-
Posts
3249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Figa Bez Maku
-
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Strachliwość
"Mój Gangster tego nie miał, po prostu był nie do zajeżdzenia i spacery, bycia w lesie, parku sprawiało mu ogromną przyjemność. Jeśli zdarzało mu się na takich spacerach bieganych kogoś obszczekac to inaczej, raczej takie podbiegniecie i zaczepienie- powiedziałabym na zasadzie chodz się bawic, a nie z lekiem, agresja. " Tak jakoś ( może niesłusznie ) założyłam ,że to był ten właśnie przypadek. Ale rzecz jasna to jest gdybalstwo...tak sobie tylko pomyślałam. A linku do tego leku nie mam bo to był cytat z czyjejś wypowiedzi ( link był w prywatnym mailu). Mam nadzieję ,że sama nazwa leku wystarczy ( to był link do sklepu internetowego po prostu) -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam dodać ,że rzecz jasna Finia była obstukana i nawet wyczesana na okoliczność pcheł ( nie ma) więc to drapanie to chyba faktycznie alergiczne ....i JEST ZDROWA ( inaczej nie zaszczepiliby jej). No faktycznie w sumie to jest naprawdę grzeczny psiak choc uparciuch.:evil_lol: Niestety nie bardzo mam chętnych na kotki ( a w ogóle ogłaszałaś je gdzieś? )Masz taką dobrą rękę:evil_lol: Jowito, masz kotka czarnego, masz szarego ... nie sądziśż ,że nie masz jeszcze białego?:evil_lol: :loveu::-o -
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Strachliwość
Ja zrozumiałam wypowiedź loozerki w taki sposób ,że pies nie jazgotał aby przegonić człowieka tylko zaczepiał szczekając zachecając do zabawy, był przyjaźnie nastawiony nie wrogo. Nie sądzę abym psy uczłowieczałą , ale też nie wydaje mi się ,że należy je pozbawiać wszelkich uczuć i swoistego rozumowania. Pies który chce zaatakować ( a wie że nie wolno) skarcony nie wpadnie w stres taki jak pies który robi coś pozytywnego ( chce się bawic) i zostaje brutalnie ukarany. Czy naprawdę mylę się sądząc,że pies rozumie kiedy robi coś za co bywał karcony ( nie wątpię ,że loozerka nie pozwalała mu gryżć ludzi:evil_lol: ) i jest to "złe" ( nie uczłowieczam tylko staram się mówić skrótowo) a jeżeli zostaje brutalnie ukarany za "normalne" zachowanie to świat nakazów i zakazów, kar i nagród trochę mu się wywraca do gory nogami? Co przeżywa pies który zawsze bywał zachęcany do zabawy i za tę chęć nagradzany zabawą a raz za to samo został kopnięty? -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
No aż mi głupio ale jeśli chodzi o wybryki Figi to nie mam o czym pisać. Owszem 2 razy zdarzyło się jej " użyźnić" podłogę w kuchni ( gdy nas nie było) no ale miała wtedy biegunkę po kości cielęcej więc to nawet nie była kwestia wytrzymywania bądź nie. Sąsiedzi są uprzejmi, nawet sąsiadka dolna ( ta od wycia) więc chyba Fiśka jest cicha. W kuchni ( gdy nas nie było) właziła mi co prawda na szafki ( po stołku) i przewracała kubeczki, wagę itp. ale nieszkodliwie. A teraz jak odstawiłam stołek na środek kuchni ( na czas naszej nieobecności) to nie sięga i nie włazi.No i właziłą chyba bardziej z głodu niż z chęci brojenia, więc intencje miała czyste,łapki zresztą też, więc także tragedia się nie stała. Jest czujna, bo reaguje na szmery pod drzwiami sąsiadów. Trochę wtedy nawet poszczeka ale jakoś tak nie zachłystując sie tylko tak ostrzegawczo. Szczeka nadal na męża ale on to naiwnie wiąże z tym ,że to on wychodząc jako ostatni zamyka ją w kuchni i Gunia ma mu to za złe:evil_lol: . Agnie, mąż sam z siebie nawet już wyszedł z nią na wieczorne siusiu, co prawda trochę się zapierała...Dla męża ja jestem żaba, Madzia jest mycha, a Figa jest mrówa, więc zaakceptował Fiśkę w pełni jak widzisz pomimo, że jak tylko weszłą do naszego domu to z mety nasikałą mu na nogi:evil_lol: Agnie, U MNIE na łóżka nie wchodzi::evil_lol: :evil_lol: Hmmm, co jeszcze? o! pogryzła trochę drewnianą zabawkę Madzi ( karuzelka ze sklejki) ale to była