Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. u szczeniaka 4-5 spacerków na dobe to własciwie norma w fazie uczenia czystości więc licząc nieco dłuższą przerwe nocną wypada co 4-4,5 godz .U Ciebie 3 ale to nie wygląda bardzo niepokojąco. Byc może ma coś z pęcherzem ( ale wtedy raczej w nocy byłby tez problem choc nie koniecznie:roll:) albo te czeste wyjścia są dla niej atrakcją:diabloti: i sposobem na zwrócenie na siebie uwagi. napisz cos więcej jakiej rasy(wielkości) jest sunia czy sygnalizuje że chce wyjść? czy jako maluch miała(ma) wyznaczone miejsce do siusiania w domu ?( chodzi mi o to czy w ogóle umie kontrolować gdzie oddaje mocz) czy masz możliwość oddać mocz do badania ( nawet zwykłe ludzkie lab. wystarczy - a chodzi o sprawdzenie czy nie dołozyło sie jakieś drobne zapalenie dróg moczowych albo problem z zagęszczaniem moczu - badanie ogólne moczu to wykaże - koszt 8-10 zł) jeśli to nie czynnik zdrowotny a "psychczny" to dobrze jest wyraźnie oddzielić wyjścia na spacer ( czyt. przyjemność, zabawy) od tych dodatkowych wyjśc tylko na siusiu. Ustalasz [U]stałe[/U] ( to bardzo ważne)pory spacerów a te dodatkowe wyjścia na siku tylko na chwilę i nagroda i do domu. Z czasem rezygnujesz z "dodatkowych' i powinno byc OK
  2. z preparatów dostępnych w zwykłej aptece dobry jest też olej z ogórecznika. 2 xdz. kapsułka przez 2-3 tyg a później wystarczy nawet 1 dziennie - to jako stały suplement diety . Jesli sierść jest brzydka to polecam też Gammolen albo inny wet. preparat własnie z ogórecznikiem i innymi dodatkami ( ale to do kupienia tylko u weta ew. w niektórych zoologach lub w internecie).
  3. Widziałyście? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=114488[/URL]
  4. Namówiłam jeszcze znajomą ;)więc w sumie 2x po 20 zł będzie co miesiąc .Pierwsza wpłata ( za lipiec) już poszła:lol:
  5. Cioteczki czy potrzebujecie jeszcze kasę? Jeśli tak to coś wyskrobię ( poproszę namiary na PW)
  6. Sama opóźniająca się cieczka to nie jest wielki problem - jak juz wyżej napisano może się zdarzyć nietypowy cykl ale w zestawieniu z tym wzmożonym pragnieniem i wzmożoną diurezą to już może niepokoić i lepiej to wyjaśnić;) a miałyście do czynienia z czymś takim: U suczki która miałam lata temu ( i nie była sterylizowana:oops:) po 5-6 latach "normalnych" cieczek zaczęły występować takie "konspiracyjna" - minimalny , praktycznie niezauważalny wyciek ( a na dodatek sunia była bardzo dbająca o higienę intymną:lol:) niewielkie tylko powiększenie sromu, zmiany w zachowaniu znikome i gdyby nie wzmożone zainteresowanie niedoszłych "zięciów" to mogłabym spokojnie przegapić te dni. Sunia była dokładnie przebadana i uznano to za normę (a psica dozyła 13,5 roku do końca w niezłej kondycji)
  7. Uff to mi ulżyło:lol: jak dla mnie to nie bagatelizowałabym sprawy - ten brak cieczki u dojrzałej suki i zbieg w czasie objawów piciowo/ siusianiowych :shake: Ja bym przed wizytą u weta zrobiła badanie ogólne moczu ( mozna w zwykłym "ludzkim" laboratorium i koszt ok 8-10 zł)- jeśli wyjdą tam jakieś zmiany bedzie wetowi łatwiej i szybciej z diagnozą . Byc może to jakiś przewlekły stan zapalny ( pisałaś że dużo pływa) układu moczowo płciowego no albo jakies zaburzenia hormonalne ale najlepiej zacząć od wykluczenie tych najoczywistszych podejrzeń
  8. Jeśli masz hodowlaną sukę (bo tak mam nadzieje jest skoro planujesz krycie:roll: inaczej na dogo raczej nie znajdziesz przyjaciół:mad:)u której na dodatek zaobserwowałaś zmiany dość niepokojące ( wzmożone pragnienie i diureza) to radzę udać się do weterynarza. Forum nie jest najlepszym miejscem do rozstrzygania czy suka ma ropomacicze czy zaburzenia hormonalne , cukrzyce czy cos jeszcze innego. Planowanie rozmnazania suki wiąże się z koniecznością co najmniej kilku wizyt u weta więc radzę się zacząć przyzwyczajać;) - przy okazji dowiesz się jak prawidłowo przygotować sukę do ew. ciąży (zwiększenie ilości jedzenia to nie to o co chodzi - liczy się przede wszystkim jakość a nie ilość)
  9. [IMG]http://www.zabiawola.pl/mapa%20-%20lokalizacja.jpg[/IMG] jeśli to o tą Żabią Wolę chodzi...
