karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
Oj, Martens, bo posadze o czytanie bez zrozumienia :cool3:. Opodatkowany i oznakowany z przynaleznoscia do konkretnej osoby powinien byc kazdy pies, burek lancuchowy w Koziej Wolce i sunia premiera. Czesc pseudohodowcow by odpuscila interes z braku nabywcow, nadmiernych kosztow, czy strachu przed mandatem za handel nieoznakowanymi =nieopodatkowanymi psami. A panstwo niech i ma z tego dzialke, i niech pilnuje przestrzegania prawa...
-
Alex, mozna by powiazac to z opodatkowaniem w przypadku nabycia psa niewiadomego pochodzenia, tak by potencjalny nabywca mial do wyboru kupno w "legalnej, opodatkowanej" hodowli ( nawet "bezpapierowej", wtedy wszyscy mnozacy dla zdrowia suni, przez niedopatrzenie, dla 100zl itp, zastanowili sie 10 razy, czy to sie kalkuluje) albo sam takowy podatek uiszczal... Poza tym przeniesienie czesci platnosci podatku z wlasciciela suni na wlasciciela reproduktora, w przypadku wiadomego ostatniego. No i wreszcie skarb panstwa mialby te wymarzone, spore jak mniemam dochody,a poglowie psow troche by spadlo.... Nie jestem prawnikiem ani radca podatkowym, ale pewnie niejeden taki, nawet na tym forum by sie znalazl. PS. Nawet zaprzyjazniony wet by nic nie pomogl, gdy podatek bylby pobierany (tak jak teraz) w urzedach miejskich. Mialby tylko obowiazek zachipowac i wprowadzic dane wlasciciela do ogolnopolskiej bazy danych. W interesie hodowcy byloba zmiana/aktualizacja danych nabywcy szczeniaka, w przeciwnym razie nadal bylby obciazany kwota podatku, ewentualnych naleznosci przy zaniedbaniach itp.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
karjo2 replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Tiaaa, i Paju wszystkich na czarno opluje/przerobi :evil_lol:. Ladnie bedzie pancia po wizycie u pupila wygladala... No, ale dobrze, ze futer sie zakorkowal i uspokoil z s.... -
[quote name='Alex78'] Swoją drogą, jestem zwolenniczką obowiązkowego sterylizowania i kastrowania wszystkich psów nierasowych oraz tych "rasowców", które nie zostały zakwalifikowane do hodowli. Byłby święty spokój z podrzucaniem niechcianych szczeniat i pseudohodowlami. Myślę, że zamiast obrażać mojego teścia, mógłbyś wyrazić współczucie, że warunki nie pozwoliły im na zapewnienie psu bezpieczeństwa w 100%.[/quote] Alex, przy calym wspolczuciu dla psa, trudno Cie zrozumiec. Masz ogromne pretensje do pogranicznika i oczekiwalabys kary wlasnie dla niego, jednoczesnie usprawiedliwajac tescia, w sytuacji przez tego wlasnie, dobrego skadinad pewnie czlowieka, spowodowanej. Nie bardzo wiem, w jaki sposob obrazam kogos, raczej stwierdzam fakt niedopilnowania psa, czego tylko ten pies poniosl konsekwencje. Sama wspominasz, ze duzy pies, zachowywal sie spokojnie [B]"niesprowokowany"[/B], nikt nie dojdzie, co mogloby byc taka prowokacja, jak naprawde wygladala sytuacja... Sama popierasz sterylki/kastracje, wiec mozna by bylo pomoc nawet temu jednemu psu i tesciom, zawiezc zwierzaka na zabieg, podpoowiedziec pare rozwiazan, pomoc zrobic kojec. Nie widzisz jednak nic zlego, ze tesicu nie byl zainteresowany zabiegiem dla wloczacego sie psa, ewidentnie za cieczkami. Jak to jest, wszystkie inne maja byc po zabiegu, a ten jeden, bo w rodzinie, to nie? Troche dziwna logika i oburzanie sie.. Kwestia checi i pomyslu... Natomiast jesli wlasciciel