_lol:[/QUOTE] No gleba:evil_lol: Haha. Mnie kiedyś nad wodą Zara wleciała w pudełka z robakami i innymi dziwactwami, narobiła rumoru i bałaganu, facet miał co zbierać z ziemi, ale przeprosiłam i jakoś nam się upiekło:evil_lol:.
-
[quote name='gops']Zaraz dam fociaszki w sexy szeleczkach nieco gejowskim fioletowych ale jakże pięknych :p[/QUOTE] Tylko nie marudź znowu, że są za wąskie:eviltong::eviltong::eviltong:. [quote name='BBeta']Ok, nie czytałam dalszego ciągu dyskusji ;)[/QUOTE] Spoko;) wybaczam:evil_lol:. Generalnie to nachodzi mnie czasami myśl jak czytam np. wątek o chamstwie czy teraz o tych problemach z cieczkującymi sukami, że mieszkam w jakimś małym rajku:evil_lol:, bo cieżko byłoby mi przytoczyć jakąś sytuację ze spiną z innym właścicielem czy psem. Choć może bardziej to kwestia tego, że w moich miejscach spacerowych spotykam psiarzy, z którymi znamy się chociaż z widzenia i zazwyczaj są to ludzie tak pokręceni, czyli też świadomi, na punkcie psów jak ja:).
-
[quote name='Czekunia']Ej. [B]Odniosłam się do stwierdzenia Majkowskiej, że ludzie pchają się wszędzie... Rozumiem, że na treningu czy konkursie może to stanowić problem[/B], ale żeby od razu uogólniać? Sory, bynajmniej tak to zabrzmiało - jakby najlepiej z cieczkującą suką w ogóle nie wychodzić. No i tak jak napisała Anka - trzeba też czasem być trochę elastycznym i wczuć się w czyjeś położenie, bo może w przypadku tej nieszczęsnej wystawy właściciel wydał sporą sumę i najzwyczajniej w świecie zależy mu na uczestnictwie.[/QUOTE] O proszę:cool3: Chociażby tutaj.
-
[quote name='BBeta']Na treningu też ewakuowałabyś się w inne miejsce? :eviltong: :diabloti:[/QUOTE] Napisałam chyba wcześniej, że trening czy zawody to trochę co innego;).
-
[quote name='omry']Zaspokoisz moją ciekawość? :cool3: Co byś zrobił, jakby jakieś typy wyzywały Ci siostrę?[/QUOTE] Jak to co?? Kita między nogi i słowem by się nie odezwał:diabloti: Penerzyć w internecie każdy potrafi.
-
[quote name='Majkowska']Ludzie z cieczkami się pchają wszędzie, mnie też to wkurza.[/QUOTE] [quote name='gops']Chore dokładnie , po co się pchać z cieczką między psy .[/QUOTE] Gops tylko żadna z nas nie ma na myśli takich przypadków, o jakich Ty teraz napisałaś;) debile bez mózgów trafiają się w każdej grupie społecznej i to jest chyba jasne. Razem z Majkowską uogólniłyście mocno stwierdzeniami, które powyżej zacytowałam i tylko o to mi chodzi. Tak jak dziewczyny wypowiadające się powyżej, nie uważam, żeby właściciel suki z cieczką musiał robić ukłony w stronę właściciela psa samca i łazić po krzakach. Niech każdy odpowiada za swojego pupila, nie umiem opanować mojego psa przy cieczkującej suce to ewakuuję się w inne miejsce. Proste. Co do kwot za sterylkę to ja za Zarę dałam 150zł, natomiast mój obecny wet za psa ok. 30kg bierze 170zł, więc kwota 400zł za bajgla to dla mnie jakiś kosmos:diabloti:.
-
[quote name='Amber']Ja wystawiałam sukę w cieczce (jak jeszcze to było nielegalne :cool3: ale ze mnie rebeliant) ALE tydzień przedtem napchałam ją tabsami z chlorofilem (co może i g dało, no ale), dzień przed, wieczorem dokładnie umyłam jej tyłek, spray w łapce cały czas, a suka była na terenie wystawy zamknięta w kontenerku na uboczu i wyjęta tylko do oceny. Co ciekawe przed samym wejściem na ring WSZYSTKIE stojące obok psy i tak się po chwili zaczęły nią interesować :razz: Tak więc teraz zakazu nie ma, ale mimo wszystko powinno się zachować zasady kultury. Jeżeli czysta, mała jamniczka potrafiła przyciągnąć uwagę panów, to nie wiem jak bardzo muszą świrować psy ras większych, jak im przed nosem stanie nieumyta suka, którą właściciel prowadza po całej wystawie. A wiem, że takie akcje się zdarzają. Tak więc można wszystko, byle z głową i z zasadami dobrego wychowania. [B]Natomiast jeżeli chodzi o zwykłe spacery to sorry, ale o ile suka jest na smyczy, pod kontrolą to można sobie z nią chodzić wszędzie i nikomu nic do tego. Kupując psa czy sukę, na samym początku trzeba się pogodzić z fizjologią obu płci. Wariujący z podjarki pies za suką w cieczce, która sobie gdzieś tam jest (nie, że pcha tyłek po nos ;) ) to mój problem, a nie właściciela suki.[/B][/QUOTE] Tylko i wyłącznie o to mi chodziło.
