karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
[quote name='Rinuś'][B][I]A ja mam do Was pytanie odnośnie agresji...czy karcice swoje psy za przejawy agresji?np w stosunku do innych psów?[/I][/B][/quote] Zdecydowanie tak, gdybym nie karcila, samo zachowanie bylo taka frajda, samonagradzajace, ze po jakims czasie balabym sie z psem wyjsc z domu ( z uwagi na ilosci psow w kazdym przecietnym miescie polskim). Natomiast po jakims czasie natychmiast konczonych spacerow, natychmiast egzekwowanych polecen udalo sie psu wyjasnic, ze ataki na inne psy sa niefajne i zdecydowanie "nie na miejscu". Potem doszlo nagradzanie "niezauwazania" innego psa, odwracanie uwagi smakolykiem, ale to juz na etapie, gdy pies uspokajal sie slyszac moje fukniecie "spokoj". Efektem bylo przybieganie do mnie po wypatrzeniu innego psa, bo czekal smaczek ;). Jednego nie udalo mi sie wyeliminowac i chyba sie nie uda, ataku na podbiegajacego samca, badz suki o wyraznie nieciekawych zamiarach, gdy z nami na spacer idzie corka ( ale to juz efekt beztroski i glupoty wielu wlascicieli polskich psow).
-
Werbena, a nie daloby sie jakos tego otworu do studni zabezpieczyc, chocby paroma deskami i czyms ciezkim? Sarniak mial farta, nastepny zwierzak/ czlowiek moze go az tyle nie miec. Wiesz pod kogo administracyjnie szukac ?
-
Eve, pewnie to samo podejscie mamy na mysli, ale pozwol, ze zapytam z duzym przymruzeniem oka ;). Mam negowac zalecenia producentow na ulotkach danych szczepionek czy lekow, skoro mam nie wierzyc "komus" ? Kurcze i sama robic badania p/cial na wszystkie zarazy latajace w otoczeniu ;). Tak na powaznie, bardziej mi odpowiada sposob stosowania lekow ( w tym szczepien) zgodnie z info producentow i zdrowym rozsadkiem. Przykladem moze byc szczepienie na wscieklizne, teoretycznie prawnie wymagane co roku, gdy producent mowi o 3-letniej odpornosci (rozumiem, specyficzna sytuacja Polski i stanu zagrozenia choroba), natomiast uznawany jest cykl powtarzalnosci co 3 lata, jesli pies przyjezdza (okresowo) z innego kraju, jesli tylko taki zapis wymaganego doszczepienia.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
karjo2 replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Jak tam futrzak w upaly ? Na razie chociaz podpytac sie moge :oops: -
Mlody husky w tragicznych warunkach. JUZ W NOWYM DOMU
karjo2 replied to masienka's topic in Już w nowym domu
Moze u Wiosny znalazloby sie miejsce? -
Pomysl nad zmiana karmy, moze przestawienie szczeniora na Barfa? Friskies to podrzedna karma z supermarketu, nafaszerowana chemia. Albo jedzenie gotowane, ryz/makaron z warzywami i miesem (kurczak, indyk, ryba, wolowina) +suplementy witaminowe.
-
Zosiu, a moze by tak bezbolesnie wyciszyc sasiadke :evil_lol:? Skoro taka malo kompatybilna z otoczeniem, to moze pare interwencji w administracji/u zarzadcy, ze kobita awanturki robi i zyc nie daje? Wtedy moze sobie zglaszac dowolnie, nie majac poparcia u reszty sasiadow nic nie osiagnie. A drzwi od pokoju/kuchni do korytarza da sie jakos zamknac?
-
OT sie robi :evil_lol:. Kazdy pies goniacy po tropie lub za zwierzyna, poza uczestniczacym w oficjalnym polowaniu, u boku mysliwego, jest psem klusujacym, skutkowac to moze mandatem badz ustrzeleniem psa. Puszczanie psa luzem w lasach jest zakazane prawnie. I dla wiedzy watek, szkoda tylko, ze zaplacil pies: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103216[/url] Zaskakujaca jest natomiast niefrasobliwosc i bezdusznosc wobec innych zwierzat poza posiadanym pupilem niektorych psiarzy.
