Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. [quote name='Szamanka']Dobrą metodą na wyuczenie w psie nawyku pilnowania się nas - jest chowanie mu się co jakiś czas. Gdy Szaman za bardzo mnie wyprzedzał na spacerze (gdy był spuszczony oczywiście) - chowałam się za jakimś drzewem, lub za zaroślami. Świetna metoda. Teraz nawet jak idzie przodem, to ciągle się odwraca i sprawdza czy aby na pewno jestem w zasięgu wzroku ;)[/quote] Optymistka :evil_lol:.. Nam tez to proponowano, efektem bylo grzeczne czekanie siedzacego psa, az wlasciciele wychyna z chaszczy. Sami wlezli, sami w koncu wyjda :cool3:. I mogl tak czekac do u.... smierci.
  2. Poczytaj wobec tego wiecej tu na forum, zajrzyj na podforum V grupy (malamuty, husky). Mysle jednak, ze z jednym psem to raczej bieganie/rower, sanki z malym obciazeniem. Tu [url]http://www.dogomania.pl/forum/f137/poczatki-z-ciagnieciem-121329/[/url] masz podobny temat. Jeszcze jeden drobiazg, pies pracujacy powinien byc na lepszej/bogatszej karmie, zdrowy, bez problemow ze stawami np. dysplazja.
  3. karjo2

    Anglia

    Kama wielkie dzieki :loveu:! Trzymamy mooocno kciuki za panne, musi wszystko sie udac! I jeszcze podpytam, gryzmolimy maila do kliniki, by sie wypytac o wszystko, czy pies na czczo, czy karme z nim przywiezc, jak plan badan, czy moge byc z nim itp. Ponoc standartowo przyprowadzamy rano, pies zostaje na noc i na drugi dzien wedruje do domu. Jak Wy sie dogadywaliscie, gdy szykowalo sie zostawienie psa w lecznicy? Jak zapytac, czy moge byc przy sedacji ( bo pewnie bez tego sie nie obejdzie przy tomografii), by nie wyjsc na buraka :oops:?
  4. Moze z tym linkiem sie uda, co do wyrzutni [url=http://www.psyimy.pl/psie_gadzety/Gadzety_w_domu/535,Wyrzutnia_pilek_dla_psa/]Psy, pies, rasy psów, hodowle psów w Polsce - PsyiMy.pl[/url] Wylij maile po internetowych sklepach zoologicznych, jesli nawet nie maja w stalej sprzedazy, to moze sprowadza razem z innym towarem. Teraz juz rozumiem zasade szorek, jednak mysle, ze to kwestia czasu, jak spryciarz opanuje ucieczke z "dodatkiem". Obrozy z GPS nie zdejmie, ale ktos moze mu chetnie pomoc, gdy zobaczy wieksza niz zwykla, z "czyms" - pewne zachowania ludzkie sie raczej nie zmienily. Widzialam monitorowanie gps dzikich zwierzat, wiec raczej alarm przekroczenia terenu nie byl stosowany, ale moze.... Tyle, ze co da, jak bedziesz z odbiornikiem daleko, a pies nawieje. Fajnie, ze dbasz o psy, jednak czesto wystarczy im mniejszy a dobrze zabezpieczony wybieg, na takiej powierzchni psy maga sie czuc spokojniejsze, latwiej im ja obserwowac, kontrolowac, a i pobiegac i bawic sie moga. Przeciez nikt nie namawia do 2 m2 i jeszcze budy wcisnietej ;). Naprawde nie bedzie mu sie dziala krzywda, jesli dostanie wiecej zajecia na mniejszym obszarze. Takie miejsce sie przyda tym bardziej, gdy starszy pies zostaje sam, tez dziala gdzies jego przyzwyczajenie, tyle lat jechal z Toba, a teraz raptem jedzie mlody, a on zostaje sam - to diametralna zmiana, wiec moze przez ucieczki szuka zamiennika. Tyle, ze niebezpiecznego i dla niego i dla innych zwierzat. Samo pospacerowanie i kilka razy zabawa z rekawem ewidentnie mu nie wystarcza, do tej pory byl aktywny, mogl sie w pracy z Toba w terenie realizowac, a teraz co, emerytura i nudne siedzenie... Ludzie glupieja z nudow, gdy koncza prace, czegos im brakuje, a co dopiero pies. Sprobuj przestawic go na prace innego rodzaju, daj cos do pilnowania ( rzecz, bo widocznie ogrodzony teren to nie to), zajecie codzienne, a mysle ze problem sam sie rozwiaze. No i jak sam wspominasz, najwazniejsze jest uniemozliwienie mu ucieczek, kazda taka udana proba, to zachowanie samonagradzajace sie - a odkrecic bedzie coraz trudniej.
  5. karjo2

    Padaczka?

