Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Jest źle :-(. Łatka jednak najprawdopodobniej ma wadę wrodzoną. Wyniki wskazują na anomalie anatomiczne. Ciężar moczu jest jeszcze niższy, niż poprzednio. Łatka będzie operowana za tydzień. Łatka na dzień dzisiejszy ma odstawiony antybiotyk, bo nie ma infekcji. Mogłaby sobie tak zyć z wadą, gdyby mieszkała na zewnątrz lub całe zycie spedziła w pampersach. Na zewnątrz absolutnie nie nadaje się, bo pozostawiona sama wyje i ujada do ochrypnięcia, poza tym jest mała i krótkowłosa. Po kilku minutach spaceru sika co 3 minuty. Wątpie też, ze znajdzie sie dom, który weźmie psa, który kolejne kilkanaście lat spedzi w pampersach. Nie wiem, co robić. Łatka absolutnie u nas nie może zostać na stałe. Ja mam małe dzieci, dom pełen kotów i psów i nie dam rady jeszcze przyuczać psa do pampersów, a później zmieniac je przez kilkanaście lat :shake:. P. doktor powiedziała, że jesli w trakcie zabiegu nie bedzie zrostów tylko wada wrodzona, to proponuje eutanazję. Gdyby były też zrosty, to je usunie i może być lepiej. Będzie jeszcze konsultować się z p. doktor, która wykonywała USG, obie są świetnymi lekarzami. Znalezienie domu dla psa noszącego pieluchy graniczy chyba z cudem. Nie wiem, co robić. Nigdy jeszcze nie znalazłam się w takiej sytuacji, praktycznie bez wyjścia.
  2. Wynik będzie dziś po godz. 15, ale p. doktor już od razu nie widziała tego za dobrze, bo siuśki są bardzo jasne :shake:. Po nocy bez picia powinny być inne. Łatka zrobiła nad ranem pierwsze siusiu, ale przez sen w legowisko, te są drugie z rana, ale dalej bez picia, więc liczą się. Łatkę nic chyba nie boli. Szaleje, jest jej wszędzie pełno. Tylko, co z tego. Kto weźmie psa, który ciągle leje gdzie popadnie? Nasze zycie też jest zdezorganizowane, bo moja córeczka nie może swobodnie chodzic, kiedy jest Łatka na mieszkaniu, bo co kilkanaście minut jest kałuża, a roczne dziecko nie jest w stanie ich omijać, ja czasem tez nie nadążam ze zbieraniem ich. Do tego mam swoje lejące dwa szczeniaki i taki młyn, ze szkoda gadać.
  3. Mysza pojechała dzis do nowego domu. Oktawio, bardzo proszę o zmianę tytułu. Proszę równiez o przeniesienie wątku :lol:. Mysza pojechała do Państwa od Zgrozi i stamtąd odbierze ją jej nowa Pani. Podobno bardzo rozpaczliwie wyła za Andrzejem, tak się z nami zżyła. Niestety, taka kolej rzeczy :roll:. jesteśmy tylko przystankiem przed prawdziwym domem. Najważniejsze, ze czeka na nią kochająca Pani i ciepły dom.
  4. Koleżanka mi mówiła, że ona daje płatne za 10 zł, wtedy są na samym początku i duzo ludzi dzwoni. Ze zwykłych ponoc juz nie bardzo :roll:.
  5. Ja mam ze 2 kg Renala. Podajcie adres, na jaki mam ją wysłać. Może tyle też sie przyda. Spróbujcie kupić mu ze Stanów Azodyl. wiem, ze na którymś z serwisów ogłoszeniowych ktoś kiedyś sprzedawał. Ewentualnie prooducent wysyła pocztą lotniczą. Koszt ok 30 dolarów, a przesyłka ekspresowa 25 dolarów. Paczka dochodzi w 2-3 dni. Działa świetnie. ja zawsze podaję przy podwyzszonym moczniku czy kreatyninie.
  6. Yorkowaty ma już własny dom :multi:. Mieszka w Jastrzębiu z bezdzietnym małżeństwem. Proszę o zmianę tytułu.
  7. Monika55, ogłoś psy na Jasnecie. Najlepsze efekty, potencjalni chętni blisko i zawsze mozna domy sprawdzić. Moja koleżanka z Jastrzębia tam głównie ogłasza psy i jest najwiekszy odzew. możesz też podobno dać tam wyróznione ogłoszenie za niewielką dopłatą.
