Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Hesia, dziekuję. Pieniądze wpłynęły. Łatka dalej dostaje antybiotyki. Jest troche lepiej, ale nie idealnie. Dziś jedziemy na badania i ew. zmiane leku. Wczoraj naszej p. doktor nie było w pracy. Łatka wczesniej była u mojej mamy, ale mama jej już nie chciała, więc wzięłam ją do siebie. Ja rzadziej z nią wychodzę i Łatka mniej sika. Ledwie wyjdzie na spacer, to sika co 3 min. Chyba jednak jest tak przeziębiona, bo w cieple znacznie ograniczyło się jej siusianie.
  2. Dziś jest umówiony zabieg. Jeśli ktoś może wesprzeć Zuzię, to bardzo proszę :roll:.
  3. To niestety sunia nie będzie miała jak do mnie dojechać :shake:. myślałam, że trasa biegnie gdzieś bliżej Katowic.
  4. Reno, napisz jaką trasą jedziesz?
  5. Poker, deklaracje zaczęły się od postu przed Tobą.
  6. Czyli nie dałoby się upchnąć do ratlerków czwartego małego pieska? Pisałam, że mam teraz 4 tymczasowiczki, ale dziś jedną maja przyjechac oglądać ludzie. jesli uda się którąś wydać do piatku popołudnia, to też chciałabym uratowac jedną. Myślałam o tej czekoladowej suni, której brzuch widać na ratlerkowym zdjęciu, zeby nie została tam, jak ratlerki pojadą :-(.
  7. Może napisz w tytule, ze prosisz Sosnowiec i Dąbrowę o pomoc, aktualny tytuł nie sugeruje beznadziejnej sytuacji suni. Popytaj znajomych, czy nie wzieliby jej tylko na dom tymczasowy, pewnie ktos sie znajdzie. Gdybyś tu zrobiła jakieś bazarki, czy ktoś wsparłby sunię, to udałoby sie ją wysterylizować. Suczkę możesz ogłaszać w lokalnej prasie i powinna szybko znaleźć dom, bo jest ładna. Zrób jej ogoszenia na Allegro i aleGratce, albo jesli nie potrafisz, to poproś tutaj. Wysterylizowana, zadbana suczka, o której jesteś w stanie powiedziec cos konkretnego z domu tymczasowego ma szansę na szybkie znalezienie domu. Często psy o delikatnej psychice reagują taką płochliwością, a w domu okazują sie wielkimi piesciochami. Ja mam teraz trzecią sunię ze sosnowieckiego schroniska. Sterylizacje i leczenie były mozliwe dzieki pomocy forumowiczek. Gdyby nikt suni nie chciał przyjąć na tymczasowo ze wzgledu na koszty, to można zaproponować np. karmę, czy wsparcie finansowe na jej utrzymanie.
  8. Moją Myszę Oktawia określiła wielkości kota :evil_lol:, ale jest ok. 8 kg. Gdyby sie udało z przenocowaniem ratlerków, to ja tez prosiłabym o uwzglednienie jeszcze dla mnie jednej małej suni:oops:. Na piatek dałam ogłoszenie w lokalnej gazecie i powinnam którąś wydać, bo zainteresowanie drobnymi suniami w mieście jest duże. Prosiłabym wtedy tel. do osoby, która pojedzie do schronu, żebym mogła dac znac, czy uda mi sie suczkę zabrać. Za wykup zapłacę. Tylko czy trasa do Wrocławia przebiega gdzies w pobliżu, bo nie sprawdzałam na mapie.
  9. Napisałam wiadomość do osoby, która pomagała w Łodzi poprzednim razem.
  10. Do sterylizacji Zuzi Terenia1 dołozyła 30 zł :lol:.
  11. Wreszcie Zuzia przełamała się. Dziś w nocy spała, a nie stała na baczność pod drzwiami. Rano nawet przywitała się radośnie i merdała ogonkiem. Była dziś na spacerze razem z moimi psami i nawet było nieźle ;). Spróbuję ją umowić na zabieg na jutro, choć nie wiem, czy dam radę, bo dziś cały dzień nie będzie naszej p. doktor i nie wiem, czy uda mi sie dodzwonić.
