Jump to content
Dogomania

JoSi

Members
  • Posts

    1763
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JoSi

  1. Cisza z powodu nowych zajęć, Frotka umila czas, zajmuje każdy wolny moment i jeszcze pisać trzeba na jej wątku, gdzie dużo zainteresowania tą sparaliżowaną suczką. Fafik zachowuje się nadzwyczajnie, nie reaguje na powarkiwania Frotki, nawet Tusia odgania go od jego własnej miski. Jedyne agresywne zachowanie wynika z obrony panienek a zwłaszcza Tusi, która szczeka na wszystkie suki chowając się w cieniu Fafika. Tusia nie daje wkładać na siebie ubranek, rzuca się z zębami na rękę jednak nie gryzie. Trzeba zacząć bardziej na nią uważać, już drugi pan chciał ją kupić a pan takiego sortu pytać po raz drugi nie będzie, tylko zabierze jak swoją gdy nikt nie zobaczy. Malutka wykonuje na powitanie taniec sparaliżowanego stworka, łepek opuszczony i skręcony, jedna przednia łapka w górze, plecki jak znak zapytania, na pyszczku sama radość. Trudno zachować powagę.
  2. Straszne... DIF, tak mi przykro. "Przykro" to za mało... Brakuje cenzuralnych określeń na taką sytuację.
  3. I telefon: [COLOR=red][B]012-638-00-83[/B][/COLOR] [COLOR=black]Faktycznie, wczoraj był obłęd, obiad dla wszystkich czyli staranny, wircenie, bałagan i pilnowanie Frotki, żeby nie zastraszała ONki. Relacje między sukami prędko się unormowały, mimo że Frotka bardzo pokazywała swoją niechęć. Trafiła na obojętną, dużą koleżankę i znudziło ją pokazywanie zębów. Frotka nie boi się wiercenia tak jak i strzałów sylwestrowych. Nie ucieka, przygląda się z ciekawością, przekręcając głowę z nastawionymi uszkami. Odkurzacz też nie robi na niej wrażenia.[/COLOR]
  4. DIF, mam nadzieję że już odżyłaś, Kraków pomaga. Ronię oglądam na wątku Pinii, zobaczysz jak Ci będzie smutno gdy dom znajdzie, nawet najlepszy z możliwych.
  5. Trzymaj się KIWI i psy z Radomia w DT Krakowa.
  6. Ronia, cała ona, kochana!!! A że z Pinią wybrzydzasz nie dziwię się, tak trzymaj.
  7. [quote name='Ela_and_Krzys']JoSi, przepraszam ze nie mam czasu na czytanie calego watku, ale czy Frotka nadal dostaje nivalin? Mam 9 kapsulek, nam juz nie sa potrzebne :([/quote] Witam Was, dostaje Frotka Nivalin i vit.B w zastrzykach oraz Dexafort raz na 10 dni. Gdybyście mogli odstąpić było by świetnie. Aż za dobrze rozumiem brak czasu, nie przepraszaj.
  8. Majqa, nie przepraszaj, rozumiem a tak w ogóle nie obrażam się i nie czuję się urażona. Zostały mi jeszcze resztki poczucia chumoru. Dzisiaj wieje mrozem, chciałam Tusi włożyć czerwony kubraczek na spacer a ona rzuciła się z zębami, Pirania jedna. Gdy jest grzeczna nazywamy ją Kleopatrą , co bardzo lubi, gdy goni za dobermanem lub szczeka na pijanych młodzienców - Piranią. Wczoraj koleżanka odniosła moją kocią klatkę i Frotka pokazała się z najlepszej strony. Podnosiła się całkiem wysoko bez próśb, a ja nie tłumaczyłam, że ma takie dobre dni. Koleżanka wpadła w zachwyt i bardzo się cieszyła, zrozumiała, że starania o sunię nie są żadną ideą fix. Wisełko, cierpliwości, zrobię zdjęcia ale nie dzisiaj bo przychodzi syn z żoną i wiertarką, pewnie też z Luną-ONką, czyli dzień aż za bardzo wypelniony. Ciekawe jak wypadnie spotkanie Luny z Frotką. ONka jest bardzo łagodna, nic jej nie wyprowadzi z równowagi więc Frotka może warczeć ile chce.
  9. Napisałam jak popaprana, Fafik BYŁ strasznym psycholem i to z niego wychodzi. A ból rozstania dręczy mnie po Ronii, koszmar, nie mówiąc już o zwierzętach, które umarły.