  10. Czy butek dla Kostusia nadal potrzebny? Miałam dostać wymiary na PW a bez tego ani rusz:shake:. Potrzebuje jakby co obwód w stopie i długość całości(od czubka buta do końca cholewki)
  11. HebaNowa- nie wymyślimy na 100% szczelnego systemu , nie ma się co łudzić:shake:. Jednak wydaje mi się że jak trzeba bedzie włożyc troche więcej wysiłku w kantowanie , znaleśc wspólnika itd. to wielu potencjalnych oszustów zniechęci. Pianko - tak własnie myslałam- jeśli jest wątek psa, trochę ludzi skupionych wokół sprawy to wśród nich "asystent" powinien sie znalesc bez większego trudu. Generalnie chodzi mi o to aby wyeliminować takie "samotne" osoby co to same wszystko : i wynajdują psa i robią bazarek i wydają pieniądze i wszystkie informacje pochodzą z jednego źródła. Tak myślę że jakaś forma kontroli społecznej by się w takim wypadku przydała. Dlatego zaproponowałam "asystenta" wtedy cięzar kontroli na tyle się rozłoży na wiele osób że taka kontrola bedzie mogła być faktycznie rzetelnie przeprowadzana i nikt sie przy tym nie zarobi na śmierć. Asystent nic nie ryzykuje - jeśli nie otrzyma żądanych rozliczen poprostu pisze o tym na wątku i m in. informuje o podejrzeniu naciągania Was Moderatorów a Wy macie swoje instrumenty karania np. ban no ale to podkreslam sa jeno propozycje;)
  12. Melduję się w nowym tygodniu i co wymyśliłam przez weekend:;) ponieważ największym zagrożeniem krętactwa są wg. mnie bazarki wystawiane „do własnej kieszeni” więc żeby takim procederom utrudnić max realizację proponuję wprowadzenie 2 zasad : 1/ jeśli bazarek jest prowadzony ze wskazaniem [U]oficjalnego[/U] ( [I]czyli takiego które można sprawdzić w internecie, które gdzieś na oficjalnych stronach dana instytucja podała[/I]) [U]konta do wpłat fundacji, schroniska[/U] itd. dopuszcza się prowadzenie go [U]w pojedynkę[/U] 2/ jeśli bazarek prowadzony jest z podaniem [U]prywatnego konta[/U], [U]wymagane[/U] [U]jest[/U] poza określeniem celu również [U]wskazanie[/U] [U]„asystenta” [/U]( drugiego dogomaniaka, który potwierdzi zgodę na to swoim wpisem na początku wątku). Bazarek taki uważa się za zakończony dopiero po potwierdzeniu przez „asystenta”, że zebrana kwota trafiła na wskazany cel. Metodę kontroli wystawiający i asystent mogą ustalić między sobą ( weryfikacja osobista lub skany przelewu, rachunków itp.) wg. istniejących możliwości technicznych. Asystent bazarku działając jako "mąż zaufania" społeczności dogomaniackiej odpowiada przed nią za ew. potwierdzenie nieprawdy, zaniechanie kontroli, świadome utajenie nieprawidłowości .
