Jump to content
Dogomania

Figa Bez Maku

Members
  • Posts

    3249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figa Bez Maku

  1. Loozerka siedzi w głuszy i już się stamtąd nie ruszy:placz: uciekła od dogo daleko:placz: a ty tęsknisz człowieku:oops: Jedyna w tym wszystkim pociecha , że loozi trzeciego znajdzie piecha?:eviltong: A może kot się przytuli?:diabloti: i będziemy radzić biduli:cool3: :cool1: jak kota z ciastkiem i liskiem spakować w jedną walizkę:evil_lol: a potem jak w zgodzie wychować:shake: by nie rozbolała loozi głowa:diabloti:
  2. Dzięki Agnie za zdjęcia:eviltong: Prawda ,że Madzia i Fiśka lubią się ?:lol: Witamy po przerwie urlopowej:loveu: Fiśka wydoroślała. Zostawała sama " na pokojach" , niczego nie ruszyła.. nawet Madzi zabawek:crazyeye: . Poprzednie podjadanie herbaty to był wyrażnie objaw nudy:cool3: Ale co mnie " martwi" to to że wraz z wydorośleniem... nie bardzo chce się bawić...taka poważna jest ...ani z nami ( ot tak wyłącznie z uprzejmości przez chwilę) ale również z innymi psami:-( ...lubi psie towarzystwo ale jakieś przewracanki to już coraz mniej ją interesują...może to też wpływ pogody bo pomimo ,że niby taka afrykańska:p fatalnie znosi upały:crazyeye: .Wczoraj przeszłyśmy z Magdą PM i Fiśka szła od cienia do cienia. Dosłownie.
  3. No właśnie dlatego wyskoczyłam z tym siusianiem na gazetę ,żeby było " na zawołanie" jak rozłożysz w wc gazetkę:cool3: ..a nie musi to byc gazetka w sensie dosłownym.....może się do wyjazdu da namówić:cool3: :lol: ? Te wagony rowerowe to są dość wygodne ( obejrzyj sobie na stronie pkp) mają fotele i td. , tyle ,ze więcej miejsca. Niestety zasady są takie ,że pies nie ma prawa leżeć na fotelu...:placz: ( też się dziwię ale niestety sama doświadczyłam tego w autobusie dalekobieżnym i kocyk nie ma nic do rzeczy)......jeżeli trafisz na służbistę:mad: ..lub współpasażerowie nie będą zachwyceni:crazyeye: niestety musisz pieska " zdołować"...ewentualnie na kolankach... Co do środków farmakologicznych zawsze lepiej zapytać weta ( kwestia przeliczenia dawki)i na wszelki wypadek może lepiej wcześniej wypróbować środek...bo jakby się okazało ,że coś nie tak to w podróży będziesz miała POWAŻNY PROBLEM:cool1: . Na pocieszenie dodam, że wiele osób któe jechały bardzo długo ze szczeniakami twierdzi ,że nie miało żadnych problemów i zwierz spał ( pocią trochę kołysze do snu:evil_lol: ) czego i Tobie życzę:loveu:
  4. Ewuniu...to prawda ,że idę na urlop ale z wawy nie wyjeżdżam i na PM pewnie zajrzę nie raz i nie dwa:cool3:
  5. Jowitko..okna myje ..owszem...:lol: własnym nosem:lol: Puchatku, Agnie...musze jeździć wkdką a w tym czasie jest remont torów i pociągi jeżdżą rzadziej:placz: ..nie wiem czy się wyrobie z tymi jazdami...ale niewykluczone ,że 14/15 lipca będziemy w grodzisku....a Agnie Ty nie wyjeżdżasz ?
