Jump to content
Dogomania

basia0607

Members
  • Posts

    6623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia0607

  1. Mam zle przeczucie !!!!!Wlasciciel może psy sprzatnąć ,aby nie mieć klopotu .
  2. Na pierwszym zdjęciu myję niunię z resztek krwi i ropy bo strasznie to czuć ! Dalsze fotki to rany . Ta mniejsza jest z zewnetrznej strony, gorszy ubytek jest na wewnetrznej . Łapa żyje, krwawi i jestem dobrej nadziei. Kosteczki wszystkie pogruchotane na wierzchu. To mnie martwi. Moglabym je powyciągać palcami. W nastepnym etapie pomyslimy o usztywnieniu łapy. Wiem , że utworzy sie staw rzekomy. Łapa bedzie sztywna ale bedzie. U mojej kotki bylo podobnie w ranie robale a kosci wyszly przez skórę.Nie pozwolilam uciąć i łapeczka jest. Mięsień narósl, skora też, łapka jest sztywna ale potrzebna. Moja Krzyczkowa Kora tez ma sztywna lapkę. Elza jest sliczna , sierśc ma jak puch, szczególnie na mordce. Jest bardzo grzeczna,lezy gdzie chce, najczęsciej w kuchni i wszystko obserwuje. Podczas zmiany opatrunków , wszyskto chciala brać w zęby, doslownie kradla i musialam jej wyciagać dlugi bandaż z pyska bo nie dawala. Interesuje sie raną.Zalozylam kolnierz ale wpadla w panikę , kręcila wkólko nie patrząc na łape. Zdjelam jej to i zalozylam skarpete. Jezeli bedzie nadal kombinować to trudno, będzie kolnierz ! Elza to pies myślący, inteligetny, ciarki mnie przeszywają na myśl, ze wydano na nia wyrok. Eza druga dobe nie sika ani nie robi koopy. Bylam u weta, powiedzial, ze moze byc bardzo odwodniona i to jest przyczyna. Jutro jade do lecznicy do Elblaga i tam sprawdzą nerki. Martwię sie też pozostalymi psami .Nie wierzę organizacjom państowym, urzęnikom ! Trzeba sprawe wyjasnic !
  3. Martwi mnie Kora. Wycieka z ran osocze z krwią. Wet powiedzial, że jest b. pocieta i tak może być. Rany goją sie dobrze. Dostaje antybiotyk.
  4. Ekza przeżyła noc. Nic nie nabrudzila, leży spokojnie, interesuje się otoczeniam. Zaraz ide ją nakarmić , dać zastrzyki i wyjdę na ogród, może tam sie załatwi.
  5. Czyli w Krzyczkach dalej mordują ? Emilio , widziałaś kto byl w baraku ?
  6. Tak Poker, dostalam i zapisalam nazwe. Skad masz tekie wiadomości ? Nie jestem zwolennikiem medycyny niekonwencjonalnej bo sie na tym nie znam !
  7. Elza śpi, wyciagnieta na kocu. Najedzona i szczęśliwa ,że żyje. Pomasowalam jej lapkę ,jest ciepla czyli jest w niej krązenie. Ja ze swojej strony postaram sie dbac o nią najlepiej jak potrafie, kilka razy dziennie oplukiwac ranę specjalnym plynem, zmieniać opatrunki. Zrobie wszystko aby zachować łapkę. Pies jest na razie u mnie, bo nie wiem czy Iwona jest w stanie dogladać taką ranę. Niedawno jak mialysmy psa z poderznietą od wnyków szyją , moje pomagierki odpadly. Jedna plakala, inna mdlala a ja sama musialam grzebać w ranie aby wymacać miejsce zawiazania drutu. Tak to jest z delikatnymi osobami !
  8. Tak to niesamowite. Zastanawiam sie tylko czy u nas takiemu psu dano by szanse ? Polska jest malotolerancyjna .
  9. Dla osób o silnych nerwach jutro zrobię zdjecie rany. Duzo w zyciu widzialam, ale ten przypadek jest najgorszy . Fidelku, dziekuję.
  10. Przed chwilą wrocilam od Bobiego. Na nasz widok wydał okrzyk radości , kilka razy wykonał podskoki i cieszyl sie tak jak reszta psów. Podchodzi do nas, podaje łapkę i tuli sie do rąk. Miło jest patrzeć na tego odmienionego psa !
