karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
No i co z tego? nie ma znaczenia, czy jedziesz tam na godzine czy 3 miesiace wakacji :razz:. Jest Franek rezydentem angielskim? Ma w paszport wbite szczepienie za xxx? To tego terminu pilnujesz, a nie truc bez sensu psa...
-
[quote name='saJo'] Mylisz sie. Aby pies wjechal do Polski, musi miec szczepienie przeciwko wsciekliznie wykonane w ciagu roku od poprzedniego, nie wazne z jakiego kraju pochodzi. A wiec Twoj pies wjechal nielegalnie do Polski. [/quote] Sajo, mylisz sie, obowiazuja terminy szczepien wbite do paszportu (nawet jesli powtarzalnosc jest co kilka lat) :))). A Ali, nie mieszaj sie znow w zeznaniach, sklerozo, przeciez juz dawno to wrzucilam na watek angielski, ze nie trzeba co rok szczepic ;). A tu wykladnia prawna: W odpowiedzi na pytanie o ważność szczepienia p/wściekliźnie psów pochodzących z krajów UE, innych niż Polska, przywożonych na określony czas do Polski (np. na wystawy). Wymagania dla psów przemieszczanych do Polski z innych państw członkowskich UE określone zostały w rozporządzeniu (WE) Nr 998/2003 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 26 maja 2003 r. (Dz. U L 146 z 13.6.2003, str. 1). Zgodnie z przepisami przedmiotowego rozporządzenia psy przemieszczane jako zwierzęta towarzyszące z innych państw członkowskich do Polski muszą być oznakowane (tatuaż lub transponder) oraz posiadać paszport zaświadczający ważność szczepienia przeciwko wściekliźnie. Okres ważności szczepienia p/wściekliźnie określa decyzja Komisji Nr 2005/91/WE z dnia 2 lutego 2005 r. Zgodnie z przepisami tej decyzji szczepienie p/wściekliźnie uważa się za ważne od 21 dnia licząc od daty zaszczepienia pierwszej dawki szczepionki w kraju, w którym zostało ono dokonane. Ponowny termin szczepienia p/wściekliźnie (przedłużające okres ważności szczepienia pierwotnego lub wcześniejszego) ustala się zgodnie z zaleceniami producenta szczepionki p/wściekliźnie w kraju, w którym dokonano wcześniejszego szczepienia. Zatem okres ważności szczepienia p/wściekliźnie może być różny i zależy od zaleceń producenta podanej szczepionki, co do terminu ponownego (przypominającego) szczepienia. Jeśli zatem pies został zaszczepiony p/wściekliźnie w innym niż Polska państwie członkowskim U E szczepionką, która zgodnie z zaleceniami producenta gwarantuje odporność przeciwko zakażeniu wirusem wścieklizny w okresie np. 2 lub 3 letnim i zostało to potwierdzone w świadectwie szczepienia oraz paszporcie psa przemieszczanego z danego państwa do Polski, ważność szczepienia powinna być respektowana przez organy Inspekcji Weterynaryjnej w terminie od 21 dnia od daty zaczepienia aż do upływu terminu wskazanego przez wykonującego szczepienie lekarza weterynarii państwa, w którym pies był zaszczepiony. Ważność szczepienia p/wściekliźnie uzyskuje ciągłość, jeżeli szczepienie przypominające zostało dokonane przed upływem terminu ważności szczepienia pierwotnego.
-
Eeee, Ola albo sobie ktos troluje z upodobaniem ( te coraz dramatyczniejsze posty i okreslenia :eviltong:) albo powinien dawno oddac w lepsze rece cokolwiek ma zywego w domu (rodzine tez ;) ) i darowac sobie dozywotnio towarzystwo jakiegokolwiek zywego stworzenia.
-
Przede wszystkim po zachipowaniu i szczepieniu na wscieklizne ma miec pobrana krew na p/ciala (po miesiacu od szczepienia). Jesli wynik jest ok, odczekujesz 6 m-cy od pobrania probki, przed wyjazdem odkleszczasz i odrobaczasz + podpis weta, ze pies moze by transportowany, po 24-48 godzinach od podania preparatow p/kleszczom i robalom (Drontal i Frontline najlepiej) wjezdzasz do UK.
-
Generalnie najrozniejsze typy mies. Caly wic polega na bogactwie roznorodnosci jedzenia. Tu masz pomysly : [url]http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/barf_jadlospisy.html[/url]
-
Wyglada na sklad bardzo fajnie. Im wiecej roznosci w jedzeniu, tym lepiej. A i tak sie przyda urozmaicac psu posilki jogurtami, serami, swiezym miesem itp.
