Jump to content
Dogomania

basia0607

Members
  • Posts

    6623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia0607

  1. Wczoraj sprawdzalam dwa domy przed adopcją. Zostawilam fotki naszych psów , tych, które pasują do tych rodzin. Dzisiaj rano syn -17 lat i jego mama przyjechali do mnie do pracy, że chcą Pazurka i proszą abym z nimi po nie go już jechala.Zalatwiłam zastepstwo i pojechalismy.Chcialam aby to byl Pazur bo to pies bezkonfliktowy.Balam sie tylko tego, że zabaczą jego kalectwo i nie zechcą. Ale zechcieli. Pazurek będzie mieszkał w malej zapadlej wsi w skromnej rodzinie.Jest tam spokój , nie ma żadnego ruchu. Ci ludzie przychodzili do mnie po psa 3 razy ale zawsze coś wymyślalam bo nie lubie wydawać psów na wieś i do tej pory żadnego nie wydalam. Ale musialam zmienić poglądy aby nie skończyć jak Viletta. Pazurek będzie mieszkał w domu, obiecali, że nie będzie puszczany samopas. Musze tam jeszce pojechac i sprawdzić , ale znienacka. Dzwonilam do Grześka /syna/ pytalam o psa, powiedził ze zachowuje się dobrze , zwiedza i szczeka na telewizor. Wiadomości będe miala często, ponieważ Grześ ma praktyki blisko mojego sklepu. Powiedzialam, że gdyby coś nie tak psa zabieramy .
  2. Nam bylo też milo Was poznać ! Mam nadzieję , że w lecie się spotkamy . Dzikiego szczeniaka nie udalo sie nam zlapać,boje sie ,że coś zlego mu się przytrafilo. Róża przez to ma totalnego doła a ja muszę martwic się o psy i ludzi. Duża sunia z Krzyczek chyba pójdzie do nowego domu ale najpierw sterylka.
  3. Podoba mi sie ten kojec , jak wiekszego nie znajde to kupię ten , który mi proponują. Dziękuje . Bobiczek juz wesoły, podchodzi do mnie, domaga sie pieszczot.Na dwór wychodzi bez smyczy. Obchodzi swoje tereny, wita sie z psami. Wczoraj pojechaly do Gdyni jego 2 koleżaki ale dzisiaj przyjechala nowa.
  4. Bardzo sie cieszę , że wreszcie Kamie sie udalo. Dziekuje pani Aniu , że zainteresowala sie pani tą psiną. Ma Pani racje, Kama szybko zdobywa serca . Ja mam 4 psy, Kama byla u nas tylko dobę ale po jej wyjeżdzie zrobilo się w domu pusto.
  5. Na pewno Iwonka wziela się od razu za socjalizowanie psów. W samochodzie przemawiala do nich slodziutkim glosem,. Jedna z suń podeszla i dawala się Iwonce glaskać. One potrzbują spokoju, milosci i szybko dojdą do siebie. W naszym przytulisku psow duzo i one nie czuły bliskości czlwowieka w takim stopniu jak im potrzeba.
  6. Jutro nie mogę, ponieważ policjant nie pracuje w niedzielę a telefon mam tylko do pracy. Napisalam do gameboy prośbę o tymczas bo jest z Warszawy. Moje wyjscie jest awaryjne i niepewne. On musi jutro znależć ocalenie bo za tydzien moze juz go nie być i będziemy wszyscy pluć sobie w brodę.
  7. Szukam malego rasowca dla znajomego. Pokazywalam mu sznaucerkę mini ale była zarosnięta i nie "spodobala sie rodzinie ". Przykre , ale prawdziwe. Dom dobry i na pewno jakiegoś im znajdę. Nic nie obiecuję , fotke w poniedzialek moge panu policjantowi pokazać a nuż ! jeżeli odezwie sie ktos konkretniejszy , niech bierze psa.
  8. Gdzie jest foksik ? Nie doczytalam miejscowosci .
  9. Gdyby byl po fryzjerze to szanse jego by bardzo wzrosły. Ja lubie patrzeć jak zabiedzona bieda , stopniowo zmienia sie w pięknego psa . Domki , którym pokazuje się zdjecia często nie wierzą w metamorfoze !
