Jump to content
Dogomania

JoSi

Members
  • Posts

    1763
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JoSi

  1. Siostrzenica Red pojawiła się między zupą a drugim daniem więc było zamieszanie a TZ czekał zamknięty w pokoju Frotki koszmarnie zakatarzony. Zdjęcia nie mogły wyjść dobrze, sunia cały czas kładła uszy po sobie a maleńka Tusia koniecznie chciała dostać się na kolana gościa. Mamy wstępne pomiary: A (wysokość) - 28 cm B (długość) - 22 cm E (szerokość) - 13 cm ? na rys. ta niżej - 12 cm Jak napisałam wstępne bo chudzina. Bardzo się boję o subiektywną ocenę ale dzisiaj prawa noga reagowała na dotyk włosów na skórze uda, znów tylko wyprostem. Lewa od początku jest trochę lepsza. TZ zabrał zdjęcie RTG do znajomego, dobrego lek. radiologa od ludzi i pokaże najprawdopodobniej we wtorek. Sam pracował w tym zawodzie lata temu. Chodzi o to czy nie zrobić np. tomografii, USG lub pod innym kątem, żeby jak najdokładniej zobaczyć gdzie są uciski nerwów. Jedno wiem: trzeba zrobić WSZYSTKO co możliwe.
  2. Red, własnie czekam na Twoją siostrzenicę, miała być 10-12-ta. Drukuję link z opisem wymiarów psa. Przepraszam, że nie odpisuję na konkretne pytania ale to brak czasu a nie ignorancja. Wózeczek gotowy byłby atrakcyjny jednak myślę, że znów z tym trzeba poczekać aż Frotka osiągnie dobrą wagę czyli pozbędzie się tasiemca. Po całkowitym zagojeniu odleżyn i pozbyciu się robala można będzie szczepić i założyć książeczkę co potrwa jeszcze prawie dwa tygodnie lub dłużej. Już używam 1/2 pampersa dla dorosłych jednorazowo, dostałam po staruszce, która nie zdążyła użyć. Mam jeszcze dostać 3 opakowania (30 szt. każde), wychodzi tego 1 dziennie i 1/2 w nocy (1 i 1/2 na dobę), do tego 3 podkłady na dobę. Red, napisz co podpisałam w Radomiu, nie widziałam nagłówka bo okulary do czytania gdzieś wcięło jak zwykle. Czy wiesz dokładnie lub + -, ile czasu sunia była po urazie? U mnie jest od 16-tego grudnia. Myślę, że to ważne dla lekarza. Oczywiście wyślę RTG do Wrocławia z opisem (w miarę dokładnym) i tu mam pytanie: czy pokazywać lekarzowi opis mówiący, że nic się nie da zrobić, czy nic nie sugerować i opis ukryć? Ja bym nie pokazywała. Frotka właśnie naddarła podkład polując na królika ale trzyma się wszystko do kupy więc nie zmieniam, jeszcze nie czas. Radom nie dotarł, może dziewczyna się zgubiła?
  3. Jeśli podpis z danymi jest własnością to sunię ja odebrałam. Majqa, wstawiaj sunię na allegro, na następnym podam nr konta bo wydaje mi się, że będzie niejedno.
  4. [quote name='ulvhedinn']Ja moge sie zająć konsultacjami we Wrocku ;) Będzie potrzebny RTG i dokłądny opies, jak pies reaguje. z wrocławskich wetów poleciłabym Szczypkę, ew. Kamila Rajczakowskiego i może konsultacje na AR. I wogóle witamy wśród nas again... :multi: JoSi masz GG? Byłoby łatwiej czasem coś poradzić, bo maile szwankują...[/quote] GG:8397130 Dziękuję za szybką odpowiedź. Postaram się jutro o namiary wetek i wtedy poproszę o Twój adres żeby przesłać RTG.