-
No cos mnie trafi, znow posty zjada hmmm Ali, zrobisz jak uwazasz, ale troche rad juz poszlo :eviltong: Barf nie jest zadnym problemem, miesko kupujesz i prosisz na stoisku o zmielenie, ewentualnie sama kroisz drobno/blenderem miksujesz, owoce i warzywa scierasz na tarce/ rozgniatasz, dodajesz roznosci (ziola, oliwke, platki itp). Porcje miesa mrozisz i wyjmujesz wg potrzeb. Poza tym o RC juz sporo bylo, ze nieciekawe, ze na konserwantach itp... Ta " wilcza" karma fajnie wyglada, ta : [URL]http://www.zooplus.co.uk/shop/dogs/dry_dog_food/solid_gold/puppy/13302#composition[/URL] tez niezle.. A przy takim maluchu starczy na dlugo. Zreszta pol szklanki suchego to dosc duzo, w koncu namoczona pecznieje, widac tylko, ze malo energetyczna ( za duzo wypelniacza?). A myslalas o dosmaczaniu, dodatkach na codzien: sery, jogurty, miesko, ryby itp.? A moze mlody ma robale? PS. Spojrzalam na te karmy, ktore wspominasz. Za takie pieniadze raczej bym tego nie brala :(. Na pierwszym miejscu wypelniacze i maka drobiowa - byle chlam, dalej tez odrobine podrobow i nic wiecej..
-
Barf, sama mu rob, maly psiak, to sie nie narobisz :lol:. Albo takie cus nam wpadlo kiedys w oczy : [url]http://www.zooplus.co.uk/shop/dogs/dry_dog_food/timberwolf/14660#more[/url] Gratulacje co do mieszkanka :multi:
-
stoprocent, odezwij sie do szybszego od dylizansu, podeslij znajomego na serwis Bezdomne Szpice, forum stake -out, tam sa ludzie doswiadczeni w dobieraniu psow do domow, dogrywaniu i jednych i drugich. O ile znajomy bedzie mial czas wybiegac hasiora regularnie, to dziecko zyska swietnego towarzysza zabaw i bedzie ok. Powodzenia!
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
karjo2 replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Eeee tam, odstaw fajki, dostaw kofeinke +procenty, to bedziesz smigac przed Iwowcem ;) A tak na boku, u nas tez po purinie rozne cuda bywaly, przydal sie zwacz co 2 dzien, jako uzupelnienie. -
Ali, pochwal sie jak nowe lokum, jak Franek? Spojrzalam na sklad tej karmy, jakos tak wyglada mi ubogo, wlasciwie same wypelniacze i "plastikowe" witaminy... Moze tak po barfie sie zmanierowalismy, ale po mojemu i wiecej roznosci w tym jedzonku, tym fajniej. Jedynie ta "maitenance" troche wiecej miecha ma.
-
[quote name='i_ja'] To mądra psinka tylko mam wrażenie że coś chce powiedzieć a my nie umiemy jej zrozumieć - i może się to skończyć tragicznie bo pies musi umieć żyć z ludźmi .[/quote] Ciekawe co z psina, panie zjawily sie i znikly, jak nikt nie dal pomyslu na "pstryk" zamieniajacy psa w pluszaka, czyzby skonczylo sie kiepsko dla futrzaka :roll:.
-
Mamade, a poczytalas cokolwiek w tym dziale o nauce zostawiania psa samego? Juz pomine pomysl tak wczesnego zabrania szczeniaka od matki, wywozenia pod namioty itp... Po takich "atrakcjach" po prostu moze miec silny lek separacyjny, a co za tym idzie, nauka spokojnego zostawiania moze byc trudniejsza i potrwac dluzej. Przepisow masz tu mnostwo, zacznie psiak dorastac, to dolozycie przed wyjsciem aktywne spacery "na zmeczenie" go ( wybieganie +szkolenie), wiec do pracy ;).