psa nie mial ochoty przyjac pomocy, zadbac o niego, to na pewno to byl dobry pomysl posiadania psa? Zdaje sobie sprawe z podejscia ludzi na wsi do zwierzat, skoro jednak ktos mial serce do psa, moze wystarczyloby mu troche pomoc i nie byloby tak przykrej sytuacji? [B]Karmi [/B]i [B]Martens[/B], powraca jak bumerang zalozenie, ze psy musza byc oznakowane, baza danych z wlascicielami, od momentu urodzenia do potwierdzonej smierci psa. Opodatkowane rozmnazanie, niezaleznie od rasy czy typu ( w promocji psow rasowych, mozna przemyslec opcje znizek dla miotow rejestrowanych w organizacjach kynologicznych). I drakonskie mandaty za niedopilnowanie zwierzecia, zaniedbania, odpowiedzialnosc cywilna polaczona z kwestiami finansowymi przy szkodach wyrzadzonych osobom postronnym. Wtedy kazdy wlasciciel, z miasta, wsi itd, zastanowilby sie, czy jest w stanie zapanowac nad zwierzakiem, pewnie duzy zbyt znalazlyby linki treningowe ... I moze wtedy wzrosloby uzycie szarych komorek ;)
-
[quote name='Kamila']Karjo-ja nie wiem jak ty to zrobilas ale ja wlasnie zadzwonilam do Sainsburego i mi powiedzieli ze jesli lala ma byc jako cross 2 roznych ras to musze isc do weta i sie jego zapytac jakie rasy uwaza ze to sa :cool1: Pytalam czy ma jakies znaczenie czy lala jest wystawiana badz czy ma papiery itp i mi powiedzieli ze nie.Ze jesli ma byc jako mieszanka to musze wiedziec jakie to rasy :cool1: Wiec dupa.[/quote] No wlasnie wilku poszedl jako miks husky i malamuta ;), jakby sie ktos pytal. Natomiast w Sainsbury nikt nie wymagal ode mnie papieru od weta o pochodzeniu psa :crazyeye:. W koncu jaki to wet, by wszystkie rasy i mozliwe skojarzenia znac... A Lala - to przeciez cud urody dog z np. boksiem ( po tacie ma taaaaka klate ) ;).
-
Akira, przede wszystkim zmienic weta, skoro ten profilaktycznie chce usypiac psa :shake:. Tu sa prawidlowe wyniki dla psow: [URL]http://wetdoktor.pl/content/view/19/44/[/URL] I spokojnie, powtorz badania w innej lecznicy, innym laboratorium, skonsultuj sie z innymi wetami. [I] tu masz podobny problem: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119486[/url] [/I]
-
Tak, nadal uwazam, ze sa ludzmi nieodpowiedzialnymi.. Z psem sie pracuje, spaceruje, skoro ucieka, to wystarczy dluga linka i odpowiednio dlugie spacery. Ale to jest wlasnie urok wielu domostw, pies ma pilnowac obejscia. A swoja droga, norma jest dla psow trzymanych na dworzu kojec, albo pies jest w domu. Praca nikogo nie zwalnia z obowiazku opieki nad zwierzeciem, nie ma tez obowiazku posiadania go, skoro czas i mozliwosci na to nie pozwalaja. Skoro pies nie mial kojca, to co, wisial na lancuchu, czy wloczyl sie 24h/dobe, poza wyjsciami "dookola domu"? I nic dziwnego, ze uciekal... Twoim zdaniem, lepszym rozwiazaniem jest wloczacy sie po okolicy pies, bez kontroli, opcjonalnie polujacy, skoro znikal wielkokrotnie na dluzszy czas? No to dlaczego sie dziwisz takiej smierci zwierzaka? Przy takim podejsciu niestety psy beda placic za nieodpowiedzialnosc wlascicieli, ginac pod ciagnikiem, od strzalu, pod kolami czy w sidlach klusownikow. I dopiero odpowiednio wysokie mandaty i oznakowanie WSZYSTKICH (nawet tych wiejskich) psow ograniczy beztroske wlascicieli PS. Pani sedzina, skoro wiedziala o umiejetnosciach suni, to w jej gestii lezalo zabezpieczenie ogrodzenia, by pies sie z niego nie wydostal. Proste?
