-
Posts
2473 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Talagia
-
Trzeba odświeżyć stronę. Rzeczywiście teraz jest informacja o zaświadczeniu od Powiatowego. Kiepsko to wygląda... Z drugiej strony wcale się nie dziwie - wścieklizna to nie są żarty i świadectwa zdrowia są uzasadnione. Oczywiście o ile nie wygląda to tak, że przychodzi się po nie bez psa (jak to najczęściej bywa)...
-
A jak to się stało, że pies w wieku 5 miesięcy nie miał kontaktu z innymi osobnikami swojego gatunku (obcymi)???
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/75866-lilk_a"][B]lilk_a[/B][/URL] jestem bardzo zaskoczona, że 20 cm futerko nie pojawiło się na zdjęciu. Na chłopski rozum powinno pochłonąć kontrast i po kilkunastu godzinach coś wciąż powinno cieniować w górnym odcinku przewodu pokarmowego. Przecież środek cieniujący wypełnia każdy fragmencik jelita, które u psa z problemami żołądkowymi najczęsciej jest cienkim sznurkiem na zdjęciu :( Dobrze, że pies sam zwrócił futerko - znam wiele przypadków, gdy niestety tak się nie stało... Dlatego też bardzo kontroluje wszystkie rzeczy w zasięgu psiego pyska i każde podejrzenie zawsze weryfikuje. Ja polecam podawać psu mielony len do karmy :)
-
lilk_a czy rtg było robione z kontrastem? Bo inne w przypadku podejrzenia ciała obcego, które nie jest śrubą czy innym cieniującym przedmiotem jest bez sensu. Kontrast to moim zdaniem podstawa - sprawdzenie drożności jelit, szybkości perystaltyki, wykluczenie wgłobień jelita itp. W grudniu mój psiak miał taki atak ostrych wymiotów żółcią/śliną, biegunki, brak apetytu - z racji tego, że jest szczeniakiem podejrzewałam ciało obce i wykonaliśmy badanie rtg z kontrastem - wszystko było w porządku. Diagnoza lekarza to nadmierne pobudzenie psa i ekscytacja, czego wynikiem jest nadmierna praca gruczołów wydzielniczych (podobno normalne u psów ras użytkowych w młodym wieku). Jeśli chodzi o zjadane rzeczy to gdy najstarszy pies był szczeniakiem zauważyłam podczas rozwieszania prania brak jednej pończochy. Pomyślałam, że jak zwykle gdzieś zaginęła w praniu, po kilku dniach pies zaczął gorzej się czuć, a po tygodniu zwymiotował podkolanówką... Drugi pies zjadł połowę wypełnienia swojego posłania (gąbki) i przez 3 dni był ciągle prześwietlany i załatwiał się gąbkami :diabloti:
-
A skąd pomysł na tak szybkie powiększenie rodziny? 5 miesięczny psiak to jeszcze maleństwo, łatwo w tym przypadku o zepsucie obu psiaków jeżeli nie mamy odpowiedniego doświadczenie (będą się same chować i olewać właściciela niestety). Temat 2 i więcej psów był poruszany setki razy i jest wiele opinii - ja uważam, że szał zabawowy prędzej czy później minie i psiaki nie będą codziennie szaleć po domu. Jeżeli chodzi o dominującego szczeniaka, to pytanie jak zachowuje się w stosunku do innych psów? Bo wulkan energii i rozrabiaka to 90% normalnie zsocjalizowanych szczeniąt :) Gorzej gdy pies rzeczywiście rządzi, lubi agresywne zabawy i może zrobić krzywdę młodszemu. Gdy w moim domu pojawił się 3 pies i był to szczeniak o wyjątkowo silnym charakterze to mimo wieku 10-11 tygodni (około 7kg) był w stanie zrobić krzywdę psom 35 kilogramowym . Uszy dorosłych psów krwawiły, włosy były powyrywane, gardła i fafle pogryzione. To nie jest kwestia agresji tylko charakteru. W wieku 9 miesięcy nadal uwielbia takie zabawy, jednak dorosłe psy nie pozwalają już się tak zjadać i skończyły z okresem ochronnym szczeniaka. Jako właściciel musisz zapewnić psu możliwość zabawy z innymi szczeniakami i łagodnymi dorosłymi psami ile wlezie - on uczy się komunikacji i jeżeli będzie miał jakieś braki na tym poziomie to kiedyś może dojść do tragedii. Pies musi umieć komunikować się z innymi psami, wiedzieć gdzie są granice, kiedy należy się poddać, a kiedy można kogoś skarcić. Mam jednego wyjątkowo uległego psa, który przyjmuje zawsze postawę ofiary i od szczeniaka był spokojny. Trafił do nas jako 2 pies i zamieszkał z rok starszym psem o mocnym, samczym i bardzo dominującym charakterze (przywódca stada, bardzo stabilny pies) i mimo, że NIGDY nie spotkała go żadna przykrość ze strony dorosłego samca to w wieku dojrzewania pojawiły się problemy z jego zachowaniem. Zaczął być nerwowy, pojawił się lęk separacyjny, dziwne zachowania w stosunku do starszego psa (strach przed wejściem do jednego pomieszczenia itp), demolowanie mieszkania. Rozwiązanie problemu kosztowało nas bardzo wiele pracy indywidualnej z uległym psiakiem, żeby wzmocnić jego pozycje w stadzie. Charakteru nie zmienisz i mimo, że np uległy psiak jest cudownym kompanem (zero problemów na spacerach, czy awantur przez okno/balkon ;)) to trzeba mieć do niego odpowiednie podejście i od małego budować jego pewność siebie i wspierać go bardziej niż innego osobnika.
