Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. karjo2

    Anglia

    [quote name='Sylwia-Kora'].pamiétasz gdzie widzialas te samochody do wynajécia za dyche? bo ja potrzebuje na gwalt [/quote] Hihi, co Ty za narzedzia gwaltu uzywasz:evil_lol:. Tak na serio, to za taka cene widzialam pare miesiecy temu van do przeprowadzek, wiec 3 miejsca i reszta na pake ;) A z tego korzystalismy, jesli chodzi o wynajem samochodow: [url]http://www.pricerunner.co.uk/[/url] [url]http://www.compare-car-rental.co.uk/[/url] [url]http://www.comparecarhire.co.uk/[/url] [url]http://www.comparecarrentals.co.uk/[/url] [url]http://www.travelsupermarket.com/travelmerge/travelsearch.aspx?package=6&keywords=hire%20autoBroad&p=0[/url] Za to auta 6/8 osobowe, to faktycznie majatek kosztuja..
  2. Catowanie, naprawde nie jest latwo cos sensownego podpowiedziec na odleglosc, wiec Twoje wypowiedzi sa istotne.. Jak dlugo pies siedzi na lince, to jest jego normalne miejsce i zabierasz go tylko na spacery/wypady do sadu, czy jest tam w ciagu dnia, na noc bierzesz go do domu? Zupelnie serio mowie o kradziezach psow spod domu, ba, z zamknietych i zabezpieczonych kojcow (ludzie maja dziwne, nieciekawe pomysly). Poza tym, jak z temperatura na zewnatrz? Jest lato, pies latwo moze sie przegrzac, zdecydowanie lepiej dla niego jest siedziec w domu, miejsce z kafelkami w kuchni, korytarzu pewnie sie znajdzie... O kwestii przegryzienia linki i ucieczki juz wspominalam. Poza tym moze sie zdarzyc ukaszenie przez owada, reakcje moga byc rozne (ostatnio mialam u psa wstrzas anafilaktyczny, z ktorego mogl nie wyjsc, a zostawilam go moze na 5 minut). Z puszczania psa luzem nie rezygnuj, raczej szukaj miejsca ogrodzonego, gdzie bedziesz miala pewnosc, ze nie ucieknie i puszczaj go z dluga linka. Na razie pies sie pilnuje, z czasem moze ciekawosc go wyciagnac dalej, skoro brak ogrodzenia, zrobi sobie wypad do lasu, pogoni za tropem i moze zostac odstrzelony przez lesnikow czy mysliwych. Zrobienie dobrego kojca z podmurowka, zadaszeniem i budy, to tak naprawde kwestia kilku dni, wiec pewnie szybko pojdzie.. Normalnie psy zaprzegowe przez lato nie pracuja, maja spacery, luzne biegi przy rowerze i to z reguly wczesnie rano (kolo 4-5 rano) i poznym wieczorem (po 22), jest zbyt cieplo i zbyt latwo o przegrzanie lub udar. Jeszcze raz prosze, napisz, czy to ma byc docelowo pies do pilnowania obejscia i na czym ciagnie te opony, na obrozy czy na szelkach? Jaki typ szkolenia, na ktory sie wybieracie? Latwiej bedzie cos podpowiedziec.. Aaa. rozejrzyj sie po necie, czy ktos nie ma w okolicy zaprzegu, moze sprobujesz sie z czasem podpiac? Do pozostalych dziewczyn, wiszenie na lince jest kiepskie, zbyt szybko malamuty odgryzaja uwiazanie i ida w dluga, a koniec moze byc rozny. Kundelek moze zbyt agresywnie, ale podpowiedzial pare rzeczy, o ktorych Catowanie nie wspomniala, a wtedy pewne relacji i zachowania troche inaczej zaczynaja wygladac ;). Rinus, co do Twojego podejscia do psa, pare osob Ci juz to skomentowalo :evil_lol:. To, ze czasem nie masz dla niego czasu, to Twoja i psa broszka, natomiast stwarzanie zagrozenia dla innych przez lekcewazenie i pewnosc posiadania "lagodnego" psa, to juz co innego (ale to nie ten watek). Sama decydujac sie na malamuta, wiedzialam, ze przez najblizsze pare lat nie moge sobie pozwolic na brak kilkugodzinnego spaceru/treningu codziennie (jesli nie ja, to TZ, ktos ze znajomych, zawsze mial kto psa wyspacerowac).
