Jump to content
Dogomania

basia0607

Members
  • Posts

    6623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia0607

  1. Elza boi sie męża Ani, ktory przyjechal na 2 tygodnie do domu. Caly czas siedzi w pomieszczeniu gospodarczym bo tam sie czuje najpewniej. Ania i jej mąz bardzo to przeżywają. Ja im mówie , że to jej przejdzie. Elza wiedziala , że jest w miejscu gdzie jest panią kobieta i nie ma wiecej nikogo a tu zjawiła sie nowa postać a do tego facet.
  2. Nie wydaje mi sie aby Hania zdecydowala sie na Mileczkę, ma b. duzo pracy., malo przebywa w domu. Jeżeli to ta Hanach ktorą znam !
  3. Sunia ok. 3 tyg.temu miała cieczke. Przebywa w Pasłeku , okolice Elbląga. Nie ma z nią żadnego problemu. Utyka lekko na przednia łapę ale nic tam nie widzimy.Jest to pies bardzo spokojny, nie rzuca sie na jedzenie , nie wdaje w psie awantury. Lezy spokojnie i obserwuje co sie w okół niej dzieje. Podaje moj telefon 505072935
  4. Gdyby byl niedużych rozmiarow ,to mzze mialabym dla niego dom na wsi.
  5. Jak łatwo psa skazać , nie probując go zrozumieć ! Ładne pieski, puchate, maleńkie , szybko znajdują domki . Podchodzą do krat, piszczą , wystawiaja łapki. Chwytają za serce i tym najszybciej zaklada się wątki. Gorzej już jest z tymi dużymi, hodowanymi do konkretnego zadania. O tym psie powinni wypowiedzieć się znawcy rasy a nie dziewczyny mające w domu pieski do czesania!!!
  6. Dyzoi musi wreszcie znależć dom. On nie moze mieszkac w lecznicy. Tam ma malo powietrza trawki, spacerów.uumnie nie mógl nacieszyć sie ogrodem. Moze chociaż tymczas ?
  7. Czy Lumpek ma zdjecie ? Jest psem problemowym czy tylko los tak uczynił , że tyle bylo nieudanych adopcji ?
  8. [quote name='Rybc!a']To trudna adopcja. I bałam się jej podjąć. Pies nazywał się Alan, potem nazwali go Michał, aż w końcu Zbyszek. Ma ok. 5-6 lat, wydaje mi się, że jest z tych "prawdziwych-nieprawdziwych" owczarków kaukaskich.. Jest naprawdę piękny, potężny.. Ale.. Bardzo, bardzo, bardzo agresywny.. Nie akceptuje innych psów, a nawet ludzi. Gdy ktoś zbliży się do jego boksu, dostaje furii, rzuca się na kraty, już niejednokrotnie się pokaleczył. :shake: Wszyscy się go boją, pies akceptuje zaledwie kilku pracowników schroniska.. Nie wiem jak szukać takiemu psu domu.. Nie wiem jak go ogłaszać. Przykro mi to pisać, ale moim zdaniem, powinien zostać uśpiony.. Dla własnego dobra.. Mieszka w boksie 2m x 2 m, bez wejścia do ocieplanego pomieszczenia, bez spacerów- po prostu świruje.. Gdyby nie jego psychika, znalazłabym mu dom.. Jest naprawdę piękny.. Ale jakiego domu szukać dla TAKIEGO psa? :shake: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/194/4d2210640f31a8a1.jpg[/IMG][/URL] KONTAKT [EMAIL="rybcia122@tlen.pl"]rybcia122@tlen.pl[/EMAIL] GSM 691364660 GG 5722414[/quote] Oj rybo, rybo, nie wydawaj wyroków jak nie znasz sie na psychice kaukazow . Też widzialam tego psa szczekajacego i gryzącego kraty. Nie myslalam wtedy o wyeliminowaniu go z powodu jego agresywnosci a wręcz przeciwnie ubolewalam nad jego tragedią. Piękny , zdrowy pies , wcisnięty do malej klatki. Mial blisko swojego pana, teraz nie ma nikogo. Wiemy obie, że na pewno pies niejednokrotnie dostal kopniaka tak dla zasady. Oprócz tego kaukaza są tam rownież inne psy podobnie rzucąjace sie na kraty ale jakoś nikt o usypianiu nie mówi, bo są duzo mniejsze od tego psa .
  9. Agata Ty smarkulo , coś znowu przytargala do siebie ? Zaraz dzwonie do weta aby skrócil cierpienie Murzyna. Wszystko sie rodzi i umiera w bólu !
  10. MOze ten dzień bedzie szczęsliwy dla Mileczki ?
  11. Żal Colinki , taka dystyngowana , a chodzi bo blocie ! Nie mamy innej możliwosci !
  12. Colinki nie chcą, kurka wodna !
  13. Colinn do domu !
  14. Nasze pękne Elziątko mialo tyle szczęścia ! Oby wszystkie psy z dogo też go mialy !
