Jump to content
Dogomania

JoSi

Members
  • Posts

    1763
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JoSi

  1. Nie było nas tak długo,Trojan złapał komputer za dysk C a neostrada się wypięła w centrali. Przez ten czas dzieciaki przyniosły malutką (5-6 tygodni), śliczną suczkę, którą facet chciał zabić jeśli nikt nie weźmie, ale dom znalazła prędko będąc już na DT. Kot Gabor dostał zapalenia pęcherza, które przeszło po trzech wyciaczkach do wet. Kot Filip został wydmuszkiem, Tusia do łóżka siusia z niewiadomych przyczyn i śpi na podkładzie. Chodzenie do wet. z 3 kg Tusi to drobiazg w porównaniu do 6 kg kota a powiedzenie "lata jak kot z pęcherzem" jasne i trafne. Wszystko dominuje sparaliżowana Frotka, pędząca po domu jak torpeda a w wózku po wertepach jak tajfun. Fafik staje się stopniowo spokojniejszy tylko na większe psy trzeba uważać.
  2. Nareszcie widzę Twoje suczki i psa. A u mnie dzisiaj 4 suczki i wydmuszek Fafik. Luna do piątku. Red, nie martwisz się o Frotkę, prawda?
  3. Dziękuję Wisełko, znów próbuję. Gallegro, nie wysyłam do Ciebie rachunków. Dziewczyny pokryły wszystko: sterykę, szczepienia i na pampersy zostało, tanie huggies z Macro. Lewa tylna łapa Frotki jest na etapie prawej z trzech miesięcy wstecz. Nie ma przykurczy, odleżyn i odparzeń. Usiłuje podnosić się na obie i wywraca na lewą stronę, własnie na tą słabszą łapkę. Już jest pół roku po wypadku czyli nadzieja na poprawę dopiero od teraz. Fizjologia nie opanowana, zawsze po spacerze koo w torbie. Jakoś się nie martwię brakiem chętnych na adopcję, utyłam 3 kg stracone po oddaniu Ronii. Frotka nawet blizny nie ma po sterylce, nie wiem jak ona to robi. Drakula z niej straszna, ugryzła wetkę, szczeka na wszystko co się rusza podczas spacerów na których zaliczamy największe wertepy na łące i okoliczne pagórki. Tylko tak można ją zmęczyć, wraca wtedy do domu spokojnie. Goni za patykami na długiej smyczy, zabiera ze spaceru pamiątki, ostatnio całkiem nieżywego kreta chciała.
  4. No tak, jak piszę skróty to wchodzi. A od wczoraj mam Lunę - Onkę do piątku. Idę sobie cała wściekła do roboty. Tu jest cudnie, Frotka wspaniała mimo nikłych postępów.
  5. Wróciłam i znów nie mogę nic wysłać, za każdym razem :błąd, zaloguj się i wszystko przepada.
  6. Witam Wszystkich, jeśli kolejny elaborat wejdzie (poprzednie znikły) opowiem więcej.
  7. Frotka ma cieczkę, komputer się psuje, kota Filipa zdenerwowały ciągłe powarkiwania suni i pierwszy raz się postawił ale nie uderzył. Pomogło natychmiast. Pies Fafik, wykastrowany prawie rok temu, nie jest zainteresowany Frotką. Na wczorajszym spacerze sunia nie wyciągała łapek, chodzilo się świetnie, zaliczyłyśmy okoliczne sklepy przy pomocy pilnującej znajomej. Ciekawa jestem jak dalej będą wyglądały wózeczkowe spacery. Dużo psów biega bez opieki właścicieli a pogoda jest zmienna. Trafiamy na przerwy w opadach. Dzisiaj Frotka głównie śpi, jak i reszta stada. Chciałam wziąć koo... do analizy ale składała się ze zjedzonej zabawki kotów. Poczekam. Pozdrawiam wszystkich.
