Jump to content
Dogomania

zurdo

Members
  • Posts

    2279
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zurdo

  1. Amorku <*> Bądź szczęśliwy i pamiętaj o tych, którzy pozostali tutaj w wielkim smutku
  2. Dziękuję Wam. Dla mnie Rasta była z oczywistych powodów - najpiękniejsza. I choć była po prostu kundelkiem, ludzie pytali mnie często, jaka to rasa - bo przecież skoro piękny, to nie może być kundelkiem. Niusiu, dlaczego mnie nie odwiedzasz? Bardzo chciałabym zobaczyć Twój uśmiechnięty pysiorek. Tak, nie płaczę już tak często, mieszkanie znowu żyje, w porach spacerów nie odbijam się od ścian, podlogę znowu znaczą ślady mokrych łapek. Nie płaczę wchodząc do domu, nie płaczę budząc się, nie płaczę za przyzwyczajeniami i rytuałami. Teraz została już czysta tęsknota za Tobą. Jesteś mi tu cały czas potrzebna. Bardzo, bardzo tęsknię Aniołku.
  3. nuuu, uśmiechać to ona się umie, i żadnych kompleksów z powodu szczerb A nam chyba niedziele pisane są na kryzysy. Mnie wysiadł kręgoslup, ratuję się lekami, Tosiula znowu gorzej chodzi... Nie wiem już, czy ja w ogóle mogę liczyć, że jeszcze będzie dobrze. Bo w sumie jesteśmy cały czas w tym samym punkcie, co miesiąc temu, i ciągle czekamy... Mam nadzieję, że Tosia nie cierpi, ale szczęsliwa z tym na pewno nie jest, colaczki to przecież aktywne psy. Ehhh, tak muszę sobie trochę pozrzędzić :p Kiedyś przecież musi być lepiej :roll:
  4. ehhh, romenko :mad: ciśnienie ciśnieniem, a wyluzować i tak byś mogła... co do zachowania Dianki - miejmy nadzieję, ze jej przejdzie, to przecież mądra dziewczyna. Jesteś jej wybawcą i byłaś tylko dla niej, pewnie potrzebuje trochę czasu, żeby pogodzić się z nową sytuacją. Podrap ją za uszkiem, i Romcię też. a lecznica znajduje się na rogu Białobrzeskiej i Częstochowskiej.
  5. romenko, myślę, że to dobry pomysł - pojechać do dr. Jagielskiego bez Dianki na rozmowę. On powie, jakie ewentualnie badania trzeba zrobić (a tam na szczęście nie polecają robienia badań jeśli naprawdę nie są konieczne, albo każe ją przywieźć. Z tego co pamiętam (a dobrze jeszcze to wszystko pamiętam :-( ) - dr Jagielski będzie teraz we wtorek od 16 - dobrze jest przyjechać na 15. On już będzie, a nie będzie jeszcze tłumów i nie będzie trzeba czekać kilka godzin w kolejce. I weź na rozmowę wszystkie badania Dianki.
  6. to zdjęcie jest niesamowite, jaka godność, świadomość wagi własnej osoby. To nie dżentelmen, to czystej błękitnej krwi baron. Czy sięgnie zaraz po cygaro? Aresku <*>
  7. Piękne zdjęcia. Jakby oglądały niewidzialny mecz tenisa. Na zdjęciach w naszych Aniołkach tyle jest życia, radości, skłębionych myśli i rozrabiaczych konceptów. Dają ulotny moment pewności, że przydarzył nam się zły sen. A potem odzywa się rozum ...
  8. Bono, Kropeczku <*> Zajrzyj do pańci i zostaw jej na poduszce jedną czarną kropkę, amulet, źródło szczęścia i siły...
  9. :hmmmm: :hmmmm: :hmmmm: :PROXY5: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :evil_lol:
  10. Smutna historia. Dobrze, że przynajmniej odchodziła kochana... Co do imienia - walczyłyśmy z sobą przez tydzień, bo aż trudno nam było uwierzyć w taki przypadek. A jeśli chodzi o zdjęcie miesiąca - mogło dziś powstać, gdybym miała parę rąk więcej. Byłby na nim pies skalpujący swoją pańcię. Łoj, wytargała mnie dziś za włosy, wytargała, zębiskami złapała i ciągnęła, aż mi czaszka trzeszczała :evil_lol: A ja tylko pomagałam zliźć jej z łóżka, na które wpakowała się, kiedy mnie nie było, a z którego zejść już nie umiała. Ot, wdzięczność
  11. błagam, kobiety... Jak by nie liczyć na kalkulatorze czy bez - Dianka może mieć 18 zastrzyków za 250 zł, które trzeba uzbierać i proponuję tym się zająć... Będzie przyjemniej i konstruktywniej.
