Jump to content
Dogomania

Figa Bez Maku

Members
  • Posts

    3249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figa Bez Maku

  1. Fiśka z wiatrem jest za pan brat bo jest szybka jak...siostra wiatru:diabloti: Fiśka boi się tylko ....mnie:diabloti: :diabloti: :diabloti: I słusznie bo respekt musi mieć przed kimś:diabloti:
  2. Loozerko...żartujesz..przecież ja cały czas pytałąm KIEDY ( a nie CZY) zmienisz tytuł:diabloti: Jak taka wyrywna do roboty jesteś :diabloti: to proszę....:oops: Chciałam Melę sobię umieścić w banerku...Puchatek złości się na mnie ,że głąb jestem ( to wiem akurat bo inaczej sama poradziłabym sobie)...no i niestety nie udaje mi się skopiować tzn niby kopiuję ale jak chcę wkleić to ta opcja wklej jest na szaro ( jak i ja)...Tak sobie myślę ,że gdybym miała ten banerek w wersji "zapisu" to poszłoby łatwiej.......:oops:
  3. [quote name='Jowita Poznań']puchatku, rozjechało sie "i" :) zawsze mela jest do wziecia albo ktorys z dwoch okruszkow :evil_lol: :diabloti: :evil_lol:[/QUOTE] Tak czułam ,że Jowita jako że jest kobita na pewno umie "czytać":diabloti: także między wierszami... inaczej jest z chłopami:diabloti:
  4. Oby moje kłopoty z banerkiem oznaczały ,że nie będzie Meli potrzebne promowanie:loveu: i zostanie w tym kochającym domku:multi:
  5. albo przez psa i suńkę np. nieprawdaż:razz: ? Moim skromnym zdaniem jak żywiołowa ( i młodsza:diabloti: ) Fiśka wybiera się na wakacje bo jeździ spokojnie to i Bunia bardziej " przyziemna":diabloti: :diabloti: :cool3: zniesie ją bez problemów:cool1: problem może być tylko wtedy jeśli będziemy chcieli np. jechać razem w tym samym przedziale:razz:
  6. i przy okazji..przepraszam za wtręt ....ale może ktoś mi coś doradzi.. NIE MOGĘ wkleić ( a właściwie to nie udaje mi się skopiować) banerka Meli...Puchatek mnie naprowadzał, sam sobie wkleił a ja NIC...:oops: :placz: Czy ktoś ma ten banerek w postaci "zapisu"? i mógłby mi przesłać? Im prościej tym lepiej:oops: :cool3:
  7. Ale jaka zdrada:crazyeye: To najlepszy dowód ,że dobrze melę traktowałaś bo nie boi się ludzi i jest ufna. jej zachowanie jest hołdem w Twoją stronę i tak to odbieraj. W końcu za krótko u Ciebie byłą aby miała poczuć się naprawde u siebie........prawda?