  15. Dziekuję niezawodny fidelku ! To ja i Elza u pani wetki. Oprawilam zdjecie Elzy z dedykacja i ofiarowaam p. doktor. Napisalam dedykacje'" dziekuje za uratowanie łapy ", ale pani wet. powidziala , że to sie tyczy do mnie i , że ona jest wariatka na punkcie psów ale ja jestem lepsza . Łapa prawie zagojona, nawet porasta sierść. Za, ok. 2 tygodnie kośc bedzie usztywniana metalowym prętem. Kości nie zcalą sie jak powinny bo jest za duży ubytek, operacja jest nieodzowna. Elza ucieszyła sie na nasz widok, całuski byly z obydwu stron. Po wizycie gdy ją przywiozlam do pani/ Ani z nami nie bylo/ , uradowana pobiegla do swojej psiej kolezanki i do nowego domu. Byla bardzo ucieszona z przyjazdu a mnie jakos bylo smutno a powinnam sie cieszyć. Elza jest szcześliwa i to jest najważniejsze, a to, że z psem sie zżywamy to tylko wypadek przy pracy !
  16. Tak Lisek wrocil ! umawialam sie z panią , że weżmie go na 2 dni i tak sie stalo. Nikogo nie namawiam nie zmuszam, pies to decyzja przemyślana. Trudno. . Mam doła, stary Murzyn umiera. Poddal się, odchodzi spokojnie, w samotności. Bardzo mi go żal. Leki nie działają.
  17. Edii , to jestesmy jednakowo zorganizowane ! :lol: kartki, karteluszki wszedzie ! A komórki w torebce i tak nigdy nie moge znależć , czy Ty też ?
  18. Bobis dzisiaj przy misce poturbowal szczeniaka. Miska była pusta, pierwszy raz tak zareagowal. Szczeniak b. płakal i stracil ząb. Och ten Bobiś , rozstawia wszystkich po kątach. U nas caly tydzien leje na dworze bloto i wszystkie psy w jednym pokoju. Żal je dawać do kojca i dlatego taki nieprzyjemny incydent .
  19. Śliczny ten Ignaś ! Polska wieś jest straszna , bezduszna, doświadczam tego b. często . Nie podadzą psu wody bo to pies sąsiadów.
  20. .......................:placz:
  21. Dyzia przed chwila zawiozlam do pani, ktora zastrzegła , ze przy chorobie mężą nie zdecydują sie na psa. Z powodu tego, iż mój Gucio rzuca sie na Dyzia, poprosilam panią o przetrzymanie psa do jutra. Zrobilo mi sie smutno po tym co usłyszalam bo domek idealny. 2 starszych ludzi, domek z ogrodkiem, kilka schodkow do pokonania. Państwo czekali na pieska z miseczką pelną mieska, kocyk polożony w kuchni. Dyzio nie dal sie wziąśc na ręce i aby wyjąś go z auta musialam zawinąc go w koc. W domu szybko zjadl co mu podano, poszedl zwiedzic pokoj i wyszedl na ogrod. Zobaczyl po sasiedzku psa, nastawil uszy i sie cały zademnonstrowal w pelnej krasie. Z tej krasy niewiele ma, drobne , zmaltretowane cialko. Przykurcz nożek, zachwiania rownowagi. Pani to widządz, prawie sie rozplakala.Zreszta powiedziala mi, że gdy przeczytala o Dyziu w gazecie bardzo plakala i nie mogla spać. Dyzio niesmialo podszedl do pani, ona delikatnie poglaskala po glowie i zastawila go w spokoju. Martwi mnie tylko czy Dyzio nie bedzie sikal w domu bo domek wypieszczony, czyciutko i przyjemnie. Czekam na cud ! Wiecie jaki ?
  22. Dziekuję dziewczyny ! Zaraz jadę do Coliny, troche ja wyczesze , jak pozwoli ?/
  23. Lisek jest już u mnie. Poprawa jest bardzo widoczna. Wesolo biega tzn. podskakuje jak zając bo ma przykurcz tylnych nóżek. Od uderzenia w glowe prawdopodobnie dostal wylewu. Nie widzi na jedno oczko. łapka tylna jakby krótsza. Mój jamik dziadek , zaatakowal Liska na ogrodku a ze nie ma zbyt duzo zębów to nic u nie zrobil. Obecnie Lisek zwiedza ogrodek , wącha i wciska sie pod krzaki. Nie wyjdzie bo nie ma takiej mozliwosci. Dyzio gdy zobaczyl moje suczynki, wypiąl pierś do przodu , ogon zadarl do góry, uśmialam się z tego widoku. Jest jeden problem Dyzio sika w domu i tego obawiam sie propnując go pani. Mąż pani jest też po wylewie, mają z Dyziem podobne objawy, może to bedzie atutem psa , zrozumieją się i pokochaja.
  24. Zobaczcie jaka ona jest piekna !
×
×
  • Create New...