  6. Mogłoby to też oznaczać ,że Lunka miała zaburzenia hormonalne z powodu tuszy i teraz jak schudła to jej organizm "znormalniał":multi: Zuziu...;) ja tam za bardzo nie ufałabym suczce ,że nie dopuści psów w 1 i 3 tygodniu ( zresztą może to być dużo dłużej niż 3 tygodnie):oops: Fiśka bezwstydnica wdzięczyła się przez CAŁY CZAS :oops: :shake: :oops:
  7. Co do linki Ewuniu ..to właśnie niektórzy zalecają ,żeby nie trzymac w ręcę..tylko przydeptywać nogą ( jak się zdąży:diabloti: ).. Mam nadzieję , ze i Fiśka i Choco wyrosną ze swoich upodobań ...eeee...kulinarnych:shake: :mad: A Fiśka była grzeczniejsza mając do dyspozycji całe ( no prawie...bo bez pokoju Magdy- za dużó zabawek:lol: )mieszkanie...mniej się nudziła. W końcu główny powód tego ,że zamykaliśmy ją w kuchni...to obawa przed zasiusianiem podłogi , a to już nieaktualne;) . Jak zostawała zamknięta w kuchni to z nudów dobierała się do niskiej półki w szafce gdzie stała herbata. Z niezanych mi przyczyn spodobało jej się gryzienie saszetek:crazyeye: A ponieważ teraz może sobie powyglądac przez balkon, przenieść się ze spaniem w 4 inne miejsca sprawia ,że mniej broi w sumie...ale o kable nadal się boję.....chociaż od kiedy przegryzła aortę odkurzaczowi minęło wiele czasu i żadnego innego sprzętu nie zagryzła...... A tak w ogóle to dzisiaj jestem ostatni dzień w pracy przed urlopem...Tzn. zostajemy w wawie, ale ponieważ Madzia będzie jeździła do stadniny w Kaniach na końskie półkolonie to muszę ją dowozić tam i odwozić...więc zniknę z dogo na 2 tygodnie:placz:
  8. Myślę ,że nawet taki mały psiak wytrzyma jeden dzień bez jedzenia. Karmienie to nie tylko groźba kup:diabloti: ale i haftów:diabloti: ( a myślę ,że to gorsze zapachowo).Najlepiej gdyby udało Ci się doprowadzić do tego ,że sunia załatwia się na gazetę. Wtedy możesz co jakiś czas ( zakładam ,ze wyczaisz ,że TO JUŻ TEN MOMENT:cool3: )udać się do wc pociągowego i tam dyskretnie........w końcu psia i ludzka kupa mają wspólne pochodzenie, toteż i koniec ich też może być podobny;) Szmaty z pewnością to podstawa Twojego bagażu:cool3: I wiesz...na wszelki wypadek weż mydło w płynie - takie rozcieńczone porządnie... Nieprzyjemne zapachy najlepiej usuwa zwykłe mydło. Gdyby " coś" to sprzątasz z grubsza " na sucho" , a potem taką szmatą zmoczoną takim mydlanym roztworem przejeżdzasz i...jest czyściej niż przed "nieszczęściem" I dobrze jest zabrac dużo tzw reklamówek. Najłatwiej zebrać wszystkie " odpady do takiej torby ....A i ktoś bardzo rozsądnie doradzał ,że jeśli np. będziesz mogła jechać pociągiem w który jest przedział rowerowy to rozważ opcję ,że Ty siedzisz tam z psem...będziesz się mniej stresować
  9. Przypominam sobie ,że było takie podejrzenie czy ta puszystość to nie ciąża ...BO Luna NIE BYŁA sterylizowana.....ale ...pamięć kochanieńkie już u mnie nie ta co...za młodu:placz: Przez płot ...czemu nie? jak w płocie duża dziura i oba zwierzaki współpracują? Martusiu...to nie tragedia ..tylko niestety faktycznie trzeba pilnować .....wzmocnić ogrodzenie:diabloti: , pilnować furtki....zwłaszcza w nocy...żeby na pewno była zamknięta. Lunka chyba przez płot nie przejdzie górą......:cool3: .teoretycznie..... niektórzy doradzają ...za przeproszeniem gacie na cieczkę..ale jak wiealbiciel zdeterminowany to "bielizna" w strzępy idzie....tak że te majtasy to raczej żeby suczka podłogi nie zabrudziła....ale my nie stosowliśmy ...wolałam podłogę wycierać;)
