Jump to content
Dogomania

zurdo

Members
  • Posts

    2279
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zurdo

  1. no ja tysz ni kómam ale tak se mysle że penetracja i strómień to jest git broń na Fiska :diabloti: A z tymi plasmami to dziwna żecz koty jom majom a lódzie zamiast zabrac kotom to kópujom za tyle piniendzy ze mozna za nie kópić pieńset giczy cielencyh :crazyeye: o swienty franciszku, jak ja tobie wspuł czójem. takie ópodlenie. Ty mósisz walczyć bo dziś pszewrotki a jutro karzom ci spszontać kówete, a pojótsze bendziesz jusz nie wiedziala czy jesteś Psem czy kotem :shake: czymaj sie szelka i walcz o swoje co ci sie nalerzy
  2. no nieee, szelka, jak ci nie fstyd?! :shake: a taki poczontek był zahencajoncy. i taka kora... e... borakolacja, normalnie na koty zeszła ty, szelka. i wiesz co ci powiem - dopsze, ze siem pszyznajesz, bo jak dojdziem do władzy to ciem lustrować na siłe nie beńdzie tszeba :cool1:
  3. Monia, dziękuję. Ta miłość nie jest gorsza, mniejsza, jest inna właśnie. Chodzi mi tylko o to, że TAKA miłość się już nigdy nie powtórzy. Wraz z chorobą i śmiercią Rasty straciłam jakąś dziecięcą, naiwną beztroskę/nieświadomość. Było w moim życiu sporo zwierząt, wszystkie kochałam, wszystkie pamiętam, za wszystkimi tęsknię. Ale z Rastą łączyło mnie coś wyjątkowego, tak wyjątkowego, że nie brałam pod uwagę (jak głupio by to nie zabrzmiało, bo nie jestem już dzieckiem) takiej możliwości, że Jej może zabraknąć. Teraz inaczej patrzę, teraz się boję. Kiedy Rasta zaczęła tracić świadomość i pamięć, byłam spokojna, po prostu robiłam badania. Kiedy okazało się, że ma chore serce, też byłam spokojna. Byłam spokojna, kiedy z rzadka na coś chorowała. Nie robiłam jej kontrolnych badań. Nie bałam się o Nią, bo Ona po prostu musiała być. Teraz łatwo panikuję. Pstrykam Tosi setki zdjęć, choć Rasta ma ich z 10 lat ledwie sto. Z wielką chęcią robiłabym jej morfologię co miesiąc. Każde swoje zachowanie oceniam pod kątem tego, czy go kiedyś nie pożałuję, więc Tośka jest rozpuszczona jak dziadowski bicz. Każdą sytuację oceniam pod kątem możliwych zagrożeń, nawet do metra Tosię wnoszę, choć szczelina między pociągiem a peronem nie jest duża. Tośka szczeka od rana do nocy, a ja myślę o tym, że kiedyś zrobi się przeraźliwie cicho. Czasem mam wrażenie, że wpadam w paranoję. Przy Raście nigdzie nie czaił się strach, była tylko czysta radość z chwili. I ta niewinna radość odeszła wraz z Rastą.
  4. 07.07.07 Minęło 8 miesięcy. Bardzo dużo Tusiołku, a tyle jeszcze... Myślałam – Ty będziesz przy mnie zawsze. Tak przecież było, ludzie się zmieniali, miejsca się zmieniały, zmieniały się sytuacje i okloliczności, Ty trwałaś przy mnie. Przyjaciel. Naiwność. Zostało małe pudełko z pamiątkami i zdjęcie nad łóżkiem. Patrzyłam na Twoje zdjęcie i myślałam – już nigdy psa. Naiwność. Pod Twoim zdjęciem leży Tosia. Kiedy robię jej zdjęcie na łóżku, mam w kadrze Was obie. Myślałam – nigdy więcej takiej miłości i nigdy takiego bólu. Naiwność. Nie da się kochać na pół gwizdka. A jednak - pozostaniesz miłością mojego życia. Ideałem. Szczęściem, które będę wspominać, dopóki starczy pamięci. Radością czystą. Teraz już każde szczęście i każda radość odarte są z tej naiwnej wiary, że tak już będzie zawsze. Teraz być może czerpię więcej z małych, banalnych chwil i zdarzeń, ale każde z nich jest już skażone świadomością tego, że muszę je zapamiętać, bo to jedyne, co mi kiedyś zostanie. Kocham Cię Niusiu nieodmiennie i bardzo tęsknię
  5. Heh, ale zaproszeń :loveu: O ile spotkanie Tośki z Fionką nie budzi moich obaw, o tyle z Maksiem, hmm. Łapałabym ją po drugiej stronie Odry. Bo Tosia na sam widok boksera dostaje mocnego przyspieszenia w kierunku przeciwnym, przeraża ją energia wylewająca się z nich w sposób totalnie niekontrolowany :eviltong: Ale niewykluczone, że ja będę jesienią we Wrocku, kto wie, może poznam Maksia... Tak, tak, Kobold, niepokorna rączka przeszkadza Tosi i nie tylko. Za wszelką cenę chce mnie Tośka uszczuplić. Pomijam szczypanie w ucho, które jest najwyższym objawem miłości, dziś mnie uszczypnęła w nos. I co jej przeszkadzają moje wypustki?! :niewiem: [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]A to jeszcze nie koniec moich skarg na hrabiankę. Bo wszędzie się pisze, że collie lubią pracę z człowiekiem i zwykła aktywność fizyczna im nie wystarcza. A jak ją próbuję zagonić do wysiłku intelektualnego, to zamienia się w osła, głuchego do tego :crazyeye: Mówię jej „no przecież piszą, że collie...” a ona mi na to z bezczelnie niewinną miną odparowuje „Ale kity, jaki tam ze mnie collie? Ja jezdem zwykły kóndel w typie”. Strajk normalnie :lmaa:[/FONT] [/FONT]
