Jump to content
Dogomania

Figa Bez Maku

Members
  • Posts

    3249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figa Bez Maku

  1. Fiśka ma dni grzeczności i dni samowolności. Jak jest grzeczna to.....wyszkolony owczarek to przy niej prosty burek:diabloti: Jak jest samowolna to .." nie da się złąpać":shake: :cool3: Linka długo więc jeszcze ciągnąć się będzie za Fizia dając tym samym świadectwo jej nieposłuszeństwu:mad: :diabloti: W każdym razie widze wyraźnie 2 rzeczy: zależy jej na kontakcie fizycznym : przytula się,wita entuzjastycznie, czasem jak ogryza kość to liźnie mnie przyjaźnie w międzyczasie..kiedyś była taka bardziej na dystans :cool1: . I druga sprawa , która jest związana z 1 ... coraz więcej rozumie zwykłych słów.. nie komend..tylko takiego gadania....nie właź tutaj bo się zaplączesz itp. No i wzruszające jest to ,że pomimo,że czasem nie przychodzi zapiąć się na smyczkę to ZAWSZE trzyma sie w pobliżu i ZAWSZE WRACA I biega coraz szybciej....jak się ugania z Kredensem to Kredensowa trzyma się czasem za serce ze strachu:crazyeye: :diabloti: bo Kredek już zaliczył kontakt głową z drzewem:placz: A Fiśka jakoś odpukać jest jak iskra zwrotna i szybka i śmiga tak między drzewami ,że nie mam czasu się wystraszyć.. jak psa nauczyć ,żeby uważał na przeszkody... Puchatku Ty coś wymyśliłeś?
  2. Dla mnie to w ogóle bez sensu jest takie wewnętrzne uchwałodawstwo:angryy: Jeśli ktos przemieszcza się po kraju to musi chyba mieć ściągawkę w jakim mieście ma psu założyć a w jakim może zdjąć żeby być w zgodzie z prawem , choc niekoniecznie z rozumem:cool3: Być może w większych miastach jest podział na dzielnice:diabloti: ? No i co z kundelkami?:razz: jak każde sztuczne dopasowywanie "radosnej twórczości" do rzeczywistości budzi sprzeciw rozsądnych psiarzy... W końcu odpowiedzialni ludzie wiedzą na co stać ich psa, a nieodpowiedzialni i tak będą robic co chcą...Karane ( i to surowo) powinno być następstwo nieodpowiedzialności właściciela psa ( pogryzienie, wypadek itp) i kaganiec w miejscach gdzie jest dużo ludzi (np. środki lokomocji) zmuszonych do "bliskości" z psem:cool3:
  3. Taka mała przestraszona sunia to chyba będzie schodziłą groźnym kotom :diabloti: z drogi...a poza tym jej Pani na pewno znajdzie radę jak przynajmniej zneutralizować EWENTUALNE problemy... :cool3: Ja bałam się ,ze Fiśka nie zgodzi się z kotem mojej mamy jak przyjedziemy z wizytą ale pomimo początkowych obaw kici ( stara baba:oops: a psa w życiu nie widziała) obecnie nawet wąchają sobie nosy:multi: Nie jest to jeszcze przyjaźń ale chyba już życzliwa ciekawość;)
  4. Zuziu..:cool3: najważniejsze ,że Igusia pojawiłą się ;) ..nie strasz jej maczugą bo może zamilknie ze strachu:diabloti: a Martusia pewnie zdobywa nowa świetną posadę:multi:
  5. Cudownie ,że taka słodka Figunia trafiła właśnie do Ciebie.. pewnie jej modły też zostały wysłuchane:multi: :loveu: Sabie tez się uda..oby tylko zgadzała się z kotami:roll:
  6. Jedno pewne:diabloti: Guśka deszczu nie lubi:lol: Wczoraj OKROPNIE zmokłyśmy..chyba było oberwanie chmury nad Rakowcem:evil_lol: Wyszłyśmy jak delikatnie kropiło ( dobrze,że przynajmniej Madzi kazałam zostać w domu), myślałam ,że zrobimy szybkie okrązenie parku i wrócimy... a tu... grad, ulewa... Figiel rwała do domu jak najprawdziwszy rasowy chart wyścigowy:diabloti: :diabloti: Nie wiem jakim cudem nie wywaliłam się na błotnistej ścieżce w okularach zamazanych deszczem....dosłownie aż fruwałam ograniczając się do przebierania nogami w powietrzu:diabloti: Fiśka wzięła na siebie napęd:diabloti: :diabloti: :diabloti:
  7. Tak jak wspominałąm.. Renaty są w porządku:loveu: A zabawek do ogryzania Melcia nie ma? Choćby sprawdzona plastykowa butelka z przysmaczakmi w środku ( czyli wersja Kinga za parę groszy):diabloti: Młody psiak .......ma jeszcze ogromną sznsę na "zapomnienie" swojej traumy