trochę wina Madzi bo nie pilnowała co Figa robi no i nie posłuchałą ,żeby pewne przedmioty postawić nieco wyżej. Madzia zresztą wielkodusznie oświadczyłą ,żę te odgryzione kawałki nie podobały się jej i zrobi z kartonu ładniejsze ;) Figa NIE MA żadnych skłonności do obgryzania mebli, książek , raz spróbowała polizać ksiązkę ale byłam tak zgorszona :-o , że nie powtórzyła tego:lol: No to chyba nie jest dużo na jednego małego szczeniora? Oczywiście czasem się zaprze na jezdni, że nie idzie dalej i muszę niepedagogicznie brać ją na ręcę ( no bo samochody nie będą czekać):diabloti: :p No i co z tymi białymi kotami? Gdzie one w końcu są? Bo jakoś nie pojęłam?w piwnicy czy w pokoju? -
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Strachliwość
I jeszcze coś znalazłam w czyjejś wypowiedzi - rada dla znerwicowanego psiaka "Skoro uważsz, że Serek wpadł w psi dołek, może podaj mu krople homeopatyczne Rescue Remedy. Można je zamówić przez internet. Podam Ci link na stronę na PW, żeby nie było reklamy . Nie jestem specjalistą od homeopatii, ale moja koleżanka stosowała ten środek u swojej znerwicowanej psicy. Doskonale działa przy stresie. To środek dla ludzi. Moja koleżanka będą kiedyś w dołku sama dziabnęła sobie tych kropli nie do końca wierząc w ich działanie. W każdym razie nie natychmiastowe. A poskutkowały od zaraz. Nie mają żadnych ubocznych skutków. Jedyne ryzyko to że nie zadziałają i stracisz ok. 45 zł. Ale moim zdaniem warto spróbować." __________________ Pozdrowienia od gronka i tervuerena -
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Strachliwość
Witaj loozerko, weszłam tutaj zaciekawiona tytułem i twoim nickiem, STRASZNIE mi przykro ,że masz takie zmartwienie, na wątku Figi nic nie bąknęłaś...:placz: Nie wiem gdzie mieszkasz... jeśli blisko wawy to chetnie spotkałabyśmy się z Figą z Wami. Psy generalnie lubią mnie i mają do mnie zaufanie więc moge być ochotniczką do oswajania. No a za Fiśką psy przepadają :evil_lol: Myślę ,że chyba sama sobie odpowiedziałaś na pytanie. Mnie wydaje się ,że niestety taka trauma ( złe traktowanie w szczenięctwie) zostaje u psa długo ,przynajmniej w tym sensie ,że o niej pamięta. Mam też wrażenie ,z tego co opisałaś, że Gangster doznał szoku bo oberwał "za nic". Nie miał złych intencji a został źle potraktowany. Myślę,że gdyby chciał kogoś ugryźć i ten ktoś kopnąłby go to mniejszy byłby szok ( dostałem nauczkę)....a tak psiak nie rozumie ZA CO został ukarany - stąd brak zaufania - ludzie są nieprzewidywalni...i niebezpieczni .Chyba słusznie postępujesz - dajesz mu po prostu czas na zapomnienie i ponowne oswojenie ( przypomnij sobie jak oswajałaś go jak do Ciebie trafił i co było najbardziej skuteczne). Niestety chyba trzeba po prostu dać mu czas aż sam odważy się pewniej poruszać. na pewno dobrze byłoby gdyby w ogóle poczuł sie pewniej, dużo go chwał nawet trochę przesadnie, że np. ślicznie zjadł i przepięknie obwąchał drzewko, jeżeli będzie czuł Twoją akceptację na pewno znów obudzi sie w nim gangster :diabloti: . inna sprawa to żeby już nikt tak go nie potraktował... może w miejscach gdzie są ludzie zakładaj mu kaganiec... generalnie wtedy ludzie nie reagują tak nerwowo:mad: Pozdrawiam Gangusiowi ściskam łapkę ( delikatnie) -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Witajcie superciotki, no właśnie, ja myślę o mrozach ... tylko ,że jak nagle nadejdą a kubrak nie będzie gotowy to będę musiała poświęcić swój sweter:-o Jeszcze przecież jest kwestia jej choroby ( niech będzie ,że wyzdrowiała, ale...zawsze) Zapomniałąm Wam powiedzieć ,że Fiśka jest obwieszona biżuterią - ma niebieską adresatkę od Agnie i złotą lizetkę ( blaszka z adresem przychodni i potwierdzeniem szczepienia wścieklizny).Jestem zadowolona bo Figa brzęczy i mogę ją zlokalizować. Ona ma barwy maskujące w jessiennym klimacie. Wyobrażacie ją sobie na burej drodze w