  3. YL, tego wlasnie sie obawialam. Skadinad dobrze, ze wszystko wyszlo od razu, w pierwszym kontakcie. Pies z takimi zachowaniami nie powinien byc wydawany, dopiero po wypracowaniu normalnego zachowania. Jesli by sie tego nie udalo osiagnac, niestety, powinien byc uspiony, ze wzgledu na zagrozenie. Nie odbieraj tego personalnie, zdaje sobie sprawe z realiow schronowych, ale .... chcialoby by sie samych udanych, dobrych adopcji :). A sama robisz kawal fajnej, dobrej pracy, tylko na efekty trzeba czasu i oby go starczylo.
  4. O typie szelek i szkolenia chyba jednak sie nie doczekam odpowiedzi.. Poczatkowo zignorowalam wypowiedz kundelka, ale chyba to byl strzal w dziesiatke :roll:. Catowanie, nikt Cie nie wyzywal, sama uzywasz teraz malo eleganckich zwrotow.. Pies nie moze sobie wybierac, gdzie woli siedziec, jesli jest uwiazany kolo domu. Poza tym, przegryzie linke i bedzie nastepny blakajacy sie biedak.. Poza tym, bez ogrodzenia, moze wbiec inny pies, pogryzc szczeniaka, moze go ktos zabrac... Wspomnialas, ze swietnie znasz wymogi rasy, wiec swietnie powinnas rozumiec, ze nawet 3 godziny zajec na 24 godzinna dobe, to duzo za malo. Majac malamuta w tym wieku, bylismy na spacerach, zabawach, cwiczeniu ok 8-10 godzin dziennie. Dyskusja nie jest dziwna, po prostu wiekszosc probuje Ci wytlumaczyc, na czym polega hodowla. A przy takich warunkach i podejsciu, to raczej nikt z renomowanych hodowcow nie sprzedalby swojego szczeniora. Dostalas sporo dobrych, skutecznych rad, co z tym zrobisz, okaze sie z czasem.. Na razie mam wrazenie, ze za jakis czas Dart niestety bedzie szukal domu, bo schody wychowawcze dopiero sie zaczna, a domownicy nie maja pojecia o prowadzeniu psa, zwlaszcza malamuta...
  5. [quote name='BlackSheWolf']. Osko (ONek) jak widzi inne psy na spacerach to dostaje szalu... a ja nie moge go utrzymac... .. narazie unikam miejsc gdzie moga byc jakies psy... bo nie daje rady go utrzymac... dzis probowalam z nim isc na łaki, gdzie ludzie spaceruja z psami... . ... i podbiega tam odrazu... i lata razem z tym psem wzdluz siatki i szczeka...a ja biedna nie mam sily go utrzymac... kiedys to on mi krzywde zrobi... [/quote] BSW, sama to napisalas, a ja tylko wyciagam wnioski z Twoich opisow... Skoro jest ryzyko, to po co upierasz sie przy spacerach i to w ruchliwe miejsca, np. do miasta? Po co upierasz sie w ogole przy wychodzeniu z tym psem? Tak jak dziewczyny, radza, moze pies ma serdecznie dosc jednego cwiczenia, sprobuj kilku krotkich sesji, z roznymi poleceniami.. A od wychowywania jest wlasciciel, przeciez ponoc swietnie sobie radzi... :roll:
  6. karjo2