  10. W ten weekend? Jak przestanie padać.........
  11. Jak nie pada to my i codziennie możemy na PM przychodzic w celu towarzyskim....szczęśliwie mieszkamy blisko:multi: ale ostatnio to pieski na wczasy powyjeżdżały......jak na PM bezpieskowie to ciekawiej jest w naszym jeszcze bliższym Parku mauzoleum ( żołnierzy radzieckich)...więc ostatnio tam częściej bywamy:lol: Każdy nowy znajomy piesek ( i sunia:loveu: ) mile widziane:evil_lol:
  12. Martusiu, jestem można powiedziec prawie w temacie bo Fiśce właśnie cieczka się skończyła...jakieś 2 tygodnie temu. Nie jest to w przypadku Luny na pewno pierwsza cieczka więc będzie zapewne klasyczna. Plamienie ( krwawienie) może być bardziej lub mniej obfite ale " cały czas " nie leci. Możesz znajdować kropelki krwi w różnych miejscach , nie tylko na posłaniu. Srom będzie jakby obrzmiały, spuchnięty, może się częściej wylizywać, sutki też obrzmieją. Może być mniej posłuszna. Podstawowa sprawa- uważać na nią, bo jak skończy się plamienie ( aprzecież to płynna granica) to zacznie sie okres płodny..i wtedy ...sama rozumiesz. w tym okresie plamienia to Lunka może sama nie mieć ochoty na amory i skutecznie przepędzić psy ( ale niekoniecznie:diabloti: ) , a w okresie płodnym to może nawet nawiać do wielbicieli. Nie piszę tego żeby Cię straszyć ...tylko niestety taka jest fizjologia. My Fiśkę sterylizujemy we wrześniu lub pod koniec sierpnia .., ( najlepiej tak mniej więcej 2 miesiące po cieczce i też nie tuż przed przewidywaną cieczką). Suka na ogół miewa 2 cieczki w roku , na wiosne i na jesień , ale wiadomo życie skłąda się z wyjątków. Są podobno w sprzedaży jakieś tabletki zmieniające zapach suki , co ma na celu zabezpieczenie przed natręctwem wielbicieli , ale nie sprawdzałam i bardziej ufałam lince , na której w tym czasie WYŁĄCZNIE prowadziłam Figę A propos...czy Maniek....jest kastrowany?....sterylki pewnie nie unikniesz....
  13. Mniej się nudziła na pewno i nic nie spsociła, ale dzisiaj ...kurcze...telefonu nie odbiera i nie wiem co się dzieje?
  14. Ewuniu ..widze ,że w "ramach porządkowania" dogo pożarło Ci bannerek? O liczniku postów już nie mówię ( swego czasu zresztą poruszaliśmy ten tematprzy okazji różnych problemów z forum), bo niby nie o to chodzi ale też mnie to troche dziwi...Ciekawe co jeszcze zniknie? Czy trzeba przylepić awatarki:shake: ?
  15. [quote name='Evas']. Jak widać na dogo, nie są rzadkością psy rasowe w schroniskach. [/QUOTE] ha! tak sobie myślę ,że to te co nie "spełniły oczekiwań" bo miały same sie wychować:p :shake: na wzorce rasy:shake: ...i tak np. owczarek wcale nie jest posłuszny tak jak Szarik:shake: , a pudelek "sam z siebie" nie umie cyrkowych sztuczek.....moje namowy nie są "wciskaniem na siłę" ale chciałaby przekonać ( głównie mamę dziewczynki) ,że tak naprawdę kupując rasowego szczeniaka nie gwarantuje sobie niczego. Poza wyglądem oczywiście;)
  16. Oj Puchatku co ty mówisz? :-o Niestety koty bywają często zagryzane przez psy... Ewa ma szczęście ( a raczej Mruczek) ,że widocznie w okolicy mieszkaja łagodne psy i rozsądni właściciele , którzy nie szczują psów na koty jak to niestety często się zdarza:-( :shake: Mruczek..uważaj na siebie:-(
