Jump to content
Dogomania

JoSi

Members
  • Posts

    1763
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JoSi

  1. [quote name='red']Ciągle nie wiemy co jest powodem chęci oddania Kropki..... to też jest ważne.[/QUOTE] To nie jest ważne...:mad: I dla tego nie oddam Frotki. Chyba (tfu, tfu), że mnie nogi odpadną.
  2. [SIZE="4"]Iwona Oliwia P. 2008.06.13 50 zł[/SIZE] [COLOR="Red"]Bardzo dziękujemy[/COLOR] [COLOR="Black"][SIZE="3"]Pieluszki Huggies potaniały w Macro, 160 sztuk = 50 zł[/SIZE][/COLOR] Frotka zużywa teraz 2 na dobę. Wychodzimy rano w brudnej, zdejmuję pod śmietnikiem i w drogę. W ciągu 1 -2 godzi. spaceru siusia chyba z pięć razy, robi koo raz, a że ogon podnosi do góry wysoko przed, to ląduje na trawniku. Po spacerze jest sucha do wieczora. Jedna z czterech aptek na osiedlu, do której zawsze chodzę, wręczyła mi kartę stałego klijenta, więc wszystko potaniało o 3%. Frotka dzisiaj znów na spacerze podnosiła się wysoko i udawała, że chodzi po łące. Oczywiście aparat fot leżał w domu.
  3. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/314/95566ca132ea37ef.jpg[/IMG][/URL] Czasami wśród kotów nie ma zgody, walka Gabora z Filipem, na szczęście bezkrwawa. Kończy się głośnymi wyzwiskami.
  4. Wisełko, to dzięki Tobie wstawiam zdjęcia, nie doczytałam "kontynuuj mimo wszystko" ale gdy napisałaś, że bez logowania wstawiasz to zaczęłam myśleć. DIF, oczywiście masz rację, uroda Ronii jest niezaprzeczalna ale i charakter, którego na zdjęciu nie widać, cudowny. Każdy z moich psów ma jakieś komplikacje i stwarza problemy. Tusia szczekliwa, Fafik musi chodzić na smyczy bo nie toleruje innych osobników, Ryfka zjada wszystkie posłanka a Frotka chyba z ADHD. Na szczęście ludzi lubią i między sobą układy mają dobre, z kotami w domu tak samo. Na spacerach Fafik i Frotka gonią koty na długość smyczy. Wesoła rodzinka.
  5. Franeczka [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/314/7ddb612db1eab088.jpg[/IMG][/URL] To już cała rodzina Frotki
  6. Taka była Tusia [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/315/b1de330255e044d8.jpg[/IMG][/URL] A taka jest [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/245/87c89354d8378374.jpg[/IMG][/URL] Fafik [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/315/b16c517392814a97.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/243/cf2d30ab26658b9b.jpg[/IMG][/URL] Gryzelda [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/244/ba386462988c438b.jpg[/IMG][/URL]
  7. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/243/30b4a5c1b1e43776.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/244/7779d346d04f9fe1.jpg[/IMG][/URL] Zdjęcia Koruni z dnia 8 kwietna, zapewne pierwsze w życiu. Przepraszam, że tak późno wstawiam. Jaka ta suczka śliczna teraz!!!
  8. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/314/e78950f910bcafd1.jpg[/IMG][/URL] Haker [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/314/e42683f9511b7baf.jpg[/IMG][/URL] Maurycy [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/243/8b77e6f872fcaba5.jpg[/IMG][/URL] pięć kotów równocześnie [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/243/41c9023f50b653d6.jpg[/IMG][/URL] Filip [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/243/1fe7758d76d4838a.jpg[/IMG][/URL] Ronia w zeszłym roku. Dla DIF
  9. Wisełko, działasz z szybkością rakiety, dziękuję.
  10. Wysłałam do Wisełki zdjęcia z dzisiejszego spaceru i inne. Jednak Frotka to nie ta sama sunia na spacerach, szczeka dużo mniej, chodzi lepiej i ciągle odwraca się sprawdzając czy jeszcze jestem za nią. Dzisiejsze ćwiczenia bezwózkowe zaburzyła pani leżąca na środku łąki na leżaku, co odwracało uwagę Frotki. Wczoraj było wspaniale, prawie cały czas w pozycji podniesionej na prawej, tylnej łapie a lewa podtrzymywała na tyle, ze się nie wywracała. Tylko czemu ona tak goni i trzeba uważać, żeby chodnika nie zaliczyła? Nawet bez wózka musi być na smyczy. Wydaje mi się, że jest lepiej. Bez pampersa i śpioszka ładnie utrzymuje postawę prawidłową, nie podtrzymywana na smyczy, prawa łapka rusza się jak zdrowa, chociaż wiem, że to automatyzm jakiś. Nie ma zaczerwienień po tych eskapadach, za to brudna wraca jak świńskie ucho. Nie myję jej, samo się wytrzepuje, tylko przed założeniem pampersa przecieram brzuszek i okolice oliwą z oliwek.