  8. No i niestety, dziś od rana znowu kałuża za kałużą :shake:. Jutro badanie moczu na zagęszczanie (bez picia). Basiapron z bazarków wpłaciła 64 zł, do tego Hesia 100 zł. Bardzo pięknie Wam dziękuję. Wydałam 90 zł na wizytę z USG i badaniem krwi, wiec zostało jeszcze 74 zł na kolejne badania. Mam nadzieje, że pojawią się również wpłaty z mojego bazarku.
  9. Pieknie dziękuję :lol:. Dziękuję również Hesi za kolejne 100 zł, które przesłała dla Łatki. Za wizytę z USG i badaniami krwi zapłaciłam 90 zł, drogi antybiotyk dostała gratis, więc jeszcze mam 74 zł na kolejne badania. Z mojego bazarku też powinna wpłynąc kasa, tylko na razie jedna osoba wpłaciła, wiec nie wiem ile to potrwa :roll:.
  10. Napiszcie coś wiecej. To pies czy suka, w jakim wieku, jak sie zachowuje? Trudno coś robić, jak o psie nic nie wiadomo :roll:.
  11. Basiapron, bardzo Ci dziekuję :lol:. Cassie nic nie potrzeba, ma sie dobrze, a nawet zaczyna za dobrze wygladać ostatnio :evil_lol:. Natomiast jesli byłas na wątku Łatki, to wiesz, ze jest bardzo chora i jeszcze trzeba kolejnych badań, żeby dokładnie ustalic przyczynę jej choroby. Dla łatki pieniądze są więc bardzo potrzebne.
  12. Na posiew mocz musi być czysty, a ja jej go nie potrafię złapać. Z tym, że ona na pewno ma jakieś bakterie, skoro ma taki stan zapalny pęcherza. Wczoraj dostała ten drogi lek gratis od firmy :lol:. Nie wiem, czy się łudzę, ale dziś wydaje mi się, ze mniej pije i sika. Może w końcu coś siekło te bakterie :roll:.
  13. Dzisiaj Łatka dostała jeszcze ten antybiotyk w iniekcji. Na piątek jesteśmy umówieni na badanie moczu, po nocy bez picia. Po konsultacji jest jeszcze jedna sugestia. Mianowicie może to być wada pęcherza lub dróg moczowych do niego prowadzących, czego nie da się stwierdzić na USG. To badanie powinno wszystko wyjasnić.
  14. Dom na Łatkę nie będzie czekał, bo Łatka moze tam trafic jedynie po szczepieniu i kwarantannie, a do tego długa droga. Sama tym ludziom zaproponowałam wzięcie innego psiaka. Łatka musi czekań na ewentualny zabieg, póxniej będzie dalej dostawać antybiotyki, po nich musi mieć 2 tyg. przerwy, zeby mogła zostać zaszczepiona, a po szczepieniu 2 tyg. kwarantanny. To juz będzie ok. 2 mies. Myslę, ze spokojnie możemy poczekać z szukaniem domu Łatce. jest ładna i młoda, wiec na pewno szybciutko ktoś ją będzie chciał. Z operacją czekamy tydzień. być może tylko przy szwach porobiły się zrosty i jak nici się rozpuszczą, to sie polepszy. Jutro obie panie doktor skonsultują ze sobą sprawę Łatki. Łatce nie mozna nawet pobrać moczu do badania cewnikiem, bo mógłby sie jej nasilić stan zapalny. Dzis nie było czasu na konsultacje, bo czekałam 3 godziny w przychodni i było już za póxno. To badanie moczu, które ma być przeprowadzone bez podawania jej picia, ma sprawdzić, czy jej nerki nie mają wady niewidocznej na USG.
  15. Z Katowicami jest inna sprawa. ja od kilkunastu lat z tego schronu zabierałam psy i koty na tymczas. Nikt nie robił mi zadnych problemów, wystarczyło tylko chcieć pomóc. Prawdę mówiąc, wcześniej były tu zakładane juz wątki kat. schronu, ale nikt nie był zainteresowany pomocą, aż do czasu Maciaszek, która organizuje teraz wszystko. Z Mysłowicami jest inaczej. Tam nie ma zadnej współpracy, ani zainteresowania nią. Kuba, chodzi mi ogólnie o małe sunie, bo tylko takie moge brac na tymczas :evil_lol:. gdyby cos szczególnie rzuciło Ci sie w oczy, to pisz. Moze akurat jakaś bedzie bardzo potrzebująca. Jak brałam Szprotę z tego schroniska, to utkwiło mi w pamięci koszmarne błoto wymieszane z moczem, ona stojąca na dachu budy, żeby nie grzęznąć w tym syfie i budy, przez których dziury było widac całe Mysłowice.