  8. :diabloti: A Fiśka to ukradła mi marchewkę z torby jak zwlekałam za długo z wyładunkiem i poszła pożreć ją żywcem, przyłapałam ją jak dobierała się do pietruszki ( korzenia), jabłka zjeść spokojnie nie mogę bo musze zarazz się dzielić...jednym słowem wie co zdrowe i dobre. nasionka jako takie są BARDZO CENNE pieski znają się na rzeczy. A siemię próbowałaś im dawać? Bardzo dobrze wpływa na stan przewodu pokarmowego, zabezpiecza żołądek i... wpływa na wygląd futerka:razz:
  9. Gdyby nawet wątek Kiwi padł..to Fiśka zawsze zaprasza - zawsze chętnie poczytamy nowe wieści o Kiwuni i spotkamy się z Agnie i jej kotami...i......( oj i mi się rozjechało:razz: )
  10. [quote name='noblistka']Linka służy do asekuracji.Czyli jak np.leci w niebezpiecznym kierunku,widzisz że coś pożera itd.Ona daje Ci pełną kontrolę nad psem. I wtedy możesz nawet wołać i wabić na smaczek.Będzie blisko każesz usiąść i nagroda.I to jest moim zdaniem ok.[/QUOTE] A widzisz...ja tak do tej pory robiłam tzn wabiłam na smaczek i spotkałam się z opinią ,że źle robię. Niestety chyba ta opinia była słuszna. Chodzi o to ,że nagroda nie może być przekupstwem ( tzn pies nie może widzieć nagrody PRZED przyjściem, bo zaczyna się ociągać z przychodzeniem jak NIE WIDZI przysmaku ( taki sobie odruch utrwala):cool3: W tym też trochę upatruję powodów ociągania się z przyjściem:oops: ...i chciałabym to naprawić... Z trzymaniem linki w ręce to jest tak ,że Fiśka zna położenie karmników i śmietników i ponieważ jest bardzo szybka to jest koło nich wcześniej niż ja:oops: zanim dopadnę jej to zawsze coś łyknie( jak już dobiegnę to nawet zdarza się jej wypluć - wołanie fuj raczej nie działa:shake: ) - dlatego miałam taką myśl żeby zawsze trzymać koniec linki, bo nie zawsze zauważę moment w którym Fiśka rwie do żarcia..i w tej chwili jest nie do odwołania ( chyba ,że zacznę uciekać..a ona z wroną zdechłą w żębach za mną:diabloti: ) Suczka jest jeszcze młoda i musisz się uzbroić w cierpliwość,a na pewno Wam się uda;) Fiśka jest u mnie od września, więc nie tak długo i pokazała od razu jaka jest grzeczna ( choć nie zawsze posłuszna....ale ideałów to ja się zwyczajnie boję:diabloti: ), łagodna i zrównoważona, chociaż ze schroniska ( a potem z DT) w sumie bezproblemowa.... Jedyny kłopot jest właśnie z pożeraniem śmieci ( obawiam się o biegunki, wymioty no i też o trutki:shake: )...może z czasem wyrośnie z tego..bo ja wiem syndromu zdobywania żarcia na własną łapę:evil_lol:
  11. Psy uczą się też od siebie nawzajem ( czemu najczęściej są to wykroczenia?:angryy: ):diabloti: Może Twój brat bawiłby się manifestacyjnie ( na oczach Lunki) z Mańkiem, dawał mu smakołyki i ogólnie rozpieszczał? Lunka widziałaby że brat "jest niegroźny" i NA PEWNO pozazdrościłaby przysmaków:cool3: :diabloti:
  12. Ach te Figi... chyba wszystkie takie zbieraczki:diabloti: Fiśka i w kagańcu chodziła i teraz staram się trenować ją z linką...z różnym skutkiem, ale zdarzało się ,że wypluwała nawet kości:loveu: Pewnie Twoja Figa bywała głodna i musiała sama szukać jedzenia...trudno się dziwić ,że "tak ma" co oczywiście nie jest żadną pociechą..:cool3: ale może " wyrośnie" z tego..jak zrozumie ,że głód jej nie grozi....a jeśli kaganiec bardzo jej nie przeszkadza to jest to dla Ciebie na pewno nawygodniejsze rozwiązanie........i najmniej stresujące:placz: Jak się wzmocni to na pewno i ogólnie ze zdrowiem będzie lepiej! Może spróbuj ( jeśli to łakomczuch) przemycić jej zieleninkę do jedzenia: liście rzodkiewki np. dużo witaminek;)