    No to jestesmy po nastepnym ataku i badaniach. Ukaszenie owada wykluczone. W biochemii wyszly mocznik, AST, CPK, cholesterol, fosfor nieorganiczny - za wysokie, Na/K ratio - za niskie. Wet wprawdzie stwierdzil, ze to nie szkodzi, a ja szukam dalej, moze to jednak cos oznacza...Mocz, morfologia, tarczyca ok, robali brak, zatrucie wykluczone. Za 2 tygodnie jedziemy do kliniki epilepsji po Londkiem, tam cd. badan, lacznie z tomografia, stresa mam jak xxx.
  6. Wczoraj Dogo sie wscieklo i nie dzialalo u nas :roll:. A teraz od nowa, po kolei.. [quote name='Zbójini']nie jestem zwolennikiem tego typu rozwiazań ale sądziłem ze chociaz jest to skuteczne... [COLOR=Green]Pastuch nie bedzie skuteczny przy futrznych psach, potrafia tak wykombinowac, by nie czuc uderzenia. Stosuje sie go na niewielkie powierzchniowo wybiegi, przy mozliwosci czestej kontroli. [/COLOR] rozplątuje siatkę nad murkiem i się przeciska. zastanawiałem się też nad szorkami z uchwytem sterzącym do góry co by mu było ciężej, może by sie zniechecił jakby bylo za trudno... [COLOR=Green]Nie bardzo lapie pomysl z "szorkami", natomiast na ogol ogrodzenie dla psow robi sie, zatapiajac siatke w podmurowce betonowej.[/COLOR] lepszy rydz niz nic. zawsze szybciej bym sie zorientował gdzie jest chociaz dalego nie ucieka. Nie wiem jak to urzadzenie się obsługuje bo np auta śledzę na własnym kompie i moge zadać alarm w przypadku zboczenia z trasy czy wyjechania z rejonu. [COLOR=Green]GPS na ogol montuje sie przy obrozy, wiec do konca tez nie masz pewnosci, a z alarmem, nie wiem, czy da sie ustawic, z taka precyzja. [/COLOR] no jeśli nic innego nie przyniesie rezultatu do będe musial go zamknąc w kojcu ale nie za bardzo bym jednak chciał. Poza tym z nim pewnie musiałbym usidlić młodego. Kojec mam razem z psiarnią a tam młody musi miec dostęp, Poza tym jakby mlody byl na zewnątrz to stary jeszcze bardziej zacznie wariowac pewnie. [COLOR=Green]W kojcu zamykasz psy na jakis czas, gdy beda tam we dwojke, z zabawkami, typu opona, liny, pniaki, itp. a kojec dosc duzy ( 30-40m2), wystarczy im. Jednak wymagaja wtedy co najmniej jednego dlugiego (od godziny wzwyz) intensywnego spaceru ze szkoleniem z Toba dziennie, plus polatanie po terenie, spacery "sanitarne" kilka razy dziennie.[/COLOR] to 9 letni prawie pies. Nie aportował nigdy i nie tropił z uwagi na to że mnie z kolei to za bardzo nie kręciło. Nie czas chyba juz na naukę... [COLOR=Green]Zawsze jest czas na nauke, to, ze Ciebie nie kreci praza/zabawa z psem, to nie znaczy ze on tego nie potrzebuje. Onek nie zadowoli sie technika, to pies scisle pracujacy z przewodnikiem, potrzebuje zadan na fizyczne i psychiczne wyzycie sie. Starszego psa uczy sie tak samo, jak mlodzianka, moze potrwa to troche dluzej. Jesli myslisz o wykorzystaniu wyrzutni, najpierw psa trzeba "nakrecic" na aport, nauczyc korzystania z takiej zabawki, nie dasz mu przeciez instrukcji do przeczytania ;). Zajrzyj na blogi p. Mrzewinskiej, kopalnie wiedzy, jak fajnie uczyc psa, jak wspolnie spedzac czas z przyjemnoscia i pozytkiem dla wszystkich - mlodemu tez to jest potrzebnie. [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url] [url=http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/]Zdaniem Psubratki - blog Zofii Mrzewi
  7. karjo2

