Jump to content
Dogomania

Talagia

Members
  • Posts

    2473
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Talagia

  1. zakonna oczywiście masz racje. Możliwe jest również wcale nie szczepić i to wcale nie jest równoznaczne z zachorowaniem psa. Może być również tak, że zaszczepimy a mimo to szczeniak coś złapie - tak to już jest. Ale ja tylko pisze jakie jest prawidłowe postępowanie - a nawet wg zaleceń producentów szczepionek i wielu wetów - psiak nie powinien wychodzić z domu aż do 12 tygodnia! (Co ze względu na socjalizację jest bardzo problematyczne). Każdy ma swoje sumienie i wszystkie szczepienia poza wścieklizną są dobrowolne tak w rzeczywistości ;) Co do gazet i podkładów - mi szkoda było paneli :) A okres kwarantanny był dla nas dzięki temu całkowicie bezbolesny (raz dziennie podkład do śmieci, nic nie trzeba myć, sprzątać i babrać się w sikach lub gorszych rzeczach...) Do tego mogłam odwiedzać z psem bardzo wiele miejsc (mieszkania rodziny, znajomych czy nawet hotele) i wiedziałam, że psiak wysiura się tylko i wyłącznie na podkład - a nie na dywan ;)
  2. Jeśli twój psiak nie ma żadnych szczepień to w żadnym wypadku nie wolno mu pozwalać wychodzić na dwór (chodzi mi o osiedlowe trawniki!). Można go zabierać na ogrodzony teren (ogródek itp) gdzie inne psy nie mają wstępu. Moje psiaki nie miały kontaktu z "osiedlowym światem" aż minimum do 2 szczepienia na choroby zakaźne (wtedy zaczęliśmy krótkie spacerki w mało uczęszczane miejsca). Do tego czasu psiak był nauczony załatwiać się w domu na podkłady higieniczne (do kupienia w aptece - rewelacja i u nas nauka zajęła jakieś 2-3 siknięcia) i miał dostęp do zamkniętego ogródka. Jeśli zależy ci na dobrej socjalizacji możesz psiaka na rękach zabierać na spacer "dookoła bloku" ;) Niestety prawda jest taka, że w wieku 6 tygodni piesek powinien być już po 1 szczepieniu, a u Ciebie powinien dostać 2 i 3 dawkę. 7 dni przed każdym planowanym szczepieniem należy psiaka odrobaczyć,.
  3. My jesteśmy chętne na spacer w weekend na PM :)
  4. Pal licho ocena w ringu - chodzi mi o czekanie do finałów :) Ja musiałabym z bejbikiem siedzieć od 10 do finałów... Szkoda psa :)
  5. Z samym wapniem bym uważała... Łatwo u psa o niezbilansowany stosunek Ca:P i można baardzo zaszkodzić psu. Ja bym preparatów wapniowych nie dawała - raczej glukozamine, chondroityne i składniki niezbędne do syntezy kolagenu. Chociaż skuteczność i takich preparatów nie jest nigdzie potwierdzona...
  6. Ja zrezygnowałam z 3 psami. Szkoda wystawy ale jak dla mnie impreza straciła sens całej tej zabawy. Nie wiem co to za przyjemność siedzieć zamkniętym przez x godzin z psem w namiocie/ samochodzie czy grzejąc się przy koksownikach :P Pies się trzęsie, ludzie przymarzają (co innego aktywny spacer w taką pogodę, a co innego siedzenie na boisku i zamarzanie). Mam nadzieję, że właściciele wrażliwych czy np. 3 miesięcznych piesków nie wpadną na pomysł żeby je trzymać w tym śniegu przez kilka godzin...
