Jump to content
Dogomania

zurdo

Members
  • Posts

    2279
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zurdo

  1. [quote name='MałGośka']A jak myślisz - co mam właśnie na talerzu? Oczywiście - męski posiłek! Morusek, a Ty? :razz:[/quote] Na talerzu?? :eek2: Takie rzeczy to się nawet Freudowi w pożądnym śnie nie śniły.:shock:
  2. [quote name='MałGośka']Hm. Aaaale zabrzmiało - aż zrobiłam się głodna :cool3:[/quote] Hmm, głodnemu chleb na myśli :oops: :oops: :oops:
  3. Delfina jest na: www.gazeta.pl http://4lapy.info http://ale.gratka.pl/ http://portal.animalia.pl http://dogs.pl/ http://www.szukamdomu.anv.pl/ http://zwierzeta.pilne.net/ http://kupiepsa.pl/ http://www.mojpupil.pl/ http://ogloszenia.adverts.pl http://www.etablica.com/ http://www.pajeczyna.pl http://vetmozga.com/ Nie wymyślałam żadnych wzruszających tekstów, MałGośka tak ładnie opisuje swoje stadko, że wystarczy poskracać (nie zawsze z korzyścią dla tekstu, ale takie wymogi). Delfino, nie wracaj ze spaceru bez opiekuna, plis.
  4. Wrzuciłam kudłacza jeszcze raz na parę stron. Oreiro niedługo przestanie być slodkim szczeniorkiem i będzie jeszcze ciężej :shake: Cholerna bezsilność
  5. Ale ci się trafiło - nie dość, że piękny i mądry, to jeszcze z talentami. Spiewać umie, kto wie - może i malować zacznie, jak się otworzy. Po ścianach, murale teraz na topie :eviltong: A z kotem będzie dobrze. Morus jest stworzony do kochania, a kot - tylko czekać, jak odkryje, że morusowe kudełki (te, które nie wpadły tacie pod nożyczki) są cieplutkie i można się w nich słodko przespać. No i mam nadzieję, że sensacje się skończyły i bidul będzie mógł w sywestra zjeść porządny męski posiłek.
  6. Aresik B, nie, nie posuneliście się za daleko. Walczy się dopóki jest szansa, że ta walka może przynieść efekty. Też doświadczyłam tej walki, też nosiłam, karmiłam, przewijałam. Też zadawałam sobie te pytania. Teraz nie pytam - zaglądam w swoje sumienie i wiem, że jest czyste. Cokolwiek robiliśmy - robiliśmy to zgodnie z wiedzą i możliwościami, jakie mieliśmy, w dobrej wierze, dla Ich dobra... Hippiesku, chłoniakowe kółko za TM jest już dość liczne, nie powiększaj go, wytrzymaj.
  7. Już szczęśliwy i zdrowy, Hapi <*>
  8. Rinuś, czuwaj nad tymi, których zostawiłeś
  9. Dziękuję za odwiedziny. Dziękuję za przypowieść i piękny wiersz pana od ważek i biedronek niosące nadzieję na odrobinę sensu w tym wszystkim. Tuśka, dziś po powrocie spojrzałam na stół, który zostawiłam niesprzątnięty po śniadaniu... Przez lata trzeba było wszystko dokładnie sprzątać i chować, łakomczuchu, a teraz już wszystko jedno. Pamiętasz Niucha, jak kiedyś wróciłam do domu i nikt mnie nie witał, nawet nie słychać było, że jesteś w domu? Serce mi wtedy do gardła podeszło, przypomniałam sobie wszystkie historie psów, które w domu na serce... Weszłam do kuchni, a Ty rozwalona jak turecki basza siedziałaś na krześle przy stole, zdjęłaś pokrywkę z maselniczki i kończyłaś pożerać masło. Tak byłaś tym pochłonięta, że nawet mnie nie zauważyłaś, a kiedy wreszcie raczyłaś mnie dostrzec – z wrażenia spadłaś z krzesła. A kiedy dobrałaś się do ciast na moje urodziny? Wszędzie walał się mak z agatek, tylko gdzieś się zapodziało ciasto francuskie od tego maku. A jak wyszłyśmy na spacer z piłeczką, a w parku okazało się, że to zwędzona pomarańczka? Rachulcu, ile ja bym dała za Twoje kuchenne porządki, nic już tutaj nie żyje własnym tajemnym i nieprzewidywalnym życiem, wszystko jest takie, jak to zostawię. Nudne, lodowate, nie do wytrzymania. Nie przestaję za Tobą tęsknić, Madame.