  12. no ja bym się nie dziwiła. Najpierw pakujesz mu do JEGO łóżka obcego faceta, a potem się dziwisz, że próbuje przypomnieć, kto tu jest jedynym prawdziwym facetem, głową rodziny i jej obrońcą? Zuch Moro, Moro macho. Czy zdjęcia Moro mogą się ukazać dopiero jakimś specjalnym rozporządzeniem? I czyim? To zacznę zabiegać u powołanych do tego organów :evil_lol:
  13. Odpowiem za Aaliyah - tak, Kapselek, mimo walki, odszedł za Tęczowy Most na serduszko <*> _________________________________ A u nas pewne zmiany. Zaczynam od sprawy najważniejszej, bo dotyczącej tożsamości. Grubo ponad tydzień temu rozmawialam z mamą pewnej dziewczynki, której miałam dawać korki. Fuksia w trakcie tej rozmowy bardzo się ożywiła. Potem jeszcze kilka razy rozmawiałam o dziewczynce, moja księżniczka za każdym razem podchodziła z wielkim zainteresowaniem, uszy stały na baczność, a ogon latał jak szalony. Zaczęłam się zastanawiać, co ją tak kręci w tych rozmowach, bo chyba nie problematyka poezji sarmackiej... Gadając do Fuksi i powtarzając fragmenty rozmów telefonicznych – odkryłam. Chodziło o imię. Dziewczynka ma na imię TOSIA. Zaczęłam próbować powoli, żeby nie robić hrabiance wody z mózgu. Patrzyłam, które imię wywołuje silniejszą reakcję. I nie miałam wątpliwości. Zastanawiałyśmy się, co zrobić w tej sytuacji i podjęłyśmy przedwczoraj z mamą decyzję o zmianie imienia (lub powrocie do starego?). Mam nadzieję, że się nie gniewacie, ale na Tosię Fuksia reaguje bez porównania silniej. Fuksia będzie na drugie, bo już się przywiązałyśmy do tego imienia. My dziś obchodzimy miesięcznicę:BIG: Wszystkiego najlepszego i jeszcze raz wielkie dzięki dla wsystkich, dzięki którym możemy ją wspólnie obchodzić :Rose: To był trudny miesiąc dla księżniczki. Nowe miejsce, nowe życie i ból, ból, ból. Tym bardziej należy jej się podziw, jak dzielnie to wszystko zniosła. Mam cichutką nadzieję, że wreszcie będzie lepiej i że Tosia Fuksia przywiązała się do nas tak jak my do niej. A z łapką póki co - bez większych zmian, wozimy się po schodach na rękach, na łapce staje, jak zapomni, że boli, ćwiczenia na parkowych schodach i aerobik w domu... I porcja zdjęć: Tycia Tosia na kolankach [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/9069/f086yv7.jpg[/IMG][/URL] _____ Na spacerku prawie luzem [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img518.imageshack.us/img518/8355/f080ve5.jpg[/IMG][/URL] * [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/6836/f083qn6.jpg[/IMG][/URL] _____ Czy masz uśmiech na 7? Nie, nie, to nie reklama pasty do zębów, to uśmiech w trakcie zabiegów rehabilitacyjnych [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img518.imageshack.us/img518/9852/f087tg9.jpg[/IMG][/URL] _____ Taka jestem dama. I jak mnie nie kochać? [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img75.imageshack.us/img75/6923/f089de2.jpg[/IMG][/URL] _____ Więc buzi-buzi [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/5664/f085io7.jpg[/IMG][/URL] I na koniec... Polo, słowo harcerza, że ona tak patrzy w stronę Ostródy. Pólnoc z lekkim skrętem na zachód, więc co? :calus: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img401.imageshack.us/img401/2685/f084bk2.jpg[/IMG][/URL]
  14. ja też nie mam dobrego zdania o elwecie i nie tylko o ceny chodzi... No i ta mielografia... a ja już muszę wychodzić i nie wiem, czy mam dzwonić?
