Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. Atina, a co robisz z sunia na spacerze? Czy tylko sobie spacerujecie? Jesli tak, to nic dziwnego, ze mlody aktywny pies sam sobie wynajduje zajecie. Zacznij z sunia pracowac, nakrec ja na tropienie, robienie sztuczek, aporty, zrob na wlasne potrzeby maly tor agillity, moze frisbie. Wszelkie zajecia zwiazane z puszczeniem psa luzem zorganizuj gdzies na zamknietym terenie, pewnie sie uda. No i zawsze pracuj na smaka, wychwytuj, kiedy zachowaniem pokazuje, ze cos wyniuchala i odwracaj uwage. Poza tym podstawy szkolenia, chodzenie na smyczy, zatrzymywanie sie, cofanie, zwroty, coby pies nie wyrywal rak.
  2. To teraz jakos delikatnie nakieruj znajoma, by darowala sobie pomysly z zywymi zwierzatkami w domu na przyszlosc. Lapki opadaja, szkoda sunki..
  3. [quote name='monika1980']nie mówie że nie macie racji ,lecz świata nie zmienicie ,jeśli ktoś chce kupić bez papierka to i tak kupi. Macie marne argumenty niestety .To czy pies trafi do schronu to już zależy od właściciela i wybaczcie rodowód tu nie pomoże .Zamiast naskakiwać na ludzi zacznijcie może pomagać zwierzakom to bardziej pożyteczne .[/quote] Monisia, slonko, po raz ostatni napisze, bo nie karmic trolla, to sam w koncu zdechnie :evil_lol:.. Zreszta zrozum, dostarczasz tu pewnej formy rozrywki od szarej/ schroniskowej rzeczywistosci, prezentujac swoisty poziom inteligencji emocjonalnej :sg168:. Przede wszystkim takich handlarzy boli, ze przy dostepnosci do netu i for, coraz wiecej ludzi nie daje sie robic "w konia", na te rasowce bez uprawnien. Napisalam wczesniej posta o tym co proponuje hodowca, a co handlarz - oferujesz zakres, jaki powinien hodowca :eviltong:? Nie tyle sie tu naskakuje, co tlumaczy nieoplacalnosc zakupu z niepewnego zrodla (np. Twojego), choc czasem taki opor dyskusyjny handlarza jest meczacy ( choc nie powiem, rozumiem pobudki).. A co do pomocy psiakom w potrzebie, to moze nie rozliczaj innych, tylko zastanow sie, co sama robisz w tym zakresie...
  4. Poza tym jest kwestia podatku dochodowego, przeciez sprzedajac kundelki po xxx zl, to uzyskuje sie dodatkowy dochod (niewykazany=nielegalny :evil_lol:). A sasiedzi blizsi/dalsi wiedza, kto handluje...
  5. Monika, troche blednie interpretujesz, a moze juz wiekszosc uzywa skrotow myslowych ;). Generalnie chodzi o to, ze, gdy jest to hodowla, jest zarejestrowana, mozna dotrzec do wlasciciela psa;/hodowcy ( a hodowca ma namiary i na ogol kontakt utrzymuje przez lata), gdy pies zaginie. Poza tym cena psa i wysilek wlozony w znalezienie hodowli, rozmowy z hodowca, powoduja, ze przypadkowych nabyc psa jest stosunkowo nieduzo, co za tym idzie - niewielki odsetek ich trafia do schronisk. Podobnie jest, jesli chodzi o przesledzenie pochodzenia psow, mozliwosc rozszerzenia danych o nich o ewentualne schorzenia, wystepujace nawet po latach (np. dowiedzialam sie, ze nastoletni ojciec mojego psa zszedl na nowotwor prostaty, w efekcie wlasciciele psow po nim robia badania kontrolne co roku, by mozliwie najwczesniej zdiagnozowac ewntualne zmiany), podobnie zaznacza sie nieprawidlowosci psychiczne w danych skojarzeniach (np. agresje, niewielka motywacje do pracy), by takiego skojarzenia nie powtarzac. Juz o badaniach na najczesciej wystepujace schorzenia nie wspomne.. Norma jest liczenie na wiedze i doswiadczenie hodowcy przez lata posiadania od niego psa ( przy okazji daje to swietne kontakty towarzyskie). Natomiast w przypadku rozmnazania "dla puchatych kulek", nie ma zadnej bazy danych o specyfice ich rodzicow, nigdy nie wykluczysz bliskiego pokrewienstwa w dalszych pokoleniach, nie wiesz nic o wygladzie, cechach przekazywanych potomstwu ( w jakim skojarzeniu czyje geny okaza sie dominujace). Nie ma tez zadnego kontaktu z rozmnazaczem, wsparcia w razie problemow, umowy. Rozmnazacz nie bedzie sprawdzal domu, czy jest odpowiedni dla szczeniora, po co mu koszty w postaci telefonow, maili, rozmow.. Nie jest w stanie zweryfikowac wad uzywanych do rozrodu psow, nie szuka ciekawego skojarzenia - uwaza to za fanaberie, a w efekcie prowadzi do degeneracji danego typu ( widac to szczegolnie w popularnych rasach, jorasy 1 kg, albo potworki 10 kg). Liczy sie przekazana kasa z reki do reki i pa!
