Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Załozyłam Zuzi wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wszyscy-sie-jej-pozbyli-kolejna-bylaby-wrakiem-konieczna-sterylizacja-katowice-125426/[/URL]. Rachunek za szczepienia Młodego i Cassie [URL="http://img255.imageshack.us/my.php?image=dsc00060cc3.jpg"][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/8666/dsc00060cc3.jpg[/IMG][/URL] W związku z tym, że Justyna teraz nie może aktualizować rozliczeń, to ja zrobię szybkie podsumowanie: Z wpłat na Zgrozię i Cassie zostało 215 zł z Allegro 100 zł z pieniędzy po Damie 110 zł z bazarku Basiapron 37 zł W sumie więc było 452 zł Wydatki: 250 zł sterylka Myszy, 18 zł leki do jej chorego oka 80 zł szczepienie Cassie i Młodego, czyli 348 zł Na czysto zostało: 104 zł Te pieniądze chciałabym przeznaczyć na opłacenie sterylizacji Zuzi.
  2. [FONT=Arial Black]Oto ZUZIA. Wszyscy po kolei się jej pozbywali. Właściciel, wrzucając komuś do ogródka, nowi opiekunowie, po kilku kolejnych miesiącach stwierdzając alergię u dziecka.[/FONT] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/5168/52lr4.jpg[/IMG][/URL] [FONT=Arial Black]W końcu trafiła do schroniska, z którego została zabrana ZGROZIA i CASSIE - "dwa wraki", czekające w kojcu chorych psów na uśpienie.[/FONT] [FONT=Arial Black]Wcześniej czy później Zuzię czekałoby to samo, bo schronisko jest pełne ślicznych, długo-, szorstowłosych, młodszych, ładniej ubarwionych psów, a ona jest taka zwyczajna, do tego starsza. [/FONT] Jednak Zuzia miała szczęście w nieszczęściu, bo trafiła na kocią Cioteczkę Terenię. Kilka telefonów i Terenia przywiozła ją do mnie. Nie potrafiłam odmówić, bo cały czas mam przed oczami ten kojec, z którego zabrałam Zgrozię i Cassie, a w pamięci psa, który był tam z nimi i nie zdążyłam mu pomóc. Zuzia jest dorosłą, kilkuletnią bardzo spokojną, miłą i łagodną sunią. Zuzia bardzo potrzebuje swojego własnego domu, bo nie potrafi zżyć się z innymi psami, boi się ich. Jest typowym jedynym psem swojego opiekuna. Potrzebuje człowieka wyłącznie dla siebie. Jest grzeczna, nie niszczy, załatwia się tylko na spacerach. Zastanawiam się, dlaczego ludzie pozbywali się tak miłego, niekłopotliwego psa, jak Zuzia? Może przez te ciąże urojone? Zawsze przecież łatwiej i taniej wyrzucić suczkę, niż ją wysterylizować :roll:. [B][COLOR=red]Konto Zuzi:[/COLOR][/B] [COLOR=black]90 zł podarowała jej dotychczasowa włascicielka,[/COLOR] 30 zł Terenia1 104 zł,które pozostały po Damie czyli 224 zł Wydatki: sterylizacja 250 zł
  3. Te psy mieszkają w oborze zamienionej w schronisko, raczej bez przeróbek :angryy:. Bianko, nie liczyłabym raczej na szybka pomoc. Ja bardzo prosiłam, żeby ktoś dostarczył mi moje suczki na DT. Tylko dzieki niespodziewanemu pojawieniu się Jo37 i jej błyskawicznej akcji udało sie je dostarczyć do Łodzi, skąd odebrał je mój mąż i dowiózł do Katowic. Jo37 już na pewno nie pojedzie tam, a Oktawia nie ma jak i ma daleko. W okolicy nie ma nikogo, kto mógłby czy chciałby pomóc. Może jednak spróbować z Łodzią :roll:. Do kosztów transportu jeszcze trzeba doliczyć koszty wykupu. Za moje sunie Jo37 zapłaciła 80 zł. No i zawsze istnieje ryzyko, ze mogą nie wydać piesków. Myślę, że w sprawie tel do schronu i umówienia się na zabranie stamtąd ratlerków najlepiej porozmawiać z Oktawią.
