-
Posts
2279 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zurdo
-
Czy tego chcesz, czy nie - to są WASZE sprawy. Atos w nich uczestniczy, bacznie się im przygląda. Jest częścią Ciebie i jest tam, gdzie Ty. Spotkałam w swoim życiu paru, niewielu, ale jednak - ludzi, którzy wywarli ogromny wpływ na to, kim jestem, i choć od lat ich nie widuję - nadal wywierają. W czym gorszy jest pies, żeby z Nim nie mogło być tak samo? Atosku <*>
-
Dziękuję Lucyja. Tusiołku, znowu wtorek. Śniłaś mi się, dziękuję. Wiem, że droga daleka, a pogoda nie Twoja. Dziękuję
-
[quote name='Radek']I przegonili z bliskich okolic grilla...[/quote] Nie nooo, co za ludzie...:shake: :evil_lol: A mogło być tak fajnie... A tę ławkę - to z której szkoły zwędziliście? :cool3:
-
Zabawek wciąż mało, czyli recyklingu ciąg dalszy [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/6324/f124sv2.jpg[/IMG][/URL] Wczoraj Tosia zrozpaczona poczuciem ciągłego niedosytu w stanie posiadania postanowiła zaadaptować na zabawkę moje spodnie. Wędrowała ze mną trzymając mnie za tasiemkę od spodni, co pewien czas ciągnęła, a ja nerwowo i dyskretnie podtrzymywałam je wtedy w pasie. Przerobiła też mój zegarek, na szczęście tylko przeżuty pasek był do wymiany.
-
Oczywiście, że jestem zazdrosna. A do tego leniwa okrutnie. Jak się Tosi kariera marzy, niech pisze sama :diabloti: Ale przecież jak to głośno napiszę, to zaraz będzie draka, jaka to ze mnie zła Pańcia. Nie ma to jak odrobina ciepełka, my też nie marzniemy. A to Fionka, dla wszystkich ciekawych owego tajemnego tańca. Patrzcie i podziwiajcie, bo jest co: [IMG]http://images24.fotosik.pl/29/f20106d62c546391.jpg[/IMG]
-
Fajno, że wróciliście, bo już tęskno nam było za pożeraczem misiów i piłków :multi: . Mam nadzieję, że troszkę wypoczęliście. Biedna Sara, rzeczywiście dość wolno się aklimatyzuje w nowych miejscach, a tu ledwo się poczuła jak u siebie, to jej pańciostwo odwrót zarządziło. Sporo musiała przejść, bidulka, pewnie się jeszcze troszkę boi, że znowu tułaczka ją czeka. Mizianko dla Sarci, a Pan siada do roboty i zdjęcia nam wkleja. Chociaż przez ekran sobie popatrzymy na wywczasy, skoro sami nie możemy
-
Witaj domi_nique :multi: [quote name='domi_nique']zurdo niedobra, co Ty chcesz od Tosinej siersci? :-o[/quote] [COLOR=black]Nu, ja różnicę widzę. Wcześniej było tak[/COLOR] [IMG]http://img388.imageshack.us/img388/966/f134gu5.jpg[/IMG] A teraz bez bielizny z podszerstka, spodnie całe spadły, Tosia okazała się zwolenniczką nudyzmu, a ja muszę na to patrzeć :razz: [COLOR=black][quote]u Was tez tak goraco? jak hrabina znosi upaly?[/quote][/COLOR] [COLOR=black]Właśnie tak, bo poza pierwszym reszta to zdjęcia z dzisiaj. Na popołudniowym spacerze posapuje i wlecze się łapsko za łapskiem, a poza tym – szaleństwo jak co dzień.[/COLOR] [COLOR=black][quote]zurdo, nie myslalas kiedys o napisaniu ksiazki o Tosi? to bylby bestseller![/quote][/COLOR] No jakby Tośka się gwiazdą bestsellera poczuła, to dopiero bym miała. Fochy, humory, 5 szaf smyczy wieczorowych i kolekcja diamentowych obroży. Nieustający tłum dziennikarzy krążących po mieszkaniu i wydzwaniających o wywiady, paparazzi na drzewach pstrykający zdjęcia Tosi myjącej zęby i jeszcze te rozszalałe nastolatki atakujące w parku prośbami o autograf na biuście. A potem jeszcze koka, szybkie samochody i panowie na jedną noc. Nie, nie, nie! Muszę dbać o kondycję moralną Tosi :diabloti:
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
zurdo replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo się cieszę, ze możesz zostać w domciu :multi: To teraz do wyrka, obłoż nerki kotami, a Maksia na brzuch ;) I kuruj się, żeby już ciotek nie straszyć, bo z nerkami nie ma żartufff :mad: -
[quote]Uwielbiam Was czytać :loveu:[/quote] Bardzo dziękujemy :) [quote name='Kobold']A co do przewidywalnosci Panci[/quote] No ja to akurat jestem przewidywalna :eviltong: [quote name='Kobold']"Szczeki 3 i 3/4"[/quote] Heh, Kobold, Szczeki to bardzo dobry tytuł. I 3 i ¾ też pasie. Bo Tośka szczeka przez 3 i ¾ doby, a resztę ZDARZA jej SIĘ przespać. CZASEM. Co prawda Tosia dostała nowe zabawki: mota [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img354.imageshack.us/img354/3703/f117hu4.jpg[/IMG][/URL] i sznur [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/1191/f121ps4.jpg[/IMG][/URL] Ale to wciąż mało i mało. Do kolekcji przyda się i korzeń [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/3750/f118fz9.jpg[/IMG][/URL] A w domu? Potrzeba matką wynalazku. Kopalnią skarbów wszelakich okazały się worki z segregowanymi śmieciami: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/7121/f122nc6.jpg[/IMG][/URL] * [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/3684/f123wf1.jpg[/IMG][/URL] W kolekcji zgromadzonej rano w pontonie była także gazeta, pudełko po ryżu i puszka po tym, co skrzydeł dodaje. Chyba Tosi klaser sprawię.
