Jump to content
Dogomania

Figa Bez Maku

Members
  • Posts

    3249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figa Bez Maku

  1. Z górki..powiadasz?....:diabloti: Wczoraj Madzia powitała mnie okrzykiem: ale w szkole była afera! okazało się że Hamer polazł za nią do szkoły( przeszedł przez ulicę! jego pan kiedyś mnie przekonywał że Hamer NA PEWNO nic takiego NIGDY nie zrobi:diabloti: )...tam wczepił się w szlufki spodni łapkami, ( przy okazji rozpinając Madzi spodnie:cool1: )....po czym ( jak mówiła Magda) patrząc jej żałośnie i prosząco w oczy ....hmmmm zmolestował:crazyeye: Madzia musiała poprosić przechodzącą nauczycielkę o pomoc... pani przytrzymałą Hamera a Madzia wbiegła do szkoły... wieczorem Hamer kręcił sie pod naszą klatką...... Na szczęście Madzia bardziej była rozbawiona sytuacją niż przestraszona bo bardzo lubi i nie boi się Hamera ( cocker spaniel złocisty) , a on jest uroczym, łągodnym psem uwielbiającym dzieci....ale :shake: no i gdyby zrobił to jakiś ponury pies i agresywny na dodatek? To nie byłoby śmieszne tylko przerażające:shake:
  2. Mam kłopoty z internetem skoro więc dobiłam się wreszcie na chwilkę..... Fiśka nadal troszeczkę plami..długo prawda?ale to już wyrażnie końcówka. teraz ( nie wiem jak długo) faza najgorsza a potem wreszcie pójdę do parku żeby pobiegałą. Biedna Fiśka ..spotkałą wczoraj jakąś chętną do zabawy suczkę ale musiałam trochę za nimi biegac i więc zabawa taka sobie. Dzisiaj znów rwała sie do biegania z górki i na górkę ale na skwerku było dużo psów i bałam się ją puścić. patrzyłą na mnie z wyrzutem..zupełnie nie rozumie dlaczego nie chopdzimy do parku i na PM ,dlaczego nie może bawic sie z pieskami..... A dzisiaj rano Magda zawróciła pod drzwi prawie z płaczem ,ze Hamer (pies dozorcy) przyczepił się do niej i jak ona pójdzie do szkoły...bo przecież Hamer może wpaść pod samochód. Wytłumaczyłam ,że Hamer mnie też odprowadzał kawałek i na ulicę już nie wszedł ..w końcu jednak nie jesteśmy Fiśką....;)
  3. ha Ewo dziękujemy:loveu: :lol: Każda okazja jest dobra żeby podziwiać Twoje piękne fotografie
  4. czyli jeśli plaza, kąpielisko itp .niestrzeżone to pies ma prawo się kąpać? i nikt się nie przyczepi w imieniu prawa?:cool3:
  5. Neris..gratulacje:loveu: i ponieważ już można się śmiać:diabloti: ..to jak sobie przypomnę jak ją dźwigałaś na rękach do domu:diabloti: :diabloti: a to wygodnickie suczydło:shake: :cool3:
  6. Biedna Fiśka nie może biegac.....:-( bo boje się ją puścić)..ale na szczęście (?) upały wracają i nie będzie jej tego tak brakować ,bo w upał i tak jest padnięta....Dzisiaj pozanałą śliczną małą 3 mies.szczeniorkę,która 4 raz byłą dopiero na spacerze.. trochę bała się Figi..( taaaki duuuży pieeees:lol: ) ale szybko przekonała się ,że nawet ze starszą i większą koleżanką można się fajnie pobawić:cool3: :eviltong: Fiśka stęskniona za psim towarzystwem bardzo życzliwie potraktowała malucha:loveu: Ludzie z reguły jak widzą że przyciągam Fiśkę do siebie na widok psa mówią do swoich psów: nie podchodź bo pies cie pogryzie:diabloti: Jedna pani jak odciągała swojego psa ( samca) spytała lękliwie czy Fiśka jej nie ugryzie:crazyeye: :diabloti: Czy ostatnio Figa zaczęła groźnie wyglądać?:evil_lol: Ale widzę jak rozróżnia ładnie ludzi....spotkałyśmy kilka dni temu na wieczornym spacerku 2 koleżanki Madzi. jedna Fizia znała ( i ta dziewczynka ma też psa) ,drugiej nie znała. Najpierw bardzo ciepło i serdecznie przywitała tę pierwszą kręcąc energicznie pupą i stukając nosem :lol: a drugiej tylko pomachała ogonkiem i nadstawiła łepek do pogłaskania
