-
Posts
3249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Figa Bez Maku
-
Mam takie pytanie, liczę na Wasze doświadczenia w tym względzie... Zaczęłam uczyć Figę przychodzenia do mnie przy pomocy linki. Fiśka trzyma się w pobliżu mnie , przybiega na wołanie w pobliże mnie, ale ociąga się z przychodzeniem bezpośrednio do mnie, pomimo,że dostaje za każdym razem smaczka.Linka bardzo w tym pomaga, ale mam pytanie, czy linkę mam trzymać w rękach przez cały czas , czy tylko łapać jak Fiśka okazuje głuchotę? I może ktoś ma jakieś sugestie w następującej kwestii... Linkę stosuję tylko rano w parku,a kiedy po południu idziemy na zabawy z innymi psami to bez linki, bo ewidentnie przeszkadza w zabawie. Figa grzecznie porzuca towarzystwo kolegów biegnąc za nami, ale ,żeby ją zasmyczkować to trzeba ją zachęcić:evil_lol: np machając patykiem( potem siad, smyczka i zabawa patykiem w drodze)... nie chciałabym żeby Fiśka rozumiała ,że jak jest bez linki to świat stoi przed nią otworem a tak to trochę może wyglądać...
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Ha to w takim razie wybierzemy się do stoiska ocalenie... :cool3: przynajmniej pokazać się:cool1: Przy okazji... Fiśki stare szelki ku mojemu naiwnemu skądinąd zdumieniu okazały się już za ciasne w klacie :crazyeye: Są nieco przetarte i naprawione przeze mnie....... może przydałyby się jakiemuś schroniskowcowi na spacerniaku? Jeśli tak to mogłabym je przy okazji przynieść bo jak rozumiem jesteś w stałym kontakcie ze schroniskiem? -
Biszkoptowo-Ruda Galeryjka- Gangster z ADHD i Kuki- nasze ciasteczko :)
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Galeria
Pomimo hiszpańskiego kołnierza Ganges wytrwale do celu zmierza:multi: nie ma dla niego przeszkody:shake: z fakirem idzie w zawody:cool3: Aż podziw człowieka bierze jakie to zdecydowane zwierzę:cool1: :crazyeye: -
Biszkoptowo-Ruda Galeryjka- Gangster z ADHD i Kuki- nasze ciasteczko :)
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Galeria
Ojejku...no to się wybrałam z tym pytaniem...w porę.... a oglądałyście Madagaskar? ( kreskówka dla dzieci)...... wyginam śmiało ciało...dla mnie to ..mało... król surykatek to śpiewał..może Ganges jest spokrewniony? -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jowita Poznań']bo moze jeden boczek spuchl od niejedzienia a drugi od niepicia :diabloti:[/QUOTE] a pupa spuchła od bicia:diabloti: Hmm Lulko....wprawdzie jak się rozpisywałam u Buni na wątku właśnie ten tłok mnie zniechęca obecnie do PM... to dla cioci Lulki możemy zrobic wyjątek:diabloti: To znaczy na pewno wybieramy się z Madzią na Dni Ziemi , tradycyjnie jak co rok.. w tym roku jest inaczej.... myślałam ,żeby Fiśkę zostawić ,żeby nie stresować się tłumami... Możemy się umówić w jakimś miejscu o konkretnej godzinie ( chętniej w niedzielę)...a czy ciocia Lulka przyprowadzi coś kudłatego? -
Martusiu,skoro nigdy się nie bawiła ( jak sądzę ) to po prostu nie zna ani patyka ( dobrze ,ze się go nie boi!) ani piłki. Może z czasem "otworzy się" za przykładem mariana na inne zabawy. Daj jej czas.. no i.. kurcze znów będę niedelikatna.. ale jednak tusza zniechęca do wysiłku fizycznego , chociaż oczywiście to byłoby najlepsze dla LunkiA poza tym jej łapki nie tak sprawne. W tej sytuacji to nic dziwnego:-( Możliwe ,że brat ją czymś niechcący wystraszył... Może roześmiał się zbyt przerażająco:diabloti: ,albo nie wiem niechcący wpadł na nią? No bo jeśli nagle zaczęła się bać?Na pewno fajnie byłoby gdyby zaczął ej poświęcać więcej czasu i dał się poznać z najlepszej strony ( jako jedyny dałby czasem zakazany przysmak:evil_lol: )
-