  4. W przypadku Łaciatki i jedno i drugie. Natomiast Mysza miała zaklepany DS, ale wczoraj trafiła do nas kolejna, bardziej potrzebująca swojego domu sunia i chyba ona pojedzie zamiast Myszy, bo Mysza u nas się świetnie zaklimatyzowała. Oktawio, jesli tu zaglądasz, to bardzo proszę, zmień tytuł :roll:.
  5. Zuzia nie wyglada absolutnie na psa, który mieszkałby na ganku przez ileś miesięcy. bardzo lgnie do ludzi, jest nieszczęśliwa w oddzielnym pomieszczeniu. Cały czas uderza w drzwi, żeby dostać sie do nas. Muszę ją jak najszybciej wydać i uzgodniliśmy z meżem, że jeśli pani od Myszy się zgodzi, to ona pojedzie zamiast niej do nowego domu. Szanse na szybki dom dla Zuzi sa marne, nie bardzo potrafi sie odnaleźć w stadzie, a Mysza ma już miejsce w sypialnianym klubie seniora razem z Cilką i Cymkiem. Założę chyba Zuzi osobny wątek, bo tu już jest strasznie namieszane. Przypominam, że na dzień dzisiejszy z tego schroniska przebywają u mnie dwie suczki: Cassie i Zuzia.
  6. Niestety, kciuki chyba jednak nie pomogą :-(.
  7. Pomóżcie ludzie w wyborze imienia, bo ja już naprawdę nie mam inwencji ;). Dopiero zarzekałam się, że już więcej psów nie wezmę, a tu kolejna bieda trafiła i nie miałam serca jej odmówić :roll:. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/1981/52mp7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/5572/50fq5.jpg[/IMG][/URL] Dziś zaszczepiłam Cassie, bo raczej na dom dla niej nie zapowiada się. Łaciatka też nie pojedzie do nowego domu. Rano wydawało sie, ze wszystko tak ładnie sie układa, a jednak nie. Łaciatka jest teraz na antybiotykach działających na drogi moczowe. Przestała sikać co 15 min., sika co 30 :cool1:. Później wstawię rachunek za szczepienie Cassie i Młodego. Jeśli ktoś może wesprzeć moje tymczasowiczki bazarkiem, to bedę bardzo wdzięczna, bo znowu szykują się następne wydatki zwiazane z nową suczką. To jest ogólny wątek moich tymczasowiczów, gdyby ktoś już się pogubił, jakie aktualnie są u mnie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/cassie-mysza-laciatka-czekaja-na-ds-przyjechala-kolejna-katowice-106694/#post9599537[/URL]
  8. Z tego samego schroniska, co Cassie i Zgrozia trafiła dziś do mnie kolejna sunia. Miała być 5-mies. szczeniakiem :diabloti:, a okazała sie dorosłą, starszą sunią. Jest bardzo grzeczna, spokojna, nieszczekliwa. Tam byłaby bez szans, bo jest całkowicie zwyczajnym, kundelkiem w co najmniej srednim wieku. Konieczna jest szybka sterylizacja. Suczka ma silny mlekotok, ważne żeby nie dostała ropomacicza. Justyna, jesli tu zaglądniesz, to bardzo proszę zmień tytuł i umieść jej fotkę w pierwszym poście. Zaraz zmniejszę zdjecia i wstawię tutaj.
  9. Jeśli będziecie mieć jakieś lepsze zdjęcie, to wstawię na moja stronę. Z DS dla takiej łańcuchowej suni może jednak być problem. Poprosiłam swoja koleżankę, żeby dała DT yorkowatemu chłopakowi trzymanemu przy budzie na sznurku. Myślałyśmy obie, ze adopcja bedzie ekspresowa. Niestety, młody ma bardzo skrzywioną psychiukę. Boi się ludzi, kuli się w kącie, najchętniej przebywa na balkonie, nie potrafi się zsocjalizować z innymi psami. Już miesiąc czeka na dom i chyba jeszcze to potrwa, bo ludzie zrażają sie jego zachowaniem. Trzymam kciuki za sunię.
