-
Posts
3249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Figa Bez Maku
-
Długo już na tym świecie żyję a jeszcze bywam zaskoczona:crazyeye: niewątpliwie dziewczyny macie rację... celowe tuczenie... Czy można spowodowac aby ww. mutant nie dostał nigdy żadnego psa na żaden tymczas? przynajmniej tyle...może ( oby!)jest za leniwy żeby aktywnie starać się o psy?
-
Choco -nasza czekoladowa lisiczka (strona 96- skoki str. 55, 57
Figa Bez Maku replied to Czoko's topic in Galeria
[quote name='wiq']szkoda tylko, że nigdzie ustne nie są brane pod uwagę..;([/QUOTE] :crazyeye: powaaaaażnie? To zachęta do tego żeby sie do nich nie przygotowywać? Bez sensu:shake: tym wieksza Twoja chwała:cool3: żeś Ty się przygotowała:multi: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Za mną latają wyłącznie osobnicy ludzccy:diabloti: zresztą ja się przebieram, mam psie ubranie a to ludzkie widać mniej jedzie:cool1: Figa stanowi wdzięczny obiekt obserwacji naukowych Magdy: Madzia pierwsza zauważyła i wydzieline przed cieczką i pierwsze plamienie i nabrzmienie sutków. Fiśka jest nastawiona ( niepodręcznikowo) na szukanie psów, węszy intensywnie, jest zdekoncentrowana.....spokojna i łagodniutka jeszcze bardziej niż była:lol: Strasznie dużo je....Madzia twierdzi ,że przygotowuje się na ewentualną ciążę......:diabloti: -
Spytałam weta..i wg opiniii lekarza daję Fidze kurze łapki..Kupuję ok 1 kg kurzych łapek ( za ok 2 zł):cool3: dzielę na porcje po jakieś 5 sztuk i wkładam do zamrażarki. Kiedy nadchodzi właściwy moment:diabloti: , wyciągam , gotuje w wodzie, wyciągam i odkładam do ostudzenia ( wg p. doktor powinnam obciąć pazurki w tych łapkach) i daję Fiśce 1 dziennie do gryzienia ( niestety starcza na krótko ale za to sztuczne nie jest). A ten wywar jest doskonały do przyrządzenia żarcia..., wrzucam jeszcze mięsko , jarzynki, płatki i zabezpieczam suńce zdrowe ścięgna i stawy...... Od czasu do czasu popełniam wykroczenie i daje kości cielęce do gryzienia, raz gotowane , raz surowe:oops: ,od czasu do czasu suszę też bułkę kajzerkę, lub daję suchary beskidzkie, a także marchewkę surową w kawałku ( na szczęście Fiśka bardzo lubi zdrową żywność) , daję także preparowane świńskie ogony, uszy, nogi cielęce, wołowe penisy, strusie krtanie itp:shake: Oczywiście także owoce, np jabłka. Farbowanych kiełbasek unikam zwłaszcza ,żę Fizia po nich ma .....kłopoty fizjologiczne:diabloti:
-
[quote name='Puchatek']. Pływać w tym może ale po wyjściu trzeba zdjąć żeby na mokrym psie nie było. [/QUOTE] Bo co????? zaszkodzi psu? czy obróżce? Bo chyba lepiej zdjąć przed kąpielą? no i minus ,że jeśli jesteśmy nad woda i pies włazi co chwila to praktycznie chyba nie można mu już włożyć obroży..bo sierść nie wyschnie?:-o
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy zadżumione.....albo Fiśce muszę psi czarczaf sprawić coby piesków nie wabiła:cool3: ...w niedziele jedna pani na mnie okropnie nakrzyczała....ośmieliłam się ok 18 zajrzeć do parku...było tuż przed burzą ..park pusty..myślę sobie ....przelecę się z biedaczką po parku a nie tylko po ulicach.....niestety piesek pewnej pani przyssał się do Fiśki....Pani była jeszcze z drugim pieskiem na smyczy i dzieckiem w wózku... rozumiem ,że sie zdenerwowała że ma problem.... miała pretensję że musi mnie gonić po parku......:crazyeye: ale ja nawet nie słyszałam wołania.... szukałam właściciela psa, Fiśka nie dała rady się nawet załatwić....pytałam nielicznych uciekających do domu ludzi....wreszcie słysze dyskretne "wołanie" czekam więc .......i od razu napaść.. ....a ja jeszcze pomogłam przechodzącej obok pani złapać tamtego psa ...obie jej wręczyłyśmy zasmyczonego pupilka a pani jeszcze na mnie nadawała.......:cool1: Biedna Fiśka...też ja ciągnie do psów.....:shake: może jutro rano przejadę się z nią na PM ..tam o tej porze raczej pśów nie ma....... -
Fizia też ma dosyć:diabloti: Na psim wybiegu koło domu puściłam ją żeby sobie troszkę pobiegała:diabloti: owszem pobiegła za patykiem ale zaraz waliła się na trawę i skubałą patyk i tak w kółko.....nie ma ochoty nawet łazić... więc co się dziwić biednej futrzastej podwójnie puszystej :evil_lol: Buni...... może faktycznie chodź z nią na pływanie.......:cool3:
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
O masz...Fiśka jej nie pasowała?:crazyeye: Dziwny kot:shake: :cool3: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Biedna Sadza....a kotów nie da się jakoś socjalizowac:mad: ? Biała jest niewyuczalna?:mad: -
Ale to takie gdybalstwo jest.....nigdy nie wiadomo jak byłoby lepiej.. a może ratowanie łapki nie powiodłoby się i psina tylko wycierpiałaby się niepotrzebnie? A ma jakieś większe problemy z poruszaniem się? Ciekawa jestem czy są gdzieś protezy dla psów...........?Bo chyba nie jest to takie skomplikowane... jak pamiętam z lektury chociażby " Chłopów" Reymonta... ludzie kiedyś sami strugali sobie drewniane nogi.....rzecz jasna nie było to zbyt komfortowe ale trochę czasu upłynęło..:cool3: Z taką podpórka pod pierś i mocowane jakby na szeleczki, zdejmowanie.......