  13. Pianko - zostanę po godzinach ale trudno:-( [B]Nie wolno zbierać na utrzymanie lub/i leczenie własnego ( i krewnych,znajomych)psa [/B]to może tak? bez tego rozwinięcia "To ogranicza bazarki osób, które mieszkają daleko i żaden inny dogomaniak nie ma do tej osoby blisko." ale ja nie myślałam o kimś znajomym z "realu" tylko o drugiej osobie która bedzie kontrolować przepływ gotówki choćby i to można zrobić internetem. Prowadziłam bazarki z Diana79 - Ona miała konto , ja robiłam wysyłki. Wzajemnie się "pilnowałyśmy" żeby czegoś nie pomylić. Ja wiedziałąm co i od kogo powinno wpłynąć na Jej konto - Ona wiedziała kto wpłacił i za co i sprawdzała z moimi "meldunkami" o wysyłkach. Co jakiś czas robiła łączne przelewy na cel bazarkowy a ja dostawałam skan dowodu wpłaty. A chciałam nadmienić że mieszkamy w 2 róznych miastach i poza internetem i telefonem ( znamy sie przez dogo) nie mamy kontaktu. Nam tak było raźniej i pewniej że czegoś nie przeoczymy a i bazarek miał dwie opiekunki co też było korzystne.Teraz Diana79 jest Młodą Mamą i m in. przez to zawiesiłąm bezposrednie prowadzenie bazarków. Uważam że "zdrowiej " jest jak kto inny ma konto do wpłat a kto inny towar - ale nie wymagałabym tego jako zasady bo może byc trudne, natomiast "poręczenie" prosze przemyślcie jeszcze na spokojne czy to nie jest dobry pomysł
  14. Kochane Moderatorki jeśli wytrzymacie jeszcze jedna propozycję to tak szybciutko rzucam pomysł bo na prawde musze znikać: a gdyby tak wprowadzić obowiązek prowadzenia bazarków w min. 2 osoby czyli ktos zakłada i w 1 poscie podaje kto jest jego "kontrolerem" i kogo ew. mozna scigać ( pytać , żądać wyjaśnień) gdy prowadzący znika albo kręci albo zwyczajnie nie może byc chwilowo na dogo z powodów losowych. Wbrew pozorom trochę się znamy ( choć najczęściej wirtualnie) więc ze znalezieniem osoby która za nas poręczy nie powinno byc problemu a i bazarek w 2 osoby sprawniej sie robi. No i może jakis wymagalny staż na dogo np. 3-4 mieś minimum żeby wyeliminować naciągaczy zmieniajacych nicki chociażby. I koniecznie wprowadziłabym wymóg aby cel bazarkowy był podparty wątkiem na PwP to też da wiele informacji kupującym a utrudni życie naciągaczom
  15. O i zrobiło sie chyba znacznie milej:loveu: - dzięki Pianko ja ciągle wracam do tego bardzo [U]precyzyjnego[/U] i jednoznacznego dookreślenia ( i zrozumiałego dla wszystkich , i tych nowych i tych bardzo młodych i tych bardzo starych i tych co maja problemy z czytaniem;)) w jakich wypadkach można pomóc bazarkiem. Wielu to po prostu "czuje" ale żeby nie było dowolnych interpretacji i zbyt subiektywnych rozstrzygnięć proponuje skupić się trochę nad tym tematem. Może skoro wypadków dopuszczających pomoc jest wiele i róznych i trudno znalesc na to wspólne określenie zróbcie definicję wykluczającą czyli określcie na jakie psy [U]zbierac nie wolno [/U]- wydaje mi się że tak będzie prościej.:roll: I proponuję zapisać że: [B]nie wolno zbierać na utrzymanie lub/i leczenie własnego ( i krewnych,znajomych)psa za wyjątkiem udokumentowanych wypadków losowych ( do rozstrzygnięcia przez moderatora/ów wątku bazarkowego)[/B] - to oczywiście propozycja do dalszej "obróbki" ja niestety muszę sie wyłączyć do poniedziałku