-
[quote name='gops']Nie dogadamy się w tej kwesti :lol: Każdy ma po części racje i niech na tym stanie . A Zara nie jest sterylizowana ?[/QUOTE] Jasne, że jest;) Chciałam Ci tylko pokazać, że niekiedy nie ma możliwości wyjść z psem tak, żeby nie sprawić komuś tym problemu;).
-
[quote name='gops']Ano mnie wystawy nie dotyczą , ale np. spacerujący jakby nigdy nic właściciel w środku cieczki gdzie suka najbardziej pachnie i sama nadstawia tyłka łażący po parku wśród wielu psów już nie jest dla mnie normalny . Można iśc do tego parku po 22 jak nie ma ludzi z psami lub o 5-6 rano , gdybym miała suke cieczkującą tak bym robiła (btw. nie muszą chodzić do parku wkoło maja inne fajne miejsca dużo mniej uczęszczane przez ludzi z psami ale po co zadawać sobie trud i iśc 200m dalej ) . Mam psa który różnie reaguje na obce i ze smyczy puszczam go tylko w kilku miejscach , mimo to jestem w stanie go BEZPIECZNIE wybiegać codziennie i tak przez kolejne 10 czy więcej lat mam andzieje . Czy ktoś nie może zadać sobie tego trudu przez czas trwania cieczki ? czyli jakiś miesiąc .. nawet chyba nie (nie wiem zwyczajnie ) .[/QUOTE] Gops, a co jeśli ktoś, tak jak np. ja, ma sukę w cieczce, do pracy wyjeżdża o godzinie 6-tej rano, więc o 22-ej jest już praktycznie w łóżku, żeby się wyspać:cool3:? W takich warunkach nie ma niestety innego wyjścia jak spacerować w "obleganych" porach dnia. No proszę Cię... Powiedzmy, że Zgodzę się, że powinno się taką sukę mieć na smyczy w czasie cieczki (choć dla mnie tak naprawdę kontrola nie musi oznaczać smyczy), ale to nie znaczy, że powinno się unikać ludzi.
-
[quote name='gops']Ej ale uważasz że to normalne że na trening z psami różnymi gdzie każdy pisał z jakim psem jedzie itd ona nawet nie wspomniała że jej pies ma cieczke .. inaczej by od razu jej powiedzieli że nie ma możliwości przyjechania . To nie jest normalne , są jakieś granice. Nie mam pojęcia, serio . Mnie prowadziła Asia , wiem że z dowrca było 20 przystanków tramwajem 8mka :p[/QUOTE] Ej. Odniosłam się do stwierdzenia Majkowskiej, że ludzie pchają się wszędzie... Rozumiem, że na treningu czy konkursie może to stanowić problem, ale żeby od razu uogólniać? Sory, bynajmniej tak to zabrzmiało - jakby najlepiej z cieczkującą suką w ogóle nie wychodzić. No i tak jak napisała Anka - trzeba też czasem być trochę elastycznym i wczuć się w czyjeś położenie, bo może w przypadku tej nieszczęsnej wystawy właściciel wydał sporą sumę i najzwyczajniej w świecie zależy mu na uczestnictwie.
-
Trochę się z Wami nie zgodzę... Jak to "ludzie z cieczkami się pchają wszędzie"?? To co mają zrobić? Zainstalować kuwetę w domu, żeby innym było wygodnie? Mam psa samca i NIGDY nie było dla mnie problemem, żeby w razie potrzeby, gdy znalazła się w pobliżu cieczkująca suka, ewakuować się w inne miejsce.
-
[quote name='razed_in_black']norwegi czy też juliusy będą się gorzej przekręcały przy rowerze i będą bardziej przeszkadzały psu niż guardy ;)[/QUOTE] Jeśli pies ciągnie to wszystkie szelki będą się przekręcać;). Moje psy biegają przy rowerze i w guardach Manmata, i w Juliusach - przy czym żaden z nich nie ciągnie tylko biegnie równo ze mną - i wszystkie typy szelek się sprawdzają.
-
[quote name='borys2001']Witam Jakie są najlepsze środki dla sierści czekoladowej widzę że u mojej suni boki zaczynaja być rudawe, gdy zdjąłem jej obroże widać wyraźną różnicę w odcieniu[/QUOTE] Weź pod uwagę, że sierść może "blaknąć" :) Mój brązowy pies w typie wyżła niemieckiego po sezonie letnim ma zazwyczaj wypłowiały (właśnie takie rudawy) tyłek i cały grzbiet, natomiast zimą wraca do normalnego koloru.