    Anglia

    Ali, jesli to nie jest duze uszkodzenie, to nawet nie warto zglaszac do ubezpieczenia. Do jakies wysokosci koszty i tak ponosicie (np. do 100L), a w papierach bedziecie mieli, ze ubezpieczalnia pokrywala czesc kosztow i odbije sie to w przyszlym roku, przy kolejnym ubezpieczaniu autka.
  7. Jest bardzo dobra dla wszystkich domownikow ;). Psu zrob raz w tygodniu mieszanke zoltka z oliwa, a sama oliwe mozna dodawac codziennie do karmy, nie przedawkujesz :) Mozena tez zmieniac rodzaje oliw, wprowadzac rozne, z pestek winogron, z orzechow itp.
  8. Tak na spokojnie, faktycznie pies siedzi kolo domu, uwiazany na lince, a dookola nie ma ogrodzenia? Niewazne ile czasu, ale czy tak jest? Jesli tak, to co planujecie z rodzina, to ma byc pies strozujacy, przybywajacy przy budzie, z czasem?
  9. Bo smakolyki, to nie asortyment sklepu zoologicznego, sprobuj z bialym/zoltym serem, ryba surowa/wedzona, pasztetowka, kaszanka, kabanosami, ciasteczkami watrobianymi wlasnej roboty, pomyslow jest mnostwo. Pies jest z pseudohodowli, jest w typie malamuta, wiec nie masz pojecia, co w nim jest, z jakiego skojarzenia, jakie cechy charakteru i obciazenia genetyczne ma w sobie. A wszystkie hodowle sa "prywatne", dziela sie tylko na te przemyslane, z udokumentowanym pochodzeniem szczeniakow, z madrych skojarzen, z zadbanymi psami i wsparciem, kontaktem z hodowca przez (czesto) cale psie zycie i na pseudohodowle, byle jak, byle gdzie, byle zarobic. Nie bardzo rozumiem, dlaczego pies zaczal piszczec, nawet wyc, kiedy sie cofnelas? Pociagnelas go, co sie stalo? W linku klikerowym masz cwiczenia z psem, ale tam raczej zawraca sie do punktu wyjsciowego, nie cofanie, ciagnac za soba psa, ktory kompletnie nie wie o co chodzi? I co z tymi szelkami, ponawiam pytanie? Aaa, z tym stawianiem malamuta na swoim, to Ty jestes od takiego kombinowania, by pies myslal ze stawia na swoim, a robil, czego od niego oczekujesz.
  10. To nie pies jest trudny :evil_lol: Raczje wymaga od czlowieka zaangazowania i pomyslunku. Tu troche tez jest fajnych pomyslow: [url]http://www.dogs.gd.pl/kliker/[/url] A dobki i rotki odbiegaja wymaganiami od onkowatych.. Tym bardziej mam kiepskie zdanie o czlowieku z doswiadczeniem w psach, dajacym psa na spacer komus, kto sobie z nim nie radzi... Moze jakas przewrazliwiona jestem... Ale nie chcialabym sie z Toba i Oskiem spotkac na ulicy, bez urazy ;)
  11. Jasne, pozostaje tylko trzymac kciuki za futro!
  12. Bo pies jest psychicznie zaniedbany, a taki czlowiek, jak jego wlasciciel, nie powinien miec zadnego zwierzaka. Nic dziwnego, ze mlody pies, niewybiegany, szlaeje i energia go roznosi... [URL]http://www.dogs.gd.pl/kliker/praktyka/luzna_smycz.html[/URL] I wczesniejsze pomysly na zwolnienie tempa spaceru. Zaczniesz z psem cos robic, to zacznie reagowac, ale to praca od podstaw. Jestes na Dogo juz tyle, ze wiesz co i gdzie szukac ;). Poza tym poczytaj szkolenie owczarka przez p. Mrzewinska [URL]http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/[/URL] A po co chodzenie po okregu ??
  13. Nie, typowo dogomaniacka spolecznosc... Pies trafil pare dni temu do schronu po dosc drastycznych warunkach. Po 4 dniach pracy z psem nie odwazylabym sie powiedziec, ze sie nadaje do adopcji. Tym bardziej, z psem negatywnie nastawionym do mezczyzn, dla mezczyzny szukajacego "przyjaciela domu". Adopcje nie polegaja na jak najszybszym wydaniu jak najwiekszej ilosci psow, byle jak i byle gdzie.. Takie adopcje sa nietrafionymi zbyt czesto i koncza sie zbyt rzadko "happy endem". Poza tym, swobodnie przyjmujesz, ze pies ucieknie, jesli mu bedzie zle... O czyms to swiadczy :roll:
  14. karjo2