  6. To pewnie wlasnie sie zaaklimatyzowala i zaczyna rozrabiac ;). Kennel wcale nie musi sie jej zle kojarzyc, schronowe kojce troche inaczej wygladaja.
  7. Mniej "niuniania", wiecej uczenia sztuczek, dania psu zajecia, zadan do wykonania (szukanie rzeczy po domu itp.).
  8. Haszczopodobne maja generalnie spore zapedy niszczycielskie, niezaleznie od zmeczenia i dlugosci pobytu w domu ;). Skoro dziewczyna ma chec i zaciecie, zaproponuj kennel klatke ( jak juz wczesniej wspomniano), po dluzszym spacerku. Do tego troche zabawek, np. kongo ze smakolykami, zwiniete gazety, kartony, do wyzycia sie. Moze sprobowac z zabawkami, zamykajac dobrze drzwi do innych pomieszczen, ale wyglada na to, ze sunia klamki ma opanowane.. Kennel moze uda sie pozyczyc na jakis czas, by sprawdzic skutecznosc ( oczywiscie stopniowo sunie do niego trzeba przyzwyczaic), moze okazyjnie na allegro.
  9. Spajderzyna, dzieki wielkie i zagladaj na Dogo czasem. Czekamy na relacje po podrozach i trzymamy kciuki za spokojna wyprawe! Niejeden tu zajrzy, niejeden ma chetke sie tam wybrac ;). Majafaja, jeszcze troche, to razem bedziemy na przelot sie umawiac :evil_lol:. Diabelkowa nie rob zamieszania, te 6 miesiecy, to karencja od pobrania probki na badania do mozliwosci wjazdu do UK/Irlandii, a pies ja spedza we wlasnym domu z wlasnym wlascicielem. Z Fur troche insza sytuacja byla... :cool3:
  10. Smieja sie, bo cudnie o tych mamutach piszesz, a czasem to taki smiech, by oczy sie nie spocily... I dobrze. A Pajowaty, to bohater, taki "cichutki" :evil_lol:
  11. Wladczyni, patrzysz z troche innej perespektywy. Normalnie w wiekszosci krajow pies agresywny jest psem agresywnym, niewazne czy do czlowieka czy do zwierzecia. Zrozum, ze taki pies stanowi zagrozenie, jesli jego opiekun nie bedzie w stanie go utrzymac/ opanowac, zreszta komu da sie wyadoptowac tak skrzywionego psychicznie psa :roll:. Jest to zasadniejsze, niz na sile uszczesliwianie i klatkowanie agresorow, czy wielkie oburzenie, gdy w przepelnionych schronach usypiane sa psy nieadopcyjne, problemowe..
  12. Juszesz, szkoda czasu, Monisia wpadla tylko uswiadomic forumowiczom, jaka to krzywde i czarny PR robia rozmnazaczom. Funkcjonuje tylko w watkach pseudohodowli ;).
  13. Monisia ma (jesli ma) jorkopodobne, wiec tak naprawde niewiele potrafi powiedziec :evil_lol:. Zajrzyjcie na jej inne posty :diabloti:.
  14. Mozesz tez sprobowac Barfa, calkiem fajny, roznorodny sposob zywienia.
  15. Slonko, mylisz sie moocno :diabloti:... Malo, ze kantujesz klientow, wciskajac kundelki, to jeszcze Skarbowke, majac nieopodatkowane dochody, przekraczajace kwoty wolne od podatku :evil_lol:.