-
za 1,5 miesiaca 8 lat juz sie po swiecie tlucze ;). PS. Goska, poszly juz info na fora, oby na cos sie przydalo..
-
Kama, a co to "Mongrel ":oops:? My mamy w Sainsbury, jako cross breeding. Aaa, a roznica cenowa, bo pewnie kwestia wieku..
-
Alex, mieszkanie na wsi nie warunkuje wloczegostwa u psa. Po prostu Twoi tesciowie z takim podejsciem nie powinni miec psa, byl on po prostu psem zaniedbanym. Notoryczne wycieczki wiazaly sie z brakiem zajecia i czasu ze strony ludzi. Zreszta sam fakt szukania psa po DWOCH TYGODNIACH od zaginiecia, bo "sniegi zeszly" duzo mowi... A kara nie nalezy sie pogranicznikowi, tylko nieodpowiedzialnemu wlascicielowi. Niestety,za glupote ludzka znow zaplacilo zwierze.... PS. Jesli psiaki w awatarze sa Twoje i masz zblizone podejscie, to im wspolczuje....
-
Nom, nam tez wyszlo kolo 60 L, a za miksa ok.30 L... Rozmawialam z ubezpieczycielem zreszta, sam uznal, ze jesli pies niehodowlany, nie do sportu itp, bez papierow KC, to moze isc jako miks.
-
Iza, odezwij sie do Lemonsky (jesli juz wrocila z wojazy, ona miala juz kwestie korzystania z ubezpieczenia psowego). Na juz, ubezpiecz psa, lec do weta, pokryj koszty bez angazowania ubezpieczyciela i miej spokojne sumienie, ze jesli cos sie wydarzy, masz zaplecze finansowe.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
karjo2 replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='mar.gajko']Liryko, zapomniałaś dopisać: "PO ZJEDZENIU kolacji...:p[/quote] Eeee, tam puscie go, to sobie sam kolacyjke chlopak upoluje, jeszcze z niektorymi, wskazujacymi na spozycie ...., sie podzieli :evil_lol: No chlopak piekny, uchachany, kto go tam za aparatem laskotal :mad:... -
Iza, spoko, dobrze bedzie :loveu:. Nie mamy zadnej ksiazeczki zdrowia, poza ta sprzed paszportu, teraz wszystko leci w paszport (chyba, ze jakies dluzsze leczenie, tfu tfu, ale to pewnie na oddzielnych kartkach do wpiecia w dokumentacje). Bylismy w panice z psem po ataku padaczki po uzadleniu, wiec jako nagly przypadek. Wet wpisal nasze dane, wiek i imie psa, bez zagladania do paszportu, zastrzyk odczulajacy i konsultacja poszly tez bez wpisu w paszport (zatrzymalismy rachunek z wyszczegolnionym lekiem) i tyle. Pare tygodni temu bylismy na szczepieniu na wscieklizne, wet zagladal tylko w sekcje do potwierdzenia szczepienia i tyle. A tym bardziej, ze wiedza, ze w Polsce byle kundelka wpisuja "pisz pan owczarek" :evil_lol:...
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
karjo2 replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
No to zbieramy na Twoje ekg, przy okazji :evil_lol:. Moze tez cos na wsparcie i odreagowanie, ponoc miod (pitny) sluzy ;). -
Kennel Club, odpowiednik naszego Zw. Kynologicznego. Sami decydujecie co wpisac w ubezpieczeniu, kupujesz online, wiec zadnych papierow nie przedstawiasz. Stawka za malamuta by nas dobila, a ze on praweie 8- latek i kariery sportowo-wystawowej nie przewidujemy, to wpisalismy mu miksa i tak jest podane u weta. Nie pamietam z amstafami, bo to kiedys po forach w oko wpadlo, albo w jakies rozmowie wyszlo, ze amki sa pod jakias inna rase podciagniete albo nie uznane w KC ( no po prostu juz nie pamietam), wiec tam lepiej sie dowiesz.
