-
Posts
3139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Puchatek
-
To są automaty do piłek dla tenisistów, wyglądają jak niewielka armata. Z tego to dopiero leci.
-
Zaraz, zaraz jak to było ... "na wrażliwe zęby tylko Blenda-med czy jakieś inne Colgate"
-
Zawsze możemy sprokurować jakąś historię o tym jak bardzo w dotychczasowym domu znęcają się nad sunią i natychmiast potrzebna jest pomoc :angryy: :evil_lol: .
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Moja koleżanka miała kiedyś taki przypadek. Jako licealistka jechała kiedyś daleko bardzo zatłoczonym pociągiem ale tak zatłoczonym że naprawdę trudno było znaleźć miejsce na postawienie nogi. Stała na korytarzu a naprzeciwko niej stał chłopak, wbity w nią przez naciskający tłum. Po godzinie jazdy w tym uścisku chłopak powiedział: "przepraszam panią skoro już tak dobrze się znamy to może się przedstawię ..." -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Co sprytniejsi wcale nie wsiadali na peronie. Jeśli stacja była początkowa (my zawsze z Warszawy) to pociąg zwykle najpierw stał gdzieś na torach postojowych czasem kilkaset metrów przed stacją i tam już na niego czekali. Pociąg wjeżdżał na stację i pierwsi którzy wpadali ze szczęściem na twarzach nagle przekonywali się że siedzące już zajęte. -
Ja tak ogólnie. Poza tym jak podrośnie to może spróbuje powalczyć o przewodnictwo.
-
Dzisiaj byliśmy u p.Magdy na czyszczeniu uszu. Obrona była bardziej zażarta niż poprzednio bo nas tylko dwoje (akurat nikt do pomocy się nie napatoczył). Wynik walki łatwy do przewidzenia. Po 15 minutach ciężkiej walki uszy zostały oczyszczone! Jednak nie obeszło się bez strat: moja rozerwana paurami kurtka i podrapane nogi, p.Magda podrapana i ze stłuczonym nadgarstkiem, którym Bunia łupnęła w narożnik ściany. Skąd w tym psie tyle determinacji do obrony brudu w uszach?
-
Pod warunkiem że sprawa przewodnictwa jest już ustalona :evil_lol: .
-
A propos, też lubię jedzonko typu "chińskie" bo te mrożonki to tak bym zakwalifikował.
-
No widzisz to tak jak mój poprzedni pies. Śliwki kradł z koszyka pod oknem. A Bunia marchewki nie, jabłuszka nie, będę musiał coś wymyślić żeby jadła takie różne zdrowe rzeczy. O dziwo przypadkiem okazało się że chlebem z cebulą nie pogardzi. Dziwne ma upodobania. Mandarynki nie chciała ale po długich namowach zrezygnwana wtarła ją sobie w pysk o podłogę (znaczy zrobiła sobie mandarynkową maseczkę).
-
To może trzeba mu minikolczatkę zakupić :evil_lol: ?
-
Po prostu pies smakosz. A jak mu gotujesz to dodajesz przyprawy, takie tam: ziele angielskie, pieprz, czosnek, cebula ..... ? Podobno nie wolno bo to źle działa na węch, ale po co psu rewelacyjny węch w warunkach domowych. W końcu cywilizowany, to do czegoś zobowiązuje. Jak ludzie muszą nosić okulary bo nie widzą to on może mieć gorszy węch.
-
Na razie. Aż się nie przyzwyczai że to tylko podpucha :evil_lol: .
-
Jej upór jest czasem zupełnie niezrozumiały. Rozumiem jak ja chcę w jedną a ona w drugą stronę, ale np. dzisiaj za jej wolą poszliśmy ścieżką ogrodzoną po obu stronach siatką i w końcu ewidentnie też siatką się kończącą czyli zaułek bez wyjścia. Stanęliśmy na końcu, postaliśmy trochę, zawróciła, przeszliśmy z 10m i usiadła w proteście, dalej nie pójdzie. I bądź tu mądry o co jej chodzi. Sama poprowadziła w pułapkę, przejść nie można a do wyjścia nie pójdzie bo nie i już.
-
Dzisiaj znów mieliśmy sesję nieposłuszeństwa. "Zablokowała się" jezdni dojazdowej do parkingu. Złapałem za obrożę i zacząłem ciągnąć, położyła się i przewrót na grzbiet, złapałem ją za przednie łapy, podniosłem i przeniosłem na chodnik, musiało chyba zaboleć bo pisnęła. Dwie przechodzące dziewczyny skomentowały "jak można tak traktować psa" :oops: . Tłumaczyłem się ale chyba nie uwierzyły :shake: . No jeszcze wyjdę w okolicy na jakiegoś sadystę :placz: . Pozytywne chociaż że nie wszyscy są obojętni.