  10. Świadomość tego, że coś się już nigdy nie zdarzy, nie powtórzy, nie wróci - trzeba w sobie oswoić. Ten ból potrzebuje czasu, zanim stanie się czymś nad czym jako tako panujemy. Ale przyjdzie taki dzień, że będziesz rozmawiać, będziesz wspominać, będziesz się z tych pięknych wspomnień śmiać. Jego imię będzie otwierać w Tobie szufladę z barwnymi historiami pełnymi radosnych emocji a nie cierpienia. Tylko potrzeba czasu... Bono brykaj wesoło i pokazuj się pańci
  11. [quote name='Tośka']Atos. Spadł śnieg. Powiesz mi po co? Atos <*> Może po to, by przywołać kolejną porcję pięknych wspomień. Przywołać i utrwalić. Bo masz piękne wspomnienia i pięknie o nich piszesz.
  12. Co słychać u rozrabiaki? Jak brzucho? Rozgwiazda, a jak to wszystko znosi Twój kot? I czy go jeszcze masz? Bo może morusowy brzuch...:cool1:
  13. Wrzuciłam faceta na parę stron.
  14. Zabieram dziewczynę na przechadzkę po stronach z ogłoszeniami. Może komuś zawróci w głowie...
  15. [quote name='MałGośka'][B]Zurdo [/B]- co do "morusicy", na którą Twa Mama choruje: niestety jest na to lekarstwo... "Niestety" - bo stale tego typu psy do schronisk trafiają. Znając świat, to za miesiąc, dwa i wieluniak znów taki się trafi...:shake:[/quote] Póki co - moja mama przygarnęła swoją bezdomną córkę i atrakcji ma za 2 Morusy, choć oczywiście piękność nie ta :p Rozgwiazda, co tam kudłacza? Siemie lniane, o którym pisała MałGośka, to bardzo dobry pomysł. Ale jeśli mu dziś nie przejdzie, trzeba będzie się pofatygować do weta. Może się okazać, że jego problemy są wynikiem bogatego "życia wewnętrznego", a z tym już się nie poradzi domowymi sposobami.
  16. Hippies, ja naprawdę wiem, co czujesz, wiem, jak to jest, kiedy się patrzy na swojego Przyjaciela i nie można odgonić myśli - ile jeszcze? Nic, co czujesz w tym momencie nie jest śmieszne. Ja walczyłam 7 miesięcy, w tym czasie mój aniołek 2 razy był blisko przejścia na drugą stronę - teoretycznie miałam dość czasu, żeby się przygotować, przećwiczyć "na sucho" i pożegnać... I wiem jedno - na to nie można się przygotować. Teraz, jak czytam o Hippiesku, wszystko mi jeszcze raz staje przed oczami. Jestem z wami myślami i z całego serca wam życzę, żeby chłopak wytrzymał jak najdłużej bez cierpienia i żebyście mogli się sobą jak najdłużej cieszyć.
  17. Rozumiem Aga, że pani ze Śląska, mimo zachwytów słanych do mnie, do Ciebie się nie odezwała?:shake: Zawracanie głowy. Mogę do na parę stron z ogłoszeniami powrzucać, i tyle... Ale - jest piękny i młody - szybko znajdzie dom.
  18. Psiulku, walcz! Jak najdłużej. Mogę tylko trzymać kciuki. :-( Trzymajcie się, bądźcie silni i nie pokazujcie Hippieskowi, jak bardzo się martwicie.
  19. [quote name='rozgwiazda']ranyyy... teraz się boję, że nie będę umiała mojego skarba odpowiednio karmić![/quote] Rozgwiazda :mad: , zwariowałaś? Morus ma suuuuper dom - dzięki Tobie! Wszystko będziesz umiała - bo to nie jest akademicka teoria wymagająca lat ciężkich studiów, tylko zwykła wiedza praktyczna, która przychodzi sama przy odrobinie dobrej woli - a tej Ci całkiem nie brakuje. I :Rose: chwała Ci za to i za wszystko. I :beerchug: zdrowie rozgwieździej rodziny. A za morusowy brzuchol trzymamy kciuki, myślę, że to naprawdę kwestia przestawienia się na nową dietę.
