-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
taks replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mraulina']Taks porusza b. wazny problem. Myślę o tych "luźnych pieniądzach". Czasem trzeba dać 20 zł sąsiadowi za rozładowanie węgla... W lutym powinnam mieć trochę grosza ze zleconych. Rzuciłabym coś do wspólnego worka. W końcu mamy do siebie zaufanie, prawda?[/quote] Jak spłyną pieniądze z bazarków ( i będę konkretnie wiedziała o jakiej kwocie mówimy;))to zamierzam skontaktować się tel. z Panią Bożeną lub Panią Małgorzatą i uzgodnić gdzie wpłacić kaskę - chyba najlepiej jak One zadecydują. -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
taks replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']Konto jest subkontem Stowarzyszenia. Żadnych wydatków bez faktur. Pełna księgowość. Wypłaty są z bankomatów. Kartę i nr pin ma p. Dobrzańska. My dostępu do walorów na subkoncie nei mamy. Mamy osobny rachunek, do którego mamy osobną kartę i pin.[/quote] Czyli wychodzi na to, że trochę "wolnej" kasy też by się przydało Pani Bożenie czy Pani Małgorzacie na wydatki bez faktur.... Dobra to juz wiem co chciałam wiedzieć, jeszcze raz dzięki:loveu: -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
taks replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']Nr konta jest aktualny, najprawdopodobniej jednak, tylko do końca marca.[/quote] dzięki za informację:lol: Mam jeszcze pytanie czy pieniądze z tego konta mogą posłużyć do pokrywania wydatków tzw. "nieudokumentowanych" czyli bez faktur? Czy poza P. Bożeną Chechlińską ktoś ma możliwość w razie Jej niedyspozycji dokonywać wypłat ( ma upoważnienie)? -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
taks replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']Frotko ,potrzebuje zdjęc na cito. Pani Malgosia z Krakowskiej obiecla że bedzie oglaszac pieski z harbutowic razem z apelem o pomoc rzeczowa i finansową . Potrzebuję tez nr konta do harbutowic[/quote] nr konta cytuję ze strony www Harbutowic: [I]Z dniem 27.01.2005. zostaliśmy objęci opieką Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt "Amicus", która polega między innymi na udostępnieniu Przytulisku osobnego subkonta. Dlatego prosimy o wpłaty na numer konta: Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt "Amicus" Ul. Na Polach 27/8 31 - 144 Kraków 79 1060 0076 0000 3300 0032 8355 z dopiskiem: Przytulisko Harbutowice[/I] mam nadzieję, że nic się nie zmieniło bo właśnie na to konto "każę" znajomym wpłacać:roll: -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
taks replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='Frotka'] Pani Chechlińska nie ma pralki. Dzisiaj pralkę przywiozła Przystań Ocalenie ale gdyby ktoś mógł podarowoć drugą pralkę (przy takiej liczbie psów pranie trzeba robić na okrągło) byłoby to dla niej dużą pomocą. [/quote] Frotka proszę o podpowiedź czy chodzi o automat czy może być typu "frania" ido tego wirówka? -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
taks replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
kolejny bazarek dla Harbutowic [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103985[/url] -
Wcześniej też mogło być tylko nikt nie zwracał uwagi. Ja np. widzę każde szkło na chodniku bo mam psy (i jestem uczulona na ew. poranione łapki) a "bezpsowi" z pewnościa nie zwracaja na to uwagi
-