  16. [quote name='Viris']Dlaczego [B]z góry[/B] zakładasz że nie próbowałam? Na frustracje pomaga mi tworzenie biżuterii. A kaftanik mi potrzebny z innego powodu.[/quote] to załatwiać? mogę popytac czy mają w magazynie:lol: a z tą biżuterią to bardzo dobry pomysł .Ja jak mi ręce za bardzo nie latają z nerwów to obróżki maluję. Najważniejsze żeby nawet negatywne emocje dobrze wykorzystać.:eviltong:
  17. [quote name='Viris'] Dajcie mi kaftanik, dacie mi kaftanik...;)[/quote] Służę - a dokładniej jestem w stanie załatwić:eviltong: . Tylko że juz od pewnego czasu się tego nie stosuje - teraz raczej zalecane są środki mniej siłowe jak rozmowa, muzykoterapia, hydroterapia itp. spróbuj może tak wyładować frustracje - mnie to pomaga. I najważniejsze to się nie nakręcać wzajemnie;)
  18. "Nikt nie widzi, że to my walczymy o to, żeby bazarek nie został zamkniety." Wierzę na słowo bo nie mam możliwości przekopywac dogo w poszukiwaniu bardziej konkretnych informacji a interesowałoby mnie : 1/ kto to "my" - ( wątpliwości byc może rozwiązałby np. wątek dyskusyjny dla całej tej sprawy reformy bazarku gdzie w pierwszym poscie podana byłaby wiadomość kto pracuje nad zmianą regulaminu - zawsze to miło wiedzieć kto się podjął tego zadania i komu mamy byc wdzięczni:eviltong:) 2/z kim walczycie o to aby bazarek był zamknięty? albo inaczej zapytam - jakie są powody że "ktoś" ( kto?) chce i może zamknąć bazarek. "Nas też boli, że wszystko co robimy jest dla was bezsensu i nielogiczne i nie wiecie czy płakać czy się śmiać z tego. A może po prostu zapytać i nie pisać takich stwierdzeń? Moderator nie jest maszyną jest też człowiekim i ma jakies uczucia." Zgadzam się że uczucia musimy wzajemnie szanować:lol: to podstawa ale tak to już jest że liderzy są bardziej narażeni na krytykę - to taka cena władzy;) . Jako antidotum gorąco więc zachęcam do oddzielenia w uczuciach i emocjach krytyki autora od krytyki jego dzieła - uwagi dotyczą regulaminu a nie "Was" personalnie:lol: "Na jedno wychodzi dostaje się pieniądze za to i za to." Co na jedno wychodzi?:crazyeye: Usługa to zrobienie zakupu - można to ustawić zupełnie przejrzyście : oferuję kupno kremu w hurtowni i wysłanie do Ciebie- krem w hurtowni kosztuje 10 zł ( i pisze to w bazarku),przesyłka 4 zł a ja chce za moją pracę 5 zł . wysyłam Ci towar z paragonem ( możesz sprawdzić ile wydałam na zakup) koszt przesyłki masz wypisany na kopercie - wpłacasz mi łącznie 19 zł z czego 5 to kwota wypracowana przeze mnie na psy i tyle na nie przelewam. Nie widze w tym niczego co mogłoby generować jakieś oszustwo:roll: ale zostawmy to bo faktycznie szkoda wchodzić w szczegóły. Zreszta jak znam życie jeśli jest faktyczny popyt na takie rzeczy to ludzie znajdą sobie droge kontaktu poza dogo albo na jego "tyłach" - eliminowanie możliwości legalnego działania zwykle rodzi "szarą strefę" . Stąd znacznie mniej "kryminogenną" metodą jest nie zakazywanie ale cywilizowanie pewnych sfer działań mających społeczne zapotrzebowanie. "Ale to jest