opadłych liściach? Trzeba się dobrze przyglądać ...no chyba że biegnie:evil_lol: Chętnie bawi się z psami i od razu po niej widać czy psa bardzo lubi ( ukochany kolega z podwórka - spaniel dozorcy Charon lub Haron) macha nie tylko ogonkiem ale pupą i talią i łopatkami i czym tam jeszcze ma do merdania...A jak zobaczyła grupę dużych bojowych ( rotki, pitbule) psów to w ogóle nie chciała iść w tamtą stronę.. dopiero jak zapięłam smycz to poczuła się pewniej. W ogóle to Fiśka jest biedna jeśli chodzi o towarzystwo, bo jak na złość o małe psy jest jakoś trudniej, a jak się już jakiś trafi ( np otyły jamnisio) to tak okropnie boi się Figi :roll: aż robi nam się głupio:shake: Wczoraj trochę poszalała z sunią większą od niej i niestety dużo szybszą:placz: Figa skomlała i nie chciała się bawić ( no bo co to za zabawa jak nie można dogonić?)... dopiero jak zrozumiała ,że jej atutem jest zwinnośc i zwrotność i ataki na skróty oddała się w pełni szaleństwu:diabloti: Agnie dopiero teraz dociera do mnie w pełni Twój heroizm. naprawdę . Gdybym teraz miała komuś oddać Figę to byłoby to dla mnie ( nie mówiąc o Madzi) straszne przeżycie. Dzięki:lilangel: :Rose: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Witajcie superciotki, no pewnie ,że chcemy archiwum, zrobiłaś to ślicznie! A czemu mnie wyszło jakieś takie posiekane?:oops: Chyba moja miłość do informatyki jest może nie platoniczna ( bo jednak coś tam udaje mi się wykonać:razz: ) ale na pewno nieodwzajemniona:placz: Gunia ( Magda nadaje jej już takie zdrobnienia ,że zaczynam się gubić) szalała wczoraj z 2 letnią goldenką. Ja byłam trochę w strachu , no bo jednak "przewaga wagi" znaczna a fikały takie koziołki:shake: ,że autentycznie czekałam na "awarię systemu". Ale pomimo dość ostrej jazdy Fiśka sama zaczepiała Whisky, więc chyba nie działo się jej nic złego?:cool1: Z podjadaniem to jest jeden pewny sposób ( na niektóre łakomczuchy nie działa)- rzucanie w psa kamykiem. Ale jakoś nie mam sumienia tak działać.... No to chyba muszę odwiedzić salony mody psiej i podpatrzeć aktualne trendy. Na razie odpuszczę robienie swojego swetra i z niebieskiej (?) włoczki udziergam taki kaftanik ,że wszystkim jamniczkom i ratlerkom ( nie ,mówiąc o pekińczykach) oczy jeszcze bardziej wyjdą na wierzch... Ale może to obciach dla "PRAWDZIWEGO " psa ? -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Agnie, ABSOLUTNIE nie wierzę ,że niezbyt dobrze gotujesz.. Szarlotka była rewlacyjna! No i Fizia też nie wyglądała na zagłodzoną.... To ten mój mąż:diabloti: On nas też pasie.. a to czekoladki, a to orzeszki...więc NORMALNIE wyglądający pies to dla niego szczupak;) Ja też cieszę sie , że mnie w końcu wpuścili na to elitarne forum:cool1: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Hmmm, usiłowałam skopiować ale jak wkleiłam to na podglądzie takie to brzydkie było::shake: , rozciągnięte i chyba powinnam wklejać jakoś chronologicznie bo inaczej to traci sens..., ale szczerze przyznam ,że chciałabym mieć takie archiwum....:multi: No i tu moje pytanie do Lulki.. Czy jest jakaś możliwość dokopania się do początku historii Figi, kiedy była TYLKO chorym , biednym szczeniusiem?Czy będzie wiadomo ,skąd się tam znalazła? Prowadzi się jakieś notatki? -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
No to się przenosimy na dogo, żeby zachować ciągłość...Jeszcze tak kombinuję ,czy jest możliwe ściągnięcie całości ( i z dogo i z psiegoforum) i zrobiłabym taki pamiętnik?:multi: Może na dyskietce, może nawet w wersji drukowanej? Muszę podpytać męża i brata jak moge to zrobić... -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
:loveu: Ludzieee CUD CUD, to ja , wpuścili mnie wreszcie!!!!!!:multi: To nie wiem ? Przenoszę się do dogomanii z Figą?Gdzie wolicie czytywać wiadomości ( i pisywac rzecz jasna?) Dzisiaj napisałam trochę na psimforum, zjrzyjcie... Pa,pa