  6. I ty sonia kota masz? :crazyeye: Straszne jak sie ta zaraza roznosi :shake: A cie tesz szkolom?, bo słyszałam z dopsze poinformowanyh źrudeł, że szelka to pszefrotki nawet robi, fikołki jakby tylko w bok :-o I na co to komu?! I do annana kofana tysz napisze :mad:
  7. [FONT=Verdana]Wicie co koleszanki, ja mam złe pszeczócia. Tu się wojna na całego szykuje. Bo tak - rzarcia nam dajom jak tfu kotó, miejscufki mamy takie rze jusz odkóżacze majom lepsze. Ale to nie koniec! [/FONT] [FONT=Verdana]Normalnie jak wam opowiem to padniecie. Wczoraj zurdo normalnie gadała z jakomś babom, co się nazywała Behawiorska czy tak jakoś. Normalnie gadały i gadały przy mnie o mnie ale mnie o zdanie nikt nie spytał. A jakie głópoty to się muzk lasóje. O szczałach i jakiś lenkach i o moim pochodzeniu, wogule szkoda gadać. Dośc rze wam powiem rze postanowiły że niby ja mam się uczyć to znaczy być szkolona i rze praca to dopsze robi niby dla mnie i podnosi mojom samomocenę. Wara im od majej oceny a pracować nie bende, niedoczekanie. I normalnie teraz co spacer to zurdo zaraz jak dojdziem do parka to gada [I]siat, lerzeć, zostań, stuj przynies[/I], normalnie jak to ja bym jej miała słórzyć. I maha mi ciasteczkami co mi się należom same pszez się rze niby dostane jak zrobie. Ale mnie nie pszekópi. I wiecie co [/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=3][COLOR=red]HCOM MIEDŹ WOJNE TO JOM BENDOM MIEDŹ[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=3][COLOR=red]DOŚĆ WYZYSKUF I SPOMIATANIA[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana]A jak nie to do Sztrasburgera napisze[/FONT]
  8. [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Buhaha... Graf-grafoman. Jusz ci muwie nieuku: pikni i mundży zafsze som i bendom celem atakuf. Tak być powinno i punto. Ale to się ciebie nie dotyczy[/FONT] [FONT=Verdana]:evillaug: :evillaug: :evillaug: :evillaug: :evillaug: :evillaug: :eviltong: [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]:roflt: [/FONT] [FONT=Verdana]i wiesz co ci powiem, znałam ja takiego co tak gadał ę-ą-bułkę-przez-bibułkę. To szef był dwuh roboli, co nam kafele wymieniali, bo bardzo on hciał być kimś co nigdy nie był. I kazał muwić do siebie tym robolom psze pana, a jak pisał faktóre, to tam stało jak wuł „glazóra”. Taki ś ciebie artystokrata jak i z niego. A baterie to sam zerzarł ty, tsza się było nie lizać po 8 razy na dzień to i by ni zerzarł ich, ot co. Czy ty widział, rzeby pańcie toalete robiły jenzykiem, to ty nie bońdź taki pedand od tszeh boleści ot co.[/FONT] [FONT=Verdana]*[/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Verdana]Ty no szelka no masz ruwno pszehlapane ja tobie powiem. To śfir normalnie jest. Uwłacza mojej godności, znaleźli platforme, dystansuje się od rozrywek... :eek: Czy ty go szelka zżuciłaś z jakiejś szafy wysokiej czy on tak ma? Normalnie pogadaj z takim, nie idzie. I iwesz co, ja pogżebłam troche w zurdzih ksionszkah i takie znalazlam teksty że jak on tobie tak znowu powie nie wiadomo po jakiemu to ty mu wyskocz tak:[/FONT] [FONT=Verdana]„Obszar penetracji artystycznej na dzień dzisiejszy instaluje się w strumieniu permanentnej sztuki kontrolowanej intuicją konceptualną”. I powiedz mu, że jego perpendykularny styl godny co najwyżej frenologicznej fenomenologii kociego ego nie robi na nas wrarzenia, o! I nie daj się tak zszucać z kszesła, bo się toto rozsiondzie jak na tronie jak car normalnie i się mu we łbie pszewraca. Zszuć go lepiej to mrze mu sie na powrut poukłada [/FONT] [/FONT]
  9. Hippiesku, spisałeś się na medal. Bądź szczęśliwy <*> Hippies, naprawdę bardzo się cieszę, to najlepsze co można zrobić. Dla siebie i dla Niego. Zamiast pogrążać się w bezdennym smutku, otworzyć serce i dom na następnego psiaka. Ja z tych dwóch miesięcy, które minęły między Rastą a Tośką nie pamiętam nic, czarna dziura, totalny dół, zawalone sprawy i ciągły płacz. Hippies może odpocząć i z radością patrzyć z góry na szaleństwa Maksia (i Twoje ;) ). Bardzo się cieszę.