sprzedaż, a nie adopcja. Różnica. Na dogo zabrania umieszczenia się ofert sprzedaży." Mówimy o definicji psa bezdomnego (a dokładniej o jednoznacznej definicji psa któremu można oficjalnie pomagac na bazarku) i przykład z hodowlą podałam jako dowód że określenie "szukający domu" jest niedoskonałe.Psy na allegro są wystawiane po 1 zł więc też jest to sprzedaż wiele schronisk pobiera opłate przy adopcji a więc rozróżnienie na oddawane za darmo i za pieniądze (sprzedawane - bo liczy się fakt a nie kwota) też nie jest dobre. Nie krytykuje - mysle i zachęcam do myslenia innych. Dobre i jednoznaczne określenie w regulaminie zakresu bazarku pozwoli w przyszłości w sposób łatwy i "przyjemny" rozstrzygać wszelkie wątpliwości - a takowe spory to Wy moderatorzy będziecie mieć na głowie więc niejako w Waszej sprawie walczę. A przy okazji i naszej ( boszszsz... to wy i my:angryy:) bo unikniemy nieświadomych błędów.
  19. Właściwie po przeczytaniu tego co wyboldowałam w Twoim poście powinnam dać sobie spokój - bo sama przyznasz że nie jest to ton kulturalnej dyskusji dorosłych ludzi ale rozumiem że działasz pod wpływem emocji więc daję Ci szansę na refleksję. "Osoba, która robiła zakupy dostaje pieniądze przed pójściem na zakupy (w końcu za coś musi kupić te rzeczy) i potem dostaje za samo zrobienie zakupów. I te pieniądze idą na psa. [B]Jakoś trudne do zrozumienia czy jak?[/B]:roll:" A więc tu się mylisz Koleżanko - są takie usługi "zakupowe"że płaci się [U]przy odbiorze[/U] i za towar i za usługę.Sama jak musze korzystam z czegoś takiego( gdy byłam chora zakupy robiło mi taxi w ten własnie sposób przyjmując zlecenie czyli listę towarów przez tel. ) Więc nie ja mam trudności ze zrozumieniem tylko Ty trochę mało doswiadczenia i wiedzy o tym i owym ale nie martw się - z latami go przybywa;) "[B]czytać i jeszcze raz czytać[/B]" - między wierszami? "Ale [B]jak tak trudno sie domyśleć [/B]to napisze w nawiasie, że za zwierze bezdomne uznaje się zwierze, które szuka domu docelowego. Zreszta ktoś już zadawał to pytanie i [B]napisałam jasno i wyraźne, wiec czytajcie." [/B] Otóż właśnie o to chodzi aby w przepisie prawnym ( a takim jest i ten regulamin) nie trzeba było sie "domyślać" sensu podstawowych terminów tylko aby były jasno i jednoznacznie zdefiniowane. I zwróć uwagę Kochana że szczeniaki z wypasionych hodowli też w pewnym okresie szukają domu docelowego. Pisze to nie przez złośliwość ale aby Ci uzmysłowić że tworzenie dobrego i czytelnego prawa wcale nie jest sprawą prostą i może warto korzystać z tzw. "społecznej konsultacji" a nie rugać tych którzy zgłaszają uwagi i wątpliwości. [B] Ale jak wam coś nie pasuje, to zamkniemy wszystkie takie watki[/B] np. watek Brajla?:roll: [COLOR=Lime]"Przecież wiadomo, że ..... schronisko nie weźmie tych pieniędzy sobie do kieszeni, tylko je właściwie spożytkuje. "[COLOR=Black]Tak? a mnie się wydaje że nie jest to takie oczywiste. Czyżby nie były nam znane przykłady że personel schroniska okradał zwierzęta?