-
Posts
3139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Puchatek
-
Nie kraczę, tylko naświetlam sprawę z innego punktu widzenia :lol:.
-
Wiesz Agnie to może nie być takie proste. Starsza dama ma swoje przyzwyczajenia i może nie lubić "rozruszywania". Chce mieć spokój na starość a tu wpada młoda furia i żąda zabawy.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Madzia ma ostatni dzień w stadninie o ile się nie mylę. -
No właśnie. Pamiętaj że masz psa nieodchowanego jeszcze.
-
No jeszcze pytanie czy "14-latka" zaakceptuje "następczynię"?
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
No u Figuni cisza jak makiem zasiał (a przecież nie ma maku). -
No i dzisiaj cały dzień już popuszcza po parę kropelek, czasem więcej i standardowo nie chce wstać żebym wytarł tylko przekręca się na grzbiet. Jest wyraźnie zawstydzona tym co robi :oops:. Chyba trzeba będzie wrócić do Furaginu ale nie wiem czy mogę tak bez konsultacji z wetem. Będzie trzeba pewnie jeszcze zbadać mocz żeby stwierdzić czy zapalenie jeszcze jest. Jeśli nie to to tłumaczenie odpada :placz:.
-
Loozerka się będzie bawić :drink1: :sweetCyb: :Cool!: :cool2: a biedny Ganguś u obcych się będzie tułał :eek: :cry:
-
Dimek kochający dzieci !!! Wreszcie w nowym kochającym domku!!!
Puchatek replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Wygląda na to że ktoś kogoś jednak zjadł. Tylko kto kogo? -
Ciągle mam wrażenie że jest głodna :crazyeye:. W sumie zjada ok. 2 litrowy garnek (tzn. jego zawartość :evil_lol: ) a ciągle tylko patrzy co by tu jeszcze zjeść. Jak dostaje obiadokolację to aż ją nosi, biegnie ze mną gdy idę po miskę, pędem wraca gdy idę z pełną, ledwo na podłodze zdążę postawić. Wylizuje tak że myć nie trzeba. No może ja tak genialnie gotuję :cool1:. Z drugiej strony nie chciałbym jej zapaść. Dostaje dwa razy dziennie przed 10 i po 18 plus takie tam różne obrywki ze "stołu pańskiego"
-
Ciekawe jak by to było gdyby Bunia cię szarpnęła ?
-
No chyba trochę przesadzasz z tym wyłamaniem barku to jednak nie jest duży pies a bark też nie ze szkła.
-
Dzisiaj natomiast Bunia dała plamę "przenośną". Pierwszy raz coś takiego u psa widziałem (u ludzi zdarzało się). Szliśmy wzdłuż płotu i Bunia maszerowała z głową do tyłu bo coś za płotem sobie uwidziała. W pewnym momencie na jej drodze pojawił się betonowy słup. Myślałem że zauważy i ominie a ona wmaszerowała bańką w słup aż zahuczało :crazyeye: :cool3: . Już nie pierwszy raz zdarza jej się być taką roztargnioną. Parę dni temu weszła tak na ławkę tylko wtedy szła wzdłuż pod kątem i tylko jej trasę naprostowało :shake:. Czasem nie zauważy krawężnika i się potknie. Pies chodzący z głową w chmurach.
-
Wczoraj wieczorem zrobiła niedużą plamę :placz:. Wpadł mi do głowy jeszcze jeden pomysł. Przedwczoraj wieczorem po dłuższej przerwie wznowiłem zakraplanie Panologu do uszu. Potem Bunia jak zwykle długo dłubała sobie łapą w uszach wylizując ją dokładnie po każdym dłubaniu. Jak działa zjedzony przez nią środek? Im dłużej się zastanawiam tym bardziej widzę koincydencję między zakraplaniem a popuszczaniem :shake: :crazyeye: . Czy ktoś coś może powiedzieć na ten temat. Zdaję sobie sprawę że trochę "kombinuję" ale dziwne jakieś jest to popuszczanie.