  17. No i właśnie:roll: .....koleżanka mojej 11-letniej córki ma mieć pieska...miałam nadzieję ,że da się namówić na jakiegoś potrzebującego psiaka.....ale nie...niestety piesek będzie z dobrej hodowli bo wtedy wiadomo co z niego wyrośnie:shake: A znam pania ,która ze swoim goldenem z bardzo dobrej hodowli ( rodzeństwo bez zarzutu) miała niemiłę przejścia ponieważ ją i jej męża gryzł:crazyeye: musiała korzystać z pomocy behawiorysty...problem ponoc zniknął ale...ona jest ostrożna i wie np. że nie może go znienacka pogłaskać:shake: a nasza Fiśka... domyślasz się co musi znosić przy żywym dziecku:diabloti: krzyki , podskoki, rzucanie się z głaskaniem i wylewne uściski:oops: i liczne grono koleżanek ......tak ..ludzie mają mnóstwo obaw co do psów ze schronisk jak widać na licznych przykłądach ....niesłusznie...oczywiście nie wzięłabym dla dziecka psa z problemami, agresywnego itp... ale tyle jest szczeniaków szukających domu...szkoda...okropnie żałuję i podpuszczam Madzię ,żeby przekonała koleżankę....a swoja drogą dziwne bo Fiśka cieszy się ogromnym powodzeniem wśród koleżanek Magdy, dziewczynki są nią wręcz zachwycone ( nawet te co mają własne pieski:cool3: ), nawet takie dziecko , które panicznie bało się psów, głaskało już Fizię i dotykały się noskami:crazyeye: :multi: :lol: ........i wszystkie wiedzą ,że Fiśka jest ze schronu...:-(
  18. A na smyczce nie mógłby chodzić jeśli już musi? Bo to jednak okropnie niebezpieczne dla kota...mieszkać w dużym mieście i chadzać samodzielnie na spacery... bo i samochody i ludzie i psy.....
  19. No i niech zawsze będą radosne i oglądać mają tylko miłe sytuacje:mad: :cool1: :lol: Kasiu psie oczka potrafią złamać najtwardsze ludzkie zasady ( np. NIE WOLNO DAWAĆ OBRYWEK Z WŁASNEGO TALERZA):oops: ...TERAZ MOŻESZ KORZYSTAĆ W PEŁNI Z ICH MOCY:diabloti: Zuzia ( ta ludzka Zuzia nie ,kocia) ma serce miękkie jak puchowa podusia:diabloti:
  20. No w upały to każdy ( chyba:cool3: ) jest "ziający":eviltong: ...a czy nie jest troszeczkę zbyt...puszysta? w obu znaczeniach:diabloti: ?Bo nadwaga ( jeśli jest oczywiście) to powód dość istotny do częstszych odpoczynków..a może po prostu ceni sobie wygodę...... Tylko szczeniaki ( z pewnymi wyjątkami:cool3: ) biegają jak szalone aż padną..:lol: .rozsądniejsze starsze pieski lubia sobie odpocząć:evil_lol:
  21. Tak się zastanawiam...ze strony Polci to : a)poczucie obowiązku:crazyeye: :cool1: b)litość:placz: c) miłość:cool3: :loveu: d) też się jej to podoba:evil_lol: ?
  22. A mnie się wydawało ,że jest całkiem dobrze, przecież widziałam jak bawi się na PM...:razz: Każdemu psu zdarza się na coś warknąć....a ona przecież nie rzuca się na wszystko, daje się odwołać ( dzięki Twojej jak sądzę ustawicznej pracy..nie jest źle:multi: )...ja widziałam takiego psa który rzeczywiście na wszystko się rzucał ze strachu....:shake: A Chocunia może dzięki żwaczom nie odkryła.... hmmm naturalniejszego ich odpowiednika...fuj:angryy:
  23. W wielu starszych książkach o psach można właśnie coś takiego przeczytać ( o psach myśliwskich)..i dotyczy to gryzienia kości. O trawieniu nie było mowy w ogóle ..:p Wieprzowina w ogóle nie jest wskazana ( nie tylko dlatego ,że za tłusta ale skłąd aminokwasów niekorzystny dla psa) . W radiu słyszałam o przypadkach choroby nerek u psów karmionych wieprzowiną. A kości wieprzowe są po prostu za twarde i pies nie da rady ich pogryźć...może się co najwyżej nimi pobawić...
  24. Bo mieszkanie masz małe ale serce wielkie:oops: i tam Fidze jest na pewno baaaardzo wygodnie:eviltong:
×
×
  • Create New...