[/COLOR][/COLOR] "Jak nie jesteście sami w stanie opłacić takiego psa to nie wydawajcie go osobie, której nie stać go na utrzymanie. Ja bym w życiu nie dała psa osobie, której nie stać na niego." Będziemy Cię niewątpliwie brać za światły wzór do naśladowania w tej kwestii tylko, że niestety nie wszyscy mają taką wiedzę tajemną aby przewidzieć wszelkie przyszłe wypadki losowe jak utrata pracy, choroba, wypadek czy inne zrządzenia losu Na zakończenie pozwolę sobie na na prawdę z życzliwości płynąca radę : unikajmy i w myśleniu i już tym bardziej w dyskusji postawy "wszystkowiedzących" bo to po pierwsze nie jest prawdą a po drugie świadczy niezbicie o bardzo malutkiej mądrości i wiedzy (dla dociekliwych zagadka - kto powiedział "wiem że nic nie wiem"?);)
  20. [quote name='ewelinka_m']taks a może ktoś się zdecyduje na któregoś z tych szczeniaków gdyby Pimpusia była już nieaktualna definitywnie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112212[/URL] malce w pilnej potrzebie[/quote] dzięki - zdrukowałam fotki i pokażę. Dom jest z ogrodem i warunki własciwie na dużego psa ( a o to zawsze trudniej)więc trochę szkoda ale wyczytałam, że gardłowa sprawa więc spróbuje cos zwojować mimo że marzył się trikolor;)
  21. Czyli jak rozumiem Pimpusia ma już dom i sprawa nieaktualna? Pytam bo mam kogoś zainteresowanego w Krakowie
  22. Jeśli dopuszczalna jest usługa w postaci mycia okien to usługa w postaci zrobienia za kogoś zakupów i dostarczenia takowych pod drzwi moim zdaniem niczym się nie różni. Będzie więc bazarek miał filię w "usługach". Wygląda to jak dla mnie nieco nonsensownie i zupełnie nie rozumiem czemu ( ściganiu oszustów?) ma służyć? Ale skoro tak ma być to trudno.:roll: Kasowanie "długich" bazarków to z kolei pozbawianie możliwości wykazania sie własnie wiarygodnością takowych(dokonanymi już zakupami, dobrą oceną kupujących itd.) ale skoro to przeszkadza to będą same szybkie , krótkie , monotematyczne i ...trudne do oceny .Za to będzie ich duuużo a w tłumie zawsze łatwiej o przekręty ... A czy jest w ogóle jakieś miejsce na dogo przewidziane dla tych , którzy stanęli wobec dylematu : moje zwierze potrzebuje natychmiast dużej kasy na leczenie i albo nie leczę bo nie mam albo przedstawiam problem przyjaciołom i (do ich uznania) proszę o ratunek. Wątek na PwP? czy jakiś off? czy po prostu won :oops: Niestety nowy regulamin nie załatwił jednej ważnej jak sądzę sprawy- jasnego i jednoznacznego zdefiniowania które zwierzaki można objąć pomocą przy pomocy bazarków. Określenie "bezdomny" jest niestety bardzo wieloznaczne. Czy bezdomny jest pies którego pan chce oddac do azylu bo wyjeżdża i ratunkiem jest szybki transport do DT na koniec Polski? Czy bezdomny jest pies biedaków których nie stac na leczenie mimo że bardzo kochaja swoje zwierze? Czy bezdomny jest pies w azylu mimo że ma dach i miskę? Który dom jest domem a który tylko udaje dom? A wiejskie burki przykute łańcuchem do budy to "domne" czy bezdomne? Chcę byc w zgodzie z regulaminem ale przede wszystkiem z sumieniem i zdrowym rozsądkiem więc myślę że jeszcze trzeba doprecyzować pewne sprawy - może łatwiej będzie określić którym zwierzakom ( w jakich sytuacjach) nie wolno pomagać i przyjąc że reszcie nie wymienionej wolno.