  11. Nareszcie w domu , przy koniaku bo musze to wszystko odreagować ! Stres po mału odchodzi i wiem, że zaraz będe płakać . Ja tak zawsze odreagowuje ciężkie przypadki. Przy ludziach zachowuje zimną krew, /przewaznie klnę/ a w domu płacze . Sunia nakarmiona z reki bo inaczej nie chciala. Nie zalatwila sie ani razu od kiedy jest u mnie. Myślę , że to tylko przejściowe. Ona jest cudna, spokojna.Lekarz drapal jej kość, grzebal w ranie a ona ani pisnęła. Wydaje mi sie , że ujęłą pania wetke za serce. Znam te panią od dawna i nigdy nie widzialam jej takiej przejetej. Miłej dla mnie. Sunia teraz śpi na kocyku w łazience, ktorej malo używamy. Ma tam cieplo i spokojnie. Moja jedna z jamniczek warczy na nią i nie moge ryzykować, inaczej sunia spala by w pokoju. Dzisiaj nasz Krzyczkowy Bobiś na nasz przyjazd dal taki okrzyk radości , ze rozbroil nas do łez. Komu moge przeslac zdjęcia suni z prośbą u umieszczeniu ich na watku ? Małgosia wybrala dla suni imie [COLOR=red]ELZA ,[/COLOR]
  12. Jestem !Od smrodu gnijacego mięsa strasznie mnie boli glowa i żołądek. Sunia dojechala. Łapa wygladala strasznie. Zgnieciona , gnijąca miazga. Nie czekalam na mojego weta, zamknęlam sklep i pojechalysmy z corka do Elblaga do najlepszej lecznicy. Pierwsza wersja pani doktor to amputacja. Kosci pogruchotane i kawalki wyleciały razem z ropą.Zaczęlam prosic o sznase i ostatnia nadzieje. Mlody wet. ktorego osobiście b. lubie, srwierdzil , ze ząwsze mozna lape uciąć jak leczenie nie przyniesie rezultatu.Mialam szczęście bo w lecznicy bylo 3 wetow, ogladali , debatowali i dali sznase ! rana zostala oczyszczona tzn. zerskrobana nożykiem , powycinana nozyczkami.Sunia miala leki przeciwbolowe i cichutko leżala. Rana zaczęła krwawic i wet, powiedzial , ze to dobry znak bo bedzie sie oczyszcala i zrobi sie ziarnina. Suni zrobiono specjalny opatrunek z siatki nasączonej antybiotykiem. Noga jest lekko usztywniona. Jutro zmienie opatrunek sama , podam leki a po jutrze jedziemy sie pokazac w lecznicy. Sunia kilka dni bedzie u mnie w domu. Własnie gotuje jej miesko i ryż. mam uciskac jej palce aby wrocilo krązenie i tak robimy. Sunie podalam jako Stowarzyszeniowa i jestesmy leczeni na kosztach/dzisiaj 50 zl/ ,jestem w szoku bo pani doktor slono sobie liczy .Widac przejela sie losem suni no i mamy wspólnych wrogow /psich oprawcow/ To by bylo na tyle bo jade do Przytuliska zawieść jedzenie. Sunia jest cudowna , ma madre do bólu oczy !!! Mam fotki, potem beda !
  13. Ropzmawialam z moim wetem, kazal przywozić psa. Zobaczy nogę i zadecyduje . Szukamy transportu do Pasłęka. Zbieramy tez pieniadze na leczenie i utrzymanie sunieczki. Ona juz wystarczająco sie nacierpiala !!!
  14. Wstalam i zagladam co u niuni ? Mój tel. 505072935
  15. czyli wet idzie po najmniejszej lini ? Bo jezeli warszawa moze pomóc do wież sunie do specjalisty. Mój wet. ma rtg. ale to mlody lekarz , nie wiem co zadecyduje. Moze też nie podjąć się leczenia i wyslac do specjalisty do Elblaga. Ja jestem otwarta na każdą decyzję z tym , że chcialaabym byc pewna, że amputacja to koniecznośc/ ostateczność/.A tak w ogóle czy sunia ma zalozony opatrunek ? Z mojego doświadczenia wiem tylko, że co wet. do inna diagnoza ! ! Coś Agata zadzwoń do mnie , musimy coś ustalić bo zaczynamy sie gubić ! Suka nie ,ma czasu !