-
[quote name='Foxowa']Anatomia i chów. Z anatomii aktualnie jesteśmy po kościach, teraz mięśnie szczegółowo. Na chowie to pasze, witaminy, aminokwasy[/QUOTE] No to nie do końca jest jak na studiach chyba ;) Chów i hodowla dotyczy dużych zwierząt czy dietetyka małych zwierząt również w to wchodzi?
-
[quote name='Foxowa']Ja chodzę do technikum weterynaryjnego. Jestem w I klasie i powiem tyle, że jak na razie bierzemy to co na I roku studiów. [/QUOTE] Tzn jakie przedmioty?
-
Technik nie może przyjmować pacjentów i wybierać dla nich leczenia... Może tylko podać to co zaleci lekarz lub podać leki bez recepty. Zwykle wygląda to tak, że technik przygotowuje pacjenta do zabiegów (np goli, układa na stole itp), zajmuje się przygotowaniem narzędzi, asystuje przy operacji (podaje gaziki, narzędzia itp), bada krew jeżeli lecznica ma do tego sprzęt (automat oczywiście, a nie badanie typu rozmazy ;)), pobiegra krew, może opatrzyć psu ranę czy zajmować się zwierzakami w szpitalu (karmienie, sprzątanie, podawanie leków itp).
-
Ja osobiście chemii wyjątkowo nie lubię i cierpiałam gdy musiałam się jej uczyć w liceum i na studiach... Chociaż teraz też cierpię na wielu zajęciach ;)
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='wilde22']A bo chemie zawaliłam totalnie. Opuściłam się w tym roku i raczej marnie widzę swoje szanse.[/QUOTE] Może cie to pocieszy ale próbnej matury z chemii nie byłam w stanie zdać nawet na 20% i nie przyszłam na nią bo mi było wstyd :P W maju napisałam rozszerzenie na 90%. Nic straconego i masz jeszcze DUŻO czasu! Ogrom zadań to klucz do sukcesu moim zdaniem :)
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='wilde22']widzę że wątek "umarł". Po próbnych maturach stwierdzam, że raczej na wet nie mam co składać papierów, aczkolwiek szukam współlokatora pro-zwierzęcego by razem wynająć mieszkanko we Wrocku :)[/QUOTE] Dlaczego nie?
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='Anecioreczek']szlag by to chciałam wejść na socjalke ze szczeniakiem ... najwyzej sproobujemy do Kato mam rzut beretem xD[/QUOTE] Jak dla mnie to bardzo kiepskie miejsce na socjalizacje szczeniaka. Jak już pisałam w soboty i niedziele jest cholernie (!) ciasno, tłum ludzi depcze po psach, na głównej płycie jest tragedia. Jeżeli maluch potrzebuje socjalizacji to takie miejsce może mu nieźle pomieszać w głowie (na minus oczywiście). Milion razy lepsze byłyby wystawy na świeżym powietrzu. Może warto pomyśleć o wystawie w Hali Targowej w Sosnowcu? Tam jest więcej miejsca i nie będzie takich tłumów. A jeśli chodzi o Katowice to mam te same zarzuty jak co roku - drogo!, brak żniżek dla Interów, VII grupa ZAWSZE w piątek (nie wiem dlaczego organizatorzy myślą, że co roku z przyjemnością sobie bierzemy urlop czy załatwiamy zwolnienia z uczelni...) Ogromna niesprawiedliwość, że to nie jest co roku zmieniane :)
-
[quote name='marlena i arvena']ponawiam pytanie[/QUOTE] Żadne. Od dobrej woli hodowcy zależy czy bada swoje psy czy nie.
-
Ciągłe uderzanie głową w łóżko jest bardzo niepokojące i koniecznie należy sprawdzić czy ze szczeniakiem jest wszystko ok. Ja rozumiem, że maluch może się wywalić i przez przypadek wpaść na jakiś przedmiot podczas zabawy (to całkowicie normalne) ale wbieganie w jakiś przedmiot, który jest dla niego teoretycznie widoczny to już nie jest normalne.