  11. Ola już w ruchu, oby nie za wcześnie. Ma straszne zmartwienie... Filonka staruszka chyba odchodzi. Dzisiaj wieczorem przyjedzie wetka ocenić jej stan. Nie dadzą jej cierpieć, przestała chodzić, przestała jeść ale piszczała w nocy, dopiero tramal przyniósł jej ulgę Gawroniek jeszcze nigdy nie szczekał, czuje się dobrze, leży koło Oli zwinięty w kłębek.
  12. Wczoraj wyszłam z domu na wernisaż w Piwnicy pod Baranami, wróciłam po 22-giej. W domu była idealna cisza, powitanie niesamowite. Maleńka Tusia trzymała się z daleka bo zadeptanie jej groziło, Fafik z Ryfką skakały na moje nogi, Frotka rozdawała im lekkie uderzenia zębami. Gdy już się dorwała do nóg, też udało się wskoczyć przednimi łapami prawie na kolana i wylizała mi rece dokładnie. Wzięłam Tusię, żeby mogła się witać bezproblemowo i po chwili zamieszania wyruszyłam z trzema psami na spacer. Wystarczyło powiedzieć Frotce: "nie szczekaj, zaraz wracam" i nie słyszałam jej schodząc po schodach ani wracając. Jeszcze chwila a z Frotki zrobi się ideał, już nawet daje sobie wyczesywać mordkę. Dziwne, zaczęła bez śpioszka lepiej poruszać się po domu, lepiej podnosić, tylko nie można tak trzymać jej długo bo lewe kolano obija i jest zaczerwienione. Przez pierwszy dzień takich eksperymentów była katastrofa, każda nóżka w inną stronę, ale już w następny potrafiła je jakoś sama układać i szło dobrze. Pampers i skarpetki się trzymają bez śpiocha, trudno umocowac poduszeczkę na kolanie.
  13. I ja się cieszę a Frotka...? Poczuła wyraźnie zmianę. W dzień ogłoszenia mojej decyzji zachowała się jak totalny świr, nie mogła uleżeć na kolanach, masaż, gimnastyka i zmiany pampersa były prawie niemożliwe tak bardzo się kręciła na kolanach, udało się jej zalać podkład, spodnie i podłogę. W ramach radości wylizała mi twarz. Teraz wróciła do normy i już leży spokojnie na nogach podczas zabiegów. Dzisiaj bardzo starała się podnosić wysoko, obie łapki ją unosiły tylko ta słabsza nie stawała na stopie.
  14. Majqa, Gryzelda teraz całą noc jest na wolności w kuchni, rano zamykam w klatce. Frotka już nie czatuje na nią, koty czasem goni, tak dla zabawy, podchodzą do niej spokojnie lub uciekają specjalnie, dostarczając małej ruchu.