  8. [COLOR=black]Tak się dobrze wózeczkiem jeździło, gdy niespodziewanie Frotka zaczęła spuszczać prawą tylną łapkę niżej. Prawie dotyka ziemi przy poruszaniu się, a gdy stanie łapka stoi na poduszeczkach jak u każdego psa.[/COLOR] [COLOR=black]Byłyśmy dzisiaj na bioenergoterapii umówione w szkole, gdzie odbywałay się seanse dla ludności, prowadzone przez specjalistów z Krakowa. Dopadł nas na korytarzu naczelny specjalista i wykonał zabieg bez zapraszania. Powiedział to, co zauważyłam już wcześniej, czyli że będą dni gorsze i lepsze. Teraz są lepsze, Frotka unosi się na prawej łapce stale przy poruszaniu się do przodu. Coraz lepiej jej idzie. W jednym miejscu, przy dotykaniu ogona, zachowuje się tak, jakby się coś włączyło i nóżki gimnastykują się same bardzo długo.[/COLOR] [COLOR=black]Majqa, pan potwierdził, niech się ruszają ile mogą, mięśnie pracują. [/COLOR] [SIZE=3][/SIZE]
  9. To dzięki Monii Frotka chodzi na spacery i dzięki tym wszystkim, którzy załatwiali przejazdy wózka i rozmawiali(ły) z p. Piotrem. Ja tu "tylko sprzątam". [B][COLOR=red]Dzięki Wam Frotka jest szczęśliwa[/COLOR][/B]. [COLOR=black]Suczkę uratowały dziewczyny z Radomia, gdyby nie one umarła by anonimowo.[/COLOR] No i nie zapominajcie o Sabinie, która wkleiła Ciągutkę/Frotkę na mój wątek. Osobiście dziękuję wszystkim, dzięki Wam mogę mieć u siebie taką rewelacyjną suczkę... chociaż na DT.
  10. EEEE... od początku, więcej nie pamiętam.
  11. Teraz proza dnia codziennego czyli rachunki (niepełne) solcoseryl 5x...........97.50 zł dexafort 5x...........50.00 zł antyrobal 2x ..........20.00 zł bad. kału................35.00 zł nivalin, milgamma....202.70 zł To tak mniej więcej, bez oliwy z oliwek, ręczników kuchennych i wszystkiego co wylecialo z głowy. Jedzenia nie liczę i nie będę. Przed nami badanie kału w poniedziałek, podstawowe szczepienia jeśli robal już wyszedł.
  12. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/158/ebd467718759a9fe.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/166/b82fc0288e377500.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/158/c7d084a4ff430195.jpg[/IMG][/URL] Frotka pokonuje wertepy, znajduje pokarm dla ptaszków, ciągle w ruchu.
  13. Słońce wyszło na chwilę, rąk nie przybyło a Frotka w biegu więc przepraszam za jakość zdjęć i złe ujęcia. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/166/ee47845298ec49c6.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/158/d8aa158e86c848c6.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/158/a7ea2cedeb036e0c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/165/5964bf2f270529e5.jpg[/IMG][/URL]
  14. [quote name='Monia70']Jejus, tak rajzuje w wózeczku :multi: Chciałabym ją zobaczyc.....[/quote] Przyjedź, pomieszkaj, zobacz. Zapraszamy. Od czwartku do niedzieli będzie przyjaciółka z W-awy, pochodzimy z Frotką i resztą.
  15. Poszłyśmy sobie do weta na zastrzyk przeciwnicieniowy, Frotka w swojej gablocie. Nie było tak źle, prawie nie płakała. Za tydziń koo... do analizy. Świetnie chodzi w wózeczku, przeskakuje dołki a wózeczek razem z nią. Chce gonić gołąbki, szczeka na psy. Nie znalazłam dodatkowych rąk, żeby zrobic zdjęcia w plenerze a dzisiaj pochmurno i rąk też brakuje. Ludze zachwycają się Frotką, nawet nie są zdziwieni ratowaniem tak ślicznej suczki. Kupiłam jej smycz - taśmę 3 m. Siusia Frotka swobodnie na chodnikach co jakiś czas, nawet nie staje. Czyli jednak nie czuje? Nie zdążyłam jej zważyć, wydaje mi się, że utyła trochę.
