Jump to content
Dogomania

JoSi

Members
  • Posts

    1763
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JoSi

  1. Monia, dzwonię do p. Piotra, może on poradzi.
  2. Dzięki Majqa, dostałam PW i odpiszę jak dojdę do siebie a nie tylko do domu. Byłyśmy na bioenergoterapii a później u weta (0 zł). Na terapii Frotka nagle zaczęła gryźć się w okolicy kłębu, jagby opadło ją stado pcheł. Autorka terapii powiedziała, że ludzie w takim momencie mają uczucie biegających mrówek. Chodzimy tak 2-3 razy w tygodniu a pani pozdrawia wszystkich ratujących psy. Dowiedziałam się też trochę o homeopatii, której nie wolno stosować przy wycieńczonym organiźmie a suczka jest dalej bardzo chuda. Jutro c.d. odrobaczania silniejszym lekiem, dzisiaj znów pojawiły się człony tasiemca. Najpierw się załamałam, później odłamałam widząc, jek coraz lepiej się podnosi. Zwróciłam uwagę na inny kolor jednego kła i dowiedziałam się, że to albo po wypadku albo od urodzenia tak miała. Wygląda jak martwy. Wet oceniła wiek na 2-3 lata i przycięła pazury tylnych łap, przednich nie trzeba było. Suczka może mieć normalnie cieczkę, na szczęście Fafik jest kastrowany. Neurolog od ludzi oglądał zdjęcie RTG i orzekł, że jescze tomografia by się przydała. Disiaj to samo zobaczy rendgenolog, jeśli potwierdzi trzeba będzie pomyśleć, głównie o pieniądzach.
  3. Zdrojka, psy meneli to psy meneli. Przechodzimy na rozkopaną łąkę koło śmietnika, w którym menele mają zgrupowania poparte butelkami wina, zakupionymi tuż obok. Zawsze obok kręcą się psy, które uznały któregoś z panów za swojego przewodnika stada, psy bardzo miłe i posłuszne, dobrze wyglądające, lepiej niż właściciele. O czym świadczy zostawianie klucza w zamku na zewnątrz drzwi i usiłowanie zgaszenia bijącego zegara pilotem od telewizora gdy dzwoni telefon?
  4. Dziękuję, przepisałam. Czy te leki podaje się codziennie, czy można jednorazowo, tzn nabrać do jednej strzykawki? Wet poradziła, żeby Nivalin i wit. B podawać co drugi dzień na zmianę bo tego samego dnia nie jest wskazane. Majqa, wysyłam Ci PW.
  5. Dzięki Majqa, śpioszki mają się zjawić z wyrośniętej Toli, ile, liedy? zobaczymy.
  6. Wchodzimy z Nivalinem i wit. B jakiś mix w zastrzykach. Wet, na wieść o reakcjach zdecydowała się, a te zastrzyki ja będę dawała, na zmianę co drugi dzień każdy. Ktoś pisał, że mu Nivalin został, nie mam czasu szukać, pomocy, drogie to bardzo. W środę idziemy obie do kontroli, tzn. Frotka ze mną. Osobne konto kosztuje 6 zł miesięcznie, chyba lepiej na sunię wydać. Tu zaczyna liczyć się każdy grosz, w czwartek lek na robale, później szczepienia no i te zastrzyki. Czyli podaję mój nr konta: Joanna Siwanowicz, 30-147 Kraków, ul. Na Błonie 15/118 PKO BP SA II O/C Kraków 68 1020 2906 0000 1902 0096 2704 o bardzo proszę, piszcie o każdej przesyłce czy na PW, maila czy wątek, żebym nie musiała latać do banku i stać w kolejkach zbyt często.
  7. [quote name='Monia70']To co mam robic, wysyłac wózek? Czy czekamy aż Froka bedzie chodzic?:multi:[/quote] Nie wiadomo, czy będzie. Mnie też wymiar B nie dawał spokoju., bardzo krótki, może przez skrzywony trochę kręgosłup. Czy nie można wózka zrobić z lekkim nadmiarem? Nie wiem jak to w praktyce wygląda i czy jest możliwy ten nadmiar, mały taki. Nie wiem, czy nie lepiej zrobić nowy a stary oddać potrzebującemu jamnikowi. One tak często mają problemy z kręgosłupami. Najwięcej przy Frotce męczy właśnie myślenie o rozwiązywaniu problemów.