  15. DIF, a TZ jeszcze nie uciekł za ogrodzenie i w siną dal?
  16. [quote name='Ela_and_Krzys']JoSi, Ty chyba jesteś Aniołem. Mam tylko nadzieję, że opieka nad Frotką nie będzie kosztowała Cię zbyt wiele. a Frotka zostanie na zawsze w psim / kocim / króliczym raju :)[/QUOTE] Raczej nie jestem.... Decyzja ostateczna sprawiła mnie samej głęboką ulgę. Niby jest tak samo, jednak psychicznie lżej, więc bardzo się cieszę. Opieka nad Frotką jest coraz lżejsza i po przemyśleniu nie będzie kosztowała zbyt wiele wysiłku. MalgosMalgos, świetna paczka, przyszła od Ani z Radomia, o ile dobrze doczytałam starty adres, cudne kocyki i bardzo potrzebne, następne podkłady na zapas, pieluszki jak majteczki, smakowitości dla psów i list od Ciebie, na który odpiszę na PW jak znajdę czas. Skarpetki muszą być pod śpioszkami, żeby za mocno nie przyciskać nóżek i nie zaburzyć krążenia, co skończyło się w wypadku Kostka stratą łapy. Bardzo Ci dziękuję za wszystko. [COLOR="Red"]Wszystkim dziękuję za wszystko. [/COLOR] Oczywiście będę zdawała relacje, postaram sie wstawiać zdjęcia tylko nie mogę wejść do fotosika bo wnętrze komputera tak poprzestawiane, że nic mnie nie wpuszcza. Frotka na spacerach grzeczniejsza chyba przez upały, zobaczymy jak się ochłodzi. Zazdrosna jest bardzo o koty na kolanach, o głaskanie innych psów ale już dawno nie agresywnie tylko wpycha swoje pyszczydło pod rękę. Nie należy do psów spolegliwych, patrzących wiernie w oczy i liżących po rękach. Oczywiście patrzy w oczy uważnie nie spuszczając wzroku, taka raczej dominantka. Dobry duecik z Ryfką, która też nie odwraca oczu. 14-to letni kot Maurycy, mądry, łagodny staruszek, zaczął znaczyć teren jak młode, nie kastrowane koty. Pies Fafi, pierwszy raz po prawie dwóch latach, poprosił o wyjście na spacer gdy dostał lekkiego rozstroju żołądka. Duży sukces. Ola (ona jest Aniołem) miała wypadek samochodowy, skasowany pojazd, wstrząs mózgu i potłuczenia. Właśnie wracała po zawiezieniu karmy dla psów biednej rodziny gdy wjechał w nią inny samochód. Wyszła ze szpitala na własne życzenie, leży ( mam nadzieję) w domu i pomaga jej siostra, TZ wraca już jutro.
  17. Gawronek zostaje u Oli, docelowo u córki Oli. Ola po wypadku samochodowym ma wstrząs mózgu i jest poobijana, samochód do naprawy.
  18. Malgos, dziękuję paczka doszła dzisiaj, więcej napiszę jutro.
  19. [COLOR="Red"][SIZE="5"][SIZE="6"]FROTKA ZOSTAJE U MNIE NA ZAWSZE[/SIZE] [COLOR="Black"][/COLOR][/SIZE][/COLOR] Nie przeprowadzam się przynajmniej na razie. Na naszym osiedlu wydali rozporządzenie o trzymaniu w domu góra 2 psów i 2 kotów a tu nikt mnie nie podkabluje. Może Frotka nigdy nie będzie chodziła, jak powiedziała dr Degórska na SGGW, może coś się zmieni za dwa lata. Trudno, przyzwyczaiłam się do pełnej obsługi suczki, chociaż dla niej samej wolała bym, by wróciła do zdrowia. Dalej będę prowadziła walkę, może z wiatrakami. Już sobie nie wyobrażam życia bez niej, stała się dużą częścią mojej egzystencji razem z resztą psio-kocio-króliczej rodziny. Frotka mnie też pomaga, mam więcej siły, większą sprawność fizyczną, większą radość życia. Chodzimy nawet na dwugodzinne spacery. Trzymajcie za mnie i za Frotkę, cudowną, wesołą suczkę. Nieśmiało liczę na pomoc w śpioszkach 62.:oops:
  20. Ulv, czytasz wątek Kostka? Mnie ręce opadają, on mógł by chodzić na czterech łapach ale zostały mu trzy.
  21. Ale on się zmienił ! Tylko po nadryzionym uchu można poznać, że to ten sam pies.
  22. No własnie, merda ogonkiem a Frotka wcale. Ona zacznie chodzić !!!
  23. Zgłosiła się pani, która znalazła Gawronka na Allegro. Ola ją dowiozła, pani popatrzyła, podobał się i... no to weźmie od września, bo wakacje. Ola spasowała, tej pani nie odda, w przyszłym roku też sa wakacje.
  24. Frotka, na szaliku i w pampersie prowadzona po domu, w pierwszy dzień się obraziła i tylko siadała. W drugi wysłałam TZ-ta do kuchni i poprosiłam o zawołanie Frotki, która natychmiast pokazała jak się robi z mieszkania dom wariatów i gnałyśmy obie przez pokój, przedpokój aż do kuchni. Nic z góry nie widziałam, trzymając ten szalik uważnie, żeby nosa nie rozbiła gdzieś na zakręcie. TZ zauważył prawą łapkę poruszającą się jak u zdrowego psa. Dzisiaj wetka (kupno sterydu razem z Frotką) potwierdziła możliwość pamięci neurologicznej. Aż się boję wspominać o zmianach w zachowaniu suni. Od tygodnia mniej szczeka na spacerach, odwraca głowę gdy do niej przemawiam i w ogóle reaguje. Ani razu nie przewróciła wózka.
×
×
  • Create New...