A ja myslę że pomysł z pilnowaniem psa i kagańcem jest najlepszy - kamera rzecz kosztowna i raczej posłuży do ukarania winnego po fakcie a nie uchronienia psa przed najgorszym. Na moim osiedlu była pani która preparowała kulki mięsa z tłuczonym szkłem:angryy: bo miała za złe że w ogóle psy żyją w miescie. I wiadomo było że to robi ale policja była bezradna - tłumaczyli że trzeba by ją złapać na tym jak podkłada to mięso i mieć dowód (autopsja martwego psa?) że to zaszkodziło TEMU właśnie psu. Paranoja ale takie widać jest prawo... A z drugiej strony sama na własne oczy widziałam nie raz jak krukowate gubiły w locie ogromne kawały jedzenia (gł. chleba własnie). Raz nawet taki aparat próbował puszeczkę po pasztecie przemieścić i był uprzejmy spuścić toto z drzewa tuż przed moim nosem- bombardier jeden:mad:. Ale ja i tak uwielbiam krukowate:lol:
-
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
taks replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']od chyba 2 lat wlpacamy z mezem co miesiac na to schronisko niewielka kwote; prawde mowiac juz sie zaczynalam zastanawiac czy ono istnieje, bo kiedys ktos na forum gazety 'nasz maly koci zakatek' poprosil o pomoc i wplaty i tak wplacamy, wplacamy i wplacamy, a nawet nie wiedzielismy czy to schronisko nadal istnieje... czy to jest kolo bielska bialej?[/quote] Nie - to jest koło Sułkowic a z większych metropolii to powiedzmy koło Myślenic:eviltong: Z Krakowa większość trasy jest luksusowa bo "nową zakopianką" aż do skrętu na Wadowice a dalej to juz z górki... P. Chechlińska ( a dokładniej ktos z rodziny w Jej imieniu) moje wpłaty zawsze bardzo skrupulatnie potwierdzała ale to była wirualna adopcja więc mieli mój adres mailowy... -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
taks replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mraulina'] Działań nie należy monopolizować. Im więcej ludzi się zaangażuje, tym lepiej. [/quote] Gorąco popieram takie myślenie - pracy jest ogrom i starczy dla wszystkich. A że nie żyjemy na bezludnych wyspach to zawsze można w razie wątpliwości uzgodnić ze sobą konkretne działania.Jest internet, są telefony.... Tak mi się marzy aby wobec takiego ogromu psiego ( i ludzkiego) nieszczęścia wszyscy schowali ambicje i urazy do kieszeni:oops: Za moment Diana79 wystawi nasz bazarek - porobiłam trochę fajnych(?:roll:) rzeczy , może będzie trochę kasy... -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
taks replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='as-ania']CZeść!Faktycznie sytuacja nie ciekawa ale za czyny człowieka nie mogą płacic zwierzęta...choć tak niestety jest :-( Wczoraj w "Kundlu... " były dwa pieski [B]do adopcji z Harbutowic[/B] ( o ile dobrze zrozumiałam) i teraz mają być co tydzień inne...więc chyba coś się zmieniło...[/quote] Otóż właśnie- za czyny człowieka nie mogą płacić psy:shake: Z Harbutowic [U]były[/U] adopcje a że schron nie funkcjonował idealnie to zrozumiałe przy braku środków i sił. Nie wszystko jest tak jak się po jednej krótkiej wizycie wydaje - jak zwykle prawda i racje leżą gdzieś pośrodku. Psów jest bardzo dużo i nie liczyłabym na zdjęcia ( bo kto ma je teraz zrobić?) raczej trzeba chyba szukać potencjalnych domów "w ciemno" i dopiero wiedząc na jakiego typu psa jest chętny, dobierać z gromady oczekujących. -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
taks replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
dzięki pajuniu za "wspaniałą" pomoc dla 120 psów których los wisi na włosku - wybrałaś bardzo dobry moment na wygrzebywanie starych brudów.:angryy: Dzięki Tobie parę osób zamiast włączyć się w pomoc psom będzie teraz studiować stare awantury i klasyczne dogomaniackie pryncypialne wypowiedzi tych co to "coś" wiedzą ale nie do końca i nie z pierwszej ręki. Zresztą sama powinnaś to wiedzieć doskonale bo i o Twojej działalności są na dogo różne wypowiedzi i nie wszystkie pochlebne - tak to jest niestety, taki urok forum.A gdyby nawet prawdą było że Pani Bożena popełniała błędy - czy TO MA W TEJ CHWILI JAKIEKOLWIEK ZNACZENIE ?!. Ponawiam apel do tych wszystkich których bardziej interesuje pomoc psom niż wzniecanie jałowych polemik na dogo- w Harbutowicach jest w tej chwili wielka potrzeba... -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