  5. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/136/197562c5b22ca214.jpg[/IMG][/URL] Dziękuję za życzenia i również życzę wszystkiego co dobre w Nowym Roku. Przedstawiam jedyną choinkę w tym domu, całe 15 cm. Święta nie były spokojne ani miłe przez czynnik ludzki głównie, ale się skończyły na szczęście, jak i igrzyska dla czerni czyli Sylwester. Fafik tym razem dostał środek uspokajający od wetów co go przymuliło dokładnie i nawet na następny dzień nie reagował specjalnie na huki. Komputer padł skutecznie jednak dało się w nim wymienić kilka rzeczy i oto jesteśmy. Dafne nazywam Frotką co bardziej pasuje do suczki. Już odleżyny są wyleczone, został malutki kawałek z największej dziury. Teraz tylko trzeba znaleźć kogoś na stałe. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/97/28f0c3fc77b17550.jpg[/IMG][/URL] Kto weźmie tą kupkę nieszczęścia, miłości, wierności i urody?
  6. Co to jest kod SWIFT? Do tej pory kupiłam dwa opakowania podkładów (30 sztuk każde) 60/60 cm. po 36zł15 gr każde. Resztę podkładów (5 czy 6 opakowań) dostałam od znajomych w prezencie. Na początku szło tego dużo w wyniku prób i błędów. Dostałam też pampersy dla dorosłych. Nadają się przecięte na pół i uwiązane do szelek i podkładu a w miejscu przecięcia zalepione taśmą jakiejś firmy. Taśma szeroka, zgięta na pół po przylepieniu, konieczna żeby Frotka nie wygryzała waty czy co tam jest. Wczoraj pierwszy raz zastosowane te pół pampersa zdaje egzamin, dużo wsiąka i nie trzeba zmieniać podkładów co chwilę. Dostałam też podkłady 60/90 cm, bardzo przydatne przy osłanianiu nóg podczas zabiegów higienicznych. Tych idzie mało, jeden na dwa, trzy dni. Oliwki Johnsons baby, też prezent, można nareszcie używać do mycia suczki w miejscach gdzie nie ma odleżyn, tj. prawie wszędzie. Ładnie pachną. Co do wielkości ostatecznej suni dodała bym jeszcze ok. 1 kg po pozbyciu się tasiemca. Ona jest naprawdę bardzo chuda czego nie widać ale się czuje te wystające kości. Je bardzo dobrze i dosyć dużo, muszę jednak dawkować bo na początku, gdy dostała tyle ile chciała, skończyło się ..aczka. Frotka nie była masowana, to tylko bioenergoterapia, cztery seanse dotychczas. Jeśli pani będzie miała jeszcze ochotę będą następne. Niestety nie było też porad lekarza co dalej. Moje wetki radzą konsultację we Wrocławiu, myślę, że wystarczyło by pokazać rentgen. [B]Czy macie znajomych, którzy dostarczyliby zdjęcie RTG lekarzowi we Wrocławiu? Jeśli tak, to dowiem się o adres i nazwisko i prześlę to zdjęcie do wskazanej osoby.[/B] Frotka w nocy zajmuje osobny pokój bez sprzeciwu, chodzi o to żeby nie szczekała na koty co chwilami się zdarza. Tworzenie konstrukcji podkładowo-pampersowo-szelkowej jest łatwe, nie wymaga żadnego szycia. Wystarczy wiedzieć gdzie przecinać podkład i pampers a później zawiązać sznurkiem. W sumie 6 kawałków sznurka kupionego na metry, grubego jak sznurowadło. Może znajdzie się osoba o silnym instynkcie macierzyńskim, której kaleka suczka potrzebująca miłości i dająca bardzo dużo uczuć dostarczy więcej radości niż kłopotu? Suczka grzeczna, czujna, z niesamowitym wdziękiem, bardzo miła i ładna. Trikolorka, która tak bardzo chciała by pomerdać ogonem na powitanie i podskoczyć do przyjaciela a zostaje jej tylko popiskiwanie.