  10. Dziękuję Dziewczyny z całego serca za serca. Sprawiłam sobie sama prezent oglądając film, pierwszy raz od dawna, "Nigdy w życiu" z Frotką na kolanach, . Frotka zasnęła podczas masażu i gimnastyki, chyba film ją znudził. Tylne łapki Frotki są ciepłe, odruchy trochę większe ale marzę o tym, by podczas zastrzyku w końcu mnie użarła. To by oznaczało powrót czucia. Wiem, trzeba czasu, spokoju i systematyczności a i tak gwarancji żadnej, na powrót do zdrowia, nie ma. W sobotę, 16-tego lutego, mijają dwa miesiące pobytu Frotki w tym domu. To jest krótki czas na zmiany w tak ciężkim przypadku. Malutka Tusia była umierająca przez trzy miesiące, z Fafika wychodzi psychol po roku, już normalnieje piesek, przyzwyczajam się do długiej terapii psycho-fizycznej. Do rozstań nie potrafię, zawsze ból zostaje.
  11. Jest taki solkoseryl, dentystyczna pasta przylegająca, który doskonale goi rany. Robią się strupki po 2-3 dniach i odpadają. Wypróbowałam na własnej stopie i na Frotce z odleżynami. Ale co zrobić, żeby pies nie lizał przynajmniej do zaschnięcia tej pasty? Smarować wystarczy 1x dziennie. To nie szczypie i nie boli, wysycha po paru minutach - własne doświadczenie.
  12. Nie macie pojęcia, jakim komfortem jest duża ilość śpioszków. Wiszą sobie wyjęte z pralki na suszarce, przez noc wysychają i zmieniać można kiedy trzeba. Zwierzęta nie są w stanie mnie zdenerwować. Co innego wiedza o ich ciężkim losie. To dobija. Zajmowanie się Frotką jest minimalnym przepraszaniem za postępowanie ludzi. Wyszłam na ostatni spacer z Ryfką i Fafikiem ok. 21-wszej (Tusia wychodzi wcześniej) a na chodniku było pełno krwi, całe kałuże. Oczywiście szukałam nerwowo psa lub kota po wypadku, w końcu zobaczyłam na krzakach zakrwawione chusteczki higieniczne. Wielka ulga, to TYLKO człowiek. Dzisiaj było mi przykro, pobili meneli pijanych, bohaterzy z pod Wołgogradu. Na szczekanie psów mam nieinwazyjną metodę: walę siebie w kolano pustą butelką po wodzie mineralnej. Skutek zadziwiający, przestają szczekać, moje kolano nie ulega dewastacji.
  13. Majqa, Gryzelda dobrze się miewa z ograniczaniem wolności. Dawniej cały dzień chodziła po kuchni, teraz tylko kilka godzin. Króliki są mądre, sama wskakuje do klatki gdy Frotka nadciąga, nie gryząc już klatki pilnuje siedząc obok z nadzieją na lepsze żarcie. Gryzelda musi wychodzić z powodu papieru ściernego przylepionego do starych drzwi szafy. Tym sposobem ściera sobie pazury, których nikt przy zdrowych zmysłach nie śmiałby obcinać. Jej imię określa charakter. Frotka w domu chodzi krótko w wózku i chce się po chwili położyć. W śpioszkach szaleje pokonując przestrzeń w tempie expresowym. W ciągu dnia sypia mniej od reszty psów, jest niesamowicie czujna. Nie szczeka już na telefon i każdy ruch na schodach poniżej naszego piętra, podnosi tylko głowę nastawiając szpiczaste uszka. Po 23-ciej pada ze zmęczenia.
  14. Aniu, zobaczyłaś dokładnie jaki Ronia ma kolor oczu? Dla mnie żółty lub jasne piwo. Dalej siedzi w moim sercu, suka jedna. Mimo Frotki i innych mieszkańców tego domu. Tak chyba zostanie. Cieszę się, że jest u Ciebie i mogę widywać ją na fotkach.
