Jump to content
Dogomania

zurdo

Members
  • Posts

    2279
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zurdo

  1. [quote name='MałGośka']Tia, żeby to takie proste było :razz: Moro za dwa tygodnie nie będzie pamiętał, że jakieś jajka miał :lol: [/quote] Nie będzie pamiętał... taaaa... Pocieszaj ciotka, pocieszaj... [quote name='MałGośka'][B]Rozi [/B]- rozumiem, że sesja, że koopkowe problemy, że teraz zabieg. Rozumiem. Ale... wkrótce Ci się argumenty skończą i oberwiesz za [URL="http://www.wielun.fora.pl/viewtopic.php?p=20221#20221"]olewanie obowiązków wynikających z adopcji wieluniaka[/URL] :mad:[/quote] Rozi, ja bym się zaczęła bać
  2. eeeee, ja pytałam o tajemniczy proszek z czystej babskiej ciekawości, a nie podejrzliwości ;) Lakcid na pewno nie zaszkodzi. A z tego co pamiętam nifuroksazyd właśnie nie działa miejscowo i dlatego na jego działanie trzeba poczekać dłużej. Romenko, mam nadzieję, że Dianka się jednak zlituje i da wam przespać tę noc (na złość TZowi :evil_lol: ), czego niniejszym życzę
  3. nifuroksazyd jest dobry tylko nie działa od razu. Nie wiem, co za proszek poza tym dostała, ale chyba nie ma co jej podawać więcej, nifurokzyd pewnie zadziała, ale potrzeba czasu. A czy Dianka pije sporo? żeby się nie odwodniła... Ja już się boję wchodzić na diankowy wątek :shake:
  4. [quote name='Aaliyah1981']u mnie jakos leci pomalutku poustawialam juz facetwo po katach ale nadal do kompa ciezko mi sie dopchac:mad:[/quote] no jak panowie już po kątach porozstawiani, to wystarczy komputer na środek wystawić :cool1: A dziś troszkę o mężnym sercu mojej lwicy. Co robi Tosieńka, kiedy ktoś się na ulicy kłóci? Chowa się szybciutko za moje nogi, o przepraszam... Wróć... Zajmuje pozycje obronne za barykadą moich nóg, ogon między łapkami i burczy. Nie szczeka, nie warczy, tylko wydaje taki odgłos, jakby jej się ślina w pysku gotowała. Co robi Tosieńka, jak jakiś niedobry człowiek obsandacza swojego czworonoga? Szybciutko za nogi, ogon między łapki i burczy. I dotknąć się już nie da takiemu człowiekowi niedobremu. A kiedy sama musiałam ją ochrzanić, bo znalazła kurczaka na trawniku (ćwiczone „nie rusz” działa pod warunkiem, że się je powie przed ruszeniem :roll: ), to zrobiła się taka malutka, że york wyglądałby przy niej jak kaukaz. Ło matko, aż mi się strasznie wstyd zrobiło, że jej uwagę zwracam. A nawet głosu przy tym nie podniosłam, tyradę jej tylko walnęłam... Pisałam kiedyś, że nie wygląda na psa dręczonego (i na pewno nie była, bo pamiętam jeszcze, jak się zachowywała Rasta przez długie miesiące), ale w poopsko to chyba dostała parę razy :mad: , albo taka jest wrażliwa po prostu. W każdym razie jak mi dziś pożarła parę stron z książki, to już nie miałam sumienia nic mówić, choć będę się upierać, że wiedza o sensach hiperbolicznych i litotycznych nie jest jej potrzebna :diabloti: Aszszsz, się mi mimoza trafiła. Kochaniutka.
  5. ponowię pytanie - czy jest ktoś z Warszawy, kto bywa na Paluchu i pomógłby wyciągać stamtąd colaczki? Mogą być w hotelikach, a są w schronie... To samo dotyczy schronów w okolicach Warszawy
  6. Evas, wysłałam Ci na maila zmniejszone zdjęcia.
  7. Atosku <*> Przepraszam, że nic Ci nie napiszę... Pamiętam, Atosku, i zawsze, jak myślę o Raście tam, to i Ciebie widzę gdzieś blisko. Tylko słów mi już czasem nie starcza, inaczej niż łez.
  8. Grzybku najukochańszy, minęło 15 tygodni... Kocham nie mniej, tęsknię nie mniej i Ciebie, Aniołku, we mnie nie mniej. Na innym wątku ktoś napisał, że oddanie ciała do spalenia to "potraktowanie go jak śmiecia". Od kilku dni jest mi tak źle, Niusiu, Ty przecież wiesz, że ja z tym wszystkim zostałam sama... Im było gorzej, tym mniej ludzi wokół zostawało... Co miałam zrobić?! Ciągnąć Twoje ciałko po ziemi 30 km za Warszawę? Ciągnąć Twoje ciałko do parku i chować je ukradkiem płytko w zmrożonej ziemi? Nieść je na plecach na cmentarz pod Warszawą? Wtedy nie byłoby "jak śmiecia"? Mam nadzieję Niuchaczku, że mi to wybaczyłaś... Ale i tak jest mi źle...
  9. Bądź szczęśliwy, Aresku <*>
  10. badzo bym chciała napisać coś pocieszającego, ale wiem, że łatwo jest pisać, mając takie zmartwienia jak ja. Źle się stalo, bo cokolwiek napiszemy, romenka i tak będzie kłębkiem nerwów. Więc tylko błagam - romenko, cokolwiek się dzieje, spróbuj się jakoś odgrodzić od tego szklaną ścianą na najbliższe miesiące, bo to wszystko (przepraszam) jest jednak mniej ważne od zdrowia Twojego i malucha. Wy jesteście teraz najważniejsi.
  11. romenko, ręce mi opadły... Czy ty masz dla nas jeszcze jakieś rewelacje? To może napisz je już wszystkie, nie dawkuj ich tak... I kiedy TZ zamierza jechać?
  12. no myślę :mad: ;) romenko, da się leczyć, bo... MUSI. Dzięki za podnoszenie bazarku, w weekend spróbuję z kieckami, może lepiej pójdą :roll:
  13. fajnie, byłoby naprawdę dobrze, gdyby nie trzeba było narażać Dianki na kolejną mielografię. Qrcze, jakiś chłam wystawiłam na bazarku, mało co idzie. Z dwóch skończonych będzie 32 zł, jutro się skończy kolejna - to pewnie kolejne 35 zł. I tyle na razie :oops: . Mam jeszcze nieużywane ciuszki, tylko czasu mi nie starcza na ich wystawienie, ale obiecuję się zebrać w najbliższym czasie :oops:
  14. krakowskie colaczki mają swój wątek na forum collie, zostały też już chyba wybrane sprawdzone hoteliki, zostaje kwestia zorganizowania ich przenosin. W Mielcu są wspaniałe wolontariuszki, które zwracają uwagę na colaczki i sytuacja jest tam opanowana... A Warszawa i okolice? Nikt nic nie wie, nikt nic nie widział?