    Anglia

    No fajne :lol:. Oby faktycznie bylo ok i nie wscieklo sie do listopada. A co do okolicy, to pewnie londynczanki sie wiecej wypowiedza.
  15. Orpha, a sunie masz juz po sterylce? Bo przy cieczce bedzie jazda na calego...;) Aaa i jeszcze masz jedna sunie i koty,niezly zestaw, hihi...
  16. Pomyslow na sytuacje, na odleglosc, podrzucilam sporo. I inni tez. Prosze, proponuj takie "silowe" rozwiazania ostrozniej, bo ktos nieopatrznie poslucha, a potem w wiadomosciach bedzie...
  17. YL, czy Ty przez moment sie zastanowilas co piszesz :crazyeye:? Po to pies po przejsciach ma isc do niesprawdzonego domu, bo ktos sobie tak zazyczyl, a potem uciekac?? Czy masz choc odrobine odpowiedzialnosci i zdrowego rozsadku? Pchac psa z nieciekawym zachowaniem komus? I w najlepszym wypadku skonczy sie na ucieczce i bezdomnym wloczacym sie psie. W najgorszym lancuch i bicie, bo agresywny, albo sznur w lesie/lopata przez leb. I Ty sie zajmujesz adopcjami???
  18. Ostatnio, to znaczy? I co probowalas z nim robic, skoro nic nie dawalo efektu? Latwiej bedzie cos podpowiadac.
  19. Jeszcze jeden drobiazg, jak czesto pies ma takie dluzsze spacery z zajeciem?
  20. A wlasciciel ma ogrodek? Poza tym, skoro nie jestes w stanie opanowac psa, nie bierz go na spacer, bo faktycznie dojdzie do nieszczescia. Jestes pelnoletnia? Nie miej prestensji do innych psow, ze biegaja po swoim terenie, to Twoim zadaniem jest tak prowadzic psa, by nie draznil sie z innymi, a "latanie" bez kontroli wzdluz plotow i ujadanie sie z innymi psami jest po prostu niedopuszczalne. Jeszcze raz: wlasciciel (moze byc z Toba) idzie na szkolenie z psem, z psem pracujesz na ogrodzonym terenie, kolczatka ot tak sobie jest do niczego, poczytaj watki o uzyciu jej (trzeba wiedziec jak i kiedy uzyc). Przepnij psa na zwykla obroze laczana z halterem, z czasem wypracujecie chodzenie tylko na obrozy. Poczytaj troche watkow z roznych zajec z psem, na poczatek sprobuj tropienia/elementow tanca z psem, by pracowal blisko Ciebie. No i zawsze cos dobrego dla psa pod reka (smakolyk, zabawka). Wychodzisz z psem, reka z pasztetem (dluzej psu zajmuje wylizanie smaka ;) ), podkladasz reke pod nos psu i idziecie. Itd..... Globalnydog, takimi radami prowokujesz nieszczescie, dziewczyna pewnie wagi Oska, albo niewiele sie rozniacej, juz z obawa podchodzaca do spacerow "bo bedzie sie szarpal i na pewno sie wyrwie", a Ty proponujesz rozwiazanie silowe, gdy pies jest juz nakrecony. Przede wszystkim nie nalezy dopuszczac do "nakrecenia sie" psa, wzrokiem i myslami wybiegac naprzod i reagowac wczesniej.
  21. karjo2

    Anglia

    Kama, ale mieszkania na poszczegolnych pietrach czesto nazywaja. A mieszkanka na parterze tez czesto maja niewielki ogrodek. Dla mnie apartament na parterze= ground flat. Zajrzalam na strone agencji, apartament=flat ;).
  22. karjo2