  15. Wózeczkowe rajdy ograniczyłam z powodu niskich temperatur. Frotka jest chuda dalej i wetki ostrzegały przed zaziębieniem i brakiem odporności. Jeszcze chodzi w tym wózku nieśmialo i wolno, szybko się męczy a jak chce przyspieszyć to podskakuje na przednich łapach zamiast niemi przebierać trochę prędzej. W efekcie zostaje w miejscu wykonując te dziwne skoki i zaczyna popiskiwać. Nauczy się powoli, już to widzę. Uzbrojona w cierpliwość i nadzieję robię zastrzyki, masaże i gimnastyki, dbam o ładne i zdrowe koo.. za pomocą jabłek. Wszystkie cztery psy dostają jabłka raz dziennie wieczorem. Jest to ich największy przysmak, którego nie odpuszczą, ustawiają się w kolejce i czekają, mała Tusia poszczekuje przynaglająco, reszta na szczęście milczy. Chóralny szczek w bloku nie byłby mile widziany, zwłaszcza późnym wieczorem. Wszystkie zabiegi Frotki odbywają się na moich kolanach. Ona nie da się położyć gdzieś obok a na moich udach prawie się nie rusza. Można ją przewracać dowolnie, zmieniać pozycję na wygodną. Podziwiam jej cierpliwość przy wkładaniu śpioszków. Już nie reaguje na zabawy kotów, które ten czas zabiegów wykorzystują na dzikie harce.
  16. Biedna Frotka. Dostała zastrzyk podskórny trzymana przez jedną wetkę, druga dawała. Bardzo płakała. Coś mnie tknęlo, przypomniałam sobie, że są takie bolesne leki przeciw robalom i pomaszerowałyśmy razem. Lek nazywa się Biomection, następny za miesiąc. Wetki zadecydowały, żeby suczkę wyprowadzać mimo wszystko i nie dawać wąchać trawy. Uważać na temperaturę otoczenia. Dexafort w poniedziałek, już w lodówce. Przesunięte badania krwi, nie mówiąc o szczepieniach. Nicień może niszczyć wątrobę, powodować zapalenie płuc jeśli do nich wejdzie. Dzisiaj poszło 20 zł na oba leki. Piszę te ceny, żebyście wiedziały na co idą Wasze pieniądze, za które bardzo dziękuję i jestem spokojna (pod tym względem) o ciąg dalszy leczenia. Frotka mnie martwi, waży 5.200 kg czyli schudła pół kg. Je bardzo dobrze i stosunkowo dużo. Czyli co, robale czy zaniki mięśni? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Uwierzcie, robię co mogę i dalej będę.
  17. MalgosMalgos, starczy narazie, już dzięki Tobie nie suszę podkładów bo to niedobry pomysł. Wilgoć znika, zapach zostaje. Pajacyki spełniają swoje zadanie gdy zakładam na nie szelki, te czarne, zdewastowane. Czerwone od Ciebie zostawiam na spacery. Tasiemiec został zlikwidowany ale jest nicień i to jakiś groźny. Idę po zastrzyk dla Frotki, nie wiem co z resztą towarzystwa. Zaniosę kocie koo... do badania, leki też nie są obojętne. Znów trzeba czekać, szczepienia się oddalają a wózeczek jest tylko domowy w takiej sytuacji.
  18. Napisała elak23 z Krakowa ofiarowując pomoc w spacerach. Cudownie. Nie doszły jeszcze wyniki z koo.., podobno jutro, może? Frotka bez strachu dała się umieścić w wózku i nawet na obrażoną nie wyglądała. Pochodziła powoli po mieszkaniu, chciała się położyć i wypięłam ją z pojazdu. Widuję 4-ro miesięczną terierkę, grzecznie i rasowo trymowaną, całkiem białą. Jest taka sama jak Frotka poza tym kolorem i trochę mniejsza. Takie same szpiczaste, niewielkie uszy i stosunkowo krótkie nogi. Strasznie zwariowana suczka. O ile dobrze znalazłam w internecie, ta rasa to Westie. Trochę podmalować i mamy Frotkę, która jest ładniejsza zresztą.
  19. MalgosMalgos, oczywiście dołącz wszystko co chcesz, może jeszcze jakieś zdjęcia zrobić z każdej strony? Moja suczka-jamniczka ma 12 lat, też szorstkowłosa po rodzicach ale się wymendlowała i szorstkie ma chyba tylko rzęsy, 3cm. (advantar). Moniu, mam nadzieję, że wózeczek Dżekusia przyda się jeszcze jakiemuś pieskowi a nie zostanie przy Frotce. Dziękujemy. Nie piszę o nowych, mimowolnych odruchach sparaliżowanych nóżek i ogonka podczas masażu i gimnastyki bo nie chcę zarażać hurra optymizmem Jeszcze za wcześnie na prawdziwą regenerację nerwów. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać robiąc co się da. Od przyszłego tygodnia będzie wznowiona bioenergoterapia, synowie pani pozbierali się, to sama pani przeszla chorobę i musi zebrać siły na działalność leczniczą. Od dziś Frotka będzie miała "suchą zaprawę" w wózku po domu.