  13. No tak...ale po co wówczas linka jak mam za nią nie ciągnąć?Ja nie tyle szarpię co tak delikatnie pociągam w swoją stronę( takie jedno króciutkie ,leciutkie szarpniątko). Bo to o czym napisałaś to ja nawet nie muszę uciekać, Fizia będzie obok ale może to dlatego ,że jest jeszcze młoda(10 mies.) i żywiołowa (chartowata) trudno jej się podporządkować i służbiście zameldować się koło mnie bliżej?. Może ,ja robię błąd ,że jak ją wołam to każę siadać? Może faktycznie powinnam ją wołać do zabawy? Tylko ,że bestia jest mądra i jak będę ją odwoływać od padliny ( to główny powód stosowania linki:angryy: ) to pożre padlinę i przyjdzie dopiero potem:placz:
  14. [quote name='Ludek']Nie straszcie mnie. ja się właśnie przypmierzam do kastracji mojego diabła, żeby za suczydłami sie nie oglądał.:roll:[/QUOTE] aaale nieeedobra pańcia. Psina TYLKO się ogląda za suczydłami...i też jej nie pasuje:diabloti: Diabłem nazywa:crazyeye: :shake:
  15. [quote name='loozerka'] strasznie ciezko mi to wtapianie sie idzie...zawsze jakogos babola walnę :D [/QUOTE] ooooo...to może byc ciekawe:cool3: :evil_lol:
  16. Możę to głupio zabrzmi ale Fiśka jest czysta. Po prostu.Po każdym spacerze wycieram jej łapy i jak pada deszcz albo jest ublocona także futerko. Ale często nawet po błotnych kąpielacj jak już wrócimy do domu to właściwie strzepuje się i wystarcza ( mamy komendę strzep futerko ale jeszcze nie reaguje na same słowa, muszę ją przedtem poczochrać)
  17. Dziękuję za rady ale widzę ,że muszę uściślić i jeszcze raz podkreślić: nie musze uciekać i chować się bo tak robiłam czasem na początku naszej znajomości z bardzo dobrym skutkiem. Figa bez problemu daje się odwołać i trzyma się w pobliżu . Właśnie o to przyjście bezpośrednio do mnie mi chodzi. Wielokrotnie ją wołam do siebie i nagradzam, ale bez linki jest to jednak loteria.( np. przychodzi na piąte wołanie). Chciałabym ,żeby "słuchała natychmiast", linka służy jako w pewnym sensie kuksaniec zwracający jej uwagę. często nie muszę nawet szarpać linki, wystarczy delikatne jednorazowe pociągnięcie. Chodzi mi głównie o to czy puszczacie linkę całkowicie luzem ( ile ma cm długości?) czy trzymacie cały czas w ręce ewentualnie przypiętą dp paska np. Jak jest praktyczniej? Jak u psa wyrobic odruch NATYCHMIASTOWEGO przyjścia do mnie? Bez tricków z chowaniem się , zabawą patykiem itp. Bo ona przychodzi ale nie natychmiast, a to jak sami wiecie jest bardzo ważne.
  18. Dziewczyny ( Nowicjuszko i Blow) przynajmniej z mojej strony na pewno to nie jest oskarżenie o sadyzm. Łatwo teraz o tym dyskutować nie brocząc krwią. Na pewno w sytuacji kiedy zaatakowałby mnie pies usiłowałabym użyć każdego skutecznego środka. Ja usiłuję tylko powiedziec ,że bicie jest w moim przekonaniu spowodowane ( w takich przypadkach) bezradnością człowieka.. i wtedy pozostaje uśpienie..także dla dobra psa. Na pewno ( jestem o tym głęboko przekonana) bicie może powstrzymać psa przed czymś ale NIE JEST TO WYCHOWANIE ..... Wybaczcie porównanie..... żeby byc czystym trzeba się umyć..perfumy nie pomogą, bo trzeba będzie zlewać się coraz większą ich ilością i staje się to samo w sobie nie do wytrzymania ( nie mówię tego z autopsji..:diabloti: )