aaaaa już znalazłam..ale na mapie to raczej mało zielone miejsce? Jak pisałam na wątku Figi to i my musimy pomyśleć o zmianie miejsca na weekend. Ludzie rozkłądają sie wszędzie z leżakami, tłumy spacerowiczów i w naszym parku i na PM, no cóż wawa jest "ucywilizowana" i trudno o kawałek dziczy. Bo do lasku bielańskiego czy kampinosu to tez niestety smyczka. przymierzam się do kupienia 5 metrowej smyczy ( lub linki) na takie okazje, przyda się zwłąszcza na wakacje
-
Ale okazuje się z tego Mariana to luzak......łapy skrzyżowane, grzywka zawadiacko zarzucona na jedno oko... i po tej kawie w sen zapadł:diabloti: Fajnie ,ze psiaki tak szybko się zaprzyjaźniły i szukają swojego towarzystwa.... a zwłaszcza Marianowi się nie dziwię.. Lunka wygląda jak miękka podusia z atłasu ( no na razie oczywiście:evil_lol: )
-
Pomyśl w ten sposób: dostała więc Melcia szansę ,żeby nie bać się jeszcze innych ludzi.... przecież z pewnością będą dla niej dobrzy , zaufa także im...ale najlepiej gdyby zaufała swoim stałym opiekunom..to jasne. Wykapana Fiśka, nawet mam podobne zdjęcie jak trzymam ją na rękach
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
No i to też byłoby straszenie dziecka Agnie a Filip co? uspokajał się:diabloti: ? -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
och Puchatku..wiek zrobił swoje i jestem chyba bardziej stonowana. początkowo miałam chęć odwrócić się z miłym uśmiechem i zaproponowac dziecku pogłaskanie Fizi ( przy okazji może uspokoiłby się) ale jak sobie rozsądnie pomyśłałam... może oboje( tzn dziecko i jego mamusia) zaczęliby wtedy wrzeszczeć? I jeszcze okazałoby się ,że poszczułam Fiśkę na nich.. Przecież i tak nie będę wychowywać ani mamusi ani jej dziecka i moja interwencja nic nie da...staram się nie robić rzeczy niepotrzebnych... -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Na PM w weekend masa ludzi i nie tylko z psami... chyba będziemy chodzic gdzie indziej, bo chociaz Fiśka jest tam wzorcowo grzeczna to ja nie lubię aż takich tłumów.Wśród tylu ludzi ( dzieci, rowerki, rolki) muszę ja przeciez prowadzić na smyczy , bo i zgubic się może także.. a co to za przyjemnośc biegac tylko na niewielkim kawałku trawki... i na dodatek gorąco , biegać się nie chce. Może zaczniemy jeździc gdzies dalej, tylko znów te podróże Fiśkowemu żołądkowi nie służą... Tzn w powszednie dni to na ogół jest puściej, tylko weekendy wymagają nieco dzikszych miejsc....... W niedziele po południu ,jak wracałaśmy przez park to Fiśka tak szarpnęła sie za wiewiórką ,że zerwało się kółeczko w które wkłąda się karabińczyk do smyczki. Dzięki temu dzisiaj Fiśce udało się zgubic sznurek ( prowizoryczne kółeczko nie wytrzymało zabawy) czyli linkę treninogowa tak skutecznie ,że nie mogłam jej znależć A już nie miałam czasu , bo zakochał si.ę w niej jakiś kundel bury:evil_lol: wilczurowaty. Musiałam się wrócić bo zamierzał forsować z nami szeroką ulicę. Jego pan - starszy już człowiek najpierw usiłował go zbić ( bo nie udawało mu się go złapać) a jak zaprotestowałam to poszedł sobie sam wgłąb parku. Dopiero jak zawróciłąm to usiłował łapać psa bardziej efektywnie więc trochę mi zeszło..:shake: Ale to był juz starszy pan...za to w niedzielę... serio myślałam ,że takie rzeczy już się nie zdarzają... Szłyśmy w parku z Madzią i Fizią( Fiśka na smyczy bo mnóstwo ludzi) . Jak zwykle Fizia grzecznie idąca ,zero szczeku, wygląd i spojrzenie aniołka..... Za nami młoda mamusia z 2-latkiem, płaczącym wniebogłosy z jakiegoś powodu. I reakcja mamusi - jak tak będziesz płakać to ten pies cię pogryzie:crazyeye: Zostawiłam to bez komentarza .........bo ostatnio spokojna się zrobiłam:cool1: -
Aleś ty Melu podobna do naszej Figi ...tylko ty masz ogonek....