  8. Monia, ona taka jest i nic nie poradzę. W sumie malutka postać powiększona o kudełki i dużą głowę. Na przykładzie mojej Tusi widzę, jak bardzo pies się zmienia gdy już ma normalną wagę. Ta moja mała suczka gdy ważyła 1.7 kg była taka maleńka, że wierzyć się nie chciało, teraz ma 3 kg, wszyscy mówią, że urosła. 10-cio letni (lub więcej) pies nie rośnie. Dzisiaj po raz drugi Frotka wyraźnie merdała ogonem, powolutku ale wyraźnie. Wczoraj pierwszy raz, nie pisałam czekając na powtórkę. Ona tak bardzo chce wstać i próbuje co chwilę. Przychodzi mi do głowy pewien pomysł, żeby ułatwić to wstawanie. Zobaczymy, wiem jak, nie wiem z czego i nie jestem pewna, czy teoria się sprawdzi.
  9. Monia, jaki cudowny to był pies! Wymiary porobione na stole, oczywiście Frotka była rozebrana w pozycji stojącej i nie tak wiele się różnią od poprzednich: A. wysokość 28.5 cm B. długość 24 cm C. szerokość tylnej łapy 7.5 cm D. długość tylnej łapy 17.5 cm E. szerokość psa 14 cm F. obwód klatki piersiowej 44 cm Pomiar wg. DOGXTENSION, Producent wózków rehabilitacyjnych dla psów. Widać, jaka ta sunia jest dziwaczna i jeszcze zęby ma krzywe, czego już nie widać. Czy i jak się zmieni tego nie można przewidzieć.
  10. Fafik dwa razy dziennie jest spuszczany ze smyczy i wraca na zawołanie, co powoduje dyskusje narodu i czasami zazdrość. Kilka razy padło stwierdzenie: "kundle są mądrzejsze, popatrzcie na psy meneli" a tu samo patrzenie nie pomaga, przydało by się i myślenie do czego tendencji raczej nie widać. Tusia posłuszna, zdalnie sterowana, reaguje na każde ostrzeżenie i trochę mniej jazgocze w domu. Najlepszym sposobem na szczekanie wszystkich psów okazała się plastikowa butelka po wodzie mineralnej, którą wystarczy siebie walnąć w kolano. Taki dźwięk deprymuje i odwraca uwagę od źródła niepokoju stada. Tusi zawsze brzydko pachnie z pyszczka, a że nie fijołek to wąchać nie trzeba.
  11. [quote name='red']Josi, może malutka nas zaskoczy jeszcze i będą postępy w poruszaniu się. Podziwiam Cię i dziękuję. Ta mała nigdzie nie miała by takiej opieki:calus:[/quote] Właśnie tego się obawiam, tzn. czy znajdzie dobrą opieką bo wczoraj TZ, przyglądając się ostatniemu przewijaniu stwierdził: "czy myślisz, że znajdzie się ktoś, kto tak się tym pieskiem zajmie?" [SIZE=3]UROCZYŚCIE OGŁASZAM: ODLEŻYNY WYLECZONE!!![/SIZE] W ciągu nocy ostatni kawałeczek zarósł i nawet strupka nie ma, blizna się skurczyła. Odparzeń też brak, tylko jeszcze trzeba zacząć zakładać gąbkowe, niemodne poduszki naramienne na kolana, którymi Frotka aż stuka o podłogę. Pampers rozkłada nóżki mające tendencję do zachodzenia jedna na drugą i może to właśnie ułatwia lepsze poruszanie się suczki. Pomiary będą za chwilę i później napiszę. Znajdzie się ten ktoś, przecież to sama przyjemność opiekowanie się sunią.