-
Choco -nasza czekoladowa lisiczka (strona 96- skoki str. 55, 57
Figa Bez Maku replied to Czoko's topic in Galeria
Ojej .... U Madzi to jest autentyczny brak zainteresowania matmą . ..NIE ROZUMIEM jak nauczyciel może stawiając ocenę kierowac się jakimiś osobistymi uprzedzeniami czy urazami.....Jedyna nadzieja ze w następnej szkole ( jak rozumiem liceum) będzie lepiej pod tym względem! To prawda ,że BARDZO DUŻO zależy od nauczyciela jakie nastawienie do przedmiotu ma uczeń ( a czasem i do nauki w ogóle!).....czasem talenty nie mają okazji się rozwinąć..... -
Choco -nasza czekoladowa lisiczka (strona 96- skoki str. 55, 57
Figa Bez Maku replied to Czoko's topic in Galeria
Ale powiem Ci po cichu że rozumiem te dzieciaki.. mnie tez się za bardzo nic nie chce..w taki upał...a tu najgorzej ,że najciężej ( bo przed końcem roku zryw następuje:diabloti: :mad: )trzeba pracować.... no ale skoro jest szansa poprawy to pewnie młody człowiek się spręży....:multi: -
Choco -nasza czekoladowa lisiczka (strona 96- skoki str. 55, 57
Figa Bez Maku replied to Czoko's topic in Galeria
Ewciu... kurcze rozumiem Cię bo Madzia też z matematyki orłem nie jest... za to nadrabia w innych przedmiotach - humanistycznych ( dzisiaj właśnie bierze udział w finale konkursu literackiego ( o tym że brała w nim udział nawet nie pamiętała :crazyeye: .. bo podchodzi do nich luzacko :angryy: ) Krzyś pewnie też ma mocne strony..nikt nie jest w końcu omnibusem:cool3: -
Zuziu jesteś....wielka duchem:loveu: Te uśmiechnięte pyszczory mówią same za siebie:multi: Ale Kasia to tę łepetynę ma mało onkowatą?...tak sobie usiłuję uświadomić kogo to mi przypomina...taki prosty nochalek???????Taka jeszcze niepewna biedactwo z tym ogonkiem na pierwszym swoim zdjęciu.... A Polcia rzeczywiście wzruszająca z " psim spojrzeniem" diabełkowa tasmańska:diabloti: Ina piękna jak zawsze, a Isia tym razem pełna powagi i godności.. ta obok niej to Berusia?:placz:
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Jeeeejku...Sadza rzeczywiście jest niesamowita....do wszystkich taka łagodna i cierpliwa czy tylko do Niny? -
Można też rzucic zdziwionym tonem uwagę ....no do TAKIEJ wody to PANI chyba nie wejdzie:crazyeye: Dotyczy to oczywiście dzikich kąpielisk......
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
tak powiedziała mi osoba która go zna z osiedla...i znają go psiarze choć nie wypowiadają się na temat jego zdrowia..wszyscy tylko wiedzą ,że jego postępowanie jest delikatnie mówiąc niewłaściwe. Sam facet jest taki trochę jakby zagubiony. kiedyś z nim "rozmawiałam" bo wyjątkowo prowadził psa na smyczy i zaczęły się z Fizią obwąchiwac... no takie dziwne faktycznie zrobił wrażenie. Ale dla psa jest raczej dobry ( nie widziałam jakichś ekscesów w rodzaju bicia, pies jest raczej zadbany) tyle że chyba nie rozumie że pies nie powinien samodzielnie chodzic po ruchliwych ulicach zwłaszcza ,że nie jest zbyt posłuszny.W parku był chyba sam bo pomimo że rozglądałam się to właściciela nie widziałam, ani nie słyszałam nawoływania. -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj nam się przydarzyła niezbyt miła sytuacja....przyczepił się do nas w parku pies ( w obroży i wiem czyj- facet chodzi z nim luzem nawet przez ulicę , czasem pies idzie w dużej odległości za nim nie bacząc na samochody:angryy: ), nie to że był nachalny..nawet nie...ale ja się stresowałam że będzie z nami przechodził przez ruchliwą ulicę:mad: :angryy: Jakoś mi się udało nie nęcąc go zbytnio bezpiecznie przemieścić się przez ulicę. Opiekun psa nie jest dla niego zły raczej taki spokojny, ale niestety podobno jest psychiczny:-( i nie sposób mu przetłumaczyc ze powinien inaczej postępować -
Fiśka jest zdecydowanie najbardziej chartowata, co widac i z zachowania ( uwielbia biegać, jest bardzo zrównoważona)jak i z urody ( wygląda jak zbyt masywny whippet:cool3: ) a także z fizjologii ( nawet jej późniejsza niż u innych ras cieczka - ok.roku właśnie teraz) jak przeczytałam u chartów właśnie tak jest