-
A moze by tak troche opanowania ze strony wlascicielki .... Masz pod opieka mlodziaka, a reagujesz, jak bys miala w domu przerazajaca, irytujaca bestie.. Skoro podchodzisz do suni wiecznie ze zloscia, nerwem, agresja, wiec trudno sie dziwic, ze mloda sie broni przed kontaktem.... Moze dodatkowo boli ja taka "pielegnacja" pazurow, moze sa ciete w miejscach, gdzie jest juz zywa tkanka... Poza tym na ogol wyspacerowany pies, czesciowo chodzacy po twardym, sam sobie sciera pazury.. Przy takim podejsciu, skad pomysl na psa w domu, po co to..? Poza tym, jak reaguje na takie "problemy" hodowca, rozmawialas z nim?
-
[quote name='Chefrenek']Może być tak, że pies wymiotuje na skutek [B][U][COLOR=Red]wściekania się[/COLOR][/U][/B]. Jednak zawsze lepiej pokazać psa weterynarzowi bo może to być też symptom czegoś poważniejszego.[/quote] [COLOR=Black]Chefrenek, chyba jakas literowka poszla, moze dotlumasz to zdanie ;)? Jagoodkax, a z psem bawicie sie zaraz po jego karmieniu? Moze wlasnie intesywna zabawa/skakanie powoduja wymioty. Po jedzeniu wskazane jest odczekanie przed wysilkiem. [/COLOR]
-
I znow ktos sie bierze za "dobre rady" przez net, jak ustawic psa. Sajtka nie bierzesz pod uwage, ze pies niekoniecznie musial zdominowac rodzine, moze jego agresja bierze sie z braku pewnosci, co do reakcji wlascicieli? Poza tym szkoleniowiec moze i zaproponowac "ustawienie" psa, ale nie bedzie sie bal psa, zobaczy na zywo zachowanie wszystkich domownikow, kolejnosc jedzenia nie uzdrowi sytuacji. Co do cen, bywaja rozne, platnosci sa rozlozone na raty, jest sporo mozliwosci.
-
Zerduszko, uswiadom o jakiej oplacie mowisz? A co do "ciemnej strony", to starasz sie wykazac, jak hobby z racji bycia hobby musi byc stosunkowo tanie i rozpowszechniane nieodplatnie :eviltong:?
-
Zajrzyj na podforum Wychowanie. Moze sprobujesz sunie zostawiac w oddalonej czesci mieszkania, by nie bylo tak slychac halasow. Smakolyki w kongach, zabawki i wlaczone radio tez moga pomoc. Sprobuj poza tym porozmawiac z sasiadami, ze to sytuacja przejsciowa, sunia musi sie zaadoptowac do nowych warunkow, a Tobie tez trudno odnalezc sie w nowej sytuacji, taka spokojna rozmowa moze zdzialac cuda. A co do obrozy raczje bylabym ostrozna, nie wiadomo jak zadziala, jak zareaguje pies, no i ryzyko impulsu elektrycznego na zywy organizm..
-
Zerduszko, ta oplata za hodowle to jakies 8 zl rocznie, wiec sporo jest tych hodowcow ;) A Ty juz pytasz sie o koszty pseudohodowli, gdzie te naklady sa ograniczone do minimum i zlewek obiadowych... I na ogol nikt z hodowcow z prawdziwego zdarzenia nie robi z siebie ofiary, raczej jasno klaruje kosztownosc hobby :eviltong:. A jesli ktorys jeczy i narzeka, znaczy sie,ze to nie pasja i nie hodowca, wiec stuka sie pod inny adres ( pomijam drobiazg, ze wsrod znajomych mozna sobie pogledzic o naszych "najdrozszych" pieskach :evil_lol:).
-
Heavy, zadbaj tez o swojego psiaka, by nie mial kontaktu z innymi psami, ich odchodami. Nie ma jeszcze wszystkich szczepien, pewnie jest dopiero odstawiony od suni, wiec lapac moze wszystko, a to moze sie kiepsko skonczyc... Pomijam juz kwestie, ze inny pies bez nadzoru moze malucha pogryzc.
-
An1a, problem z xxx polega na tym, ze do konca nie wie co wie :evil_lol:. Szkoleniowcem nie jest, a rady daje takie, ze... Hodowca nie jest, a dyktuje innym psiarzom, jak prowadzic "wzorcowa" hodowle. Wetem tez nie, a "dobrych rad" nie brak... XXX 52, przejdz sie kiedys na jakiekolwiek szkolenie, poczytaj troche wiecej, nawet na Dogo, skoro to dla Ciebie jedyna forma korzystania z netu, potem sie wypowiadaj, bo to i straszno i smieszno Cie czytac.. No i wyjdzie na to, ze wszystkie psy z Europy i okolic wyladuja u Ciebie, bo jako jedyna im nie uwlaczasz ;)
-
Alez nie robie absolutnie, wrzuc w googla szkolenie psow +forum i bedziesz miala sporo opinii. A namiary powtarzaja sie przez pierwsze 2 strony, wystarczylo watek od poczatku przeczytac ;). Lepiej daj znac, czy wiadomosc na priva doszla?