-
Biszkoptowo-Ruda Galeryjka- Gangster z ADHD i Kuki- nasze ciasteczko :)
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Galeria
"znając" :evil_lol: Kuki nawet nie pomyślałam ,że to może być coś innego niż ziewnięcie:diabloti: Sama słodycz, wygląda jakby ktoś ja ulepił z miodu, jasnego karmelu .. śliczne ciasteczko:loveu: A Ganges długo jeszcze będzie w tym kołnierzu chadzał? -
O rany..a od kiedy ona nazywa się Kiri? Bo przypadkowo (?) tak dobraliśmy imię dla Kiwi, że są tak podobne?:crazyeye: Mamunia chyba jeszcze bardziej niż córcia do doga podobna tak po buzi sądząc.... I co z nią będzie? Interesuje się nią ktoś? 2 lata to młoda sunia jeszcze...
-
No i właśnie "okiełznanie"..... tego pies boi się najbardziej ,że jest przytrzymywany. Wtedy boi sie i trudno coś zrobic. Najlepiej robić "to coś" niezauważalnie dla psa lub zajmując go czymś. U nas to Fiśka sobie leży, podsypia , a Madzia dłubie jej w uszach( pomimo zakazu bo nie jest przecież fachowcem)...a gdybym Fiśkę trzymała wyrywałaby się pewnie jak szalona:crazyeye: Odkleszczacza też za pierwszym razem jak robiłam to Madzia Figę trzymała ( Fiśka oczywiście usiłowała umknąć) a ja starałam się wetrzeć preparat latając za psem i osaczając w kącie. Na dodatek wszystkie 3 byłyśmy zdenerwowane:shake: A wczoraj Fiśka sobie zaległa przed telewizorem a ja wcierałam w karczysko, a jak się przecknęła to z "fałszywym uśmieszkiem" podrapałam ją w łepek" śpij piesku śpij, pańcia cię podrapie" i Fizia przymknęła znów oczka z zadowoleniem:diabloti:
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Ha! bo księżniczka Amidala od kupek trzyma się z dala:diabloti: Nie dla niej TE SPRAWY, nie dla niej w byle żwirku łapkami grzebanie:crazyeye: czy kuweta ma herb książęcy z boku wytłoczony? jeśli nie- już pierwszy błąd zrobiony:mad: -
Z tego co piszesz..to tak sobie myślę ,że należałoby się skupić na odwrażliwianiu suni na ludzi, oddziczniu czy jak tam to nazwac. Skoro w innych sytuacjach jest posłuszna itd... pisałaś ,że miałaś kilku wolontariuszy ..i totalna klapa. Co przez to rozumiesz? Od "pierwszego kopa" na pewno nic nie obróci się o 180 %, no i może nie obrażając nikogo..coś zrobiliście nie tak? Na czym ta totalna klapa polegała?