  10. Pianka, czy masz może zdjęcie całej sylwetki pieska o imieniu Dingo? Bardzo mi zależy. Popłakałam się, kiedy go zobaczyłam. Jest bardzo podobny do mojego nieżyjącego już najukochańszego psa.
  11. Mnie interesują. Jesli ktoś bedzie się wybierał do tego schroniska, to proszę o wiadomość na PW. Mam zamówione dwie z moich tymczasowiczek, jak je wydam to moge wziąć jedną suczkę. Niestety, nie dam rady wiecej. Gdyby ktoś dał dom ratlerkom, to ja wezmę jakąkolwiek inną małą, dorosłą sunię.
  12. Oktawio, jesli możesz, to zmień tytuł, bo dziewczyny obie są już po sterylkach ;). Chyba świetny dom szykuje sie Łatce. Proszę o kciuki, bo dzis po południu bedę wiedziała na 100%. Warunki idealne, dom z ogrodem, ludzie doświadczeni. Tylko trochę daleko, ale mam nadzieję, że to nie zrazi jej potencjalnych przyszłych opiekunów.
  13. Właśnie Młody pojechał do nowego domu do Mysłowic. Pani cały dzień jest w domu, ma 7-letniego syna, więc dom wymarzony. Tylko Młody tych państwa obszczekał, panią chciał ugryźć, a mnie zalizywał, prosząc, żeby mógł zostać :-(. Siłą go wsadziłam do samochodu. Bardzo przykre takie rozstania, ale niestety nie moga wszystkie zostawać z nami. Teraz dzwoniła Pani, że Młody już jest w domu, uspokoił sie, poznaje się z synem i wszystko jest w porządku :lol:. Cassie stała się psem towarzysząco-obronnym. W domu jest idealna, grzeczna i spokojna, tylko obcych nie puszcza. Niestety, dalej nikt sie nią nie interesuje i nie chce odkryć, że za tym przecietnym wyglądem kryje się nieprzeciętny charakter. Zgrozia ma sie dobrze. Moja pani doktor ma stały kontakt telefoniczny z jej opiekunami. To chyba tyle wiadomości na dzisiaj ;)
  14. Ocelot, "troche" to źle powiedziane :evil_lol:, mnie skręcało z nerwów i juz planowałam jechac jej szukać. Całe szczęście, że trafiła na takich ludzi. Mało kto wolałby zmienić dobre ogrodzenie zamiast psa. No i najwieksze szczęście, że córka tych Państwa jest z Damą tak nierozłączna.
  15. Dama sama wróciła. Podobno od rana łapali ją po całej wsi i sie nie dało, a teraz sama z powrotem wróciła i przeskoczyła 1,5 m. ogrodzenie. Jest ubłocona, ale cała i zdrowa. jej własciciele będą teraz stawiac 2 m. płot.
  16. Mysza czuje się nad wyraz dobrze. Nie poznać, ze w ogóle była wczoraj operowana, a już na pewno, ze tyle miała wycinane. W nocy spała u nas w sypialni i przyszła do nas do łóżka, gdzie spała w nogach do rana. Jest niesamowitą lizawką. najbardziej upodobała sobie moją młodszą córkę. Cały wieczór nie odstępowała jej na krok, a mała piszczała z radości.