-
Tak sobie podczytuje po cichu watek i podziwiam dziewczyny za cierpliwosc. Czyzby jednak rodzinka uznala, ze piesek ma "sie zwrocic" i latwiej to wyjdzie z sunia :diabloti:... Poczytaj moze martynko o kosztach uzyskania i odchowania miotu, moze to cos da do myslenia ( a wtedy zapomnij o pieknym ogrodzie i zadbanym domu przynajmniej na 2 miesiace). A z wymagan, calkiem fajnie i tanio wychodzi ostatnio widziany york, piekne futro, szczeka, "oddycha" i tylko baterie co jakis czas sie wymienia.
-
Werbena, co ma piernik do wiatraka :roll:. Moze bardziej do wyobrazni Ci przemowi, ze gdyby tylko polowa psiarzy wyprowadzala pupilki na takiej samej zasadzie, co Ty, to moze troche ptakow by sie uchowalo i dziki. Za to moglabys narzekac, jak to strach psa puscic.. Zrozum, ze lasy, laki, nieuzytki podmiejskie to dom wielu roznych zwierzat i tam jestes z psami gosciem, wiec wypadalo by to uszanowac. Pomijam drobiazg, ze wlasciwie wszystkie takie tereny sa obwodami mysliwskim, wiec i mozliwosc mandatu + odstrzelenie psa bez kontroli (smyczy), a dodatkowo zdarzaja sie sidla klusownikow.. Ale co tam dla Ciebie, to w koncu pies zaplaci za beztroske wlasciciela...
-
Mam wrazenie, ze ktos strasznie ubolewa nad dochodami pozyskanymi (teoretycznie) na allegro z sprzedazy psow, szuka pomyslu, jakby tu psy w typie sprzedawac po cenach psow rodowodowych, produkujac je wlasciwie bezkosztowo.. A jeszcze nakazac wszystkim posiadaczom suk ich rozmnazanie (bo tak ladnie wygladaja, a "papier" pod Wordem w "stowarzyszeniu" sie dorobi).
-
[quote name='werbena520']Obydwaj są po rodzicach użytkowych,wymagający długich spacerów..najlepiej wycieczek w miejsca dzikie,odludne...w miejsca,gdzie mogą rozwijać swoje pasje łowieckie...płoszyć bażanty,zagonić zająca,lisa lub nawet sarenkę.To 100% myśliwce.Sama nie poluję.Myślę nawet,że trochę żle,że lepiej by było,gdyby ich Panem był Myśliwy...ale staram się im to wynagrodzić wycieczkami właśnie w DZICZ...skąd wracają uśmiechnięci...w swoich pasjach zrealizowani...zrelaksowani i zmęczeni do domu...[/quote] Werbena, czy Ty czasem sie zastanowisz, co mowisz i robisz :crazyeye::shake:. Zeby "uszczesliwic" pieski, to puszczasz je, by gonily zwierzyne :crazyeye:... I potem, ktoregos piekne dnia bedzie, ze wpadly w sidla/ustrzelil je mysliwy... A co z tymi gonionymi zwierzetami, niczyje, wiec pieski moga sobie poklusowac :roll: Puszczanie psow ze smyczy w lasach, na terenach podmiejskich jest ZABRONIONE, puszczanie psow nieodwolywalnych w ogole nie ma prawa miec miejsce. Poczytaj sobie watek o psie odstrzelonym przez mysliwego, na podforum Prawo i argumenty, dlaczego pies nie ma prawa gonic, atakowac dzikiej zwierzyny... Justine, nie daj sie zwariowac, kazdego psa da sie ulozyc, by nie stanowil zagrozenia dla otoczenia (dla kaczek, mlodych sarniakow, jezow itp tez). A poped mozna swietnie przelozyc na prace z psem i ukierunkowac na przewodnika. Kwestia empatii, pracy i pomyslunku ze strony czlowieka.
-
Przede wszystkim zaczac z psem pracowac i nie puszczac luzem :evil_lol:. Na dogo jest masa pomyslow jak skupiac na sobie psa, zrobic go odwolywalnym. A dopoki tego nie macie opanowane, spacery na smyczy/lince treningowej i nauka, nauka, nauka... Swietny watek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=43601[/url] A jak maluch?
-
Zofia, moze daloby cos zostawianie psow w najdalszym pomieszczeniu mieszkania, z zamknietymi drzwiami od korytarza? Troche te halasy z klatki powinno wyciszyc.