  15. wiem, słyszałam już takie historie i nie powiem, co o tym myślę, bo mnie zbanują. Ale nie można mówić, że nic się nie da zrobić, dopóki się zrobić czegoś nie spróbuje... Nawet jeśli kilka colaczków uda się wyciągnąć i wyadoptować w sposób kontrolowany to już wielki sukces.
  16. Na forum collie, dzięki pomysłowi i wielkiemu sercu Pani Lucyny powstała jakiś czas temu inicjatywa wyciągania colaczków ze schronów, umieszczania ich w hotelikach i szukania domów. Jest pomysł, są pieniądze i dobre chęci, tylko brakuje rąk do pracy. Ja bym pojechała na Paluch, żeby zobaczyć, jak wygląda tam sytuacja (np. co się dzieje z tymi 2 colaczkami z interwencji na grójeckiej?), ale nie mam tam żadnych wejść, nie mam pojęcia, jak wyglądają procedury itd., w wielu schroniskach rasowe psy się ukrywa w celach znanych tylko kierownictwu... Potrzebuję do pomocy kogoś, kto tam bywa (wolontariusz?) i mógłby trzymać rękę na pulsie i pomagać w wyciąganiu psiaków. Naprawdę szkoda, żeby taka szansa została zmarnowana i rozbiła się o naszą niemoc/lenistwo/nie-wiadomo-co... To samo dotyczy innych miast... Trzeba wyszukiwać colaczki, znaleźć dobry sprawdzony hotelik, w którym psiaki dojdą do siebie, a potem dom. Koszty hoteliku i utrzymanie psa w nowym domu chce pokrywać ze specjalnego funduszu firma Dr Lucy. Więc?...
  17. no nieeee, i to z kim?! Z najwierniejszą przyjaciółką? Życie jest podłe. Ale z drugiej strony - TZ musi być teraz grzeczniutki. Jakby co, z takim materiałem dowodowym jest chłopak bez szans :cool3: Jak tak dalej pójdzie, Giertych będzie musiał założyć w szkolnych komputerach blokadę na dogo :evil_lol:
  18. hmmm, to mamy problem, bo Tosiul uważa, że jak czegoś nie widać - to tego nie ma. Jedzenie jest dopóki je widać, jak chowam w piłkę, pod kocyk, w ręku - to traci całe zainteresowanie :-o Może przysmaki niewarte szukania... Modliszko, a będą momenty? :eviltong: Aga, nie pokazuj Polowi, co ma się chłopak zniechęcić :p
  19. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Co do tych kar – to nie wiem, pewnie jakieś okaleczenie, a za samospalenie – jakiś pachnący świeżym drewnem stosik. Tak na logikę. Znaczy - tyranologikę[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No dobrze, pośmiejcie się trochę, ale cicho, żeby Tośka nie słyszała:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/9208/f091yy7.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dziś pogoda zjawiskowa, więc nie musimy się wstydzić. Rzadko udaje mi się Tośkę złapać w odleglości wystarczającej na uchwycenie całości tośkowego ciałka w kadr:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/7928/f094ra8.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Najczęściej szybkie TUP-TUP[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img403.imageshack.us/img403/8984/f097no8.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]I tyle psa łapię:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img403.imageshack.us/img403/3389/f096nz8.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]A na deser – zdjęcie z serii reklamowej: [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img101.imageshack.us/img101/6646/f093tk7.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Niniejszym ogłaszam konkurs na wymyślenie zajęć dla leżącego psa. Tak żeby można to robić na leżąco, ale ją troszkę intelektualnie rozruszało. Uczę Tosieńkę nieruszania żarcia bez pozwolenia, bo ma skłonności do sprzątania trawników. Ale przecież nie możemy tego tak w kółko, a jakieś zajęcia dla rozruszania śpiącej królewny by się przydały. Nagrody? Hmmm, pomyślę...[/SIZE][/FONT]
  20. wiem, że wiedzieć to jedno, a serce i tak krwawi. Tak się wymądrzam, a przecież sama płaczę w poduszkę i czasem jest mi bardzo trudno pojąć to wszystko i zaakceptować. I tak to jest - jak nam ciężko - piszemy, inni, choć też im ciężko - pocieszają, tak jest łatwiej i chyba ciut lepiej. Aresik na drzewie piękny, wygląda jak wielki wiewiór, dobrze, że i takie szalone marzenie zdążył jeszcze spełnić.
  21. ooo, Kobold cichoczytacz? no jestem, jestem, zlego diabli nie biorą :evil_lol: W Tosławie ujawniły się skłonności psa obronnego. Broni domowego żarełka jak lwica. Wczoraj odwiedziła mnie koleżanka - wszystko było fajnie, dopóki zachwycała się Tośką i nie żałowała rąk na głaskanie. Ale jak się zabrała za konsumpcję NASZYCH ciastek - to już było za wiele. Tośka miała mord wypisany na twarzy, a na mnie patrzyła z wyrzutem, że na to pozwalam. Efekt był taki, że Asia zadławiła się ciachem, ja się rzuciłam do walenia jej w plecy, a Tośka uznała, że w końcu zmądrzałam i robię co trzeba i że jej obowiązkiem jest mi pomóc. Więc rzuciła się z całkiem groźnym szczekaniem i warkotem, a ja nie wiedziałam już czy ratować koleżankę czy psa. Skończyło się tak, że obie głaskałam po główkach mówiąc "dobra Tosia, dobra Asia, tak, tak, już wszystko w porządku, dobra Asia, dobra Tosia" :evil_lol: Poza tym zimno się kapkę zrobiło, a Tośka taka ciut goława. Więc jej zrobiłam spodnie z bluzki, ale bluzka na mnie była za duża, więc co dopiero dla niej. Wszyscy się śmieli z psa w barchanach. Nikt się nie będzie śmiał z mojego psa! Więc pokroiłam kolejną bluzkę, tym razem w kratkę (nie szkocką). Ta z kolei jest ok, ale przed zimnem nie chroni. A ja nie rozumiem, co i czemu mnie pokarało dwoma lewymi rękami... Że zurdo jestem, to się przyznaję bez bicia, ale mańkut oburęczny? :-( Może jutro wkleję zdjęcie w gatkach, chyba że się wcześniej ze wstydu spalę :p
  22. zurdo