-
8 miesięcy... Łatamy naszą niewiedzę nadzieją, że Wam ten czas upływa lepiej niż nam
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
zurdo replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wcale nie łatwo, ale w waszym tandemie (nie licząc kotów, które przecież tyż się liczą) to ty jesteś od myślenia o przyszłości :cool3: . Więc nam kitów o strajkach nie wciskaj :mad: A igła? Zamknij oczy :eviltong: -
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
zurdo replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To mądry pies, i będzie w znanym sobie miejscu z członkami rodziny. Nic złego sobie nie pomyśli. A Ty nie kombinuj, jak się wymigać, tylko wędruj do szpitala, jeśli jest taka potrzeba. Dla własnego i maksiowego dobra :mad: -
Eeee no, ale macie fajne piontki. kool normalka. ja to nie mogie, bo ta moja lódzia to gemba i gemba i tylko uśmiehnij sie tak, uśmiehnij siem owak. Ale teraz to normalnie mówi rze w dwa dni co jej nie było teraz (ale był lózik :diabloti: ) oglondneła 150 zgryzuf jakiś kandytatuf na lodo...eee...lodopedie :crazyeye: i muwi rze ma dosc zgryzuf wienc morze zrobi mnie piontke :roll: No ale ty sie Sonka szanuj trohem, taka scysja rozbierana no to wiesz no ja myślem rze powinna kosztować. Zapłacili oni ci no bo to normalnie profeska jest, nie? Jak w tym takim dla samcuf co sie nazywa klejboj czy jakoś tak, normalnie no. Normalnie no super laska s ciebie jezd, nie? no to chejka, blondis głapas!
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
zurdo replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hippies, tak mi przykro :placz: Zwierzyniec będzie w dobrych rękach, Ty, wierzę, też. Czyli wszysatko będzie dobrze. Inaczej być nie może i kropka. My trzymamy kciuki, a Ty - trzymaj się. -
oj, mają szósty zmysł, wiem coś o tym, bo pierwszą osobą potraktowaną przez Tosię "z buta" była złodziejka. [COLOR=black]Ale elektryk? Żeby ten nieszczęśnik rzeczywiście nam coś partaczył... Ale on partaczy sąsiadom :diabloti: , do nas przyszedł tylko z balkonu skorzystać. I jeszcze spytał „nie gryzie?”, a ja „nie, nie, tylko straszy” :evil_lol: . A Tosia zamiast odegrać zwykłe przedstawienie pt ‘jeden fałszywy ruch...’, to w furię furiacką najnormalniej wpadła. Ta odrobina przewidywalności to przywilej, na który jeszcze nie zasłużyłam. [/COLOR] [COLOR=black]I nagle z ulgą zaczęłam myśleć o najbliższych dwóch szczęśliwych dniach, kiedy będę na uczelni po 12 godzin. Jak ja se odpoczne. A wracając śpieszyć się nie będę, jeszcze do knajpy wstąpię. A jak otrzeźwieję to zrobię Tośce bigbradera i opiszę minuta po minucie 5 minut z życia Tosi na speedzie. Zobaczycie, co ja mam za życie :crazyeye: :placz: ;) [/COLOR][B][/B]
-
BOKSER w Częstochowie - już NA ZAWSZE u Hippies :)
zurdo replied to florida_blue's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nuuu, na mój gust to miesięcznica będzie jutro. A że mnie nie będzie, to już teraz życzę 1500 takich miesięcznic, wesołych i bezdeszczowych. No i żeby główka nie bolała dzień po:drink1: -
Aga, masz fajne smileye :multi: Jasne, że defilada była ku czci i w hołdzie, i nawet jeśli hrabianka była incognito, to jednak powinna była zostać rozpoznana. Złożymy oficjalną skargę, ufoludek dostanie naganę, drugi raz pomyśli i przyjrzy się dobrze :mad: Ale się dziś wstydu najadłam. Przyszedł elektryk i Tośka standardowo wystartowała, zeby go uszczuplić o jedną czy dwie kończyny. Odwołałam ją i zostawiłam pana na chwilę. I to był wielki błąd. Bo jak się zorientowałam, to elektryk rakiem wycofywał się do drzwi, a Tośka była już w takim amoku, że ledwo ją odciągnęłam. "Tylko" mu spodnie poszarpała :oops: Co w tym psie siedzi, to do końca nigdy nie pojmę. Jak przyjeżdża kurier z animalii, to jest grzeczna :evil_lol: , a jak goście - to różnie to bywa. Ale nigdy nikogo nie szarpała za ubranie :shake: Czarno widzę remont mieszkania :roll:
-
Dziękujemy za piękne życzenia. Lucyja, reklama pasty odpada. Pomijając fakt, że hrabianki nie pracują, to jeszcze te hmmm.. ubytki... :roll: Modliszka, nie starszy tylko dojrzalszy :p [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Strasznie nam wiercą i kują nad głową i hałas jest okrutny. Żal mi Tośki, więc jak tylko mogę, to zabieram ją z sobą. Dziś zabrałam ją w okolice uczelni. A tu imprezka w Pałacu Prezydenckim. Koguty, policja i przemarsz wojsk. Żołnierzy galowych tupiących i przygrywających sobie na złotych trąbach. Jak to się Tośce spodobało, ci tupiący żołnierze i te trąby złote. Jak zaczęła ogonem im machać jak chorągiewką i poszczekiwać w rytm, a w oczach miała zachwyt najprawdziwszy. Że tylu panów eleganckich i przystojnych tak przed nią defiluje jak przed królową i gra jej na trąbach. Więc szczekała cały swój zachwyt im wykrzykując, aż zjawił się jakiś ufoludek i powiedział PROSZE zabrać tego psa! Jak to by był pies jakiś, a nie infantka hołd odbierająca. Więc poszłyśmy sobie jak nas nie chcą, ale Tosia się jeszcze obracała i szczekając, żal swój wielki wyrażała.[/FONT] [/FONT]
-
Pewno, że maczał i palce, i ogon. Bardzo się cieszę, a sunia - piękność.
-
Tusiołku, kolejny tydzień bez Ciebie, żal...
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
zurdo replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo się cieszę, że z Dżekim ciut lepiej. Trzymamy za niego kciuki, a i Mela pewnie nie próżnuje, prawda Melu? -
Atosku...
-
Punia naprawdę jest piękna. Ilekroć spotykam takiego "mopa" okazuje się zawsze bardzo mądry i przesympatyczny. Punia musiała być wspaniałym Przyjacielem. I pewnie po prostu nie miała wad ;) Puniu <*>
-
My dziś sobie po cichu i bez rozgłosu, fanfar i medialnego szumu, w cieniu krzywdy i tragedii, jaka spotkała Pierwszego Mulata IV RP[URL="http://www.GratisSmilies.de"][IMG]http://www.GratisSmilies.de/smilies/smaulies2/patsch.gif[/IMG][/URL] – obchodzimy półrocznicę. Tosia po cichu i bez rozgłosu zwędziła z tej okazji 2 ogórki małosolne i teraz uroczyście czka. A wszystkim swoim ratownikom i dobrym znajomym przesyła masę zniewalających, jak zawsze, uśmiechów: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img463.imageshack.us/img463/3479/usmiechynm7.jpg[/IMG][/URL] Podsumowań nie będzie, bo się zniechęciłam. Próbowałam zachęcić do tego mamę, podpowiadając jej kierunek – jak to się radośnie zrobiło i jaką to mamy nieustającą komedię, a wszak, jak stwierdzili amerykańscy naukowcy :evil_lol: , oglądanie komedii wydłuża życie o 7,83% :evil_lol: Mama jednak twierdzi, że Tosia nie jest śmieszna, jest za to mądra i ma duże zdolności adaptacyjne. Krótko mówiąc, jeżeli pańcia biega na czworakach, czytuje psu fragmenty dzieł różnych i nie zwsze poważnych, a potem jeszcze namawia do komentarzy, uczy się z psem języków, smaruje nos tym samym kremem i czasem usypia w psim pontonie[URL="http://www.gratissmilies.de/"][IMG]http://www.gratissmilies.de/smilies/smaulies1/girl.gif[/IMG][/URL] to nie należy się spodziewać, że pies będzie się zachowywał normalnie Tak jawnie niesprawiedliwe twierdzenia nie wymagają komentarza. Ja swoje wiem, Tośka jest komediantka i wesoło nam z nią [URL="http://www.GratisSmilies.de"][IMG]http://www.GratisSmilies.de/smilies/smaulies1/freu.gif[/IMG][/URL]