    Anglia

    A znalezc grupke/poznac ludzi i razem pobiegac na basen/ silownie? Albo rower , pies wymarzony do takich wycieczek juz jest. Z nowych wiesci, mamy wreszcie wyniki, wilku jedzie na 17.11 rano do kliniki. Wetka stwierdzila, ze wyniki w normie, jednak szukam 2 dna ;). I czesc biochemii jest zawyzona, czesc zanizona - niby niewiele, jednak.. Mocznik, AST, CPK, cholesterol, fosfor nieorganiczny - za wysokie, Na/K ratio - za niskie. Macie pomysl, gdzie tu mozna skonsultowac sie online z tymi wynikami?
  8. No szlag mnie trafi, znow Dogo swiruje. Wpisz sobie wyrzutnie pilek dla psow, bedzie link z jamniorem, to to. Po kolacji siade, to sprobuj sie powtorzyc, wczesniej sie rozpisalam i wszystko zezarlo :angryy:
  9. Lece od konca, tu jest pomysl na wyrzutnie:
  10. Taka ciekawa dyskusja o kolczatce: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1002/uzycie-kolczatki-110387/[/url]
  11. karjo2

    Anglia

    My wietrzymy caly rok, lepiej wydac wiecej na grzanie, niz stracic kaucje i kupowac leki po "zdrowym" powietrzu z grzybem. A i zima wilgotnosc w powietrzu wzrasta, niestety..
  12. Bidny szczenior. A na przyszlosc, takie maluchy powinny byc co najmniej z 2-3 tygodnie jeszcze z matka. Poza tym, cos nie tak z psychika doroslego psa, skoro "ustawial", a potem zagryzl malucha. Normalnie szczeniaki sa na specjalnych prawach i wolno im bardzo duzo, dorosly najwyzej odmruknie, warknie, wycofa sie.
  13. Rut, a skad az tak dokladne informacje o psach lancuchowych, cieciu strun, usypianiu w innych krajach? Z tego samego zrodla, co wiedza o psach strozujacych :razz:? Jeszcze nie zdarzylo mi sie spotkac po Europie zach. psow na lancuchach, no wroc- zaprzegowce na stake out tak siedza by nie przegryzc linek, ale to tylko krotki czas na zawodach. Ciecie strun stosuje sie rzadko, jako juz ostatecznosc, ostatni ratunek przed oddaniem psa. Owszem, usypiane sa psy agresywne, nieresocjalizowalne. Ale wg. Ciebie takie wlasnie powinny byc "porzadne psy obronno-strozujace", nieprawdaz i jaka szkoda, ze inni nie podzielaja takich pogladow. Wrecz oczekiwanym standartem jest przyjazny swiatu pies.
  14. Loara, tak z ciekawosci, daj znac o podstawie prawnej zakazu kolczatki w UK. Bo kilka psow koszmarnie agresywnych na takiej obrozy (i zabezpieczonych dodatkowo) widzialam i nikt sie nie czepial - wlasciciel uznal, ze to w trakcie pracy nad psem jest jednym z koniecznych zabezpieczen. I podobnie bylo w kilku innych krajach unijnych.
  15. Cheyenne, unikaj jakichkolwiek sytuacji prowokujacych sunke. Sprawdzajac reka kolo jedzenia zachowanie psa dla zasady upewniasz ja, ze nalezy Cie walic po lapach, bo z uporem maniaka stanowisz zagrozenie dla niej. Poczytaj wczesniejsze posty, poczytaj Berka, p. Mrzewinska, wyciagnij wnioski i nic na sile, juz jej wystarczy chyba?
  16. karjo2