-
[quote name='xxxx52']b Przeznaczenem jest kwarantanna,transport,ewentualnie schronienie ,ale z mozliwoscia wyjscia. [/quote] [I]XXX, juz tyle osob Ci wspomina, by troche pomyslec, co piszesz, ale grochem o sciane... Juz widze wiezionego psa w transporterze z otwartymi drzwiczkami, swobodnie lazacego po samochodzie, kierowcy, moze jeszcze wysiadzie w trakcie jazdy, jak mu cos zapachnie za oknem, badz otwarta, gdy pies dochodzi do siebie po zabiegach i ma narzucone ograniczenia poruszania sie itp..... Uswiadom sobie wreszcie, ze klatka wyscielona jest po prostu psim legowiskiem i czasem, dla bezpieczenstwa psa i otoczenia jest zamykana. Bezsensowne sa podane przeznaczenia, bo moze miec zastosowanie wszedzie i przy uzyciu zamkniecia. Ciagle nie odrozniasz tozsamego zamkniecia w pomieszczeniu i w kojcu, moze czas poszerzyc horyzonty i troche sie doinformowac.. [/I] [quote name='xxxx52'] przyklad 2 -W jednym DT byl zamkniety pies w lazience z oknem, na 6 godzin,odbyla sie nie przewidziana kontrola wet.(ktos doniosl)zabrali nie tylko tego psa z lazienki ,ale inne 2.Tego u nas nie wolno.Co kraj to obyczaj.[/quote] Takie bajki tez mozna sobie darowac, od kiedy i gdzie wet ma uprawnienia policji i sadu i w ramach wolnego czasu.hobby lata po domach sprawdzajac lazienki ;)? Poza tym wszedl pod nieobecnosc wlasciciela, a jesli wlasciciel by, to w koncu pies mogl przez moment byc w lazience - jak sprawdzono i oceniono dlugosc pobytu tam psa? Czy moze wlasciciel robil sesje dla sasiadow i otoczenie mialo staly wglad w jego lazienke? [quote name='xxxx52'] Tipp!-Zabierajmy szczeniaka przed poludniemdo siebie ,zeby za dnia sie przyzwyczail do nowego otoczenia,i noc uplynela mu spokojnie bez rozpaczania czy pisku -pierwszej nocy w nowym domu ,polozmy do legowiska kolderke na ktorej wczesniej lezal z matka i rodzenstwem,bedzie psiak spokojniejszy noca, do koszyczka polozmy stary tykajacy budzik ,co bedzie sie pieskowi kojarzylo z biciem serca swojej matki. Tipp! w przypadku kiedy szczeniak szczeka ,lub warczy z powodu strachu ,lub niepewnosci w zadnym przypadku nie wolno mowic do niego lub krzyczec,poniewaz pies uzna glosny ton czlowieka jako zacheta do szczekana czy warczenia,pies nie rozumie tego zachowania czlowieka.[/quote] Tez przemysl, co czytasz i odrobine rozsadku.. Ilez tych kolderek musialby miec sunia z miotem, by hodowca dawal kazdemu taka w wyprawce? Stary budzik na ogol z dosc delikatnym szklem na cyferblacie, jesli pies jest wiekszy, bardziej pobudzony i ma spac na budziku - "ciekawie" moze sie to skonczyc.. Jesli szczenior wydaje dzwieki, to nie mozna do niego mowic, tiaaaa, tylko co - piszczec, szczekac - to zrozumie?? Uhhh, mowienie nie jest wrzaskiem, a czesto uspokaja szczylka, dla niego jest znakiem obecnosci kogos obok. XXX, prosze, zastanow sie, opanuj troche emocje i histerie, tu naprawde ludzie czesto szukaja rady, a nie bajek i nieprzemyslanych pseudoporad. To nie pierwszy watek, gdzie mieszasz na zasadzie : dzwoni, ale w jakiem kosciele i gdzie?. PS. Bonusowa, widzisz z Q to tylko na stale w Polsce, nie wiemy, ile tracimy :evil_lol:
-
Iza, gdzies mi sie obilo o uszy (moze sie myle, bo bullowate nie moj temat), ze po prostu nie ma astow jako wydzielonej rasy w KC, podpadaja pod cos?? Zapytaj moze w KC, wiecej powinni wiedziec niz ubezpieczyciel. Natomiast my mamy uklad, ze w paszporcie jest AM, na ubezpieczeniu mix. Generalnie w paszport zerka tylko wet, wbijajacy szczepienia, w lecznicy podajesz sama rase/typ, a ubezpieczenie kontaktuje sie tylko z wetem po potwierdzenie konkretnego leczenia. Co do wystapienia choroby Aga ma racje, ubezpieczenie nie pokrywa kosztow schorzen, ktore wystapily przed uplywem 2 tygodni od daty zakupu ubezpieczenia. Lepiej wiec na poczatku zaplacic calosc, bez angazowania ubezpieczenia, by miec czyste konto na przyszlosc.