-
My też będziemy ;)
-
w Katowicach to raczej nie przejdzie... Mnie nie chcieli wpuścić w sobotę z psem zgłoszonym na wystawę w piątek (brał udział przez 3 dni w MP) i musiałam się awanturować ;) Bardzo pilnują i powiem szczerze, to nie jest teren gdzie warto wchodzić z niezgłoszonym psem - bardzo ciasno i tłum ludzi.
-
[quote name='Gośka']Hotel zarezerwowany. Jeszcze tylko zgłosić psa ;). Mam pytanie, zgłoszenia przyjmują tylko opłacone?[/QUOTE] Jeżeli zgłaszasz przez ich system to płacisz po zgłoszeniu ;)
-
[quote name='Cockermaniaczka']Wydaje mi sie ze furminatorem to tylko poucinasz wlos...Nie lepiej marsem spanielowym jak juz?Bo jesli to podobnie jak u spaniela to furminator zepsuje wlos calkiem :-( Wlasnie "lecze" spaniela po jednej groomerce co robi psy jak leci tym sprzetem...Nie wazne czy wystawowy czy domowy :shake:[/QUOTE] Dzięki za wskazówkę :) Myślałam właśnie, że nie zniszczy włosa. Który mars jest spanielowy?
-
[quote name='Cockermaniaczka']Talagia dzieki za wyklady :loveu: Zawsze przyda sie troche nowej konkretnej wiedzy :p A powiedz mi jak z trymowaniem?Tak jak u spaniela-wskazany rolling coat czy mozna trymerami?[/QUOTE] Ciężkie pytanie (Jedna i druga metoda zda egzamin, ważne żeby nie poobcinać włosów na grzbiecie bo zrobi się wata ;) przyznam szczerze, że akurat ja w kwestii trymowania jestem totalnym laikiem, co widać po moich psach bo na grzbiecie noszą za wiele :( Leń ze mnie okrutny i metoda usuwania martwych kłaków z grzbietu to u mnie przejechanie ręką po mokrych włosach po kąpieli :diabloti: Szykuje się na kupno furmastera w ciągu najbliższego miesiąca i ciekawa jestem jakie będą efekty ;)
-
[quote name='kingula']Talagia a jak z wyrównywaniem włosa na ogonie, brzuchu, łapach itp, można? Wielokrotnie widywałam na zdjęciach irlandy czy angliki (amerykańskie) w co do milimetra wyrównaną linią włosa a niekiedy równie piękne psy- także amerykanskie zupełnie nie równane. Kwestia gustu właściciela?[/QUOTE] Wyrównujemy wszystkie miejsca, o których piszesz. Ogólnie łapa powinna być mocno wycięta, z przodu albo wycinamy na gładko kilka cm nad łapą, albo pod kątem aż do opuszki nadgarstkowej. Włos nie może się majtać po ziemi. Ja obcinam tak i tak, w zależności od humoru ;) Jak pies ma ładną łapkę o dobrze zwartych palcach to super wygląda mocno wycięta łapka. Firanka na brzuchu powinna tworzyć spójną całość, wyrównujemy włos (u seterów, które latają po krzakach niestety końcówki są mocno wytarte i przed wystawami trzeba je podciąć, żeby miały jakiś sensowny wygląd ;)) Oczywiście u psa z bardzo gęstym i świetnym włosem takie podcięcie się utrzyma jako bardzo efektowna firana "od milimetra", u pozostałych będzie tak wyglądać tylko po czesaniu... Jeśli chodzi o ogon to ja zaczesuje wszystkie włosy do tyłu i to co wystaje poza prawdziwy ogon obcinam ;) Potem puszczam ogon luzem i jeżeli jest za bardzo trójkątny (którego ja osobiście nie lubie) to staram się zrobić w mniejszą lub większą szable. Uwaga na tematy seterowe bo razem z Impresją mogłybyśmy pewnie doktorat na ten temat napisać :)))) Ogon przed i po moim oświeceniu ;) (Oczywiście pies starszy) [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/3641/ogon2.jpg[/IMG] [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/8128/ogon3.jpg[/IMG] Przyznaje, że 2 zdjęcie to własnie moje ulubione pióro :)
-