-
Osho, pierwszy link juz wywalili :diabloti:. Mozesz w skrocie, co tam ciekawego bylo?
-
Zbysiu, nie pochlebiaj sobie. Lepiej troche sie doucz, zamiast wprowadzac ludzi w blad. A co do mieszania i poziomu "pomyslow" pozwolisz, ze daruje sobie komentarz :p
-
Dona, pociesze Cie, w UK za tomografie zawolali 1500L.
-
Eve, Lepto dopisane, bo pies mial to w komplecie, za to jak wspominasz, trzeba by bylo szczepic co pare miesiecy ( a i tak odpornosc jest tylko na kilka szczepow). Natomiast warto tez poczytac ulotki producentow, o okresach powtarzalnosci danych szczepien. Przy okazji ciekawostka: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32310[/url]
-
Ziomalka, hodowla psow jak najbardziej podlega po dzialy specjalne produkcji rolnej, m.in. [url]http://www.monitorpodatkowy.pl/index.php?mod=m_artykuly&cid=28&id=239[/url] A Zbysiem sie nie przejmuj, juz nie tylko tu probuje namieszac, akurat podatek od czynnosci c-p. w tym przypadku nie ma zastosowania.
-
[quote name='xxxx52']karjo2-zyje w kraju ,gdzie jest zabronione,i organizacje ochrony zwierzat kolczatke uwzaja za narzedzie do znecania.To jest oczywiste jak nie wkladanie psa do budy na lancuch i do kojca. ja widze na codzien co innego ,a wjedziesz do Polski to dostajesz szoku ,widzac te roznice.:placz:[/quote] Wiesz, troche pojezdzilam po roznych krajach, wiec czym sie rozni garaz, komorka od dobrego kojca z przygotowana buda? A trzymanie psow wlasnie w garazach itp. widzialam w wiekszosci krajow EU. Zrozum wreszcie, ze nie narzedzie jest zle, to czlowiek i jego decyzje, sposob wykorzystania, pomysly na zycie z psem decyduja o jakosci tego ostatniego. A Ty z uporem godnym lepszej sprawy zachowujesz jak ten kon w klapkach na oczy i udajesz, ze nic nie widzisz niestosownego dookola, tylko polskie "sredniowiecze" ;) Soti, czy mi umknelo, czy mialam wrazenie, ze piszesz o sobie i mamie, jako osobami zajmujacymi sie psem?
-
xxx52, zejdz wreszcie na ziemie, jedna szkolka i 15 psow to nie cala swiatowa ( w tym polska) kynologia. A o roznych szkoleniach poczytal troszku wiecej, w Niemczech kolczatki i owszem tez sa uzywane..Sama mowisz, ze sredniowiecznych sposobow uzywacie, to w koncu jak jest :evil_lol:. No i znow robi sie OT. Dobrze, ze sam topik dal zalozycielce do myslenia, mam nadzieje, ze i inni z podobnymi pomyslami tu zajrza. Jeszcze jedno, co do Onka Soti, moze hodowca widzac 2 babeczki, mial wrazenie, ze nie bardzo sobie z psem radza, a ze jest "starej daty", to "starej daty" pomysly na szkolenia onkowe zaproponowal, moze tez mial odrobine nadzieji na pokazanie psa gdzies dalej (jesli taki zrownowazony i z papierami, to mimo dysplazji, moglby sie realizowac w sporcie)? Mmiodek, trzeba byc ignorantem, mowiac, ze zwierzyna byla bezpieczna, gdy bokser ja goni. POczytaj sobie, tak dla wiedzy, watek o psie odstrzelonym przez mysliwego, na "Prawie". Pies nawet lagodny moze zagonic zwierze na smierc, owszem dzik by sobie z nim poradzil, zajac, sarna (szczegolnie mlode czy chore osobniki) juz nie. A co do puszczania dzieci na wypady, to inna historia, gdyby nawet zartem Twoj syn przystawil komus noz do szyi, jak myslisz, jak by sie to skonczylo? Zrozum jedno, ponosisz odpowiedzialnosc za ludzi i zwierzeta pod Twoja opieka, ale i odpowiadasz, za to co moga zrobic innym.