  16. DIF, Aniu, czy płakal w nocy z dala od człowieka? Wytrzymaj jeszcze trochę, dogomaniacy pomogą. On w schronie nie wytrzyma. Jestem bezradna, okropnie bezradna i dokładnie tak samo wściekła na ludzi, najgorsze zwierzęta na kuli ziemskiej, które stworzyły sobie Boga na swój obraz i podobieństwo. W nic nie wierzę, może dlatego szanuję każde życie.
  17. Frotka, na dzisiejszym spacerze, nie chodziła tylko biegała na smyczy w swoim pojeździe. Naszczekała basem na dwa duże psy i nie chciala wracać do domu. Pochodziłyśmy więcej niż zalecał p. Piotr więc miałam nadzieję, że padnie ze zmęczenia już w domu i spokojnie przygotuję jedzenie kotom i psom. Nic bardziej błędnego, wstąpił w nią jakiś zły duch i jeszce tak kotów szybko nie goniła. Dalej podnosi się, na prawej łapie znacznie lepiej, nie ciągnie tyłu na boku, przybiera pozycję siedzącą. Lewa łapa już wygląda nieźle dzięki osłonie. Jutro muszę kupić gazę.
  18. Może nie powinnam dawać Wam nadzieii przedwcześnie, ale tak bardzo chcę podzielić się odrobiną radości. Na dzisiejszej bioenergoterapii Frotka od pierwszego dotyku zaczęła się bardzo kręcić sięgając pyskiem do prawego i lewego uda na zmianę. Pani powiedziała, że czucie zaczyna wracać. Już trzeci dzień porusza się podnosząc, nie wysoko ale tak że kolan nie obija. Starła sobie tym sposobem zewnętrzną stronę lewej stopy bardzo brzydko. Zawijam obie łapki grubymi warstwami gazy, wcześniej smarując solkoserylem żelem, i mocuję plastrami, które nie dotykają ciala ani sierści. W sumie to się nie przemieszcza tak jak poduszeczki. Na całe szczęście lampa bioptron jeszcze nie została odebrana więc znów ją zastosuję na otarte miejsce. Gdy skończą się podkłady zacznę stosować ceratkę, będzie taniej. W końcu to tylko ochrona mojego ubrania a ceratę można używać bez końca. Majqa, o "gorszej sprawie" napiszę jak już znajdę dogodny moment.
  19. W domu najczęściej słychać: Frotka nie goń kotka, skuteczne, parę razy dziennie. Telefonowała kobieta mówiąc o zainteresowaniu p. Magdy z "kundla burego" TV. Pewnie niedługo Frotka będzie miała występ. Wczoraj w końcu dotarłam do PKO, poprosiłam o wydruk szczegółowy od początku roku czym spowodowałam takie zamieszanie, że pani zapomniała wypłacić pieniędzy. Bardzo się kajała przepraszając ze sto razy i przeszło jej dopiero, gdy dowiedziała się, że mnie by zwolniono po jednym dniu pracy. Zgubiłabym wszystko w zasięgu rąk a na końcu komputer i maszynkę do liczenia pieniędzy. Pani była wzruszona i zrezygnowała z opłaty (10 zł) za wsteczny wydruk. Teraz czas na pokazanie kolejnych wpłat: [SIZE=3]08/01/15 Majqa 50 zł[/SIZE] [SIZE=3]08/01/28 Iwona Oliwia P. 50 zł[/SIZE] [SIZE=3]08/02/01 Majqa 100 zł[/SIZE] [SIZE=3]08/02/01 Pani Stanisława 150 zł[/SIZE] [SIZE=3]08/02/12 Agnieszka P. 40 zł[/SIZE] [SIZE=3]08/02/14 Zofia Władysława G. 20 zł[/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red]Bardzo, bardzo dziękujemy!!!:multi:[/COLOR] [/SIZE]