  7. [quote name='Impresja&Simarilion']hehe, dobrze, że mieszkam 5 minut drogi od naszej obory dydaktycznej :P[/QUOTE] Tu jest plus! My musimy jeździć do rzeźni (40 km od uczelni) i obór. Do tego klinika koni, która również jest w innym miejscu i na zwykłe zajęcia oczywiście uczelnia... Kastracje prosiaków mieliśmy 70 km za Warszawą, wizyte w ubojni kurczaków kolejne 40 km. Chociaż muszę przyznać, ze takie wycieczki przypominają mi dobre czasy liceum :D Niestety wiadomo - poruszanie się po Warszawie nie należy do najszybszych rzeczy na świecie... Na szczęście takich wyjazdów nie ma codziennie. Ale kocham 4 rok jeśli chodzi o mój plan :)))
  8. Ja nie cierpię chemii a już 4 rok studiuje wete ;) Chociaż moja przygoda z biochemią na tych studiach nie należała do najprzyjemniejszych to gładko poszło ;) Ale im później tym więcej przedmiotów, które można z przyjemnością studiować i są interesujące. Weta to jednak trochę męczące studia - w 2 dni zrobiliśmy ostatnio ponad 200 km w ramach dojazdu na zajęcia :diabloti:
  9. biedrony Furkidz :) [IMG]http://imageshack.us/a/img16/1075/pa205466.jpg[/IMG]
  10. Moja Pasja BIS baby 3 , a Raven BOG 3 :) Ma ktoś może zdjęcia anglików?
  11. Pasja w nowym Furkidzie :) [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/9450/52281728.jpg[/IMG]
  12. Na każdych studiach są ludzie, którzy nie byli przekonani czy to jest to co chcą robić. Wystarczy popytać nastolatków - mało kto ma sprecyzowane plany dotyczące swojej przyszłości na mur beton. Ja miałam to szczęście, że od zawsze weta była moim marzeniem :) Ale u mnie w grupie były osoby, co nawet po 3 latach rezygnowały z wety - bo to jednak nie to. A nie powiedziałabym, że na roku mam samych pasjonatów... Ciężkie studia i jeśli nie ma się "powołania" to po prostu jest trudniej - bo cel nie daje takiego kopa do nauki i trudniej znieść niektóre wybitnie beznadziejne zajęcia czy ogrom nauki. A jeśli dla kogoś to jako takie spełnienie marzeń, to zawsze jest pocieszenie podczas sesji i trochę baterie można naładować "no w końcu skończe te studia i będę robić to co kocham" ;)
  13. Szczeniak nie powinien mieć kontaktu z dorosłym psem, który w jakiś sposób jest niestabilny psychicznie czy ma jakieś problemy. Jeżeli dojdzie do jakiejś tragedii to maluch ma traumę na całe życie. Do tego KAŻDY szczeniak patrzy w dorosłego psa jak w obrazek - słyszy szczekanie za oknem koleżanki - robi to samo. Posiadanie 2 psów i izolowanie ich jest bardzo trudne i oczywiście złe dla obu psiaków. Mam aktualnie 3 psy - 2 chłopców i jedną dziewczynę i wiem co mówie. Niestety najmłodsze zawsze uczy się tego co najgorsze u starszych psów (mimo, że wzorowo wraca na przywołanie to jak starszy kolega nie przyjdzie to ona też przestaje), nawet gdy nie ma z nimi bezpośredniego kontaktu - starszy pies szczeka sobie na balkonie na inne psy, a ona biega po mieszkaniu i też daje ile fabryka dała w tą jadaczke i ujada... Co do zachowania samca. Jeden z moich psów obsikuje co mu się podoba jak jest w towarzystwie większej ilości psów (głównie na wystawach) i nie ma oporów, żeby na hali oblać stoisko albo nawet człowieka. Więc musisz być gotowa i na takie numery. Drugi pies ma 6 lat i jego ulubioną "zabawą" z sukami jest ich obskakiwanie - inne formy go nie interesują. Obaj chłopcy wysiadują mi na balkonie i płaczą gdy suczka sąsiadów ma cieczkę. Więc warto się przygotować na różne rzeczy.
  14. Moja rada to olać pozostałe przedmioty :P Byle jakoś pozaliczać i tyle - cisnąć chemie i biologię :) Nic wam 5 na świadectwie nie pomogą i nic nie dadzą, a matura jest najważniejsza.