  8. [quote name='Agnie Koty']Mistrzami kamuflażu są też koty. Przygarnięte, na początku są sympatyczne, miłe i kochane. Dopiero potem zaczynają chlastać człowieka pazurami po twarzy i sikać w miejscach absolutnie do tego nie przeznaczonych.....Np. na poduszke pańcia co przyniósł za pazuchą biednego kotka....[/QUOTE] Agnie... tak z ciekawości spytam ..o którym to kocie mówisz? o Sadzy?:diabloti:
  9. Wczoraj jak wracałyśmy z PM to byłam świadkiem niemiłej scenki:shake: Fiśka byłą na lince ..do niej chciał podejść młody wilczurkowaty piesek. Coś mnie tknęło bo ogon miał wręcz przyklejony do brzucha:placz: ..ale Fizia go ośmieliła i zaczęly się bawić.....było trochę ludzi..gdzieś w oddali słyszałam jakieś nawoływania....puściłam linkę i przeszłam na polankę w parku.. tam dołączyła do zabawy znajoma z koleżanką Figi goldenką Sarą.... w pewnym momencie słyszę wołanie " siad!" owczrkowaty siedzi i czeka.. dopada go młoda dziewczyna i zaczyna bic..... No to ja ( doświadczona kobita jestem więc grzecznie i spokojnie) : ojej widze ,że pani ma ogromny problem z pieskiem ale chyba jeszcze ten problem się powiększy i dalej w tym duchu.. dziewczyna przerwałą karcenie:mad: i zaczęła się żalic ,że nie może sobie poradzić itd..ale nie chciała słuchać ( pomimo że byłą wobec mnie grzeczna ) żadnych rozsądnych ( i spokojnych) uwag...szkoda , prawda? no może coś do niej trafi? A Fiśka patrzyła na to bicie wielkimi oczami i potem na mnie też wielkimi oczami... i na wszelki wypadek szła grzecznie obok przez cały powrót z parku.. hm....a ja Fiśce nawet klapsa nie dałam.. aż mi głupio było wobec niej:oops:
  10. Bo człowiek cały czas musi się mieć na baczności:diabloti: Dlatego Fiśka misi czuć mores przede mną:diabloti: Otóż ku mojemu zdumieniu któregoś ranka zastałam ja na Madzi łóżku...drzemała sobie grzecznie w " nogach". Ale jak tylko weszłam to Fiśka szybciutko jak gdyby nigdy nic zeskoczyła i zaczęłą sie przymilać..liczyła chyba na to ,że uznam to za halucynację poranną:razz: Dlatego jestem surowa i sprawiedliwa ( a przynajmniej się staram) aby nie musiec " walczyć o władzę i posłuch":diabloti:
  11. No..bilans jest zdecydowanie na plus: szczęście Loozerki, Asi, oraz Kuki i Gangesa:evil_lol: Bo widzisz Loozerko... Kuki najpierw starała się zrobić dobre wrazenie żeby zostac w tym miłym domku..a potem jak się przekonała ,że wszyscy ją uwielbiają dała sobie trochę luzu....:diabloti: :razz: Czekamy na zdjęcia:eviltong:
  12. To poza wami były tylko 2 dziewczyny w przedziale? Wygodnie wam się podróżowało...:multi: :lol: Ha! A co byłoby w tłoku? Brrr A jak Bunia po powrocie?Inna jakaś?Poza tym ,że złota:cool3: ?
  13. Szaleństwa i Bunia ?:crazyeye: No chyba że Bunia zaśnie sobie kołysząc się na falach i głośnym chrapaniem wypłoszy żaby:diabloti: Agnie.. oczywiście ,że jak przyjedziemy do GM to damy znać coby się spotkać...a na ratunek chyba Fiśce nie trzeba będzie się rzucać :D.....będzie pływac jak nartnik,ślizgając się po powierzchni:D
  14. No nie podzieliłąby nie podzieliłąby bo przecież wlażłabym do tego stawu ją ratować :mad: :diabloti: W sumie to też ciekawa jestem jak zachowałaby sie w wodzie, czy w ogóle chciałaby do niej wejść?Fiśka może nie wygląda na to ale jest naprawdę odważna:multi: Ale na jej krótkie futerko jest jeszcze za zimno i już;) na takie pławienie...no i godziny musimy wybrać rozsądne bo zdarza sie ,że i ludzie właża do wody:crazyeye:
  15. A Fizia nie haftowałą ..zdecydowanie pasie się w celach kulinarnych, bo ona wie co dobre.. naturalne jedzonko, owoce, warzywka , nabiał ,itp.
  16. Oj dziewczyny.. po prostu ZA MAŁO CZASU poświęcacie na sen:cool1: .. Agnie.. ponoć na ból głowy pomaga czarna kawa z cytryną ( tak mówią ...) No i co tam u Cookie? Wyleczona? A Gansio? szczeka piskliwym głosem czy normalnie:eviltong: ?