taks replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']owszem,są 3 psy pokazane,ale do adopcji internetowej,więc potraktowałam to jakby do witrualnej.[/quote] mnie się wyświetlają 33 zdjęcia ale zgoda - to nie wszystkie psy -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
taks replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']To Harbutowice chca pomoc :crazyeye: Tyle z nimi bylo afer, klopotow z adopcjami :angryy: warto odwiedzic stare watki, szczegolnie te, w ktorych dogomaniaczki mialy klopoty poadopcyjne .... moderatorzy na pewno pomoga w ich odszukaniu... Biedne zwierzaki... moze wreszcie adopcje rusza. I wlascicielka nie bedzie sie sprzeciwiac...[/quote] Ulka18 co było to było a co jest to jest. A jest masakra. I trzeba pomóc psom. To nie do końca prawda że tam nie było adopcji. Polemizować z P. Bożeną i wytykac jej błędy tez szkoda teraz czasu bo trzeba wszystkie siły skupić na ratowaniu psów. Więc jak możesz to włącz się w szukanie domów tymczasowych a historią i odgrzebywaniem starych wątków zajmiemy się w wolnej chwili -
Przepraszam za offa ale bardzo proszę:modla::modla::modla: zerknijcie na link w moim podpisie
-
Baza bezdomnych :multi::multi::multi:jasne!!!! a te ogłoszenia o miotach i hodowlach to ktoś by weryfikował:diabloti: czy dajemy darmowe pole do reklamy i działania pseudohodowlom:mad:
-
[quote name='Mecka']HM, trop jednak błędny-[/quote] :-(:-(:-( a już było trochę nadziei...
-
Szczeniaczki Negry już mają domy, ona jeszcze czeka
taks replied to erka's topic in Już w nowym domu
Erka też masz PW w sprawie przelewu -
Ja też kocham flexi i nawet mam opanowane prowadzenie 2 szalonych suk RÓWNOCZEŚNIE i na dwie ręce ( co przy tradycyjnych smyczach skończyłoby się misterną plecionką). I mam patent którym się chętnie podzielę - dodałam do rączek paski pętelki z taśmy ( taka dodatkowa rączka parciana ). Dzięki temu jak psy są luzem to mnie łatwiej nieść smycze bo zawieszam je na przegubie ręki a ( przypominam że mam dwie smycze w obu rekach) jak potrzebuje wolnej dłoni to bez puszczania smyczy mogę te dłoń uwolnić na chwilę - zasada działania jak w kijku narciarskim
-
Jak są problemy z siusianiem to można "wymasować" mocz. Zapytaj weta niech Ci pokaże gdzie uciskać pęcherz i w którym kierunku. To nie jest trudne a za to bardzo skuteczne Tylko trudno opisać jak się to robi - najlepiej pokazać.Można też spróbować przyłożyć butelkę z ciepłą (nie za gorącą!) wodą w okolice podbrzusza - takie miejscowe rozgrzanie powinno ułatwić "puszczenie" zwieracza A co do kupki to : pierwsze primo - dieta z dużą ilością jarzyn i można dodać siemię lniane ( mielone albo "gluty") i olej ale jadalny nie rycynę (nie chcemy drażnić kiszek) albo łyżkę parafiny co jakiś czas (ale też nie za często bo to upośledza wchłanianie jedzonka) drugie primo;) to środek doraźny ale super skuteczny - największą gumową gruchę z apteki ( ok. 200 ml) napełniamy samą wodą letnią lub z ew. dodatkiem parafiny , kankę smarujemy tłuszczem (np. wazelina albo coś innego "na poślizg") i w doooopkę i powoli wtłaczamy zawartość w jelitka.Po paru minutkach od zabiegu efekt murowany nawet u pieska z obolałym brzuchem albo z porażeniem.Jeśli się to robi delikatnie (prawidłowo nie powinno być dużych oporów ani przy wkładaniu kanki ani wlewaniu wody) to zabieg jest absolutnie bezpieczny i można go powtarzać nawet parę razy dziennie jeśli taka potrzeba Najważniejsze jest jednak siusianie - wstrzymanie moczu nawet kilkanaście godzin to groźna sprawa - brak kupy przez kilka dni to przy tym pestka.