    Anglia

    Zaba, ale grzyb wlasnie od niewietrzenia i niegrzania leci, niestety. W lazience okno po kapieli mamy otwarte przez kilka godzin, reszte pomieszczen tez wietrzymy dosc solidnie, potem chodzi ogrzewanie dosc dlugo, bo mam wrazenie, ze ciagle zimno ;).
  17. karjo2

    Anglia

    Piszesz i masz :). Polycell, najpierw 3in1 Moulder Killer, na to Stain Stop. Wczesniej porzadne szlifowanie sufitu. W ramach niedzieli i odstresowania pojechalismy sobie na psie zaprzegi, w okolicy byly. Oczywiscie urokliwa mzawka, bloto po kostki, kolorowe liscie, piekny las, zero grzybow. Przy tym przesympatyczni ludzie, wariaci na punkcie psow :evil_lol:, fajny sprzet i cudne psiaki, rozniaste. Z kims nawet miks dobkocos biegl. Ale wiekszosc po kilka psow ma, a my jedno zwierze tylko :-(. Wiec zaproponowali, ze gromadnie z nasza landlady pogadaj o powiekszeniu stada, hmmmm. No to wrocil nam bakcyl, kurujemy wilka, umawiamy sie z jednym z startujacych po rekomendacje i zaczynamy biegac :cool3:.
  18. Jeszcze raz, pastuch niekoniecznie zaradzi w ucieczkach, a przy tak duzym ogrodzeniu wlasciwie bedziesz tylko biegal i sprawdzal, gdzie jest uszkodzone. Sprobuj ustalic jak pies pokonuje ogrodzenie, wtede mozna cos zaczac myslec. GPS tez niewiele pomoze, najwyzej znajdziesz zwloki po odstrzeleniu przez lesnika. Natomiast nadal wydaje mi sie, ze to za duzo terenu do zabezpieczenia przed uciekajacym psem, kojec xx m2 lepiej by sie sprawdzil. Skoro spedzasz z psami duzo czasu, robcie cos razem, zabawe w tropienie, aporty itp. Po godzince - dwoch takich zajec dziennie, majac do dyzpozycji drugiego psa, powinien sie uspokoic. No i zajecie/zabawki w kojcu, by mialy co robic. Jest swietna sztuczka, meczaca psa, a nie wymagajaca duzego zaangazowania ze strony czlowieka - pies ma warowac, koncentrujac sie na zwracaniu uwagi na czlowieka, tak z pol godzinki/godzinke. Zwolniony z polecenia po takim czasie, zmeczony skupianiem uwagi, idzie i spi po prostu. Jest stara zasada, pies zmeczony nie ma czasu na glupoty i rozrywki wlasnego pomyslu. Aaaa, wiem, jesli lubisz techniczne rozwiazania, skuteczne (przynajmniej w UK) okazaly sie wyrzutnie pilek, momentalnie psy sie ucza aportowac pilki i klasc na wyrzutnie - potrafia tak godzinami :).
  19. Skoro szukanie jest taka atrakcja, a przy rowerze za mocno sie nie meczy, to zacznij go przestawiac na tropienie moze? A w domu faktycznie kong ze smakami spowolnilby go troche ;). No i moze warto pomyslec o klatce, miejscu, gdzie mialby spokoj, miejsce i czas na wypoczynek? Jeszcze jeden drobiazg, wspomniales o suni, idealnej mimo biegania tylko ogrodku. Czy zle zrozumialam, czy tez moze za jakis czas pojawi sie temat, ze sunia znudzona brakiem zajecia, a dorastajaca - zrobi sie nieznosna? Ona tez potrzebuje ruchu, obycia poza domem, socjalizacji i pracy z Toba.
  20. Cheyenne, fajnie, ze zaczelas postrzegac sunie przez pryzmat swoich poczynan pedagogicznych ;). Jeszcze troche i sie okaze, ze bedziecie jednym z bardziej zgranych zespolow :evil_lol:. Licz sie tylko z tym, ze moze to potrwac sporo miesiecy... PS. Czyzby jednak sunia zostawala ;)