  15. My w tą sobotę się wystawiamy, ale pewnie jeszcze będzie okazja pospacerować :)
  16. [quote name='westie_justa']Może ktoś chętny, na jesienny foto-spacerek, po PM?:)[/QUOTE] My chętnie :)
  17. [quote name='Justa']A co Wy tam macie na zimowym semestrze?[/QUOTE] Chirurgia zwierząt gospodarskich Higiena zwierząt rzeźnych Molekularne podstawy pokarmu Patomorfologia Rozród zwierząt gospodarskich Diagnostyka chorób pasożytniczych Choroby wewnętrzne zwierząt gospodarskich Choroby zakaźne zwierząt gospodarskich Farmakologia stosowana Higiena środków żywienia zwierząt. W tym tygodniu wybiorę się pewnie na przegląd wszystkiego - ale może gdzieś są jakieś bonusy, albo gadają wyjątkowo ciekawie? Bo rozpiska z higieny wywołała u mnie 2 godzinną drzemkę - oby nie było tak źle ;)
  18. Justa warto chodzić na jakieś konkretne wykłady na 4 roku? :)
  19. [quote name='Ola164']Cały zwierzyniec to znaczy? [/QUOTE] Ja aktualnie mam 3 psy (chociaż przyznam, że najczęściej mam jednocześnie max 2 - ale jednak są to psy po 35 kg), jak wprowadzałam się do Warszawy to miałam jeszcze 2 fretki - teraz jest tylko jedna. Mam 2 współlokatorów (z czego jedna koleżanka również ma psa ;) Najlepiej szukać ludzi z wety - są najbardziej wyrozumiali. Jak szukałam mieszkania to podczas pierwszej rozmowy pytałam o stosunek do zwierząt - ofert jest maasa, tylko trzeba dobrze poszukać! Jak już dobrze zdacie maturę to mieszkanie będzie mniejszym problemem ;) Życzę powodzenia i oczywiście jak ktoś wybiera się na SGGW to służę materiałami i pomocą.
  20. Ja bym zdecydowanie bała się takiej różnicy wielkości... Musiałam już teraz bardzo uważać jak do mojego stadka seterów dołączył szczeniak i chłopcy dosłownie tratowali malucha i musiałam BARDZO czujnie przyglądać się ich zabawom, szczególnie gdy starszy pies kładł się na dzieciaku (mimo, że to ta sama rasa)... A nawet dziś na spacerze moja suka (ok 20 kg) spotkała doga niemieckiego, który w zabawie ją prawie rozdeptał i po kilku sekundach wylądowała z wrzaskiem i płaczem poturbowana w krzakach... Swoją drogą szczeniaka również zostawiam samego w klatce gdy wychodzę ( i też nagrywam na kamerę, albo oglądam przez skype co robi :)) Starszych psów zamykać nie muszę - są całkowicie grzeczni i nie mają problemu z wyciszeniem - mają do dyspozycji całe mieszkanie. A jak muszę władować całą trójkę do jednej klatki, to nigdy nie ma żadnego zgrzytu. Mam dorosłe samce, ale trzymam całe stadko w taki sposób, że nie muszą żadnych konfliktów rozwiązywać samodzielnie i nigdy tego nie robią (mają po 5 i 6 lat).
  21. Ja w Warszawie wynajmuje i nie ma problemu z całym zwierzęcym dobytkiem ;)
  22. Ja tez korzystałam z Witowskiego i chemia poszła mi bardzo dobrze. Zadania zaczęłam robić jakoś w marcu/kwietniu i zrobiłam wszystkie + oczywiście arkusze i inne zadanka (no i biologia). Polecam, chociaż było trochę błędów w tych wydaniach.
  23. Rany jak się cieszę, że nie zgłosiłam żadnego dorosłego psiaka i nie muszę się martwić białym i długaśnym włosem :D Moje baby uwielbia błotko i pewnie jutro będzie zachwycona - ja niestety gorzej... Po raz pierwszy też nie mam namiotu bo liczyłam na miły dzień w słoneczku na kocyku... Eh :( Trzymajmy kciuki, żeby jednak jutro byla fajna pogoda! :)
  24. w Warszawie własnie pada :(
  25. My raczej będziemy :))
×
×
  • Create New...