  10. Blizniaczki już powinny dojeżdzać do domu. Pojechały ze szwami, ponieważ wet mial niezaplanowaną cesarkę i Koss z Tz-tem nie mieli czasu na czekanie. Wszystko odbylo się bez problemów. Resztę dopowie Iwonka , bo to Ona pierwszy raz zobaczyła siostry i jej relacje będą najwłaściwsze. Jednego jestem pewna , mianowicie tego, że sunie trafily do b. dobrego domu ! [I]Iwona lek ktory lekarz przepisal jako powtórzenie odrobaczenia to- Aniprazol, dostały go 20.02.[/I]
  11. Podczas transportu sunie bardzo się ślinią, wymiotuja / jak mają czym./ Rano dostaną tylko małe śniadanie. Iwona dzisiaj zrobiła eksperyment, ktory za bardzo mi sie nie spodobal. Wypuściła wszystkie male psy na podwórze. W pewnym momencie odpiela ze smyczy Dolly i Molly. Sunie nie uciekaly, pochodzily po podwórku, powąchaly z innymi psami i wrócily do swojego pokoju. Dobrze , że tak to się skończylo. Jedna z suk na zawolanie podchodzi do Iwony , druga niechętnie. Zalatwiają sie na dworze ale muszą dlugo przed tym chodzić.
  12. Ja rez jestem daleko ! Sprawe do policji mozna zglosić ale to marne szanse na dobre dla psow rozwiazanie.W najlepszym przypadku psiaki pojadą do schroniska. Ciekawa jestem czy na tym terenie dziala TOZ lub OTOZ Animals / z siedzibą w Gdyni ? / Kurcze, może odezwie sie ktos z tego terenu !
  13. Do godz. 13 jestem w pracy. Po tej godzinie czekam na was ! Suczki juz sa coraz bardziej przyjazne. One mają chorobe lokomocyjną, tak bynajmniej bylo u mnie. Przygotujcie samochod na te okolicznośc. Ja dam prześcieradla bo mam tego w nadmiarze.Glowa do góry !
  14. Bobi dzisiaj byl u lekarza. Przed wizyta Iwona zajechala do mnie do pracy. Pies siedzial w samochodzie i dygotał ze strachu. Dlugo ta schroniskowa trauma bedzie w nim tkwić. Lekarz stwierdzil , że na razie koniec leczenia. W miejscu gdzie Bobi byl łysy odrasta ciemna sierśc ! Myślę , że pozostanie to jako pamiątka z koszmaru. Zaczynamy mieć problemy z Korą. Do nas jest bardzo przymilna ale obcego chyba by pogryzła. Konie i kozy też wzbudzają w niej agresje.Ona chyba poczuła sie już pewnie i pilnuje domu. Bobi już wychodzi na dwór bez smyczy, leci od razu do Kory i się wita. Konto-Warm. Mazur. Stowarz. Obrońcow Praw Zwierzat im. Św. F. z Asyżu ul. Plac Grunwaldzki 8 14-400 Pasłęk 62 1020 1752 0000 0502 0096 5400
  15. Tak, Kama stoi pierwsza. Po środku grubiutka Mileczka a na końcu wredota Malinka /goni koty/ . Oboki Milki jeden chlopak Gucio, starusieńki jamniczek parę dni temu porzucony na parkingu przy trasie E-.7 Gucio ma ok. 15 lat, wyblakle oczy i 3 zęby. Kochamy go bardzo . Na końcu fotki to colie, Parys kupiony od rolnika. Stał w gnoju po kolana. Kama i Malinka mają podobne charaktery. To takie sroczki. Wszystko muszą widzieć i wszędzie być pierwsze. Szybko przypadly sobie do gustu. Szukam Guciowi domu ale moja rodzina nie chce go oddać. Gucio jest slodki, łapie bezzębnymi zębami za palce, chce sie bawić, podskakiwać ale wtedy skrzypia mu kości. Gocio jest chory na uklad moczowy. Bierze antybiotyk , jest poprawa.
  16. Moja ferajna , plus 13 w przytulisku ! A czy Piotr przekazał , że macie zaproszenie do nas ? Toć to tak blisko !
  17. Itske ,to ja powinnam wyprać spodnie Twojego Tz-ta, ponieważ Kama miala jechać w transporterku a ja uprosilam p.Piotra aby nie wkladal jej tam !
  18. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d4e99697bcde493e.html"][IMG]http://images34.fotosik.pl/151/d4e99697bcde493e.jpg[/IMG][/URL] Kama na tle calej psiej rodzinki ! Koty wolały nie pozować do zdjęcia.