-
[quote name='zerduszko'] A może z kolie to ten za płotem ma problem z psem i ćwiczy z nim przechodząc kilkakrotnie koło potu??[/quote] I tak gdybajac, wychodzac z zalozenia, ze " ja mu jeszcze pokaze! ", robimy sobie wlasne psiarskie piekielko, a topik bedzie mial sie dluuugo dobrze. Tylka dlaczego potem zdziwienie, ze wlasciciele psow sa tak zle postrzegani :cool3:?
-
[quote name='zerduszko'] [B]ula.p [/B]- ale dlaczego wliczasz koszty utrzymania suki w koszt szczeniaka?? Skoro ktoś jest miłośnikiem rasy, to pewnie i tak miałby psy. Poza tym czy hodowle są działalnością gospodarczą?? [COLOR=Blue][I]Skoro nie jest dzialalnoscia gospodarcza ( a z punktu widzenia US jest i hodowcy nawet podatek od hodowli placa :eviltong:), to dlaczego co chwile pojawiaja sie topiki o zarabianiu na hodowli, kosztach, dochodowosci. I gdy ludzie zaangazowani w tematy kynologiczne z grubsza wyliczaja wydatki, pojawia sie zaraz oburzenie, ze to hobby, wiec o kasie nie ma mowy. Rozumiem, ze dzentelmeni nie mowia o pieniadzach, oni je maja ;). Natomiast dlaczego sie nie oburzamy, jesli idziemy ze zwierzakiem do behawiorysty/szkoleniowca ( nie ma takiego zawodu, mozna przyjac, ze ktos to robi "hobbystycznie") i placimy spore pieniadze, przeciez on lubi takie zajecie i powinien z dobrego serca po prostu prowadzic zajecia... [/I][/COLOR] Dokładnie. I szkoda, ze nikt mi nie odpowiedział, czemu są hodowle, sprzedające szczeniaki po 1000 - 1500 zł. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że Ci ludzie dokładają ok. 3000 do każdego szczyla :lol:[/quote] [COLOR=Blue][I]Zerduszko, daruj sobie takie wywody, zbyt dlugo jestes w tematach psich.. Zdajesz sobie dobrze sprawe, ze wiekszosc szczeniorow jest w okolicach 1000-2000zl. Wyzsze kwoty, to za szczenieta wybitne, po wyjatkowo udanych skojarzeniach. Natomiast taka cena przy szczeniorach "modnych" jest tylko efektem pozerstwa i snobizmu nabywcow, chcacych miec "tu i teraz" psa.. Wiekszosc hodowli ma mniej wiecej takie koszty (podane przez Ciebie) odchowania szczeniaka, ze wzgledu na ograniczone mozliwosci "dokladania" do nich, a zwrot nakladow jest dosc niepewny i przesuniety w czasie...Przy czym w Polsce szczeniaki sa dosc tanie (zbyt dostepne?). I dlaczego oburzeni kosztami/cena psow ludzie, ktorzy na ogol z jakakolwiek hodowla nie mieli nic wspolnego ?[/I][/COLOR]
-
[quote name='xxxx52'] -zabawki po zabawie nalezy wyciagnac z psa pyska i schowac -nie glaszczemy wtedy kiedy pies ma ochote,tylko glaszczemy kiedy my mamy ochote -pies nie moze wejsc na kanape,lezec w lozku czy na fotelu -karmimy czesto tylko z reki -na spacer wychodzimy z domu pierwsi ,pies wychodzi za nami [/quote] I cala reszta schematu TD :eviltong:. I zupelnie powaznie wiekszosc skrytykowala takie pomysly, bo znow bedzie, ze pies pogryzl wlasciciela/jego rodzine.. PS. Nie jestes szkoleniowcem, hodowca, masz niewielkie doswiadczenie z kilkoma psami dookola i odwaznie wrzucasz "dobre rady" . Jescze narwana nastolatke bym zrozumiala, ale ... Ale oczywiscie net duzo (niemadrych pomyslow tez) zniesie, gorzej jak ktos nieswiadomie sie nimi zasugeruje...