  21. Ze wzgledu na kiepskie przezycia daruje sobie Twoja zlosc do swiata i delikatnie mowiac, nieuprzejmosc. Natomiast o konkretnych ofertach pomocy, mowilam o wsparciu finansowym, proponowanym przez forumowiczow, moralnym, gdy trzeba podjac trudna decyzje, pogodzic sie z nieuniknionym, podpowiedziach o specyfice choroby, sposobach leczenia, ludziach, do ktorych najlepiej sie zwrocic. I o pomyslach podrzucanych na forum, np. przeniesienie suni do kojca, w ogrodzie - by zminimalizowac kontakt z osobami z ryzykiem zachorowania, pomyslach opartych tylko na tym, co sama napisalas... ,co jest dosc trudne i karkolomne. Rozumiem, ze to bylo zbyt malo jak ze strony obcych w koncu ludzi, nie takiego wsparcia oczekiwalas Natomiast z Twojej strony bylo negowanie propozycji i nagle znikniecie z watkow, co bylo dosc dziwne, nieprawdaz? Poza tym, oczywiscie masz swoje priorytety, ale trafiajac na forum psiarzy nalezy sie liczyc, ze proponowane rozwiazania beda oparte na pogodzeniu interesow czlowieka i zwierzecia i czasem wymagajace troche wiecej zaangazowania ze strony czlowieka, w koncu pies nikomu do domu sie nie pcha - to swiadoma decyzja ze wszystkimi plusami i minusami. No coz, pozostaje mi zyczyc zdrowia calej rodzinie, bardzie sklonnych do dialogu osob utrzymujacych rodzine, w tym nowe zwierze i bezproblemowego psa. I odrobine wiecej wlasnie szacunku dla innych pogladow, dla checi znalezienia rozwiazania, a nie pojscia po najmniejszej lini oporu. EOT.
  22. Zbojini, po prostu chyba czytasz a nie do konca lapiesz, o co Marciashce chodzi - takie male niedopowiedzenia ;). Nawet najwiekszy teren nie rozladuje psa psychicznie i fizycznie, raczej znudzony zwierzak bedzie szukal "rozrywki" na wlasna reke. Kursy i szkolenia mogles pokonczyc z psami, ale praca z nimi nigdy sie nie konczy. Pomysl nad mniejszym kojcem, dobrze zabezpieczonym, z zabawkami typu wiszace opony, pniaki itp atrakcje, na ktorych psy sie moga wyzyc, jak zostaja bez opieki. Natomiast z Toba maja pracowac, na Twoim terenie, badz w okolicy - nauka tropienia na polecenie, aporty, nauka sztuczek, powtorki juz znanych komend, wybieganie przy rowerze itp. Naucz psy bezwglednej odwolywalnosci, do tego czasu poza ogrodzeniem niech biegaja na dlugich linkach treningowych - uniemozliwi to ucieczke za zwierzyna. Zajrzyj na blog p. Mrzewinskiej, co mozna osiagnac z psem :). I zamiast zapracowywac sie na kolejne ogrodzenie, poswiec psom czas i uwage, robcie razem jak najwiecej - efekty beda o niebo lepsze.
  23. Spokojnie da rade, jednak ze wzgledu na to, ze to pies rodzinny, ma zyc dlugo i szczesliwie, nie wyczynowiec na kilka sezonow, to proponowalabym odczekanie z obciazeniem do co najmniej roku, 14 miesiecy. Moze tez ciagnac " na niby" - ktos z Was bedzie obok tez ciagnal. Juz mozecie ja uczyc ciagniecia, polecen (kierunki, ruszenie, stoj) na szelkach zaprzegowych, lince i czyms lekkim przywiazanym z tylu. Powodzenia!
  24. Robi to wszystko w Waszej obecnosci, czy jak zostaje sam?
  25. karjo2

    Anglia

    Sylwiu, bardzo, serdecznie dziekuje :loveu::loveu::loveu:! Pewnie namowie Cie na kawke, po odstawieniu wilka na przeglad. No i gratulacje z okazji przeprowadzki! A czarna krowa zawsze sie gdzies trafi, chociaz masz na nia argument 4-lapy :evil_lol:. A cos mnie powoli trafia, wynikow jeszcze nie ma, pani doktor badzo zajeta :mad:. Zaproponowala spotkanie w poniedzialek rano...wrrrrr Niestety potrzebujemy jej, by umowila psu termin do kliniki, mam nadzieje, ze nie bedzie robial problemu, jak nie to ja chyba pogryze :angryy:.
×
×
  • Create New...