  16. Ja slowa nie zmianiam ! Kto ogladal sunię i czy ampuracja nogi jest konieczna ? Nie da rady powalczyc o nią ? kości są polamane ? Jeżeli beda pieniadze, pojade z nią do kliniki w Elblagu. Nie chce sie wymądrzać, może wasz wet. wie najlepiej , co tu robić ? Podaje nr. konta, bo jezeli jest nadzieja na ratowanie łapy to ratujmy ! Warmińsko-Mazurskie Stowarz. Obroncow Praw Zwierząt im. Św. F.z Asyżu 62 1020 1752 0000 0502 0096 5400 Plac Grunwaldzki 8 14400 Pasłęk Agata69 Czekam na telefon ! [COLOR=seagreen]Wstrzymać sie z wplatami, ponoć sunia jutro jedzie do Warszawy[/COLOR] ! [COLOR=magenta]Nie wplacac na konto Stowarzyszenia ![/COLOR]
  17. Deklaruje tymczas po opracji aż do znalezienia domu. Nie ukrywam tylko, że nasze zasoby pieniężne są na wykończeniu i to jest jedyny mankament. Agata , nie przesadząjcie losow suni, nich o łapie zadecyduje dobry lekarz. Ja caly czas rozmawiam z Malgosią. ONa przeczytala o eutanazji i pyta mnie co to znaczy ! Płacze, ze tak pózno napisala o psach, że mogla predzej. Uspokajam ją, tlumacze , że pomoc już nadeszla i , że pieski będą uratowane a ten z chora łapka moze przyjedzie do mnie bo pomagam takim biednym psom. I to dziecko zaczęlo mi dziękować i powiedzialo, że w przyszlości chce być taka jak ja.Te slowa tak mnie rozbroiły , że się rozkleilam na dobre. Ten piesek musi życ dla Malogosi aby nie utracila wrazliwości i wiary w ludzi.
  18. Wiem, że najwięcej obowiązkow spadnie na Ciebie. Ale po to własnie jest dogo, niejednokrotnie okrutne do bólu, poukladane ale do cholery , potrzebne .
  19. Ratujcie łapę . Łapa mojej kotki też byla do amputacji ale nie pozwolilam od razu uciąć i łapka uratowana. Jezeli nikt nie zaoferuje bliższej pomocy , szczeniaka moge wziąśc na tymczas do naszego przytuliska.
  20. Jakość zdjęć fatalna ale tak wyszlo. Na jednej fotce Kora na moment przed sterylką. Biedna miala duze opory przed zaśnieciem. Łapy jej sie rozjedżały, oczy zamykaly ale robila wszystko aby się nie polozyć ! teraz biedna pocerowana jak skarpetka oby wszysko dobrze sie skonczylo.
  21. Nie widać, bo wklejalam je sama pod dyktando Charly , ale coś sknocilam i wysylam jej na meila .
  22. Dla tych wszystkich dogomaniaków, którym los Bobiego nie jest obojetny , myślą o nim podaje nowe wiadomości. Domowe suczki już są po cieczkach więc Bobik jest na pokojach. Uwielbia łóżka,kanapy i pościel. Ma swój babiniec , rządzi nim i nie pozwala zbliżyć się do misek. Nie stroni już od ludzi, przychodzi nawet po pokoju gdzie wszyscy siedzimy. Wprawdzie na przykurczonych łapach z opuszczoną glową ale przychodzi i merda ogonkiem.W dalszym ciągu cofa się przed wyciagnietą ręką ale poddaje glaskaniom.Bobiś jest towarzyski , rano robi obchód wszystkich psow, wita się i cieszy. Nie podchodzi tylko do labkowatej suni bo ta ma 2 male i z daleka warczy. Z Bobisiowych pieniedzy wysterylizowalam Korę . Lekarz zauważyl na dwóch sutkach nieduże guzki, powycinał je , pocerowal i kazał dawać dużo dobrego mięsa. Powiedział nam , że po jej oraganch wewnetrznych widać , że byla glodzona . Kora wraca do zdrowia i mam już domek. Zaraz będa fotki.
  23. Kora w środę będzie sterylizowana a potem idzie do nowego domu do kojca.
  24. Edii, ja tu ciagle zaglądam a watek upadl. Poddalas się ?
×
×
  • Create New...