  7. A Twoja Figa jest przykładem ,że psy po przejściach mogą byc wspaniałymi towarzyszami.......nie zawsze tak jest:-( Najgorsza dla mnie jest u psa po przejściach agresja...to najtrudniej zaakceptować i poradzić sobie...Co do lękliwości to czasem tak jest ,że pies od szczeniaka chowany i bardzo dobrze traktowany bywa bardzo bojaźliwy... Bywa;) Szczerze mówiąc ja trochę bałam się wziąć psa ze schroniska ( przede wszystkim miał to byc pies dla mojej 10-letniej wówczas córki) i praktycznie "z marszu" musiał pogodzic się z zostawaniem samotnie w domu... W naszym przypadku najlepszym ( choć zupełnie przypadkowym) rozwiązaniem okazało się wzięcie podrośniętego ( ok.9 mies .szczeniaka) z DT. To był strzał w 10. Pies potrzebujący pomocy ( taki warunek stawiała moja Madzia ,że chce pieska ze schroniska) a z drugiej strony już "oddziczony" oswojony z mieszkaniem , z ludźmi, z dziećmi itp sprawdzony pod względem łagodności. Myslałam o wzięciu pewnej suni prosto ze schronu ale trochę się wystraszyłąm..kiedy ( dość szybko0 zorientowałam się wizytując schronisko ,że sunia pewnie nigdy nie miała domu, nie zna smyczy itp. Była miła i lagodna ale.... nie mogłąm poświęcić jej tyle opieki i troski ile to było konieczne:-( Domki tymczasowe wykonują świetnę robotę...oto zajęcie dla mnie jak pójdę na emeryturę:lol:
  8. To prawda,że psy ze schronisk, a już zwłaszcza te starsze i chore mają niewielkie szanse..ale czasami zdarzają się cuda o czym mona poczytać na dogo:multi: Ludzie nie sa przekonani do psów ze schronisk bo wydaje im się ,że nie poradza sobie ( i często to prawda) z problemami psa.....dlatego sterylizacja w schroniskach to absolutna konieczność:shake: :-( Wydaje mi się ,że te starsze psy są idealnymi towarzyszami dla starszych samotnych osób..problem w tym ,że te starsze osoby nie są aktywne w poszukiwaniu psa...jeśli im się taki trafi to są świetnymi opiekunami...ale trzeba zetknąć ze sobą "obie zainteresowane:evil_lol: strony"
  9. eeeetammmm....tak ślicznie razem pozuja ,że przekonają się do siebie.. jakiejś poważnej agresji tu nie ma tylko może trochę strachu ze strony Polci przed "tym potworem":diabloti: ...a jak kociątko reaguje na psy? Zuzia to ładne kocie imię:eviltong: ( Może byc w wersji Zuzu:diabloti: )
  10. Proszę jaka ta Choco delikatna:shake: ale widac ,że jednak mechaniczne podrażnienie jest przynajmniej jedną z przyczyn jej kłopotów ( ewentualnie chemiczne =wziewanie jakichś substancji drażniących też):-(
  11. Moja Zuzia tez była szara i taka maleńka i delikatna:placz: W sumie faktycznie zuziowato wygląda
  12. jejku...jakie zgodne :crazyeye: Polcia super grzeczna sunia...będzie się opiekowac małą...no właśnie...małą Lili? Kocinka jest przeprześliczna..słodkie maleństwo i jak to oczka szeroko wytrzeszcza:loveu: :crazyeye: Pusia?