  19. [quote name='Rybc!a'][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d4e99697bcde493e"][IMG]http://images34.fotosik.pl/151/d4e99697bcde493em.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d4e99697bcde493e.html"][IMG]http://images34.fotosik.pl/151/d4e99697bcde493e.jpg[/IMG][/URL][/quote] Czy w tym tlumie znajdziecie Kamę ? Stoi jako pierwsza, potem Milka, dziadzio Gucio, Malinka za schrociska z Ostrowii i Parys / kupiony od rolnika/
  20. #[URL="http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9533508&postcount=151"][B]151[/B][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=70280"]Anek211[/URL] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/ranks/0amator.gif[/IMG] Zarejestrowany: Feb 2008 Postów: 1 [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.gif[/IMG] [B]Kama[/B] [LEFT]Witam Wszystkich zaangażowanych w transport i pomoc Kamy Przeczytałam wątek na forum 'dogomanii'. Nie zdawałam sobie sprawy, że tyle osób będzie zaangażowanych w tą sprawę. Widzę, że wystąpiły problemy. Wszystkie jesteście wspaniałe i jestem pełna podziwu dla każdej z Was. Nie jest ważne to jaką Kama ma smycz czy obrożę, dla mnie nie ma to najmniejszego znaczenia.. Dziękuję wszystkim za wielkie zaangażowanie i ...przykro mi ze strat poniesionych na rzecz dowozu Kamy do mnie, do Krakowa (mam na mysli posiusiane ubranie i zanieczyszczony samochód). Chętnie pokryję wszelkie koszty- zarówno te związane bezpośrednio z transportem, jak i poniesionych szkód. Przykro mi, że nie mam mozliwości osobistego odbioru Kamy. Pani Basiu, jestem bardzo wdzięczna za pomoc i Pani zaangażowanie, tym samym jednak jest mi przykro, że poprzez chęć pomocy nam i Kamie, naraziła się Pani na niepotrzebne nieporozumienia i przykrości. Gorąco pozdrawiam i pozostaję pod wrażeniem wspaniałej działalności. Ps. Myśle, że wszelkie niepowodzenia dowozu naszej Kamy do Krakowa, nie zniechęcą Pani do dalszej działalności na rzecz zwierząt. Gorącą pozdrawiam Anna M [/LEFT]
  21. Widzialam te klatki. Mnie nie o takie chodzi. Szukam takiego metalowego skladanego w okrąg płotka. Można go składać z elementów.Jest lekki i można go ustawiac w różnych miejscach. W schronisku widzialam taki dla szczeniakow. Bobi byłby nie wiązany ,kupilabym mu małą budę .Postawilibysmy ją na trawniku pod oknem w kuchni a na noc Bobiczek wracałby do domu. Tam są naokolo lasy , pustkowie a teren nieogrodzony.
  22. Bobi wychodzi na dwór bez smyczy. Leci do psow przy budach i sie wita. Misia juz po cieczce więc nie ma niebezpieczeństwa o małe Bobiczki. Jutro czeka go wizyta u weta, kontrolna. Bobi ma jeszcze w skarpecie pieniądze i zastanawiam sie jak je mądrze wydać. Cały czas szukam na allegro tego przenośnego kojca i nie moge znależć. Bobi już nie chce siedzieć w domu . Domu mu jeszcze nie szukam bo chyba za szybko aby znowu przeżywał stres. Chyba mam dom dla labkowatej suni ale po niedzieli czeka ją sterylka.Wet. stwierdzł , że nigdy nie robil sterylki aborcyjnej i ma trochę moralne opory. Sunia trafila do nas prawdopodobnie w ciązy ale nie wiem od kiedy. Tak naprawdę u weta grałam hojraka , ale myśle tak samo jak on.
  23. Obie dziewczyny dzisiaj dlugo byly na dworze. Iwona sprzątala w okół domu a cala ferajna biegala jak oszalala. Dziewczynki były uwiązane. Bobi podbiegal do nich i próbowali się bawić. Jedna sunia jest juz prawie ufna, przychodzi do reki, daje sie głaskac. Ta druga ju sie troche przelamuje ale jeszcze jest ostrożna. Jutro dostaną dobry lek na robaki. W sobotę lekarz dostosuje do czasu jaki nam pasuje.
  24. I znowu zlośliwośc Hop dała swoje ujście. Po co zakladasz Kamie wątek skoro ma już swoją panią , która nie może się już jej doczekać ? Przecież to temat "psy do adopcji" . Hop , daj już spokój, po co to robisz ? Wiesz, szkoda mi Ciebie, ciężko Ci żyć z takim charakterem. Zastanawiam się z czego to sie bierze ? Moglybyśmy jeszcze razem pomóc niejednemu psiakowi ale widzę , ze się nie da ! Przeciez obie kochamy psy !
×
×
  • Create New...