  10. Gratuluję zdanych egzaminów :lol: Super wieści, niecierpliwie czekamy za zdjęcia szalejącej i podskakującej Kai :lol:
  11. Oj Hippies, moja mama wychowała się i spędziła dzieciństwo w domu na Wyścigowej, tuż obok parku południowego. I choć od lat żyje w wawie, to tam jest jej miejsce na ziemi, więc rozumiem Twoją ochotę na przeprowadzkę. Tam jest naprawdę wspaniały klimacik :loveu: Tośka próbowała mi dziś odgryźć rękę. Bo co to za ręka, co inne psy karmi jej ciasteczkami. Cwaniura z niej, najpierw próbowała w takich sytuacjach podszczypywać dokarmiane psy, jak zabroniłam, to się przerzuciła na zurdzią rączkę, tego nikt dotychczas nie zakazał :p
  12. Hmmm, Fisiek nie, Szelka nie :question: WIĘC KTO?! :???: Zdjęcie Fisia nasuwa pewne rozwiązanie. Pańcia wypiwszy zgrzewkę dobrego skądinąd piwka zasiadła sporządzić listę prawdopodobnych zdarzeń losowych z udziałem Szelki, a następnie, dodając sobie "t" dla niepoznaki, zaczęła na forach weterynaryjnych umieszczać posty wyłuskujące jakoby już zdarzone, choć jeszcze in spe zdarzenia w celu zdobycia informacji o możliwych następstwach genetycznego blondyzmu Szelki. O, brzmi prawdopodobnie. Oczekujemy więc kolejnych wątków typu "Moja sunia połknęła antenę satelitarną! Co robić?!" albo "Ratunku! Moja sunia schowała się w rurze od odkurzacza i nie może wyjść". Ale my się już nie nabierzemy :cool3: Auuu, Tośka mnie odpycha od klaw... siema fisiek, no wiesz, my kotuf nie lubim, nobo za co ich lubic, sam powiec, tyh kotuf za co? Ale no ty nie rup takich dżezuf, bo my przeciesz musim miec kogo nie lubic, nie? ja wszystko rozumie ale wiesz no zabawe nam psójesz, no to chejka
  13. co tu dużo gadać, farciarz z Maksia i tyle :lol:
  14. Tusiołku, co ja mam zrobić z tym naszym Mrówkojadem? Boi się wody okropnie, a miałaby szansę popracować nad odbudową mięśni. Pamiętasz, jak zobaczyłaś pierwszy raz wodę? Też się bałaś, dwa lata zajęło nam przekonanie się, że woda jest całkiem fajna. Za to potem pływanie stało się Twoją wielką miłością. Nie mam żadnych zdjęć, bo jednak musiałam Cię pilnować. Choć tak to kochałaś, to pływać, wybacz skarbie, nie nauczyłaś się nigdy. Jak tylko traciłaś grunt pod łapami, zaczynalo się szaleństwo. Pupsko wraz z ogonem głęboko zanurzone, głowa znikała co chwilę pod wodą, łapska machały bezładnie bardziej chlapiąc niż posuwając ciało naprzód. Wiesz, czasem myślałam, że specjalnie się tak wygłupiasz, żeby mnie rozśmieszyć, bo przecież psy tak nie pływają. Cały czas mam przed oczami ten widok głowy idącej pod wodę i rozchlapujących wodę łap. Może i dziwaczny to widok, ale najpiękniejszy. I wiesz, zawsze się wtedy uśmiecham. Może właśnie dlatego tak się wygłupiałaś... Kocham Cię Niusiu.