  12. Dzisiaj ponownie zrobimy pomiary z TZtem. Faktycznie, nie jestem odpowiedzialna za wpisywanie cm przez młodego człowieka, nie sprawdzałam co pisze na rysunku tylko przepisałam. Frotka jest dziwnej budowy: głowa proporcjonalnie za duża, reszta nieproporcjonalnie mała, stopy szerokie jak z większego psa. Jej chudość całego ciała niepokoi na tyle, że muszę z nią iść do weta na badania krwi. No i powtarzające się biegunki, które w jej wypadku wykańczają. Czy ona nie miała obrażeń wewnętrznych? Nie okazuje bólu, może z powodu zaburzenia czucia. Z drugiej strony jest bardzo ruchliwa co drugi dzień a co drugi głównie leży. Podnosi ogonek wysoko w górę przy kuuu i siu, chwilę trzeba odczekać i zabrać za przewijanie, żeby się nie odparzyła. Od wczoraj już nie ma biegunki. Ostatnie dni są męczące bo nie wiadomo czy to tylko siu, co wsiąknie, czy to drugie, co odparzy i czy ogonek w górze jest tylko wtedy. Ostatnio występują nowe reakcje, np. "rowerek" tylnymi łapkami przy zmianie pampersa, czyli zginanie na przemian raz jednej, raz drugiej w kolanach. Trwało to dosyć długo, ale czy się powtórzy? Właśnie się powtórzyło przy podglądaniu tyłeczka. Da się, śpioszek można rozpiąć na dole i zaglądać bez zdejmowania pod pampersa. Na domiar złego trwa wiercenie i remont w mieszkaniu obok co powoduje szczekanie psów. Frotka, po każdym zarwaniu do szczekania, podnosi ogon do góry. Może tak ma być, może coś odżyło i nie jest to tylko fizjolagia? Sunię da się stymulować słownie przy wysiłkach podnoszenia na tylne łapy. Wystarczy mówić "wstawaj" i chwalić jak się uda chociaż odrobinę. Oczywiście żadko, to bardzo męczy. Właśnie wstałam od komputera, sunia za mną jak zwykle, ogonek w górze. Na wszelki wypadek sprawdziłam pampersa i znów, przy położeniu Frotki na plecach, "rowerek".
  13. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/139/0ed93fea7305a592.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/139/95a43d020a1ca641.jpg[/IMG][/URL] Kto na swojej drodze spotka tą małą sunię, dla której każdy dotyk jest największym szczęściem? Frotka jest na Allegro i nic, nie ma odzewu żadnego. To taka miła, wesoła i łagodna istotka. Szukajcie dla niej idealnego domu.
  14. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/138/58710af5e0f67121.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/138/f325dd7c07f715a1.jpg[/IMG][/URL] Porównanie Frotki z Ryfką (jamnikiem) wyszło fatalnie, ruszyć się nie można. Frotka wydłużona i pogrubiona o pampers.
  15. Dziękuję na razie Marola, mam 3 paczki po 30 szt. każda i jeszcze koło 20-tu w otwartej paczce, jak pisałam darowizna. Pampersy dla dorosłych, czyli przecinane na 1/2. Śpioszek jest na 62 cm. Majtki narazie wykluczone z powodu odleżyn na łapkach od góry stóp, które ciągnie za sobą po podłożu. Zwłaszcza na lewej łapie było to duże i spuchnięte, na szczęście nie otwarte, a teraz już nie jest spuchnięte. Dzisiaj rano Frotka podniosła się na tylnych łapach i stała trochę roztrzęsiona a zad był na wysokości kłębu (prawie). Oczywiście nie zrobiła ani jednego kroku, jednak ćwiczy. Ogonek podnosi bo pampers i śpioszek dotykają go od dołu i wtedy następuje automatyczna reakcja. Sprawdzałam dzisiaj przy "przewijaniu" suczki. Parę razy dziennie sprawdzam też, czy nie ma gdzieś zaczerwienionej skóry na skutek jakiegoś ucisku / otarcia. Jeśli macie śpioszki na dziecko 2-wu miesięczne czyli na 62 cm to wysyłajcie. Przewiduję częste zniszczenia a napewno codzienne pranie. Ciemnych nie produkują. Dalej stosuję lampę, której koleżanka jeszcze nie odebrała, przemywam oliwką dla dzieci i jeszcze salkoseryl jest używany, tak na wszelki wypadek na resztkę odleżyny, której już prawie nie widać. Wczorajszy wieczór okazał się długi i pełen niespodzianek. Najpierw Frotka poruszała się w zawrotnym tempie po całym mieszkaniu, ubrana pierwszy raz w śpioszek. Później dostała ..raczki bo zżarła całą kość ze ścięgien i to dosyć dużą. W efakcie musiała być myta w umywalce i "przewijana" kilka razy, ostatni raz o 23.30. Przestraszył mnie rano zupełny brak reakcji na moje wstawanie, normalnie natychmiast zjawia się obok. Ona tak mocno spała a ja dzisiaj jestem mało przytomna.