  12. Jesli chodzi o to, że zostanie pokryta, to schronisko tego ryzyka nie wyeliminuje. Tam towarzystwo w kojcach jest mieszane. Moja Zgrozia i Cassie były trzymane z dwoma samcami onkiem i rottkiem. Jesli już koniecznie musisz oddać sukę do schroniska, to wybierz inne. Odradzam też Mysłowice. Pokryta suka w okolicznych schroniskach będzie miała marne szanse.
  13. Jeśli zamierzasz ją odwieźć do sosnowieckiego schroniska, to sobie daruj. Wcześniej, czy później zostanie i tak uśpiona. Może wybierz inne schronisko, gdzie sunia będzie miała wieksze szanse. To jest Zgrozia, zabrana dwa dni przed planowanym uśpieniem. Tak wyglądała po pobycie w tym schronie: [CENTER][URL="http://imageshack.us/"][SIZE=3][IMG]http://img352.imageshack.us/img352/756/dsc02419sm3.jpg[/IMG][/SIZE][/URL] [/CENTER]
  14. Justyna, a nie dałoby mu się załozyć czegos innego zamiast ciężkiego gipsu ? Dla mojego kota dostałam zamiast gipsu plastikową siatkę, która staje sie elastyczna po namoczeniu w ciepłej wodzie, ładnie daje się formować na łapie i później twardnieje. Przy brzegach mozna ją profilować nozyczkami według potrzeb, żeby nie urażała ciała. Zupełnie nie przeszkadza. Może udałoby się chociaż zabrać psiaka na wizytę do jakiegoś weta lub zapłacić schroniskowemu lekarzowi za zrobienie takiego usztywnienia? Może ktoś wspomoże młodzika, przed nim jeszcze całe, długie zycie :roll:. Sama teraz zbieram na sterylkę niechcianej Zuzi, wiec pomóc finansowo nie mogę :oops:.
  15. Właśnie tak pomyslałam i wznowiłam ogłoszenie Myszy. Ma naprawdę duzo wejść w porównaniu z innymi suniami. Może akurat ktoś jeszcze się znajdzie i problem sie rozwiąże? Dziś dałam płatne ogłoszenia do prasy. Myślę, że to powinno pomóc.
  16. Hesia, bardzo dziękuję. Teraz jestem sama z dziećmi w domu, wiec nie wiem czy dziś dam radę pojechać. Najwyżej jutro pojedziemy do Tychów, bo tam jest USG i od razu mogę zrobić badania.
  17. Tereniu, jakbyś mogła, to przeslij te 50 zł od poprzedniej włascicielki na sterylkę Zuzi. Wolałabym coś wpłacić przy zabiegu, a na razie jest 40 zł, które Zuzia dostała na szczepienie. Mam już od wczoraj sprawne auto, więc chciałabym umówić ją jak najszybciej.
  18. Ta pani miała wziąć Myszę, póxniej chciałam dać jej Zuzie, a teraz sama nie wiem którą :roll:. Pani przyjeżdża do domu 5 grudnia i do tego czasu muszę sie zdecydować. Ogłaszam obie, bo może akurat ktos się znajdzie.
  19. Kombinowałam, a na pierwszej stronie schroniskowego wątku, Oktawia wstawiła nr tel. 024/356-05-42. Może ktoś o silnych nerwach zadzwoni :roll:?
  20. Może po prostu tam zadzwonić i powiedzieć, że znajoma, która brała pieska mówiła o takich psach i chcielibyśmy je przygarnąć? Wtedy mozna by się tez dowiedzieć o cenę wykupu. Na tym zestawieniu schronisk, które było tu wstawiane chyba jest do nich telefon.