-
Dziewczyny coś się na stronie fundacji nie zgadza z datami w opisie Kostusia ( jest 2006 zamiast 2007) i to uparcie w kilku miejscach. Z Abi jest podobnie. Może to nie jest ważne ale z drugiej strony Kostek tak szybko się "zbiera" a wychodzi ,że mu to zajęło rok z okładem:shake: Pisze tu bo nie wiem kto prowadzi stronę i kogo poprosić o poprawkę
-
Dziewczyny walczyłam (zawodowo:eviltong:) parę ładnych lat z ludzkimi odleżynami więc wrzucam kilka "złotych" rad z własnego doświadczenia. Sam Rivanol to za mało - wysuszy, spali ziarninę i tyle.Przy odleżynach trzeba nie tylko utrzymywać ranę w czystości ale i pobudzić szybsze ziarninowanie.Takie uszkodzenia skóry lubią się paprać i długo goić więc lepiej to "popędzić". Genialnie działa balsam peruwiański lub Szostakowskiego (Polyvinox).To sa naturalne srodki roślinne -ściągają , odkażają i utrzymują "mikroklimat" sprzyjajacy ziarninowaniu-rana jest elastyczna, nie tworzą się twarde strupy a jednocześnie jest powłoka ochronna.No i zmiana opatrunku nie wiąże się z odklejaniem strupa czyli bólem i uszkadzaniem ziarniny.To z tych starszych i tańszych metod. No a z wyższej półki to np. AQUACEL(lub inne tego typu opatrunki) - znakomity tyle że drogi (ale wystarczy zmieniać co pare dni). I ważne żeby się nie opierał na tej rance - ucisk=gorsze ukrwienie=jeszcze większa odleżyna. Na łokieć można zrobić z waty i bandaża kółko ( jak krakowski obważanek- wata obwinięta bandażem) przyłożyć wokół odleżyny przytrzymując zewnetrzną warstwą opatrunku- tak żeby jak wspiera się na łokciu chore miejsce było "w powietrzu" a cały ciężar spoczywał na kółku.
-
Boszzzz ale słodko sie zrobiło :evil_lol::evil_lol::evil_lol:;) No to ja jeszcze dołożę życzenia dla Was Dziewczyny( i Chłopaki jeśli takowi się gdzieś ukrywają :eviltong:) żeby Święta minęły radośnie i spokojnie i żeby nadchodzący rok był szczęśliwszy i dla Was i Waszych podopiecznych ( i oby ich musiało być jak najmniej:shake:) I dużo dużo wspaniałych, udanych psich adopcji:lol:
-
A czy ta łapa( której i tak nigdy nie bedzie używał:-() nie przeciąża kręgosłupa? Z tego co pamiętam to on ma płytkę i kregosłup jest po wypadku słabszy. Nie chcę się wymądrzać ale pamiętam podobny wypadek sprzed paru lat i wtedy konsylium wet. stwierdziło, że usunięcie łapy odciąży kregosłup i ułatwi psu poruszanie się. No a nawet jak nie amputacja to czy ten kikut nie powinien być jakoś chirurgicznie uformowany?Czy jesteście pewni decyzji tej wetki? Głupio mi to pisać:oops: ale dobre serce nie zawsze idzie w parze z super fachowością...To młody pies i jego sprawnośc bedzie z latami spadać wiec to ze teraz sobie jakos radzi ....No nie wiem, może warto przy jakiejs okazji spytac innego weta co o tym myśli?