  17. Ha ha:shake: Dobrze Wam się śmiać:mad: juz i pół godziny to może byc za dużo:shake: a na żyłce to "weźmie i się utopi" bo zacznie się szarpać...... A dzisiaj to sie najadłyśmy wstydu z Kredensową bo ..pusty park psy szaleją , deszczyk troszkę siąpił... i na tej pustej ścieżce pojawia się facet.. idzie sobie spokojnie acz szybko ...i nagle psom coś odbija i dzikim pędem przebiegają mu tuż pod nogami..myślałyśmy że facet zaliczy błotko ale jakoś się utrzymał ..przeprosiłyśmy go wdzięcznie :oops: na szczęście Kredensowa młoda i ładna to się tylko uśmiechnął i powiedział ,że nie szkodzi :D:diabloti: Tak jakby miejsca nie było.....:shake: A w ogóle to Fiśka zachowuje się jak krowa na pastwisku, łązi i żre trawę , liście, liście z drzew:oops: ..patrzę tylko czy nie trujące ale mam nadzieję ,że jakieś szczątki rozumu posiada:cool1: A daję liście rzodkiewki do żarcia.. mało jej chyba albo ta zielenina naturalna taka jest apetyczna ,że nie może się oprzeć.. aja mam dylemat pozwalać ( w końcu to tak jakby zbierała śmieci) czy pozwolić na dowitaminowanie.....( wątpliwe bo w końcu w mieście):shake:
  18. No tak..atmosfera w pracy to rzecz ważna......ja na szczęście obecnie nie narzekam...siedze sama jako samodzielna jednostka..Życzę owocnych poszukiwań:loveu:
  19. czas! czas! jak powiedział Bilbo Baggins.. Można tez trochę iść na skróty przy pomocy innych ludzi z psami ( albo i bez).Tak żeby Bunia nauczyła się ,że wszystko czego chce ( przysmaki , zabawa, woda do picia) dostaje tylko od ciebie. Np. ja częstuję Figę smakolami.. Bunia tez chce ale jej nie daję.:diabloti: . Bunia smutna ..:placz: Ty ja wołasz i dajesz jeszcze lepsze i więcej i tak wiele razy:multi:
  20. Wodę to mamy bliżej..choćby na PM, już niektóre psy pływają ale ja jeszcze mam pietra... a jak nie będzie chciała wyleźć z wody to jak ją będę wyławiać?
  21. Heh.. grunt ,że psy wiedzą o kogo chodzi:evil_lol: Tak..na pewno trzeba jej czasu, to pewne, żeby się ośmieliła do ludzi i poczułą się "u siebie" w pełni. Ta czujność i oszczekiwanie to jeden z objawów ( tak sądzę;) ) takiego zadomowienia..i chyba to że Twój tato tak intesywnie się jej "podlizuje":diabloti: przyniesie chyba oczekiwany przez niego skutek... A potem pewnie będzie twierdził ,że Lunka po prostu wyczuwa w nim dobrego człowieka:diabloti: :evil_lol: :evil_lol: A jak tam praca? zaklepana?
  22. A poza tym czy wiesz jak zachowywałą się na tym spacerze? MOże co chwila oglądała się , była niespokojna i chciała wracać?
  23. Oj Puchatku..daj jej trochę czasu.. przeciez jej dotychczasowe życie utwierdziło ją w takim przekonaniu ,że wszystko przemija....Z drugiej strony to też pewna zaleta ,że możesz skorzystać z pomocy innych..:p . A Fisior chyba dopiero teraz też załapał w pełni różnicę między nami i innymi ludźmi i to już bardzo ładnie widać..:angryy: . Np. Jak byłyśmy u babci i babcia wyszła do lekarza i wróciła to Fizia przywitała ją sympatycznie ale bez przesady. natomiast mnie lub Madzię ( zwłaszcza jak jesteśmy u babci) wita ( jak na siebie :cool1: )histerycznie ze skomleniem, rzucaniem się na szyję ( dosłownie rzuca się i obejmuje nas za szyję łapami ,celując jęzorem w usta:eviltong: ).. to bywa uciążliwe..wiesz:cool3: i trudno ją tego oduczyć..zresztą żal mi jej:oops: albo jak rwie na mnie siaty z zakupami:placz: Jeszcze będziesz żałował jak będziesz chciał ,żebym np. z nią wyszłą i Bunia będzie wyła i wyrywała się rozpaczliwie, a ja nie będę miała siły żeby ją zaciągnąć na spacer:cool3:
  24. Ja tam nie chcę nic sugerować ..:cool1: ale gdyby tak loozerka ruszyłą się i oderwała od podziwiania serialu, a Agnie zaopatrzyła się w jakiegoś wyprowadzacza i połaziłyby trochę uczciwie po świeżym powietrzu ....tak jak ja uczciwie z Figułą to robie ...w końcu to ja jestem starsza niewiasta i więcej kzyżyków noszę a nic mnie nie łupie ani w głowie ani w..gdzie indziej:shake:
×
×
  • Create New...