  16. A nikomu nie przyszlo do glowy, ze najpierw probuja pracowac z psiakami, potem sa prowadzone testy i jezeli pies nie rokuje na przyszlosc, to jest humanitarnie usypiany. Natomiast psy niebezpieczne, atakujace (tak jak te dorosle, szkolone do walk) sa uznane za zbyt duze zagrozenie i niestety, nie ma zlituj sie... I znow powraca pytanie, co lepiej zapuszkowac takiego agresora dozywotnio w klatce, wrzucac jedzenie i picie ( odwrocenie zmian moze byc nierealne, zreszta nawet jesli, to wydanie takiej "bomby zegarowej" wiaze sie ze zbyt duzym ryzykiem), czy uspic.
  17. No tak, jak z psow nawet na slownik trzeba zarabiac :evil_lol:. Jaki handlarz taki pewnie i kupiec...wiec tylko kundelki i kasa sie licza :diabloti:.. Ale warto sobie odpuscic, bo trollu pewnie nawet na pluszaka nie ma, co dopiero jorkopodobnego...i po co toto karmic :diabloti:
  18. [quote name='monika1980']Nie jestem żadnym hodowcą i nigdy nie będę ,bo to wcale nie jest łatwe .Na pytanie czy kryje suczki powiem że tak bo nie widze powodu żeby tego nie robić oczywiście nie co cieczke ale 1czy 2 razy je pokryje[/quote] Oczywiscie, ze nigdy nie bedziesz hodowca, bo wiedza, jaka nalezy posiadac, srodki finansowe, zaplecze Cie przerastaja. Za to robisz za rozmnazacza zazdrosnego o dochody, wciskajacego ludziom kit.., taki sam, jak ten joras bez papieru. Tak trudno zrozumiec, ze nie majac udokumentowanego pochodzenia psow, nie jestes w stanie wiedziec, czy nie rozmnazasz rodzenstwa, psow o obciazeniach/wadach genetycznych, ktorych nawet nie jestes w stanie wychwycic, ze wzgledu na brak podstawowych informacji.. Po prostu usiadz spokojnie, poczytaj forum, potem zacznij cos pisac, moze wreszcie z sensem. Bo na razie robisz za zabawnego, lasego na kase z handlu futrzakami trolla.
  19. Ooo, to swietnie by bylo, choc i te 30 dni to dlugo.. Wrzuc moze tu aktualne przepisy, moze komus sie przydadza.
  20. Tu masz normy badan dla psow: [url]http://wszystko-o-labradorach.bloog.pl/id,3104094,title,Normy-badan-dla-psow,index.html?ticaid=66b7d[/url]
  21. Tu masz watek o Australii [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=20727[/url] Wprawdzie ciut starawy, ale mysle, ze niewiele sie zmienilo. Tez w Podrozach jest o Nowej Zelandii, pewnie wymagania zblizone. Co do podrozy, raczej z postojem, jednak 24 godziny to ciut duzo bez mozliwosci wyjscia z klatki dla psa, chocby dla rozporstowania lap, zalatwienia sie czy nakarmienia go. Mam podobny dylemat, jednak odkladamy taka decyzje na kilka lat, coby psiak dozyl swoich dni jednak w Europie. Moze latwiej ( i taniej) byloby przewiezc futro po pobycie w innym z krajow EU?
  22. Dobgraz, jestes od niedawna na forum, poczytaj moze ciut wiecej. To, ze ktos z Twojego otoczenia bezmyslnie wzial psa jako zabawke, nie oznacza powtorki scenariusza w kazdym innym przypadku. O ile pies jest normalnie wychowywany, wybiegany, a wlasciciele myslacy - nie bedzie problemu. Jesli natomiast ludzie zachowuja sie nieodpowiedzialnie, problemem bedzie kazde zywe stworzenie oddane im pod opieke. A sasiedzi na ogol nie stwarzaja problemow, o ile psiarz/rodzic/kociarz itp postepuje w mysl zasady "zyj i daj zyc innym".
  23. Tu masz podobne problemy i podpowiedzi: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=110092[/URL] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120563[/url] Generalnie: czas, cierpliwosc, spokoj i masa smakolykow.
  24. Wydaje mi sie, ze raczej jest to odpowiedz na zarzuty ze strony mnostwa ludzi ( glownie psuedohodowcow), jaka to kasa robia na tych biednych, wymeczonych wystawami i badaniami psiakach ;). Jak zwykle przesada, jak z kazdym uogolnieniem.
×
×
  • Create New...