Inna sprawa, że mało który seter może sobie pozwolić na takie amerykańskie ucho z prawdziwego zdarzenia. Z prostej przyczyny - rodzaju i jakości włosa jaki ma na uchu. Bo czym innym jest fajne gęste pióro na uszach, które można porządnie wyczesać i dać niezły efekt, a czym innym są smętnie wiszące pojedyńcze piórka i kępki kłaków :) Trzeba każdą fryzure dobrać do psa i to podstawowa zasada. Pies z uchem ma tworzyć płynną całość :) Łysy jak kolano seter z dłuuugim uchem i dłuugim piórem na ogonie wygląda moim zdaniem zabawnie, ale oczywiście wszystko jest kwestią gustu :) Chociaż u anglików sprawa jest dość prosta, bo włos na uchu z wszystkich seterów mają dość skąpy. Inaczej ma się to u irlandów i gordonów, gdzie przedstawiciele rasy z USA mają czasem ucho sięgające stawu barkowego :D Czy to wygląda naturalnie to już kwestia spojrzenia :) Ważna sprawa dla groomerów - oba cięcia są poprawne i akceptowane na wystawach, więc spokojnie można eksperymentować i wybierać co się komu podoba :) Irland : [IMG]http://www.dogchannel.com/images/irish-setter-emily.png[/IMG] Angielski przykład ogolenia na "zero" ;) brrr [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/542/maszynka1p.jpg[/IMG] A tu na krótko [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/616/maszynka2.jpg[/IMG]
-
Tylko oby naleśniki to nie były uszy opitolone prawie do skóry z zewnątrz i wewnątrz ;) Bo to też całkiem inna metoda i gust. Dla mnie ucho musi być gładkie - ale ma mieć bardzo naturalny wygląd. Ja wyróżniam 3 stopnie gładkiego ucha - opitolone, ładne na gładko i ładne zarośnięte ;)
-
Ja tylko dorzuce swoje 3 grosze :) 1. Jak pies piszczy - NIE WOLNO reagować/wpuszczać go do pokoju czy łazienki - to najgorsze co można zrobić, uczymy psa wymuszania na nas swoich zachcianek za pomocą piszczenia/szczekania - problem będzie się nasilał. 2. Nie polecam szelek dla twojego psiaka - to pies wyglądający na dużej rasy, który rośnie, a szelki mogą spowodować u niego deformacje klatki piersiowej i łokci - polecam poczekać do końca okresu wzrostu :) 3. Jeżeli nie chcesz, żeby pies spał z wami na łóżku to liczy się konsekwencja. Musisz zrzucać psa z łózka nawet milion razy bez słowa, a gdy pies położy się koło waszego łóżka na podłodze albo na swoim posłaniu - BARDZO chwalimy. Za każdym razem! Wyłapuj momenty kiedy twój pies zachowuje się tak jak sobie życzysz i chwal go! 4. Twój pies trzyma się przy nodze również dlatego, że jest w takim wieku - wykorzystaj to! Naucz go, że przychodzenie jest super, że zapięcie na smycz to nie koniec spaceru i że warto wracać do pani. Później przyjdzie moment, że pies stanie się odważniejszy, zacznie się oddalać i na własną łapę witać się z ludzmi i innymi psami - dobrze mieć wcześniej podstawy przywołania i zaufanie psa :)
-
Myślę, że nie ma co się licytować bo każdy lubi co innego i ma inny gust ;) Ja osobiście nie mogłabym mieć pieska mniejszego niż 15 kg i wkurzają mnie takie psy - ale nikogo nie nakłaniam do uwielbienia dużych psów :D A skąd wynika niechęć? Z tego, że spotykam codziennie bardzo dużo psów i jeśli jakieś są wyjątkowo wredne, agresywne i zaczepne to w 80% maluchy (no i oczywiście nienormalne owczarki niemieckie). Wynika to niestety w 100% z winy właścicieli, którzy traktują swoje pieski niepoważnie i robią im kisiel z mózgu. Mój pies wiele razy był baaardzo zdziwiony gdy kundelek wielkości pinczerka gryzł (!) go po nogach i próbował zamordować zanim właściciel zabrał psiaczka "który tak reaguje jak się boi" ;) Dlatego dla mnie złota zasada fajny właściciel = fajny pies i rozmiar nie ma tu znaczenia. Mam też przyjemność znać wiele stosunkowo małych piesków (np. dla mnie sznaucer miniatura jest maleńki), która doskonale się zachowują i potrafią grzecznie bawić z innymi psiakami i ludźmi. Ale małe psiaki mają też pewny niesamowity plus - mało jedzą, potrzebują mniej miejsca i łatwiej je trzymać w domu ;) Przy moich 3 psiakach 15 kg karmy schodzi w 1,5 tygodnia mniej wiecej. A współlokatorka karmi swoją cziłałkę 3 kg workiem karmy i dna worka nie widać :D No i jednak przytulenie do dużego psiaka jest bajecznie przyjemne! ;)
-
Super! Bardzo się cieszę :) Chłopak jest przepiękny i życzę pociechy z tego rudzielca. Co do przepukliny pępkowej to jest to najczęściej defekt kosmetyczny, bardzo częsty i zwykle nie wymaga operacji (usuwa się przy okazji innego zabiegu - np kastracji).