  7. Nareszcie witam wszystkich. Jak widać odleżyny są prawie zagojone ale skórka na nich jeszcze bardzo delikatna. Frotka jeździ właśnie na tej łapie, na której się porobiły te uszkodzenia bo ją podciąga pod brzuszek. Jest zabezpieczona podkładem przywiązanym do szelek, zmienianym ok. 6-ciu razy dziennie i za każdym razem przemywana oliwą z oliwek i następnie traktowana solkoserylem. Lampy (bioptron) ma w dalszym ciągu 2x dziennie przez 10 min., codziennie. Dalej jest bardzo chuda, prawdopodobnie wynik posiadanego tasiemca. Wczoraj dostała preparat przeciw, następny za dwa tygodnie razem z resztą rodziny czyli trzema psami, pięcioma kotami i królikiem nie mówiąc już o opiekunce. Jeszcze nie można używać pampersa ze względu na tą delikatną, nową skórkę po odleżynach, która może się uszkodzić. Trudno powiedzić czy całkiem nie utrzymuje moczu bo nie wychodzi na spacery, przez sen jednak siusia mimowolnie. Nie jest to tak, że leci z niej stale, tylko od czasu do czasu większe porcje. Frotka jest przemiłą suczką, reaguje na wołanie, bardzo serdeczna, przytulająca się przy czynnościach czyszczących, które traktuje jak wielką pieszczotę. Nigdy na mnie nie warknęła więc można robić przy niej wszystko. Potrzebny jej szybko dom najlepiej na parterze, a jeszcze lepiej z ogrodem gdzie mogła by pobiegać i załatwiać się do woli, oczywiście już na wózku i po całkowitym wygojeniu. Sunia jest mała, waży 5.700 a powinna trochę więcej. Nie niszczy mebli i nic w okolicy poza zabawkami kotów, które dokładnie pogryzła. Bardzo lubi kości za ścięgien. Koty jeszcze goni ale gdy nadzieje się na takiego co nie ucieka, staje w miejscu. Królika zjadła by chętnie razem z klatką. Sama mam jeszcze wiele pytań bez odpowiedzi, np. jak ułatwić życie suczce i ewentualnym opiekunom. Jaką konstrukcję wymyśleć na tylne łapki, żeby mogła stawiać stopy na podłożu a nie ciągnąć za sobą? Może wtedy mogła by wykożystać tendencję do unoszenia się tyłu? Cały czas staram się wykonywać ćwiczenia tych łapek, żeby zachować ruchomość stawów i pobudzam do ruchu przez poruszanie nerwów (jak mówił lekarz) krzyżowych, wkładając palec pomiędzy poduszki. Wtedy następuje jakiś bodziec bardzo mocny i łapki gwałtownie się prostują.
  8. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/96/bde311d7f0cd6b06.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/96/7030aa8a4b0d8f1b.jpg[/IMG][/URL] Została taka odleżyna [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/96/080d573d56b852b7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/134/2d9bfa918349e8c3.jpg[/IMG][/URL]
  9. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100800[/URL] Wątek Dafne. No dużo zamieszania i myślenia. Noc mineła spokojnie chociaż nie od początku, gdy Gabor z Hackerem zaczeli tłuc się przez załonę. Jeden siedział na parapecie, drugi na łóżku i to nie im karnisz wylądował na głowie.
  10. Pani Stanisławo, dziękuję za radę, wycieranie suczki idzie świetnie. Mam pytanie: czy przy każdym dotknięciu sromu podczas mycia suczka prostowała tylne łapki? Na jutro jest samochód do Arki. Dzisiaj seans bioenergo był na 4 ręce bo akurat przyszedł znajomy, podobno b.dobry, następny w środę.
  11. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/127/b968699292a17e1c.jpg[/IMG][/URL] Postaram się o lepsze zdjęcie, dzisiaj i tak jest to dosyć suche.