  21. Już wysyłam, dzieki :lol:.
  22. Mają szczenięta i to "produkcji własnej". Nie usypiają ślepych miotów.
  23. Hesia, bardzo dziękuję, ale już zasponsorowałaś sterylkę, więc na pewno dasz radę? Zuzia musi być wysterylizowana, bo inaczej jej szanse na dom są prawie zerowe. Kto weżmie starszą sukę, która jeszcze ma ciążę urojoną i mlekotok :shake:. Jeśli wydam dodatkowe pieniądze na Łatkę, to już nie starczy na sterylkę. Zuzia tak tęskni, że nadal praktycznie "mieszka" pod drzwiami. Teraz już jest poprawa, bo siada, przez pierwsze 3 doby stała. Bardzo chciałabym domku dla niej. Zrobię następny bazarek. Mam już naprawiony samochód i muszę umówić następny termin zabiegu. Nie wiem, czy te dolegliwości mogą wynikać ze sterylizacji. Łatka już wcześniej dużo sikała, ale jeszcze trzymała mocz w czasie snu. Wydaje mi się, że badanie krwi, moczu i USG wyjaśniłoby sprawę. Może ma tak duży stan zapalny dróg moczowych, spowodowany warunkami oborowymi? Może zabieg spowodował poglębienie sie tego stanu. To kilkumiesięczna suczka, więc raczej żadne przyczyny fizyczne, np. guzy, mięśniaki nie wchodzą w grę, zresztą dopiero była otwierana, a p. doktor, która ją operowała jest bardzo uważna i niczego w środku nie przeoczyłaby. Jakbyście widziały, jak Mysza śmiga po operacji i usunięciu swoich olbrzymich guzów :crazyeye::evil_lol:. Biega, szaleje, szczeka, odbija sobie chyba lata bólu.
  24. Na początku każdego wątku z tego schronu Oktawia chyba podawała linki do pozostałych, ale z tego co widzę, to często ludzie nie wiedzą o innych. Tutaj jest ratlerkowy: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/2-1-ratlerki-seniory-w-depresji-schron-kotliska-przed-kutnem-pilnie-transport-pomocy-124519/[/URL] Pewnie nikt nie zgłosił nigdzie tego, co tam się dzieje. Wydaje mi się, ze trzeba by jakoś zgrać między wątkami ewentualne zabranie z tego schronu psów. Nikomu tam nie jest po drodze, nikt z pobliża sie nie interesuje, więc może gdyby zrobić jakąś wspólną akcję wypadową, zbierać pieniądze na wykup czy transport, to udawałoby się ratować choć cząstkę tych zwierząt. DT dla 3 ratlerków jest, ale znowu wszystko rozbija sie o kasę i brak mozliwości :shake:. Ja miałam miejsce dla kolejnej suczki, ale już znowu trafiła do mnie inna z pobliskiego schronu. Jeśli wydam którąś, to z chęcią wziełabym następną kotliskową bidę.
  25. Do mnie ciągle dzwonia ludzie szukający malutkich psów. Im mniejszy pies, tym wieksza szansa na dom. Ze Silesii nikt się nie odezwał. Wydaje mi się, że ludzie interesują się tam psami pod wpływem chwili, a później w domu, po zastanowieniu, rezygnują. Największym zainteresowaniem cieszy się Łatka, tylko że jest z nią coraz gorzej :-(. Teraz Łatka budzi się za każdym razem w kałuży moczu. W czasie, kiedy śpi rozluźniona, siusie wyciekają z niej stróżką. Antybiotyki (kolejne) nie pomagają :shake:. W czasie aktywności siusia co 15-30 min., oczywiscie w domu, bo nie dojdzie do drzwi. To młoda, 7-mies. suczka, więc jest to duży problem. Niestety, nie mam pieniędzy na USG i badania, bo ledwo może starczy na sterylizację Zuzi. Na dzień dzisiejszy Zuzia ma 40 zł i 50 zł ma przesłać dla niej Terenia. Tutaj jest 104 zł. Z mojego bazarku na razie będę miała 25 zł. Utrzymanie psów, koszty ogłaszania i paliwa na jeżdżenie po wetach, to nie problem, ale koszty leczenia już tak. Łatka przyjechała do mnie przypadkowo, dowiedziałam sie o niej, jak już jechała z Myszą, a już na pewno nie spodziewałam sie takich komplikacji. Jedynie Cassie jest bezproblemowa i jest to pies, którego chciałabym mieć. Totalny brak urody nadrabia superaśnym charakterkiem :lol:.
×
×
  • Create New...