  17. Dziekuje, dostałam i wczoraj odpowiedziałam. Plakacik super.
  18. O dziwo Mysza czuje się dobrze. Nawet nie spodziewałam się, ale i tak trzeba jeszcze poczekać.
  19. Justyna, jeszcze dodaj do wydatków sterylkę i usuwanie guzów Myszy. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/673/dsc00026bz3.jpg[/IMG][/URL]
  20. Asia, ja też się wzruszyłam i ucieszyłam, bo już pomyślałam, że ona z nami zostanie do końca zycia. Jednak szczerze mówiąc, po tych wszystkich ostatnich akcjach, jestem całkowicie wykończona psychicznie :shake:. Wczorajszy przyjazd suczki z małymi, ich odjazd z powodu agresji matki wywołanej stresem oraz z powodu ich koszmarnej biegunki, całkiem mnie zdołował. Do tego dziś młody miał jechać do nowego domu, ale pani napisała, ze na razie sie wstrzymuje, no i młody zostaje. Teraz już po tych tymczasowiczach daję sobie na wstrzymanie, bo całkiem wysiądę. Łaciatka ma problemy z siusianiem. Chyba sie przeziebiła. Pije i leje co 15 min., oczywiście w domu, bo nawet nie zdąży dobiec do drzwi, antybiotyk nie pomaga.
  21. Właśnie miałam telefon od p. doktor, która operuje Myszę. Oceniła ją na 12 lat. Mysza ma już wyciętą macicę, ale miała dwa nowotworowe guzy każdy wielkości małego jabłka. jeden na jajniku, drugi w jamie brzusznej, do tego ma chorą wątrobę i trudności z krzepnięciem krwi. Już wczesniej kiedyś była operowana, tylko teraz trudno stwierdzić z jakiego powodu. Może też miała usuwany jakiś guz? Nie wiadomo, czy nie wystąpia komplikacje po operacji i czy będzie żyła. Mimo wszystko, jesli przeżyje, to ta pani, która była na nią chętna, weźmie ją. To jedyna dobra wiadomość w tej sytuacji :roll:.
  22. Właśnie miałam telefon od p. doktor, która operuje Myszę. Oceniła ją na 12 lat. Mysza ma już wyciętą macicę, ale miała dwa nowotworowe guzy każdy wielkości małego jabłka. jeden na jajniku, drugi w jamie brzusznej, do tego ma chorą wątrobę i trudności z krzepnięciem krwi. Już wczesniej kiedyś była operowana, tylko teraz trudno stwierdzić z jakiego powodu. Może też miała usuwany jakiś guz? Nie wiadomo, czy nie wystąpia komplikacje po operacji i czy będzie żyła. Mimo wszystko, jesli przeżyje, to ta pani, która była na nią chętna, weźmie ją. To jedyna dobra wiadomość w tej sytuacji :roll:.
  23. Bardzo dziękuję za kolejny bazarek. Dziś Mysza jedzie na sterylizację. Justyna, jeśli możesz, to dopisz do wydatków jeszcze rachunek za leki do oka Myszy 18 zł i 40 zł za pełną szczepionkę na młodego, zgarnietego z drogi, bo wczoraj dałam go zaszczepić. Dobra wiadomość. Młody dziś chyba jedzie do nowego domu do Warszawy :multi:. Nie wiem czemu miałam przepisaną dla Zgrozi Nivalinę 10 ampułek, a miałam dawać po 1/2 amp. przez 10 dni, więc zostało ich 5. Może ktoś potrzebuje dla jakiegoś powypadkowego psa? Jakbyście słyszeli, to dajcie znać, przesłałabym ją. Rachunek za oczne leki 18 zł (bez Isomilu, bo to sojowe mleko dla córci) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/3407/dsc00021sc1.jpg[/IMG][/URL]
  24. Asia wszystko wie najlepiej :evil_lol:. Wysłałam opisy i fotki. Nie wysyłałam młodego, bo chyba pojedzie do nowego domu :cool3:. Jesli mozna jeszcze póxniej dosłać zdjęcia jamnikowatej mamuski i jej dzieci, to bedę wdzięczna.
  25. Nie moge czytać o takich psach, bo serce mi pęka z bezsilności :-(. Mam już swoich tymczasowiczów, a tu co rusz czytam o kolejnych tragediach i wiem, że nie mam jak pomóc. Tyle lat w schronisku :roll:. Jak usłyszałam, ze mój Wolf spedził w schronisku 4 lata, to sie popłakałam z żalu i próbowałam sobie wyobrazić tyle dni i nocy w klatce, ale ośmiu lat nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić :shake:.
×
×
  • Create New...