  20. Tak, najzwyklejszą wodą, choć ja swojemu aniołkowi, jak już bardzo nie chciała jeść - dodawałam dla smaku do rozpuszczonej karmy 2 łyżki czystego wywaru z kurczaka (byle bez przypraw). A na śnieg - kubraczek i kalosze ;) .
  21. [quote name='rozgwiazda']obróżka przeciwkleszczowo-przeciwpchelna to pierwsze co morusiński dostał od nas,więc nie ma obawy. chociaż ja bym go najchętniej jakoś przed błotkiem zabezpieczyła... pfff...żebyście go widziały jak on wygląda gdy ze spaceru wraca! :roll:[/quote] Super, wyobrażam sobie brzucho i łapy Morusa po spacerze, poczekaj aż się pojawi breja z roztopionego śniegu :evil_lol: . Czy to wszystko po spacerze ląduje na ścianie? Suchy pokarm można rozmaczać, ale nie powinno się go mieszać z domowym żarełkiem. Po prostu trzeba zdecydować - albo chrupki (rozmoczone lub suche) albo domowe. Szkoły są różne, każda z tych diet ma wady i zalety, ale Morus na pewno pomoże wam podjąć decyzję :razz: . A na razie dawałabym kurczaka z rozgotowanym ryżem i marchewą.
  22. Jak sobie wyobraziłam Morusa obwieszonego szczeniorkami jak świątecznymi bombkami, od razu mi się humor poprawił w ten ponury dzionek. A oczy ma rzeczywiście powalające :loveu: , Don Juan jeden. 6 dni biegunki to rzeczywiście za dużo, ale jeśli humor mu przez cały czas dopisuje - to nie martwiłabym się na zapas. Jeśli chodzi o jedzenie - spróbuj nie mieszać suchej karmy z domowym jedzeniem - albo suche albo mokre, a jeśli mokre to zastąp kluchy ryżem - dopóki ma biegunkę to nawet rozgotowanym ryżem i dorzuć do tego jakieś warzywko (marchewa). I spróbuj podać mu smectę - jedną saszetkę 2-3 razy dziennie, a jeśli nie pomoże - to wtedy wet. Radziłabym naprawdę zaopatrzyć Morusa w prywatny termometr, gdyby w przyszłości coś się działo (tfu przez lewe ramię) będziesz miała pewność, czy dzieje się coś złego. Nochal o niczym nie świadczy. A na koniec błaganie - zabezpiecz go przed kleszczami, bo tego robactwa ciągle pełno w Wawie, mimo pory roku.
  23. A jak się Morusiński dziś czuje? Rozgwiazda, a napisz nam jeszcze, co Morus porabia/rozrabia na spacerach, ma już jakiegoś kumpla, a może kumpelę ;) ? Puszczasz go luzem czy jeszcze nie? Są mu nie w smak jacyś psi panowie czy kocha wszystko, co się rusza? Trochę Cię muszę podręczyć, żeby Ci za dobrze nie było...:diabloti:
  24. Ciepłym nochalem się nie przejmuj, przekonanie, że nochalem mierzy się u psow temperaturę jest jednym z nie-wiadomo-skąd-wziętych mitów. Proponuję zaopatrzyć się w elektroniczny termometr. Biegunka to częsta dolegliwość poświąteczna u ludzi i psów, a Morus dodatkowo przeszedł dopiero co ze schroniskowego żerełka na domowe. Jeśli masz w domu smectę - to możesz spróbować, na pewno nie zaszkodzi, choć podanie jej psu nie należy do łatwych zadań :cool1:
  25. [FONT=Arial Narrow][SIZE=3]I jeszcze unikat - Morus spokojny:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Narrow][FONT=Arial Narrow][SIZE=3][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img489.imageshack.us/img489/3830/morus5mq6.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [/FONT] [FONT=Arial Narrow][SIZE=3]Rozgwiazda, on jest pięęęękny. A tak w ogóle – miałaś sporo szczęścia, jak moja [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Narrow][SIZE=3]mama zobaczyła wczoraj Morusa na zdjęciach, jeszcze tych schroniskowych, to [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Narrow][SIZE=3]zachorowała na morusicę (i czym to leczyć, hę?).[/SIZE][/FONT]
×
×
  • Create New...