  16. Byłam dzis na USG z Łatką. Okazało się, ze Łatka ma prawidłowo zbudowane nerki. jeszcze mam zbadać mocz bez podawania jej picia, czy sie prawidłowo zagęszcza. Prawdopodobnie cierpi na silną infekcję dróg moczowych. Poza tym w badaniu widoczny był tez kikut macicy, który pozostał po sterylizacji. Na nim zrobiły się zrosty i uciska na pecherz, stąd nietrzymanie moczu. Chyba trzeba bedzie drugi raz operować Łatkę i usuwać zrosty. na razie dostała następne leki i czekamy, czy będzie jakiś efekt. Miała tez robione badanie kontrolne mocznika i kreatyniny. Muszę złapać jej siuśki na posiew, tylko nie wiem, jak tego dokonać, bo przerywa siusianie, kiedy tylko zbliżę sie do niej.
  17. Justyna, bedę pamietać. Jutro też mam ogłoszenia, a tylko Cassie może być wydana.
  18. Też jestem zdziwiona ;). Chyba ludzie szukają niewielkich, bezproblemowych psiaków, przy których nie będzie wiekszych kłopotów. U mnie sterylki odbywają się ekspresowo (dzieki Waszej pomocy), wszystkie są odrobaczane i odplone, więc ludzie nie boją się ich brac do siebie. Mam ich zawsze kilka, czyli moge dobrać odpowiedniego psa do oczekiwań i warunków potencjalnych opiekunów.Wydaje mi się, że każdy mały piesek, bez względu na wiek znajdzie w końcu dom. U mnie jest tak, że im wieksza tymczasowiczka, tym dłużej szukam jej domu. Pani Zuzi podeszła do sprawy bardzo rozsądnie. Uważa, że skoro ma dzieci, to lepiej wziąć dorosłego, sprawdzonego psa, niż szczeniaka, którym trzeba zajmować się jak kolejnym dzieckiem. Oby więcej było osób z takim podejściem.
  19. Wasze kciuki i łapki pomogły. Zuzia pojechała do swojego domu :multi::multi::multi:. Państwo okazali się bardzo miłymi i sympatycznymi, rozsądnymi ludźmi i zapewnili, że dadzą Zuzi dom na całe jej życie. Tylko mają zgryza z imieniem, bo już mają króliczkę Zuzię :evil_lol:, wiec bedą dwie Zuźki w domu. Zuzia była bardzo grzeczna. polizała mnie po nosie na pożegnanie i bez problemów pojechała.
  20. Oktawio, ona miała robione każde mozliwe badanie z moczu. Z badania ciężaru moczu wyszło własnie to, że jej nerki wcale nie zagęszczają go, tylko woda przez nią przelatuje. Wszystkie inne wyniki są najgorsze z mozliwych. Pisałam juz: silna leukocytoza, krew w pecherzu. Tylko p. doktor miała nadzieje, że polepszy sie jej po lekach, a tu nic :shake:. Dodatkowo po lekach w injekcji, które dostała w lecznicy, uczuliła się. Spuchły jej powieki, zaczerwieniły się i zaczęła łzawić. Dziś na powiekach pojawiły sie jakieś pecherzyki. nie wiem w końcu, czy to uczulenie, czy wina nerek. Dlatego chcę jechaćjeszcze na USG, bo może z jej nerkami nic nie da się zrobic, skoro leczenie nie pomaga? Miałam sunię, która miała wrodzoną wadę nerek i musiałam ją uspić jak miała rok , bo jej nerka rozrosła się do monstrualnych rozmiarów. Lekarze ją operowali i zasugerowali eutanazję, jak ją otworzyli. Supergoga, dziekuję bardzo. Podam jutro konto, jak dowiem sie, co bedzie miała robione.
  21. No to nie bardzo ciekawa sytuacja :shake:. Nikt nie da 300 zł, gdybym namówiła kogoś na DT, do tego jeszcze koszty zabiegu :roll:. Może uda się bliżej znaleźć jej jakiś tymczas. Podniosę w takim razie sunię, skoro nie mogę inaczej pomóc.
  22. Bardzo sympatyczna Pani umówiła się po Zuzię. Prosze o kciuki. Wieczorem dam znac, czy sie udało.
  23. Czy coś wiadomo o jej charakterze? Jaka jest w stosunku do innych psów, do ludzi? Czy możliwa byłaby jej sterylizacja w schronisku? Jorik też nie dawał mi spokoju i udało mi się na szczęście znaleźć mu dobry DT. Za dwa tyg. koleżanka, która go ma bedzie we Warszawie. Może udałoby się wtedy zorganizować transport suni do Warszawy, gdybym znalazła dla niej chociaż DT? Tylko musze coś więcej o niej wiedzieć.
×
×
  • Create New...