    Anglia

    Kamila, to pierwsze moze byc 1-bedroom flat, wiec moze i okolica niezbyt i wielkosc taka sobie, wiec i cena bardziej "ludzka"?
  23. No to kciuki, by nie trafil z deszczu pod rynne ;). Oby to nie byl ogrod z lancuchem... Bo z zachowania, ktore opisujesz, to pies kompletnie nie nadaje sie do adopcji.
  24. [quote name='CATOWANIE']Dlaczego mam pisać ze mój post to żart. Dobrze wiem co zrobiłam biorąc alaskana, nie jestem debilem. Znam te psy. Po prostu Dart jest wyjątkowy i inny. i idzie na szkolenie dopiero za miesiąc. A czasami nie konwencjonalne metody są bardziej skuteczne niż głupie oklepane.[/quote] Poczytaj swoje posty i zastanow sie, dlaczego tak zostaly odebrane. Rozumiem, ze masz wieloletnie doswiadczenie w pracy z szpicami, szczegolnie malamutami. Na czym polega "innosc" Darta? Bo ja widze w opisie standartowe zachowanie malamuta i urazona panne, bo pies nie robi wszystkiego na zawolanie...I pretensje, ze mlody, chetny ruchu i zabawy pies ciagnie.. Jak sie go nie nauczy, ze na smyczy oplaca sie nie ciagnac, to tak bedzie. Przygladalas sie planowanemu szkoleniu? Nie jest latwo cos sensownego dobrac. W wielu przypadkach trener wychodzi z zalozenia, ze szpice "zbyt oporne" do nauki, albo robi pokazowke, ze psa rasy pierwotnej trzeba zdominowac, kolczatka, pokaz "kto tu rzadzi" itp. Jedno i drugie bezsensowne i skutecznie zniechecajace psa do kontaktu z czlowiekiem. [quote name='CATOWANIE']Pies biega ze mną codziennie na łące. Często wychodzę z nim na spacer do parku kiedy już jest wymęczony. Potrafi iść na smyczy przede mną i koło nogi ( jak już jest flakiem) Biegam z nim przynajmniej 3 godziny dziennie poza tym biega koło domu. Wyprowadzam go na długiej smyczy, często z nim pływam ponieważ koło domu mam jezioro. pies bardzo lubi ciągnąc opony to tez ciągnie ja a ja biegnę koło niego. ps. Nie wzięłam go dlatego ze podoba mi się pluszak!!! bez przesady. Musiałabym mieć nierówno pod sufitem, nie traktuje zwierząt przedmiotowo, gdybym chciała pluszaka wzięłabym sobie pudelka. Dart to mój największy przyjaciel i chce żeby się dograł do mnie. Na razie się nie udaje.[/quote] Fajnie, ze ma sporo ruchu, plywanie jest swietne. I jednak czasem idzie spokojnie na smyczy, wiec po rozladowaniu energii pobaw sie z nim w szkolenie. Natomiast jest zdecydowanie za mlody na obciazenie z oponami, mozesz doczepic ringo, freesbie, cos lekkiego, zeby uczyc pracy zaprzegowej, a nie obciazac. Chyba, ze chcesz miec za pare lat weterana z problemami ruchowymi. Na jakich szelkach ciagnie, bo nie podejrzewam, ze na obrozy? Cos takiego: [URL]http://www.czterylapy.pl/product.php?p=802#[/URL] Czy poczytalas linki, ktore Ci podrzucilam? A malamut jest raczej sposobem na zycie i do niego raczej trzeba sie dograc, nie odwrotnie :diabloti: PS. Juz tak z ciekawosci, z jakiej hodowli jest pies, skoro nie bardzo mozesz liczyc na wsparcie hodowcy? Taka informacja przyda sie pewnie innym zaiteresowanym malamutem.
  25. [quote name='Marlenuś91']Myślałam żę to zbędne choć czasami kucałam. i ucze jej na komendę <<wróć>> [/quote] Jak psa uczysz odwolywania, robisz z siebie widowisko, machasz rekoma, smakolykiem, podskakujesz, odwracasz sie itp. ;)
×
×
  • Create New...