-
Kasiu, troche pozno na uczenie sie podstaw opieki nad psiakiem, skoro masz juz futrzaka w domu... Wlasciwie odpowiedzi na wszystkie pytania znajdziesz na forum, wiec nie wymagaj by uzytkownicy pisali to samo po raz 1697087654, tylko siadaj i czytaj... A tak nawiasem, ile masz latek, masz wsparcie i pomoc w rodzinie? Jak na psiaka reaguje reszta rodziny?
-
Iza, a ubezpieczcie psine jako crossa. Chyba ze kariere hodowlana przewidujecie?
-
Jest ich cale mnostwo, wrzuc w szukajke "compare pet insurance". My korzystamy z Sainsbury, na ogol oplaca sie najdrozsza opcja, bo pokrywa nawet kosztowne leczenie. Gosiu, na londynku, forum lokalnym Bham, na babskie forum Irlandia, moge wieczorkiem powrzucac.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
karjo2 replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Lo matko, Paju tak naprawde lubi cichych wielbicieli postraszyc ;). Kicek jeden... Mizianko wielkie Pajutkowi i uznanie dla mar.gajko, jestem pelna podziwu dla Was obojga :lol:! -
Uhhh, ale sie rozpisali wszyscy ;). Witamy po wakacjach, mhmmmmmm, nie chcialo sie wracac. Jak ktos chce, mamy namiary na tani pensjonat na Korfu, z piaszczysta plaza :razz:. GoskaGoska, mozna wrzucic Twoj post z Mojej Wyspy na inne fora?
-
Werbena, a scignac o zabezpieczenie tereny administratora, ze stanowi zagrozenie dla ludzi itp. Chyba, ze sa tablice o zakazie wstepu, wtedy raczej nic sie nie da zrobic :(.
-
[quote name='Rinuś'][I][B]tak się zapytałam, bo dzisiaj na innym forum była taka sytuacja: Chłopak napisał, że jego labek przycisnął do ziemi za szyję pieska...piesek na labka zawarczał a labek bez żadnego warczenia ani nic po prostu go złapł i przycisnął do ziemi... ja napisałam że takie zachowanie powinno być od razu karcone... to inna osoba napisała, że nie powinno się karcić bo to może wzbudzić w psie większą agresję?:roll: jakieś bzdury? [/B][/I][/quote] Rinus, akurat tu pies sie zachowal jak najnormalniej na swiecie. Znow temat podlatujacych, agresywnych psow :roll:. Labek po prostu jasno okreslil, ze nie zyczy sobie takiego towarzystwa :evil_lol:. To nie byla agresja przeciw spokojnie idacemu obok psu, tu wlasciciel labka nie zareagowal zatrzymaniem obcego psa bez kontroli, wiec labek wyhamowal psa w znany sobie sposob. I takiego zachowania raczej bym nie karcila, skoro nie wiaze sie to z atakowaniem, pogryzieniem, a tylko z zatrzymaniem agresora. Skarcenie w takiej sytuacji faktycznie moze psa nakrecic na przejawianie wiekszej agresji. PS. Iwona, co do Twoich ostatnich slow, zrozum jedno, dla niektorych psow robienie zadymy jest taka radoscia i nagroda, ze wszelkie inne sie przy tym chowaja. I nie wyobrazam sobie pozwalania na takie zachowanie, nawet za cene jasnego pokazania, jak bardzo mi sie to nie podoba. To ja jestem od robienia zadym obcym psom czy ludziom, nie moje futro ;).