  20. PS. właśnie napisał p. Piotr, że wózek jest idealny!!!
  21. Wisełko, już Frotkę przeprosiłam butem od Ciebie. Właśnie go kończy. Z pudła, w którym przysłała różne rzeczy MalgosMalgos, zrobiłam Frotce szafę na ubrania i bałagan jest mniejszy. Z szyciem jest tak, że nawet z sunią pod nosem trzeba kombinować i niekoniecznie wychodzi. Najpierw przeszywam śpioszek, tzn. zwężam trochę nogawki i brzuszek, żeby nogi zostały na miejscu gdzie mają być i kolana pod brzuszek nie wchodziły. Później dopiero poduszeczki, te na zdjęciu za nisko. Wszystko "na oko", nawet szpilki nie można wbić, żeby psa nie uszkodzić. Z pajacyków Frotka wyciąga przednie łapki, nie mam pojęcia jak to robi. Pokombinuję z szelkami, może przestanie. Pampersy dla dzieci mają za małą pojemność, wszystko zostaje przelane. Zakładam je gdy nie wychodzę z domu i mogę przebierać panienkę częściej. Czujemy się obie tak, jak byśmy dostały stosy prezentów pod choinkę. [COLOR=red]DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM ZA WSZYSTKO.[/COLOR]
  22. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/153/8959471dd02e7c21.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/133/a10d94179bde21a8.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/133/cc0904e04166c3f6.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/133/823d9855944300fa.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/153/3ca67ea2f6dac4f9.jpg[/IMG][/URL] Wisełko, a Babci przysłac nie możesz? Kombinuję z szyciem, jeszcze nie wychodzi tak, jak bym chciała. Wygląda na to, że wózek jest bardzo dobry, wysyłam zdjęcia p. Piotrowi. Frotka przeszła 2m, później była obrażona.
  23. Dziewczyny!!! Jesteście WIELKIE a ja wzruszona do łez. Dzisiaj przyszła paczka od Wisełki i druga od p.Piotra z wózeczkiem. Wisełko, podziękuj Babci za poduszeczki a ja Tobie dziękuję za wszystko. To był ostatni moment, te wszystkie śpioszki, pierwsze dwa z moich trzech starych już mają dziury. Budka jest śliczna i właśnie Frotka z Fafikiem pokłóciły się o nią, chociaż raczej nie wejdą. Przypuszczam, że Tusia zajmie ją ostatecznie jak przejdą emocje. Wybaczcie, nie mam siły mierzyć wózka dzisiaj ani robić zdjęć. Jutro nadrobię zaległości. Zaniosłam koo... na badania (35 zł), trzymajcie, w piątek mają być wyniki. Dużo od tego zależy, Frotka nie ma w ogóle szczepień, które mogą się odbywać po zlikwidowaniu ostatecznym robala płaskiego. Wetki radzą nie wyprowadzać jej na spacery aż do tych szczepień. Czuję się z Wami jak w wielkiej RODZINIE.
  24. Właśnie dostałam maila od p.Piotra, który wczoraj wysłał wózek DHL-em i prosił o zdjęcia, już w tym wózku, z pozycji krokodyla, tzn. ja w tej pozycji, na wysokości Frotki w wózku z boku. Pierwsze wyjścia mają być 10-cio minutowe, nie więcej. Suczka na smyczy. Jasne, w domu człowiek nie może jej dogonić gdy porusza się w śpioszkach. To niesamowicie szybka i energiczna istotka.
  25. [quote name='MalgosMalgos']To moja berlinska, wyslana przez Anie z Gorzowa Wielkopolskiego. Mam nadzieje, ze pampersy i podklady sie przydadza. Buzka, malgosmalgos[/quote] Przepraszam, nie spojżałam na nadawcę. Wszystko co przyszło jest bardzo potrzebne, szelki to ostatni moment przed kompletną dewastacją starych, zszywanych już kilka razy. Śpioszki zakładane odwrotnie, tzn. brzuszek dziecka jest grzbietem Frotki i dziurki na ogonek nie trzreba robić. Przy tych pampersach rozleniwię się, takie majteczki. Futro Frotka natychmiast polubiła i mogę wyprać trzeci ponton, nie miałam zapasowego. Podkłady są stale potrzebne, robię na nich masaże i gimnastyki w trakcie których sunia najchętniej siusia i nie tylko. Bardzo, bardzo dziękujemy, Frotka i ja zwłaszcza. To wielka pomoc.
×
×
  • Create New...