  13. Och Martusiu...szczerze współczujemy.....tak już się w życiu przeplata...ale Dziadek będzie z Wami duchem...więc na pewno wszystko na ślubie ułoży się szczęśliwie....Pozdrawiamy
  14. albo wyrafinowane:Pixie lub Dixie...jak te myszy z kreskówek:diabloti:
  15. Zuzia.... oj bolesne wspomnienia..:placz: wzięlam kiedyś kociątko z Palucha ale było tak zagłodzone i zapasożycone ,że nie przeżyło...podobno lepsze warunki potrafią "zabić " kota.....tzn np.lepsze jedzenie ......trzeba zmieniać warunki powoli......była u mnie tylko 4 dni ale była jako kociątko ideałem kota:placz: Tak więc Zuzia to imię dla kociego ideału ( ludzkiego pewnie też:cool3: ) a inne: Mimi, Toffi, Bella,
  16. co do odrobaczania to jak się okazuje jest więc jeszcze 3 opcja:diabloti: tylko myślę ,że łatwo można przeoczyc pasożyty więc np. przed szczepieniem odrobaczenie jest koniecznością co do babeszjozy to zadałam pytanie "do przychodni" i czekam na odpowiedź:cool3:
  17. Wet z przychodni do której z Fiśką chodzimy twierdzi ,że sterylkę robi się po min. 2 miesiącach od zakończenia cieczki... i brzmi to dość rozsądnie.... Jak pytałam o sterylkę pani doktor powiedziłą ,że czasem lepiej zrobić po 2 cieczce ( myślę ,że dotyczy to sytuacji kiedy ta pierwsza była "słabo wyrażona")....wiem,że są opcje ,że lepiej sterylizowac nawet przed pierwszą cieczką ale do mnie to nie przemawia:shake: Lulka nie bój się:evil_lol: szczeniaków nie będzie:diabloti: pilnujemy Fiśki! i nie zamierzam się mordowac 2 razy w roku więc sterylkę na pewno zrobimy:diabloti: Tylko chciałabym to zrobic zgodnie z wytycznymi wetów z "naszej" przychodni:cool3:
  18. to wtedy byłaby informacja że tak się dzieje i na pewno rozsądnie byłoby po przebyciu babeszjozy podać psu środki na wytłuczenie postaci przetrwalnych.Tak jak przy odrobaczaniu...taka jest procedura.... 1 odrobaczenie na postacie dorosłe..po czym 2 opcje--albo patrzec (w kał:evil_lol: ) czy były pasożyty i jeśli tak to po 2 tyg. doodrobaczyc na te co się wyklują z jajeczek ( a jeśli nie było postaci dorosłych to można sobie to 2 odpuścić) 2 opcja jest taka że bez sprawdzania na wszelki wypadek dotłukuje się po 2 tyg. ewentualne pasożyty..podejrzewam że przy babeszjozie nie pozostawionoby tak na luzie takiego zagrożenia.....
  19. ale powiem coś " pod grozę".....:diabloti: Łaziłyśmy dzisiaj po skwerku ( Fiśka na lince) i w pewnym momencie ni z tego ni z owego ( bo nawet żadna z nas nie szarpnęła) Fiśce odpięła się obroża.....ale grzecznie podeszła do mnie i dała się z powrotem zapiąć...... Zrobiła się taka bardziej przymilna, często nas ( Głównie Magdę i mnie) liże , trzyma się blisko...śpi albo w Madzi pokoju albo w moim... i to nie ze względu na chłód... bo w Fiśki "pokoju" czyli w kuchni też jest otwarte okno
  20. Fiśka plami już 10 dzień..... psy ( te które biegają bez smyczy po osiedlu) są wyraźnie zainteresowane...niektóre odprowadzają nas pod same drzwi wejściowe:cool3: Dobrze że w większości mają respekt przede mną bo na Fiśkę nie mogę liczyć- strzela oczami i trzepocze rzęsami:mad: no pupa jeszcze nie kręci ale to przed nami:mad: Przeczytałam jeszcze o ciąży urojonej... to tez może nam grozić po cieczce:mad: Sterylka albo po wakacjach albo jeszcze po drugiej cieczce... zobaczymy ........jak się przyplącze ciąża urojona to trzeba będzie po pierwszej..... Figa nie ma ochoty biegać....nawet dzisiaj ..pomimo że padało i jest chłodniej....najchętniej węszy....szuka chłopaka .....nie mam złudzeń:cool3: :cool1:
  21. Ale słodkie zdjęcia! z samego patrzenia przytyć można:diabloti: Jęzorek słodki :loveu: A kociątko reklamowe ujęcie:loveu: :lol: Jak się kicia nazywa? i zostanie u Ciebie na zawsze? Śliczna! P.S. gdyby jeszcze nie miała imienia to podsuwam:oops: Szarotka
  22. A Twoje psy Neris? Potrafiłyby ją odnaleźć? jeśli żyła z nimi w zgodzie ...nie uciekałaby przed nimi...a one może wywęszyłyby ją ?
×
×
  • Create New...