  16. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/139/d5879e439a8c438a.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/139/3a93048064a456c1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/103/2c8af35bd419f2c0.jpg[/IMG][/URL] To nie żaden ponury żart tylko dobry pomysł. Śpioszek dla dziecka 2 miesiące z dziurą na ogonek, pampers pod spodem. Oczywiście jeszcze wymaga parę korekt,. Wkłada się wszystko razem bardzo prędko i łatwo. Minusy: brudzi się, suczka jest w tym bardzo szybka. Plusy: często podnosi w górę tyłeczek i ogonek. Jeśli wózek jest do robienia od początku może najlepiej popytać w Krakowie?
  17. Monia miała się dowiedzieć od pana Piotra, czy wózeczek po Dżekusiu da się przerobić. Skupiam się na wyleczeniu odleżyn, zostało już bardzo mało, może za tydzień można będzie powiedzieć: nie ma. Priorytetem jest oczywiście wózek, stary przerobiony czy nowy, ale głównie dom na parterze lub z jedną Frotką. Staram się myśleć o przyszłym właścicielu, tzn. o najłatwiejszej i najtańszej obsłudze suczki. Mam pomysł, jeśli wypali napiszę. Frotka się zbuntowała i już nie chce spać w osobnym pokoju. Pierwszy raz, ostatniej nocy, miała dostęp do całego mieszkania. Było nieźle, bez szczekania. Koty właściwie przestały się bać, już nie kryją się po kątach. Co teraz? Chyba założę osobne konto dla Frotki, zaczną się wydatki. Podkłady darowane są na ukończeniu, trzeba 2-gi raz odrobaczać, zaszczepić, wydaje mi się że zbadać krew. Jak myślicie? No właśnie, z myśleniem o dodatkowych kursach i całej reszcie idzie mi najsłabiej. Frotka jest cudowną suczką, niestety dla mnie. Majqa, ona jest jak urocze dziecko tylko grzeczniejsza, wiem coś o tym. Leży taka spokojna podczas smarowania oliwką, no chyba że koty zaczną szaleć. W tym domu jest 30-ci łap w tym 2 sparaliżowane, sczęśliwie nie w jednoczesnym ruchu. Teraz np. wszytko śpi więc mogę pisać ale za chwile opuszczam lokal. Trzeba zrobić zakupy.
  18. Majqa, zaproszenie było poważne. Możesz zawsze przyjechać i nocować- bez hołdu. Tekst aukcji jest b.dobry, jedyne co mi sie mało podoba to zdjęcie w czapeczce suni bo ona jest ładniejsza bez czapeczki i tak w ogóle to takie amerykańskie.
  19. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/102/624b9a9576c3ad7e.jpg[/IMG][/URL] Gabor w bałaganie [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/137/26577852ae1b2008.jpg[/IMG][/URL] Hacker w zimowym słońcu [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/138/aa92f17bf2d20cc2.jpg[/IMG][/URL] Te łysiny chyba zostaną Tusi Przedświąteczny okres zaczął się śmiercią, stary rok zakończył pogrzebem w Sylwestra. Gdzieś między czasie Hacker wrzucił telefon do zlewozmywaka pełnego wody i suszarka do włosów nie pomagała przez półtora dnia a komputer padł wcześniej. Nieudolna gospodyni wsadziła mixer ręczny podłączony do prądu w zlewozmywak i tylko jakimś cudem zauważony przed puszczeniem wody.