-
Xxxx52, daruj sobie wstawki o biednych psach. Haltery tez wygladaja tak niewinnie, tylko kark psu mozna nieswiadomie skrecic :roll:. A nie sadze, by ktos uzywal zaostrzonych kolczatek. Do wlasciciela nalezy decyzja o zabezpieczeniu psa, by nie stwarzal zagrozenia dla innych. Osobnym jest kwestia "wylagodzenia" psa, by swobodnie dalo sie go prowadzic w zwyklej obrozy i na zwyklej smyczy. Na to jednak trzeba czasu, umiejetnosci i checi, a doraznie stosuje sie dodatkowe rozwiazania, z ktorych stopniowo sie rezygnuje.
-
Tak jak Ania pisze, trzeba troszku dalej patrzyc niz swoj koniec nosa. Mmiodek, z trwoga patrzyles, czy pies wroci z pogoni za zwierzeciem :crazyeye:. A co z tym gonionym zwierzeciem, co ze zwyklym rozsadkiem nakazujacym upilnowanie psa, by nikomu (ludziom, zwierzetom) nic sie nie stalo. Miales satysfakcje, bo "czujny" pies ruszyl tropem i taki "madry", znalazl droge powrotna? To juz nie jest roznica miedzy wiekszym zakresem swobody dawanym psu przez wlascicieli, to juz jest glupota. I podobnie jest z tym "wyostrzaniem".
-
Dzis dostalam maila z Min. Rolnictwa :evil_lol:
-
No to mamy odpowiedz co do powtarzania szczepien co 3 lata :multi: "W odpowiedzi na pytanie o ważność szczepienia p/wściekliźnie psów pochodzących z krajów UE, innych niż Polska, przywożonych na określony czas do Polski (np. na wystawy). Wymagania dla psów przemieszczanych do Polski z innych państw członkowskich UE określone zostały w rozporządzeniu (WE) Nr 998/2003 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 26 maja 2003 r. (Dz. U L 146 z 13.6.2003, str. 1). Zgodnie z przepisami przedmiotowego rozporządzenia psy przemieszczane jako zwierzęta towarzyszące z innych państw członkowskich do Polski muszą być oznakowane (tatuaż lub transponder) oraz posiadać paszport zaświadczający ważność szczepienia przeciwko wściekliźnie. Okres ważności szczepienia p/wściekliźnie określa decyzja Komisji Nr 2005/91/WE z dnia 2 lutego 2005 r. Zgodnie z przepisami tej decyzji szczepienie p/wściekliźnie uważa się za ważne od 21 dnia licząc od daty zaszczepienia pierwszej dawki szczepionki w kraju, w którym zostało ono dokonane. Ponowny termin szczepienia p/wściekliźnie (przedłużające okres ważności szczepienia pierwotnego lub wcześniejszego) ustala się zgodnie z zaleceniami producenta szczepionki p/wściekliźnie w kraju, w którym dokonano wcześniejszego szczepienia. Zatem okres ważności szczepienia p/wściekliźnie może być różny i zależy od zaleceń producenta podanej szczepionki, co do terminu ponownego (przypominającego) szczepienia. Jeśli zatem pies został zaszczepiony p/wściekliźnie w innym niż Polska państwie członkowskim U E szczepionką, która zgodnie z zaleceniami producenta gwarantuje odporność przeciwko zakażeniu wirusem wścieklizny w okresie np. 2 lub 3 letnim i zostało to potwierdzone w świadectwie szczepienia oraz paszporcie psa przemieszczanego z danego państwa do Polski, ważność szczepienia powinna być respektowana przez organy Inspekcji Weterynaryjnej w terminie od 21 dnia od daty zaczepienia aż do upływu terminu wskazanego przez wykonującego szczepienie lekarza weterynarii państwa, w którym pies był zaszczepiony. Ważność szczepienia p/wściekliźnie uzyskuje ciągłość, jeżeli szczepienie przypominające zostało dokonane przed upływem terminu ważności szczepienia pierwotnego. " I teraz jeszcze pytanie, czy ktos zna niedrogi hotelik w Londku dla 2 mlodych dziewczyn na 1 noc? Przyjezdzaja zajac sie naszym zwierzyncem, ale chcialyby wyskoczyc na 1-2 dni pozwiedzac...