  12. Jutro będziemy w ARCE o 13-tej i może wtedy odpiszę na pytania. Dzisiaj o 11-tej sama lampa przyjdzie, tj. doniesie ją Ola, żona Andrzeja - kierowcy do Radomia. O 12-tej idziemy do bioenergoterapeutki na pierwszy seans, takiej dobrej pani, która chce pomagać suni bezinteresownie. Nie dziwię się Radomianki, że tak bardzo chciałyście sunię uratować. Jest przemiła. Na jej nieszczęście (w chwili obecnej) ma duży temperament i chęć ciągłego ruchu. Zachowuje się jak większość psów z azylu, czyli krok w krok za mną. Tylko te kroki są ciągnące połowe psa po podłodze. Na razie ma prowizoryczne sanki domowe czyli materacyk z podkładem, przywiązany do szelek, które nosił Fafik. Wszystko razem do luftu ale trochę chroni te biedne uszkodzone częćci skóry i nie ociera ich o podłogę. Noc minęła bardzo spokojnie, Dafne spała w osobnym pokoju bo wstępuje w nią Drakula na widok psów i kotów. Tych ostatnich mniej. Nie jest agresywna tylko zazdrosna i głównie szczeka, bo co innego może? Moje psy zachowują się bardzo przyzwoicie wobec suczki, jamniczka tylko warczy jeśli Dafne przesadza w okazywaniu uczuć a głos mają identyczny. Lampę właśnie przyniosła Ola ale wpadła i wypadła. Miałam nadzieję, że będzie miała więcej czasu bo zrobienie zdjęć wymaga gimnastyki, zdjęć tych odleżyn. Sunia szczeka na domofon razem z resztą psów. Przy mnie uniosła już 4-ry razy zad do góry jednak nie staje na łapkach, stopy się zawijają. Nie chce leżeć na plecach co utrudnia mycie oliwą i smarowanie maścią. Najbardziej męczące do tej pory jest myślenie o ułatwieniu życia Dafne i kombinowanie jak skonstruować te ułatwiacze. Za chwilę wychodzimy na seans.
  13. DORKA ja się nigdy nie poświęcam tylko... jak to nazwać? Może się uszczęśliwiam? Też jestem pod Waszym wrażeniem, bo czegoś takiego jak Wy robicie nie byłabym w stanie.
  14. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/127/ceffd0f24d0bc10c.jpg[/IMG][/URL] Dafne już jest z nami, piękna, bardzo poszkodowana sunia. Za wcześnie na opowiadania, przyjechałyśmy z Radomia ok. 15-tej więc więcej zamieszania niż wniosków. Sabino, śpij spokojnie.
  15. W Krakowie na bombki mówi się bańki. I takie teksty były stale gdy mówiłam bombki: -bombki to na Warszawę w 39-tym -a bańki to z nosa. Masz na str. 72 suczkę wysłaną przez Sabinę02, właśnie jest u mnie i nazywam ją Dafne. Jeszcze ładniejsza w realu niż na zdjęciu, bieda mała.
  16. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/128/c984a412d0b3e29b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/127/10c9d0fd853362b0.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/126/58e91ed1e172fdb3.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/127/468fe19cd18eb4a8.jpg[/IMG][/URL] Dafne nareszcie śpi po obiedzie już w Krakowie. Pampersa dostała po wymyciu oliwką i smarowaniu maścią, żeby chociaż przez chwilę nie zababrać wszystkiego. Udało się przez całe 10 min. po czym pampersa zdjęła i nasiusiała na panele. Chyba jednak czuje jak już musi, z posłanka z podkładem ucieka i znów na panele siusia. Całą drogę do Krakowa była zdenerwowana i roztrzęsiona, nie spała ani tochę. W domu też nowości aż za wiele, 3 psy, 5 kotów jednak królik jest największą atrakcją. Udało się jej otworzyć klatkę w kuchni, więc Gryzelda uciekła do pokoju. Nie ma choroby lokomocyjnej. Wygląda na to, że łatwo sie uczy. Jutro o 11-tej będzie w domu lampa i zacznie sie naświetlanie. Jutro też telefon do Arki i umówienie na badania. C.d.n.
