Jump to content
Dogomania

basia0607

Members
  • Posts

    6623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia0607

  1. Wieści o Dyziu podam po poludniu. Całą noc nie spałam-myślalam.
  2. Mam fotki Elzy ale mialam powalającą z nóg interwencje i dopiero przeslalam je Rybci a ona wklei je jutro. Elzunia jest sliczna i b. madra, wszyscy to mówią i widzą ! Dyzio, następna zadra w sercu ! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9800621#post9800621[/URL]
  3. [FONT=Arial][COLOR=black]O tym piesku dowiedzialam sie dzisiaj o godz. 15. Zadzwonila kobieta i powiedziala , że pod lasem leży mały piesek. Nie wie jak długo bo to miejsce mało uczęszczane.[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial]Siadlam w samochód i razem z córką pojechałyśmy zobaczyć . Myslalam , że jest postrzelony bo wiem , że przed świetami myśliwi szukali w lesie zdziczalych psow.[/FONT] [FONT=Arial]Pani, która dzwoniła już czekala na nas i zaprowadzila nas na pole pod lasem.[/FONT] [FONT=Arial]Brneliśmy w śniegu i blocie. W polu daleko od drogi zobaczylam go, malutkiego, bez oznak życia,.W pierwszej chwili myslalam , że już za póżno i że ktos wyrzucil z domu staruszka aby dokończył żywota w lesie. Gdy chcialam podnieśc pieska , okazal zęby, są biale czyli to nie jest stary pies. Leciutko wzielam go w kocyk bo widać , że jest obolały, nie wiedzialam czy nie jest postrzelony. Rano u nas padal śnieg a on leżal na tym śniegu na mokrej ziemi.[/FONT] [FONT=Arial]Rano była gruba warstwa śniegu i pewnie leżal pod tym śniegiem i czekał na śmierć , w południe przygrzalo słońce, śnieg stopnial a jego serce zaczęło mocniej bic.[/FONT] [FONT=Arial]On po prostu zamarzal ! W domu położylam go na podgrzewaną podłogę i zadzwonilam po koleżankę wetkę. Piesek sie ogrzał i podniósl głowę. Lezał jakis czas ale widocznie bylo mu za gorąco i delikatnie poczolgal sie dalej.[/FONT] [FONT=Arial]Magda go obejrzała. Jest bardzo pobity. Nie wiemy czy noga nie jest wybita ze stawu. Moze miec polamane żebra. Myslę , że ktos chcial sie go pozbyć tłukąc pałą po plecach. Pani, ktora dzwoniła mowiła , ze widziala samochód ,ktory sie zatrzymal , wyszedl mężczyzna i podszedl do psa. Widzialam ślady opon i ludzkich butow. Kobieta podleciala do niego wypytując o psa. Powiedzial , że to nie jego pies o on sie zatrzymal bo zobaczyl , ze cos leży. Wiecej od tych ludzi sie nie dowiem bo nic nie powiedzą [/FONT] [FONT=Arial]Dyzio jest b. małeńki , wielkości kota. Z daleka podobny do lisa. Jest chudy, siersć ma w fatalnym stanie , nie mial łatwego życia.[/FONT] [FONT=Arial]Dostał leki przeciwbólowe i inne. Magda wzięla go do siebie do lecznicy na obserwacje . Potrzebny tez bedzie rentgen i Ona tym sie zajmie. Jestem jej za to bardzo wdzieczna , ponieważ pies potrzebuje spokoju a u mnie w domu wszysktkie psy /5/ pchały się do niego. [/FONT] [FONT=Arial]Wykonczona jestem dzisiejszym dniem ![/FONT] [FONT=Arial]Ryba ma wkleic zdjęcie.[/FONT] [FONT=Arial][IMG]http://strony.psy.pl/aura/rudy.jpg[/IMG][/FONT]
  4. Ile tragedii na raz ! dziewczyny ! zobaczcie co z tymi ślepymi szczeniaczkami? może jest jakiś ratunek ?