  15. ufff, Sarcia zdrowiej. Radek, ćwiczę to regularnie - na podłodze śpi się całkiem nieźle :razz: A po walce z wsadzeniem czopka - to już człowiekowi w ogóle wszystko jedno, gdzie śpi :evil_lol: Trzymaj się
  16. ja będę od rana na uczelni, ale mogę zadzwonić. Tylko nie rozumiem - czy trzeba Diankę zapisać, czy spytać się, czy to powtórzenie jest konieczne? I czy to na pewno dobry pomysł? To badanie naprawdę jest niebezpieczne, a przy stanie Dianki... Może jednak lepiej byłoby zadzwonić najpierw na Powstańców i dowiedzeć się o tomografię?
  17. romenko, przepraszam, ale nawaliłam :oops: . Niedawno wróciłam dopiero do domu. Jeszcze jutro mam taki beznadziejny dzień. Kamień mi spadł z serca, że z tą wątrobą to "tylko" zapalenie. Wiesz co, ja te wszystkie leki i całą masę innych dawałam w zeszłym roku swojemu Aniołkowi i pamiętam, że nivalin był bardzo drogi. Nastaw się, że 10 ampułek będzie kosztowało ok. 100 zł.
  18. ja ci pojeżdżę :mad: Mało masz na głowie? Lepiej napisz, o której Dianka ma usg, to spróbuję podjechać do weta
  19. trzymam kciuki za Sarkę, zdrowiej dziewczyno i nie strasz więcej! Radek, nawet nie próbuję sobie wyobrazić, co przeżywasz od wczoraj. Trzymaj się.
  20. no właśnie zapomniałam spytać o to, jak często... Myślałam, że codziennie, ale jak raz na tydzień, to naprawdę lepiej iść do weta
  21. Iwonko, zastrzyki dożylne to zbyt poważna sprawa, żeby na tym oszczędzać. Nie wiem, jak się podaje bonharen - jako zastrzyk, czy rozcieńczony w kroplówce? Bo w tym drugim przypadku, to jeszcze można by poprosić o założenie wenflonu i robić to w domu, ale w pierwszym - trzeba będzie chodzić do weta. Sprawdziłam - mam w domu 5 ampułek lakcidu - jakoś Ci go podrzucę, tylko teraz nie jestem w stanie powiedzieć - kiedy, bo jestem zawalona robotą
  22. Aga, aż się popłakałam, choć pewnie nie chciałaś... Strasznie Ci dziękuję. Tusiu, nie wiem, co się dzieje. Odszedł Misiek <*>, Dżambo <*>, Dżaret <*>, Haszka <*>, Psotka <*>, Fuga <*>, Astek <*>, Mizia <*>, Bazyl <*>, Atlas <*>. Wiem, że zębowego rozrabiactwa niektórych nie znosiłaś, ale przecież po wszystkich ktoś płacze. Tusiu, dlaczego tyle Was tutaj w tak krótkim czasie odeszło? I jeszcze Korka się poddaje... Brak mi słów
  23. nic dodać, nic ująć, można tylko chylić przed Tobą czoła, romenko:Rose:
  24. romenko, pewnie, że byłoby taniej i mniej stresująco dla wszystkich. Zastrzyki to nic straszno-trudnego :evil_lol: , ale jakbyś chciała - podtrzymuję propozycję. A Dianka cudooo :loveu: i widać, że już jej lepiej.
  25. z ukrycia śledziłam przygotowania Sary do zabiegu. ale teraz się ujawniam. Dzielni jesteście bardzo - Ty, Radek, bo wiem, co przeżywałeś i Saruśka, że się tak łatwo nie dała :evil_lol: . Cieszę się bardzo, że wszystko w porządku.
×
×
  • Create New...