  23. tak, no więc poczytałam i cóż jest mi smutno i tyle.:shake: A smutno mi nie dlatego że zwierzęta dzięki mam, ludziom cierpią niewyobrażalne katusze (- to jest tragedia i wstyd , wstyd, wstyd dla całego rodzaju ludzkiego-) smutno mi bo to kolejny przykład jak w dobrej sprawie można narobić wiele złego. Żyję już trochę i niejedno widziałam, w niejednej akcji, proteście sama brałam udział i niejedną miałam okazję obejrzeć( a niektóre obchodzić szerokim łukiem). Nauczyło mnie to ważnej rzeczy - nie tylko liczy się słuszność samego protestu ale kto i przede wszystkim jak ten protest prowadzi. Nie można nawet w najsłuszniejszej sprawie obrażać , wykpiwać, lekceważyć , lekkomyślnie oskarżać nie mając wystarczających dowodów czy wiedzy a jedynie domysły. Efektem takiego postępowania jest nie tylko wystawianie sobie nie najlepszego swiadectwa ale cierpi na tym i sprawa w której się z tymi metodami występuje. W pojedynkę niewiele mozna zmienić a zwłaszcza nie zmieni się ludzkiej mentalności ( bo bestialstwo wobec zwierząt to nie wina prawa ale jego nieprzestrzegania i uprzedmiotowiania wszystkiego co żyje - a to przypadłość znakomitej większości naszego i nie tylko społeczeństwa) - chcąc coś zdziałać trzeba szukać sojuszników a nie robić sobie wrogów. Ten wątek mógł być miejscem ważnych przemyśleń i refleksji a stał się zwykłą "pyskówką " a jego założyciel chyba jednak pozostanie samotnym jeżozwierzem jesli nie zmieni nieco stosunku do ludzi na mniej bojowo - zaczepny.Szkoda i smutno
  24. [FONT=&quot]Kochane Cioteczki ( i Wujkowie) rozgorzała prawdziwa burza wokół bazarku i oszustów i obawiam się aby w ferworze naprawiania "nie wylano dziecka z kąpielą". 1/ w internecie zawsze są i będą oszuści i żaden regulamin temu nie zapobiegnie - naiwnością jest myślenie że może być inaczej. Jestem na bazarku dość aktywna i nie wydaje mi się aby ten problem ( faktycznych oszustw a nie różnicy poglądów co do prawa do handlowania czy zbyt niecierpliwych ludzi nie biorących pod uwagę fatalnego działania poczty i dogo niestety też) poza kilkoma w skali roku "aferami" był aż tak wielki, że wymaga odgórnego działania z zamykaniem włącznie. Przy setkach jeśli nie tysiącach transakcji wpadki zawsze będą - to jest oczywiste 2/wkładanie do jednego worka tych co na bazarku próbują szukać pomocy dla swoich zwierząt (i piszą o tym otwarcie ) i tych co nie przesyłają towaru, nie przekazują pieniędzy , podają wymyślone historie - to jakieś nieporozumienie. Oszust to określenie jednoznaczne - to ktoś kto podaje nieprawdę a nie ten kto jest w potrzebie i szczerze o tym pisze. 3/odsyłanie ludzi do allegro to nie jest " eleganckie" rozwiązanie - dla wielu to nie kwestia dowolnego wyboru tylko bariera nie do przeskoczenia (sprawa konta, umiejętności obsługi itd.) 4/forum jest otwarte ( i nikt nie zakłada barier na najgłupsze nawet wpisy i pseudo rady pseudo fachowców - i słusznie) więc może byłoby dobrze jednak zostawić trochę miejsca na zdrowy rozsądek ludzi robiących zakupy na bazarku. Nie ma przymusu kupowania. No chyba, że ktoś nie umie oprzeć się okazji. Bo i nie czarujmy się ale to nie zawsze czysto charytatywna działalność kupujących - bywa że na bazarku pojawiają się atrakcyjne rzeczy za pół darmo i pokusa jest tak silna że nie ważne kto i na co sprzedaje. Niestety po to są oczy żeby czytać i głowa żeby chwilę pomyśleć. Już