    Kremacja psa

    [quote name='xxxx52']Poniewaz nie chcialam,zeby spalono zbiorowo lub zakopano ,[COLOR=black][U]przemielono jak smiec[/U][/COLOR].[/quote] zanim napiszesz takie słowa, pomyśl troszkę o tym, że być może przeczyta to ktoś, kto nie miał innego wyjścia, innej możliwości. Troszkę empatii i delikatności...
  23. nooo, doszły mnie słuchy, że impreza wymknęła się spod kontroli. Szanowni jubilaci, jako osoby kulturalne, wyszli po angielsku przed końcem, zabierając resztki swoich prezentów. Doszły mnie słuchy, że ktoś przemycił piankę z piwa... Jedno jest pewne, mieszkająe po sąsiedzku koty interweniowały u Wyższej Instancji, a i krety ponoć jakąś skargę złożyły. Ale Psotka z pewnością nie maczała w tym ogonka ;)
  24. Morusku <*> Widzisz Morusku, jak niewiele nam trzeba, jeden Wasz spacer w naszą stronę i świat jakby jaśniejszy i życie jakby lżejsze. Powiedz to innym Aniołkom, niech się nie lenią i odwiedzają nas czasem, bo bardzo tęsknimy.
  25. Gabi <*> Damo z Pufy, Whisky <*> Kruszynko Jedwabista Kto Was tam, piękności niebiańskie, wyczesuje? A może skradacie się nocą i pańci przez sen szczotkę w rękę wsadzacie?
×
×
  • Create New...