  20. Majqa, nie opadaj z sił, mnie się nic nie dzieje a jak tobie coś sie stanie to co? Przyjedziesz na rehabilitację? Tak czy owak zapraszam, wolę jednak zdrową czy prawie zdrową. Człowieka po schodach nie uniosę. Wróciłyśmy z bioenergo... pani działała i na nerki. Bardzo dobrze, skoro w tym stanie grozi Frotce niewydolność, jak ostrzegał weterynarz. Żadnych niepokojących symptomów z tej strony nie obserwuję, wręcz odwrotnie, nerki działają pełną parą. Nie było żadnego telefonu ani innego kontaktu w sprawie suni, jeszcze TA osoba jej nie znalazła. Nie spodziewam się szybkiego odzewu, czekamy.
  21. Tu tylko Frotce potrzebna jest pomoc, w obecnym układzie ona nie sprawia kłopotów ale tęskni za spacerami i to wtedy, gdy reszta psów wychodzi. Gdy już będzie wózek zaczną się problemy. Nie da się wyjść równocześnie z czterema, nie da się zabrać najpierw Frotki bo reszta będzie wyła a zostawienie suni na drugą rundę jest bezsensowne. Nawet sprawdzić nie można na ile trzyma i ile na spacerze zostawi. Z moich psów tylko Fafik schodzi na własnych łapach, jamniczka pod pachą, Tusia w torebce. Jamnik w marcu kończy 12 lat i jeszcze ma zdrowy kręgosłup (puk, puk, puk) przez to stałe noszenie po tylu schodach, Tusia (3kg, 10-12 lat) ma wypadające stawy biodrowe, coraz mniej na szczęście. Glukozamina pomaga, na arytmię nic mimo codziennych dawek leku. Wyobrażam sobie jak to z daleka wygląda, jednak nie ma nic wspólnego z bohaterstwem, może z nadwrażliwością (?) lub po prostu wrażliwością na los zwierząt. Potrafię kombinować tak, żeby było najłatwiej i najzdrowiej dla reszty. Radomianki znające Frotkę wiedzą, że warto i cieszą się z życia suni, jak nie wątpię cała reszta dogomaniaków. A podejście rodziny? To TYLKO ludzie. Oczywiście dom dla suni jest bardzo potrzebny, stały dom i dużo miłości. Z odleżyny zostalo 4/2 mm.
  22. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/138/912d00117c731268.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/101/7624fc19c767f113.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/137/6916a0c200e1ef81.jpg[/IMG][/URL]
  23. Majqa, szczęśliwie jestem sama, tylko TZ nie przeszkadza. Faktem jest, że jeszcze nie prosiłam o pomoc krakowianek skupiając się na leczeniu odleżyn więc wszystko przed nami. Pierwsze dni były trudne, Święta straszne w sumie i to nie przez suczkę, teraz stabilizacja. Martwię się tylko dyskomfortem Frotki, ona tak bardzo chciała by wyjść.
  24. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/101/6f4cec477adc938b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/101/3e80adaf0bb9d0ac.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/137/08df8e924d6ca2f2.jpg[/IMG][/URL] Bardzo ładne allegro. Niestety pies, o którym pisze Ulaa, był 2 dni po wypadku czyli operacyjny. Zostaje konsultacja z Wrocławiem na odległość a Krakowski radiolog leży chory. Jutro kolejna bioenergoterapia. Ostatni kawałek odleżyny jest zupełnie malutki w postaci strupka. Wczotaj Frotka sygnalizowała chęć wyjścia na spacer i po jakimś czasie zrobiła kuu... I tak byłoby za późno z tego czwartego piętra i jeszcze leje deszcz. Malutka dalej "chodzi" krok w krok za mną, pampers + podkład zdają egzamin. Jestem podłamana i już nie liczę na możliwość konkretnej pomocy w leczeniu czyli uruchomienie łapek, tylko na pomysł jak te łapki ustawiać w jakiejś łatwej do używania konstrukcji na dom. Coś, w czym mogłaby się kłasć spokojnie.
  25. Napisałam PW do Ulaa bo jeśli tam jest wet, który uratował psa w tym samym stanie to...?
×
×
  • Create New...