  17. Dorka, Zapisałam, Do Zobaczenia.
  18. Strat z Krakowa godz, 9.00, dojazd liczymy ok. 2.5 godz.
  19. Dwie miski nowe już są, ponton gąbczasty z dodatkowym wkładem - jest, Solcoseryl na odparzenia (wet), mały wkład z gąbki w materiale, który pan w sklepiku wyciągnął spod własnej... Może się przyda do jazdy po panelach zamiast ocierania tyłeczka. Torba mała dla piesków lub kotów (może być wymieniona) do chodzenia na spacery, trzeba trochę wymodelować, tzn. dziurki dorobić na przednie łapki. Koniec, wyobraźnia się wyczerpała.
  20. Monia, odpisałam PW. Idę z kotem do weta i jeszcze dzisiaj się czegoś dowiem, pewnie i recepty dostanę.
  21. [quote name='gallegro']Jeszcze jedna informacja na przyszłość... Na którymś z wątków ktoś napisał, że skutecznym antidotum na odleżyny, jest okładanie tych miejsc kostkami lodu. Może i tego warto spróbować... To akurat nic nie kosztuje.[/quote] Muszę dowidzieć sie w Arce, czy to nie grozi zapaleniem pęcherza na skutek wychłodzenia. Dziękuję gallegro.
  22. :new-bday: Czyli 1-wsza rocznica pobytu Tusi w tym domu. Wesołej, biegającej starszej suni, której rok temu mało kto dawał szansę na życie. Nie uważam tego za moją zasługę, to poprostu kupa szczęścia i dobrzy weci. Dzisiaj kolejny wypad z Morycem do weta. Jest już prawie dobrze, oby się skończyło wreszcie bo pakowanie kota w torbę jest coraz gorsze, co z drugiej strony cieszy. Sił mu przybywa. Jutro wyjazd do Radomia po Dafne (Ciągutka) z mężem Oli, jak zwykle niezawodnej rodziny. Dziękuję za propozycję pomocy, przewiduję trudności i możność liczenia na pomoc jest pocieszająca. Suczka na poprzedniej stronie, pokazała ją Sabina.
  23. Majqa, dziękuję za odp., która właśnie się drukuje. Muszę się zabezpieczać, nawet drukarka się zablokowała ale już OK. Wszystkie Twoje sugestie są cenne na czele z odwiedzinami, z mojej strony noclegiem każdego, kto chce przyjechać. Nie chcę uprzedzać faktów, Dafne jeszcze w schronisku. Cały czas się boję i ten transport... Ludzie b. w porządku, mają chyba już 7 psów z tym 2 w DT. Na dogo się nie ujawniają ale jest taki wątek o zabiedzonym Bodzio, psie który u nich został z powodu padaczki i braku chętnych. Jestem, muszę być dobrej myśli. To właśnie oni mają tą lampę o której piszecie. Mam na drogę podkłady 60/90cm, pampersy na dziecko do 9kg, 100 chusteczek higienicznych, woreczki foliowe, torbę o sztywnym dnie, koc polarowy, oliwkę dla dzieci, oliwę z oliwek, zaraz idę po miski bo zapasowe wyszły razem z Roinią. CO JESZCZE?
  24. [quote name='Hanah']Josi ile kosztuje wózek dla niej?[/quote] Jeszcze nie wiem, myślę że po konsultacji w Arce zacznę działać pod tym kątem, trzeba w 100% wiedzieć, czy wózek jest ostatecznym rozwiązaniem.
  25. [quote name='ulvhedinn']Josi, wieczorkiem napiszę Ci na maila elaboracik o opiece i odleżynach ;)[/quote] Dziękuję i mam nadzieję, że to pudło będzie jeszcze działało.
×
×
  • Create New...