  15. Atosku, czasem czuję się bezradnie, nie wiem, co napisać, wszystko jest oczywiste. Cierpliwie czekamy na spotkanie, pamiętamy, tęsknimy, kochamy, cierpliwie czekamy... <*>
  16. Norciu, mam nadzieję, że bawisz się dobrze na wakacjach, a Twoja obecność i szczęście udzielają się radością wszystkim. <*>
  17. No ładnie, ja myślałam, że to miejski park, a to prywatna posiadłość Jej Książęcej Mości. Śmiało Fionka, pochwal się jeszcze czymś, narób nam jeszcze smaczku, użyj sobie na naszych steranych miastem duszach :cool3:
  18. [FONT=Times New Roman][URL="http://www.GratisSmilies.de"][IMG]http://www.GratisSmilies.de/smilies/party/party_01.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.GratisSmilies.de"][IMG]http://www.GratisSmilies.de/smilies/party/party_24.gif[/IMG][/URL][URL="http://www.gratissmilies.de/"][IMG]http://www.gratissmilies.de/smilies/party/party_01.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.gratissmilies.de/"][IMG]http://www.gratissmilies.de/smilies/party/party_24.gif[/IMG][/URL][URL="http://www.gratissmilies.de/"][IMG]http://www.gratissmilies.de/smilies/party/party_01.gif[/IMG][/URL] [/FONT] [FONT=Times New Roman][B][SIZE=4][COLOR=green]FIONKA WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO I NAJSMACZNIEJSZEGO[/COLOR][/SIZE][/B][/FONT] [COLOR=black]Swoją drogą impreza musiała być udana [/COLOR][COLOR=black][URL="http://www.GratisSmilies.de"][IMG]http://www.GratisSmilies.de/smilies/party/party_21.gif[/IMG][/URL][/COLOR][COLOR=black] skoro Fionka tak bezwładnie zaległa pod stołem :razz: Oj, będzie główka bolała...[/COLOR]
  19. Faktycznie, a ja myślałam, że to Tośka taka zdolniacha :roll: Fionka wygląda na tym zdjęciu jak brykający po parku lew :lol:
  20. Hehe, skąd wiedziałaś? Tak sobie cicho liczyłam na Ciebie :lol: Bardzo dziękuję, brzmi (na tyle, na ile może) zachęcająco. Nawet humaniści wymienieni w opisie :evil_lol: Jeszcze UW cosik wydało ze statystyką dla jełopów, poszukam, może jak przebrnę przez dwie książki, to zrozumiem dwa razy więcej :roll: Dzięki :loveu:
  21. [quote name='Kobold']No coz Toska :loveu:, moze Pancia i sluzka twoja jest ale dbaj o Nia, bo lepszej niiiiiigdzie nie znajdziesz! :multi:[/quote] W jakimś totalnym zaśmieniu umysłu graniczącym z pomrocznością jasną przeczytałam to Tosi. I co? Obsandaczała mnie przez pół godziny, krzycząc o bezczelności, i żebym sobie związek zawodowy założyła lepiej, bo jak nie zdążę, to ona mnie na zbity pysk wyleje, i w ogóle :razz: Przechlapane... Ale ja dziś z nietypową prośbą do uczonych ciotek. Mam do opracowania korpus tekstów. W trakcie okazało się, że musi też zostać obrobiony statystycznie. Ja ze statystyką to miałam tyle do czynienia, że patrzę czasem na sondaże w gazetach. Czy ktoś może miał cuś takiego jak statystyka na studiach i mógłby mi polecić jakiś podręcznik napisany tak, żeby był choć trochę zrozumiały dla debila-humanisty?
  22. Matko jedyna, Aniu, Tośka nie żartowała z tymi okularami. Tylko się nie śmiejcie. Zobaczyłam na innym forum wpis osoby o nicku skandalicznie podobnym do twojego i się przeraziłam, że te nasze głupki dorwały się do klawiatury, Szelka wzrok straciła, żeby te hieroglify rozszyfrować, a potem ratowała się pańcinymi okularami. A że nie przeczytała ulotki przed użyciem i nie widziała 'do użytku zewnętrznego', to myślała, że to się doustnie bierze.
  23. Qrcze no, morze pisanie mi nie idzie, Martwie sie okropnie. Błagam szelka ty napisz, rze nie miałaś kłopotuf żeby to odczytać i nie ukradłaś okularuf i to nie ty je zjadłaś :crazyeye: Blondyzm blondyzmem ale jakieś granice to nawet blondynki majom
  24. i ciąg dalszy [FONT=Times New Roman][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img409.imageshack.us/img409/2491/f114ov4.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Times New Roman]*[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/5868/f116iw9.jpg[/IMG][/URL][/FONT] [FONT=Times New Roman]*[/FONT] [FONT=Times New Roman][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/4179/f115wx5.jpg[/IMG][/URL][/FONT]
×
×
  • Create New...