  20. Wczoraj przyszły dwie [COLOR=black]paczki[/COLOR]: od Diany i Wisełki. [COLOR=red]Dziękuję bardzo[/COLOR]. W paczce od Diany dodatkowo poduszeczki a Wisełki smakołyki dla psów. Przy takiej ilości śpioszków mogę nareszcie ugotować starsze śpioszki z ręcznikami własnymi. Frotka coraz bardziej ściera sobie górną powierzchnię lewej łapki. Przerzuciła ciężar ciała z kolan, jest ruchliwa i muszę jakoś te poduszeczki zacząć przyczepiać w to miejsce. Sunia zmusza człowieka do myślenia. Nie chcę tu pisac o nowych odruchach łapek, jeszcze za wcześnie na entuzjazm, nie jesteśmy nawet w połowie drogi do ewentualnych sukcesów. Pamiętajcie, będzie to najwcześniej po pół roku, o ile będzie. Oczywiście żyję nadzieją. Staram sie uczyć Frotkę reagowania na polecenia. Ona nie była niczego uczona. Idzie to różnie, czasami jest zupełnie głucha na prośby chociaż świetnie rozumie. Przesunięcia misek w kuchni słyszy świetnie z najdalszego pokoju. Najładniej wygląda bez śpioszków i pampersa, podczas gimnastyki. Najdłuższe futerko rośnie jej na zadzie, chyba 10 cm lub więcej. To wogóle taki śliczny futrzaczek, wzruszający i łagodny dla ludzi. Nigdy nie warczy, czasem stęka gdy się ją przewraca przy wkładaniu pampersa. Podziwiam jej cierpliwość. A potrafi sie bronić, co pokazała u weta podczas tego bolesnego zastrzyku przeciwrobalowego. Tak mi przykro, że następny przed nami, znów ją będzie bolało. Nie martwię się, że jeszcze nikt jej nie zauważył. Ona wymaga dużej opieki, wielkiego zaangażowania uczuciowego i wszystkiego najlepszego, co mozna dać takiemu pieskowi.
  21. [quote name='Kanzaj']Podnosimy Frotkę malutką!!![/quote] Podnoszę Frotkę malutką kilka razy dziennie fizycznie. Idzie nam dobrze to podnoszenie. Od tygodnia Frotka podczas przewijania przekręca się na brzuszek, żeby zrobić koo... lub siu... Robi to regularnie, nie wiem czy zaczęła czuć fizjologię? Pięknie by było.
  22. Wiem, że pieniądze na Frotkę dochodzą tylko ja nie dochodzę do banku i nie mam wydruków. Tutaj jeszcze moja mama dodaje na zwierzęta, chyba 100 zł tygodniowo więc wydaję z tego co mam i czekam na wyprawę do PKO jak już nic nie będzie w domu. [COLOR=red][B]Dziękujemy wszystkim[/B][/COLOR].
  23. Wisełko, ozłocę Cię i Was wszystkich za śpiochy. Właśnie pięć par wisi wyjęte z pralki przed chwilą.
  24. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/161/09f711790fc5ddca.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/159/29fb300e29bd97f3.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/147/170cc627f753b702.jpg[/IMG][/URL] Lampa błyskowa się popsuła (???)
  25. Już póżno było i Frotka zasuwała w śpioszku. Witaj Krakowianko, pomoc każda potrzebna, i fizyczna i gotówkowa. Fizyczna gdy trochę cieplej będzie i da się z Frotką wychodzić. Elak ma ograniczone możliwości czasowe, poprostu pracuje, ale jej pomoc też się przyda. Każda pomoc, która uwolni mnie od wychodzenia na kolejne spacery po czterech piętrach. Z Frotką trzeba osobno wychodzić, znosić ją i wózek, który mało waży, tylko 1.5 kg, Frotka 5.2 kg czyli da się równocześnie. Elak nie widziała jeszcze, jak Frotka porusza się szybko przez całe mieszkanie. Wieczorami jest już zmęczona i śpiąca. W wózku po mieszkaniu nie może tak biegać, szkoda wózka i resztek mebli. Przy masowaniu ogonka nóżki same się gimnastykują zginając naprzemiennie. W prawej mięśnie podudzia są mocniejsze, ta część łapki grubsza. Dziwne, ogonek nie stracił mięśni i kręgi nie są wyczuwalne aż po sam koniec. Majqa, porównuję możliwości łapek ze zdrowym psem, jamniczką, żeby nie przesadzać w gimnastyce, tzn. porównywałam jak miałam wątpliwości.
×
×
  • Create New...