-
Posts
3139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Puchatek
-
Po pierwszym obejrzeniu Buni wetka powiedziała że sunia ma zapalenie pęcherza. Zapisała Furagin. Badanie moczu to potwierdziło (wyniki zamieściłem na forum). Nie wiem czy od tego sikanie się zmniejszyło a chwilami nawet zanikało. Potem prawie 2 tyg. temu była babeszjoza w poprzedni poniedziałek dostała Imizol i potem przez cały tydzień brała uzupełniająco antybiotyk. Przerwałem podawanie Furaginu bo ten antybiotyk miał podobne działanie i wet powiedział żeby nie dawać. Parę dni temu zrobiłem badanie moczu, wyniki były lepsze niż poprzednio. Przedwczoraj jeszcze przed "wielkim sikaniem" byłem u wetki która powiedziała żeby dać Buni odpocząć po chorobie i wznowić Furagin od poniedziałku. To w skrócie wszystko. Bronię się cały czas przed diagnozą posterylkowego nietrzymania moczu ale się chyba nie wybronię i trzeba będzie brać hormony albo Effedrynę. Aha wetka już na drugiej wizycie stwierdziła że to posterylkowe.
-
Ona zdaje sobie sprawę że to jest źle i widać wyraźnie że się tego wstydzi. To wylizywanie o którym pisałem to jest następstwo tego że się moczy. Jak popuści to wylizuje się, usiłuje też zlizywać z podłogi. Wyraźnie nie chce pokazać że coś się stało, odmawia wstania z kałuży, robi "szczeniaczka" przewracając się na grzbiet i udając że nic się nie stało. Nie rozumiem dlaczego to się tak gwałtownie nasiliło. Czy popuszczanie posterylkowe ma takie okresy względnego spokoju pomieszane z "wodospadami"?
-
Nie wiem jak to będzie z tym spotkaniem. Dzisiaj w nocy Bunia po raz pierwszy sikała cały czas. Wychodziłem z nia o 23 i o 2. Jak wstałem o 2 to cały salon był zasikany wszędzie tam gdzie leżała. Wyszliśmy, zrobla siusiu. Rano o 6:30 to samo, wszystko zasikane. Teraz to juz nie lecą z niej kropelki tak jak dotąd tylko co się przerobi to wylatuje. Nie chciałbym Fidze zasikać całego mieszkania a bez pobytu u niej w mieszkaniu się nie obędzie.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
A u nas właśnie śnieg sie skończył, nie wiem jak w górach ale jeszcze trochę i marnie widzę to Twoje szusowanie -
Zauważają, tyle że po przyjściu do domu kiedy "toaleta wejściowa" przedłuża się ponad miarę i nie rozumieją dlaczego trzeba rozstać się z tym wspaniałym brudem na futerku. Bunia bardzo nie lubi wody w misce (może nawet trochę się boi). Kładzie się wtedy na podłodze i trudno ją podnieść tak żeby dało się wyczyścić podwozie. Włożenie łapy do miski wiąże się poważnymi protestami (no bo wiadomo, woda w misce na pewno ugryzie albo nawet zje łapkę).
-
No to się Wam świetnie składa. W domu zostawiacie babcię, siostrę, brata, kogo macie na podorędziu, niech pilnuje robotników, psów, kotów i reszty a sami ruszacie w miasto :evil_lol:. Ale jak znam życie to tu i ówdzie termin się lekko obsunie i do Was w terminie nie dojdą.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Że się trochę poczepiam. Dlaczego wszyscy torby foliowe, przezroczyste, bez jakichkolwiek napisów nazywają reklamówkami? Reklamówki są wtedy gdy na torbie jest nazwa firmy i inne elementy propagujące daną firmę (od tego nazwa). Zwykła folia nie jest reklamówką. To na marginesie. Poza tym nie wierzę że musisz szukać większych torebek. W najmniejszą nawet Bunia zmieści swój urobek :evil_lol:. PS. A zdania nie zaczyna się od ŻE ani od A !!! -
Właśnie widzę. Na innych wątkach mam to samo. Tylko czekać aż się tak sypnie że nic nie zostanie.
-
Zeżarło mi dwa poprzednie posty. To forum już chyba się rozsypuje. Napisałem że wyniki badania moczu okazały się lepsze niż te sprzed miesiąca. Nadal jednak jest zapalenie więc od poniedziałku następna seria Furaginu. P.Magda po obejrzeniu wyników badania krwi na obecność babeszii potwierdziła opinię poprzedniego weta że organy wewnętrzne nie zostały jeszcze zaatakowane tylko sama krew więc powinno już być dobrze.
-
Zeżarło mi post. To forum zaczyna działać mi na nerwy. Napisałem że śliczna staruszka, taka nobliwa. A ostatnie zdjęcie Kiwi u Ciebie Agnie to dziwne jakieś, taka szczupła jest a przecież niedawno ją widziałem to taka kluska z niej była, to pewnie jakiś dziwny układ zdjęcia.
-
A w ogóle to byliśmy u p.Magdy przede wszystkim z uszami bo Bunia już tak się w nie drapie i trzepie łbem że aż przykro a jak obejrzałem dokładnie wczoraj jej uszy to nawet się nie dziwię jej zachowaniu. Powoli się docieramy jeśli chodzi trzymanie Buni podczas czyszczenia uszu. Już jestem w stanie założyć jej takiego "nelsona" że prawie nie może się ruszyć a p.Magda musi tylko opanować głowę. Dzisiaj jedno ucho udało się wyczyścić bez wyrywania tak biedna sunia zgłupiała jak ją złapałem że się ruszyć nie mogła. Jak się trochę przyzwyczaiła to drugie ucho poszło już trochę trudniej. P.Magda stwierdziła że wygląda jej to na świerzbowca więc mamy nadal stosować Panolog bo to właśnie na niego.
-
Śliczna staruszka, nobliwa taka :lol:. Agnie, ostatnie zdjęcie Kiwi u Ciebie mnie zdziwiło :-o. Przecież widziałem ją niedawno to raczej kluska była a tu taka szczupła, bardziej podobna do Figi niż "poprzedniej Kiwi". Pewnie układ zdjęcia jakiś przypadkowo dziwny wyszedł bo inaczej to niemożliwe :shake:.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
My też z pełną świadomością nieodpowiedzialności :oops: zdecydowaliśmy się na dawanie Buni "obrywek" podczas naszych posiłków. -
Dla poprawy nastroju. Zagłosowałem na Mielec, chociaż miałem mały problem bo w konkurencji był Sochaczew "rodzinne schronisko" Buni.
-
W sumie Kiwcia poszła niedaleko więc może kiedyś jeszcze się spotkacie. "Docelowym" Państwu Kiwi życzymy wszystkiego najlepszego w zmaganiach z "naszym owocem". Tezunia na pewno sobie poradzi jako doświadczona sunia okiełzna małą rozrabiaczkę.