dawno wyrosłam z wieku kiedy widzi się tylko czarne i białe więc trudno mi zrozumieć to wyciąganie najcięższej artylerii bo na dogo pojawiają się co jakiś czas oszustki. A może warto się zastanowić czy aby nie było tak od zawsze tylko teraz dogo bardziej czujne i takie rzeczy "wychodzą" a dawniej nie. A może zamiast wymyślać jakieś bariery które tylko zatrują życie uczciwym a dla oszustów będą śmieszną przeszkodą ( bo nic tak na prawdę nie da się udokumentować - nawet konto schroniska czy weta może być "skarbonką oszusta" - bo kradzieże w schronach to nic nowego a krewnych czy znajomych z odpowiednią pieczątką tez można znaleźć jak się bardzo chce) warto pomyśleć co zrobić aby dogo zaczęło normalnie działać. Posty przeskakują, logowanie to koszmar, linki się nie otwierają - wiele osób toczy prawdziwe boje żeby odczytać wiadomości , w porę odpowiedzieć , nerwy ,nerwy i podejrzenia że ktoś milczy , nie odpisuje, nie przesyła. Śledzę czarną listę od początku i poza jednostkowymi przypadkami prawdziwych oszustw (którym zresztą w dużej mierze pomogła zwyczajna naiwność dogomaniaków - bo jak dla mnie to to śmierdziało od początku na kilometr jak choćby te "wirtualne" obroże po śmiesznej cenie ) bazarek przypomina pensję dla niewinnych panienek a nie dzisiejsze realia internetowego sklepu więc chyba z tym darciem szat to przesada.[/FONT]
  25. Wiem, ale pamiętajcie Cioteczki Kochane że człek w takiej sytuacji jest całkiem skołowany i bezradny i trzeba uważać z radami bo hmm... może być to "niedźwiedzia przysługa". Sama przeżyłam kilka razy jamniczą dyskopatię - koszmar, nikomu nie życzę:shake:Za pierwszym razem byłam wściekła że wet nie pomógł "od ręki" nie posłał na badania tylko kazał cierpliwie czekać "aż przejdzie" a ja wisiałam nad suką nocami i płakałam razem z nią . Wiem tylko że nic na własną rękę, bazą jest zaufanie do weta. Jak coś dziwi to pytać - mądry wet z pewnością się nie obrazi tylko wytłumaczy. Można też zawsze podejśc do innego np. z wynikami badań i poprosić o konsultację - ale tylko konsultację bo nie wolno leczyć równocześnie u dwóch. A co do badań: jak pisałam większośc dziwnych zachowań tego psa to typowe objawy bólu więc niewiele to wnosi do diagnozy ma osłonę antybiotykową, jest nawadniany więc tu jest OK szukanie przyczyny choroby "w ciemno" poprzez diagnostykę "wszystkiego" ( rtg niewiele daje - tu raczej wykluczono złamania) jest i bez sensu i niewykonalne juz nie mówiąc że ogromnie obciążyłoby psa a i niestety wiele zmian chorobowych jest wykrywalnych laboratoryjnie dopiero na pewnym etapie choroby Niestety w takich przypadkach najsensowniejsze jest a/podanie leków osłonowych b/obserwacja c/ spoczynek Najczęściej choroba z początkowego stadium "niejasnych" objawów zaczyna się krystalizować w objawy bardziej charakterystyczne- myślę że na to właśnie liczy wet. Pies jest młody, ogólnie zdrowy ( tak zakładam skoro parę dni temu "szalał " tak że wpadł na drzewo) więc i siły odpornościowe jego organizmu działają na korzyść. I jeszcze jedno - to brzmi brutalnie ale tak się robi przy różnych urazach wymagających ograniczenia ruchu - nie podaje się leków całkowicie znoszących ból - ból przy ruchu to najskuteczniejszy argument dla psa aby sam sobie nie zaszkodził. Dlatego prosze nie podrzucajcie kolejnych pomysłów co do diagnozy bo Dziewczyna tego nie wytrzyma:shake:
×
×
  • Create New...