  5. U nas też zimia i chlapa na calego.Moje towarzystwo kręci sie na dwor i z powrotem a ja ciagle na szmacie. Czekam wiosny z utęsknieniem. Rana Elzy ładnie sie goi. Ubytek skory się w dużym stopniu zmniejszyl , ponieważ nowej cieniutkiej skorki jest juz na ok. 1.5 cm. Tylko, że wczoraj podczas opatrunku, wypadl fragment ziekonej kości. Rana się oczyszcza. Łapa jest już sztywniejsza , nie kręci sie bezwiednie we wszystkie strony ale sie martwię bo wydaje mi sie , że pazury są za bardzo do wewnątrz. Pojadę z nią do weta , może już bedzie mozna założyc większe korytko z gipsu i nakierować kości w dobrą stronę. Elza pieknieje z dnia na dzień, zaczyna stawiać uszy jak prawdziwy onek. Rozdaje buziaki, kocha nas wszystkich, pilnuje mnie , chodzi jak cień, dokazuje z moją grubiutka Mileczką. Już przeżywam to , że kiedys będę musiała ją oddać i zaczynam szukć wyjątkowego domu dla niej. Wieczorem zrobie zdjęcia rany.
  6. Mileczko, jeszcze trochę !
  7. Iwop, dzień przynosi dobre mysli i rozwiązania , mam nadzieje , że u Ciebie też !
  8. Iwop , los tak chciał, że to Ty bylaś własnie o tej godzinie w tym miejscu. Nie wpadaj w panikę, wszystko się ułoży. Jak mały jest piesek ?
  9. Jakie biedy , co za świat !
  10. Podnoszę małe jamnikowate nieszczęscie !
  11. Finansowo jak narazie jest dobrze. Cagielki sie sprzedały za co jestem Kasi b. wdzieczna. ja jestem z epoki liczydła w szkole i zawilosci allegro to nie dla mnie. Wiem, ze niektorych dziwi fakt zbiorki pieniedzy dla Stowarzyszenia znajdujacego sie na drugim końcu Polski. W dobie internetu, bankowości elektronicznej to nie jest problem. Poza tym dogomaniacy mają swoje ciche ścieżki i szybko potrafią włapac oszusta.Nasze finanse prowadzi ksiegowa, Stowarzyszenia są czesto kontrolowane a ja jutro składam w U.Skarbowym rozliczenie roczne. Dla nich nie ważne czy obraca sie malymi czy duzymi kwotami, wszystko musi grać ! U Elzy dobrze. apetyt dopisuje i rozpiera ją energia.
  12. A ja na pewno zabiore dziewczyny z Elblaga !
  13. Szukam dla niej domu ! Jeden znalazlam ale blisko lasu i ostatni ich pies przepadl w lesie. Nie zaryzykuję !
  14. I ja , i ja !:multi:
  15. U Frotki dowiemy się w jakim stopniu Lusia jest problemowa ? Możliwe , że problemu wcale nie ma. Mam taką jamniczkę, nie chciala być u nikogo tylko u mnie. Ma trudny charakter ale zanam ją i dajemy sobie radę. Zawsze mowię, mądry pan-madry pies, glupi pan -glupi pies ! [COLOR=blue]LV wyrzucila z siebie cały żal, wcale jej sie nie dziwię ![/COLOR]
  16. .................................:placz:
  17. Wiem co to znaczy i wiem jak sie czuje Lovfigaro. Chciala dobrze ale nie wyszło. Zlitowala się , pojechała 300km. po psa , tylko finał byl nie taki ! Tu na dogo mamy dużo wyroczni, ludzi bezbłednych, takich naj . Ale jak trzeba decydować na już i jechac po psa , wtedy albo mają nadkomplet albo dominanta albo, albo.... Na demną też odbył sie sąd Arka Przymierza , razem ze świtą. Mysłałam , że na dogo nie wejdę ale miłość do psów jest silniejsza niż jakies , takie tam . Mam nadzieję , że Lovfigaro wybierze też miłośc do psów ponad wszystko. [COLOR=red]Kto jest bez grzechu , niech rzuci kamieniem ![/COLOR]
  18. Mileczko, myślę o tobie !
  19. Sąd się odbył Lovfigaro na stos , ale co z Lusieńką ? jakoś nikt jej nie chce ! Wiecie co dziewczyny ? mdli mnie !
  20. U nas wszystko ok. Na ranie widać nową cienką skórę tzn. na obrzeżach rany. Elza rozrabia, nosi miski, ładowarki do telefonu, gryzie rajstopy. Czyli , jest wesoło.
  21. Wróciłam od Bobiego. Gospodarz na calego, ustawił sobie wszystkie psy , nawet niedawno przyjętą piękną colie. Nie wiem jak to robi bo nadal ma postawę dominowanegoo . Bobi potrafi sie obrażac i nie przychodzic na wołanie , myślę że jest za bardzo rozpieszczony ale inaczej się nie dało. Bobi nadal ucieka do pokoju w ktorym znajduje się chleb dla kóz i go je. Swoje jedzenie zostawia a wybiera suchy chleb.
×
×
  • Create New...