  19. [quote name='nowicjuszka']Natomiast wierzę ludziom, że są sytuacje, kiedy przemocy trzeba użyć. Faktem powszechnie znanym jest, że agresja wzbudza agresję i nie ma co się łudzić, że jest inaczej.[/QUOTE] Ja tylko jeszcze jednak pozwole sobie dodać.. Przemoc to nie zawsze znaczy bicie. to także narzucenie swojego autorytetu swojego zdania siła ....wymuszenie rozkazu... Agresja w stosunku do psa budzi agresję psa właśnie i chyba dokładnie o to chodzi przeciwnikom bicia jako metody " na agresywnego psa"
  20. Dzisiaj mam nadzieję kupić porządną linkę treningową. A w piątek - planuję wielki dzień - kąpiel Fiśniętej. Ponieważ kupiłąm jej obrożę ppk a w instrukcji napisano " nie łaczyć z innymi środkami" więc po odkleszczaczu chcę ją wykąpać ( dawałąm w niedzielę po południu) i na czystą szyję założyć... Ponieważ mam bardzo mała łazienkę cała przyjemność spadnie na mnie:diabloti: No i stres mniejszy....chociaż nawet Andre dopytywał się kiedy kąpiel? Czyżby chciał mnie wyręczyć:diabloti: :crazyeye: W ogóle chcę to zrobic ..tak mimochodem:diabloti: Mam tylko nadzieję ,że nie będzie wyłażiła z wanny.... :evil_lol: W poniedziałek zdam relację ( jak będę żywa:diabloti: ) Żartuję oczywiście..... Figunia jak jest przestraszona jakimś moim działaniem to raczej nieruchomieje
  21. Jestem głeboko przekonana ,że w przypadku zwierząt zasadnicze znaczenie ma jakość życia a nie jego długość. Jeśli nie udaje się ( pomimo wielu fachowo przeprowadzonych prób )wyprostować psychiki psa to fundowanie mu egzystencji bitego lub trzymanego w ciasnej klatce stworzenia jest okrucieństwem, którym w tym przypadku nie jest uśpienie.
  22. hmmmmm....Figa je makaron ( b. rzadko ale zjada) , natomiast kiedyś dałam jej ( oczywiście z mięskiem i jarzynami) domowe, przepyszne ( naprawdę:oops: ) kopytka i ...nie zjadła ani jednego. Ponieważ musiałam jej naszykować powtórnie obiad to trzymam się ziemniaków z dala od niej.....
  23. Nagroda to jest i smaczek i pogłaskanie i patyczek..akurat nie mam jakichś ambicji o narzucaniu swoich upodobań pod tym względem:cool3: nie chciałabym tylko kombinowac co akurat podziała TYM RAZEM :evil_lol: tylko zawsze osiągnąć efekt. No i jakbym pokazywała smaczek to byłaby łapówka a nie nagroda... A patyk to zachęta do zabawy po prostu ( taka sprytna jestem:cool3: ) A jak ją wołam to Fiśka rozgląda się wokół ( czemu mnie woła pewnie dzieje się coś atrakcyjnego muszę to sama sprawdzić co mi się bardziej opłaca:diabloti: ..na pewno gdzieś leży zdechła wrona...a może wiewiórka gdzieś skacze) i kombinuje. I te kombinacje chcę wyeliminować. Najważniejsze jest dla mnie żeby natychmiast przybiegała jak ją wołam.. wszystkie inne komendy to tylko dodatek..może sobie siadać na jednym tylko pośladku byle usiadła itd.
  24. A jacyś obcy panowie? Koledzy brata itp.? Też się ich boi? Może warto podpytać jakie relacje z mężczyznami ( o ile takie były) miała Lunka wcześńiej...... Ale i tak nie zmienia to prostego faktu,że Twój brat musi trochę popracować nad zmianą swojego wizerunku w różnokolorowych oczkach... co na dobre mu wyjdzie:diabloti: niech się chłopak uczy jak zabiegać o względy:evil_lol:
  25. Ojejku.....bratu Twojemu też współczuję ..to musi być dla niego przykre,że pies boi się go....Tak koniecznie ....Lunka musi uwierzyć w jego dobre intencje. A innych mężczyzn też się boi? Bo może to szerszy problem?
×
×
  • Create New...